


Pozostać sobą czy dopasować się do grupy?
Kto jest największym łobuzem w paczce przyjaciół z elitarnej szkoły baletu w Paryżu? Oczywiście Zoya! Rudowłosa dziewczyna z Korsyki, która zawsze się spóźnia i ponad wszystko lubi się wygłupiać. Zwłaszcza wtedy, gdy nauczyciele wymagają od uczniów posłuszeństwa.
Jednak dopiero zniszczenie kostiumu słynnego tancerza wpędza ją w naprawdę poważne tarapaty. Czy dziewczynka zostanie wyrzucona ze szkoły? Co z ważnym przedstawieniem? Przecież Zoya zawsze marzyła o balecie. Ale skoro nie umie i nie chce się dostosować, to może jej miejsce jest gdzie indziej?
Czwarty tom bestsellerowej francuskiej serii „Baletnice” o kulisach nauki baletu w elitarnej szkole przy Operze Paryskiej, którą pokochały dziesiątki tysięcy dziewczynek. Ta książka pokaże Twojemu dziecku, że wrażliwość i pasja są siłą, która może wiele przezwyciężyć w pełnej uniesień i porażek walce o spełnienie marzeń. Wyjątkowe historie o dziewczynach i chłopakach z prestiżowej szkoły tańca w Paryżu, którzy muszą codziennie mierzyć się z rywalizacją, zazdrością i swoimi słabościami, by udowodnić, jak kochają balet.
We Francji nieprzerwanie od 2016 roku ukazało się już 18 tomów! Sprzedano ponad 300 000 egzemplarzy!
Poznaj dotychczasowe tomy serii:
1. Przyjaciółki i rywalki,
2. Prawie idealna,
3. W cieniu brata.
Kolejne już wkrótce!
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o., ul. Kościuszki 37, 30-105 Kraków (PL), numer telefonu: 126199500, adres e-mail: sekretariat@znak.com.pl
| Autor | Elisabeth Barféty |
| Wydawnictwo | Znak |
| Seria wydawnicza | Baletnice |
| Rok wydania | 2021 |
| Oprawa | twarda |
| Liczba stron | 160 |
| Format | 14.0 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-240-7528-7 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788324075287 |
| Waga | 400 g |
| Data premiery | 2021.08.11 |
| Data pojawienia się | 2021.07.12 |
Produkt niedostępny!
Ten produkt jest niedostępny. Sprawdź koszty dostawy innych produktów.
Ile razy zrobiłaś/- łeś coś żeby się dopasować?
Nie wróciłaś z brudnymi kolanami z meczu, bo tak nie wypada dziewczynkom?
Poszedłeś się siedzieć z chłopakami bawić się autami ze spojrzeniem tęsknie wpatrującym się w zabawkową kuchnię?
Oddałaś swoją ulubioną zabawkę, bo "trzeba się dzielić"?
Zrobiłeś coś dla zgrywy, a konsekwencje tego ponieśli także inni?
Ten gryzący sweter otula nas szczelnie z niemal każdej strony, zmusza nas do bycia szarym, przykładnym i miłym. Sprawia to czasami, że dziecko nie mogąc odnaleźć się w świecie z tak wysokimi murami, gubi się, nie radzi sobie, czasami się buntuje.
Zoya nie potrafi i nie chce być wzorową uczennicą z elitarnej paryskiej szkoły baletowej. Właśnie- elitarnej- czy jest więc w niej miejsce dla nieposkromionego rudzielca? Zoya to dusza towarzystwa, osoba nieustannie żartująca, wymyślająca coraz to nowe szalone pomysły nie myśląc o konsekwencjach. Dziewczyna nie zastanawia się nad skutkami swojego zachowania nawet wtedy, kiedy szansa spełnienia jej ogromnego marzenia jest na wyciągnięcie point... A przyjaciele przestrzegają ją przed zbliżającą się granicą, której przekroczenie może być dla rudowłosej dziewczyny dotkliwe.
Kiedy Zoi zdaje się, że wszyscy są przeciwko niej, nawet przyjaciele, którym zaczęło przeszkadzać jej buntownicze (czasami nawet błazeńskie) zachowanie, rodzi się w niej złość, z którą nie potrafi sobie poradzić i finalnie tak też się staje. Co z występem w Operze Garniera? Co z jej dalszym losem w Szkole Tańca Opery Paryskiej? I w końcu, co z jej paczką przyjaciół?
To książka o przyjaźni, o empatii, a także o podążaniu za marzeniami. Dopiero na końcu jest to dla mnie książka o balecie, wokół niego wszystko w tej książce oscyluje, wokół życia w szkole baletowej. Zaś przede wszystkim to książka o odwadze bycia sobą, tak jak zaznaczyłam na wstępie, ale także o poczuciu odpowiedzialności za swoje zachowanie, o przewidywaniu jego konsekwencji, w końcu o takim złotym środku. Czymś pomiędzy byciem stłamszonym a przekraczaniem granic, również granic innych osób. Ten środek to dla mnie dbanie o siebie jako jednostkę, pamiętając o tym, że jest się członkiem społeczeństwa, także poprzez poprzez dostrzeganie innych, empatię. Zatem choć ta historia rozgrywa się w paryskiej szkole baletowej przystaje do problemów dzieci w polskiej rzeczywistości, w polskiej szkole i codzienności.
Oprócz waloru edukacyjnego, jaki niezaprzeczalnie ta książka posiada, zwróciłam również uwagę na dużą czcionkę, która sprawia, iż lekturę dobrze będzie się czytało młodym czytelnikom. Całości dopełniają piękne czarno-białe ilustracje, czasem minimalistyczne acz pełne finezji.
Recenzja na profilu IG _ksiazkowanie_
Najnowsza powieść Elizabeth Barféty jak zawsze łączy wątki bliskie wszystkim młodym wielbicielom baletu z pełnymi emocji i niezwykle dynamicznymi scenami z życia codziennego. Tu przyjrzymy się losom Zoi, bardzo żywiołowej i pełnej pozytywnej energii młodej uczennicy. Jej perypetie będą dla czytelników doskonałym przykładem tego, że niczego nie należy brać za pewnik. Otóż Zoya ma ogromny talent, przez co często nie musi nad postępami pracować tak długo i ciężko jak jej rówieśnicy. Trudno powiedzieć, czy to właśnie z tego powodu tak często pozwala sobie na żarty i dowcipy, które nie pozostają bez konsekwencji, nierzadko dla całej klasy. To wszystko sprawia, że przyszłość dziewczynki w szkole staje pod znakiem zapytania. Czy znajdzie w tej sytuacji oparcie w grupie przyjaciół? Do jakich wniosków dojdzie?
„Baletnice. Mała buntowniczka” wzbudziła we mnie niemałe emocje. Dlaczego? Gdyż losy głównej bohaterki były mi bardzo bliskie. Każdy, kto choć raz wpędził kolegów w tarapaty niewinnym żartem, lub stał się ofiarą takiego małego psotnika, wie, że takiej sytuacji towarzyszy zawsze ogrom uczuć, od złości, poczucia niesprawiedliwości, bo żal, smutek i rozczarowanie. Młodzi ludzie stają wtedy przed jednym z ważniejszych pytań. Co zrobić? Umiejętność sięgnięcia do swojej odwagi cywilnej jest nie do przecenienia i cieszę się, że autorka wykorzystała właśnie postać uroczej i niepokornej Zoi, by poruszyć ten ważny temat. W końcu nierzadko nawet te niewinne żarty mogą doprowadzić do eskalacji emocji i przykrych konsekwencji.
Jak każda powieść z tego cyklu o młodych tancerzach, tak i „Mała buntowniczka” jest lekturą przyjemną i lekką, niepozbawioną dużych emocji i dynamiki w akcji. Jak zawsze nie zabraknie tu tanecznych wyzwań i cudnych ilustracji, na których baletowe kadry cieszą oko. To połączenie ciekawej, wartościowej treści, pomagającej poznać życie młodych adeptów Szkoły Tańca Opery Paryskiej oraz subtelnej i uroczej warstwy graficznej sprawiają, że z dużą radością sięgamy po kolejne tomy i cieszę się, że tak wiele jeszcze przed nami. Gorąco polecam, nie tylko fanom baletu :)
Kolejna, w mojej ocenie wartościowa, książka dla dzieci 6+ (choć pewnie większe uznanie znajdzie wśród dziewczynek, to jednak męskich bohaterów w niej nie brakuje), która obok tematy baletu, przekazuje też inną, ważną lekcję.
W tej części skupiamy się na Zoi- jednej z najmłodszych uczennic szkoły baletowej. Zoya jest tzw. szczurkiem - czyli uczennicą najmłodszych klas. Dziewczynkę charakteryzuje duży temperament, przejawiający się w skłonności do płatania różnych figli. To właśnie z tego powodu tak często gości w gabinecie dyrektorki szkoły 😉 Przyjaciele Zoi początkowo uczestniczą w mniejszym lub większym stopniu w jej żartach, ale szybko okazuje się, że nie jest to według nich dobre zachowanie. A sama Zoya otrzymuje bolesną lekcję, która pozwoli jej na właściwą ocenę swojego postępowania.
W tych książkach obok tiulu i tutu otrzymujemy znacznie więcej. Ukazane relacje między uczniami, naukę o konsekwencjach, które niesie nasze postępowanie, czy zasady wzajemnego szacunku. Oprócz tego w każdej z części poznajemy inną, słynną operę, poszerzając tym samym horyzonty muzyczne 🙂
Dopiero co skończyłam "Małą buntowniczkę", a już czekam na kolejny tom!
Nigdy nie ukrywałam, że jestem wielką miłośniczką historii dla dzieci. Zwykłe przygodówki, dziecięca fantastyka, książki popularnonaukowe dla najmłodszych - połykałam je wszystkie w mgnieniu oka.
"Mała buntowniczka" to powieść, która w przystępny sposób pokazuje konsekwencje lekkomyślności i nadmiernych wygłupów. Główna bohaterka, Zoya, zniszczyła kostium słynnego tancerza i musi ponieść konsekwencje. Na szczęście potrafi wyciągnąć wnioski ze swoich błędów, a do tego ma wspaniałych przyjaciół, którzy wspierają ją pomimo jej niedoskonałości!
Uważam, że warto sięgnąć po tę książkę. Pokazuje, że warto uczyć się na swoich błędach i podkreśla, że każdy zasługuje na drugą szansę. Jestem pewna, że spodoba się nie tylko dziewczynkom, ale też chłopcom! :)
Książka ,,Mała buntowniczka” jest częścią serii ,,Baletnice” napisanej przez Elizabeth Barféty. Akcja utworu dzieje się w prestiżowej francuskiej szkole tańca, gdzie młode bohaterki i bohaterowie mierzą się z wyzwaniami szkolnymi, tanecznymi oraz społecznymi. Uczą się radzić sobie z zazdrością, presją i wieloma wyzwaniami stawianymi im przez życie.
W tym tomie bardzo żywiołowa Zoi, która uwielbia żarty i śmiech, musi stawić czoła konsekwencjom swoich działań. Wybryki i nieprzemyślane zachowania dają się we znaki nie tylko jej, ale również całej paczce przyjaciół. Jak zareagują na nie przyjaciele? Czy zakceptują Zoi taką, jaka jest? Kto okaże się dobrym aniołem stróżem naszej bohaterki? Czy występ w operze się uda?
Pięknie wydana książka cieszy oko i wciąga w świat młodych tancerzy. Poza fabułą na końcu książki wprowadzone zostały krótkie opisy przybliżające historię opery oraz funkcjonowania szkoły. Jest to świetna publikacja dla wszystkich dzieci, nie tylko tych kochających taniec. 😊
To nasz drugi tom z serii (pierwszym był "W cieniu brata" - wybrałam książkę specjalnie dlatego, że połączenie balet+brat wydało się mi ciekawe na tyle, żeby sprawdzić, co na to synowie i córka), już od tytułu stał się bliski mojemu sercu - taki "bunt" jakich wiele widzę u nas w domu, pomyślałam, dobrze się wpisze w rodzinne wieczorne rozmowy. Szczególnie, że na dźwięk słowa "dyscyplina" dostaję dreszczy... Książka nie zawodzi, czytając, kilka razy się wzruszyłam, kilka razy na dłużej zamyśliłam - nad tym, że wielu dorosłych mogłoby się od uczennic i uczniów szkoły baletowej uczyć empatii, wyrozumiałości i wybaczania. Zoya, która rozrabia jak pijany zając ma... cudownych przyjaciół. A my kilka długich i pełnych przemyśleń rozmów o tym, że nikt nie jest doskonały. Ciekawostki na temat świata baletu - na plus. Polecam!