
Cały świat pokochał Kapitana Tsubasę mangę i anime o losach utalentowanego młodego piłkarza, jego kolegach i rywalach z boiska. Tsubasa rozpalał też wyobraźnię największych gwiazd futbolu. Do śledzenia jego przygód przyznawali się Leo Messi, Andres Iniesta, Thierry Henry, Lucas Podolski czy Kylian Mbappe. Perypetie kapitana drużyny Nankatsu śledzili również młodzi ludzie w Polsce, gdzie całe pokolenie wychowało się na anime pokazywanym w stacji telewizyjnej Polonia 1.
Yoichi Takahashi opowiada w swojej autobiografii nie tylko o tym, jak stworzył kultowego bohatera. Wspomina też rodzinny dom i pasję do baseballa, początki kariery mangaki i problemy z przebiciem się ze swoimi pomysłami, wreszcie debiut i ciężką pracę, która doprowadziła do podbicia serc fanów.
Jak stworzyłem Tsubasę to bogato ilustrowana książka, pełna historii i ilustracji postaci takich jak Tsubasa Ozora, Genzo Wakabayashi, Kojiro Hyuga, Jun Misugi, Taro Misaki czy Ryo Ishizaki wszystkich tych, których fani znają z Kapitana Tsubasy.
| Autor | Takahashi Yoichi |
| Wydawnictwo | Open Beta |
| Rok wydania | 2025 |
| Język | polski |
| Oprawa | miękka |
| Kod paskowy (EAN) | 9788397451520 |
| Data premiery | 2025.06.06 |
| Data pojawienia się | 2025.06.06 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 9 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Jak tylko zobaczyłam tą publikację wiedziałam, że ją muszę przeczytać. I musi stanąć na półce między innymi ważnymi książkami mojego życia.
Polska, początek lat dziewięćdziesiątych. Telewizja Polonia 1 emitowała pierwszą (lub jedną z pierwszych) w naszym kraju anime. Wracałam ze szkoły i razem z młodszym bratem oraz tatą oglądaliśmy z zapartym tchem "Kapitana Tsubasę". Podziwialiśmy jego zapał i determinację. Trzymaliśmy kciuki za każdy rozgrywany mecz. Krzyczeliśmy przed telewizorem, komentowaliśmy zagrania, podpowiadaliśmy komu powinien podać piłkę.
Czy jestem fanem piłki nożnej? Nie bardzo. Czy umiem grać? Cóż, jest takie powiedzenie, że gruby na bramkę... Gdy ja grałam (powinno być "grałam") z chłopakami, to na bramce lądowała ta chuda. Ta najsłabsza, czyli ja. Ale wiecie co...? Granie w piłkę, próby podań, czy triki piłkarskie wzorowaliśmy na "Kapitanie Tsubasie". Ten serial nas nakręcał, dawał radość, motywował do działania.
W książce Takahashi opisał swoje marzenie - zostanie mangakę. Pokazał jaką drogę przeszedł - od zainteresowania komiksami, po tworzenie swoich pierwszych rysunków i krótkich historii, które pokazywał kolegom, aż po pierwsze próby wygrania w konkursach organizowanych przez magazyn publikujący mangę w odcinkach oraz pracę w nim i stworzenie swojego wielkiego dzieła. Działa, które pomimo upływu tylu lat (japońska publikacja przypada na rok 1980!) nadal cieszy kolejne pokolenia młodych (i tych starszych) odbiorców mang i fanów piłki nożnej.
Yoichi Takahashi nie opowiada o swoim wielkim sukcesie, nie chwali się swoją mangą. Pokazuje nam jaką drogę przeszedł, by urzeczywistnić swój cel - zostanie magnaką. Bo jak sam powtarza "cele, nie marzenia". Bo ważne jest to, by nie pasywnie czekać na to co przyniesie los, lecz zabrać się do pracy. Szlifować warsztat dzień za dniem. To żmudna praca, ale to ona przybliża nas do wyznaczonego celu.
Dwie rzeczy mnie zaskoczyły. Pierwsza to, jak pracuje się przy tworzeniu mang. Wiadomo jest pomysłodawca, realizator pierwszych kresek. Ale zanim trafi ona do publikacji pomaga przy niej cały zespół - asystencie są odpowiedzialni na wypełnienie tła, a główny rysownik za linie postaci, czy wykończenia znaczących elementów. To całkiem inny system pracy niż przedstawił w swojej publikacji "Samotność komiksiarza" Adrian Tomine. Drugą rzeczą, którą mnie zaskoczyła, a nad którą w ogóle się nie zastanawiałam - to fakt, że w ówczesnej Japonii piłka nożna nie była popularna. A stworzenie mangi o takiej tematyce musiało być dużym wyzwaniem dla twórcy, ale także dla odbiorców. Dzieciaki czytające komiksy poszukują raczej tego co znają, łatwiej się utożsamiać z bohaterami. A tu wielki szok - mało znana dyscyplina sportu, bohater, która nie jest najlepszy, a dopiero się uczy, rozwija w tym co kocha. Myślę, że to przekonało do serii tyle osób. nie tylko w Japonii, ale na całym świecie - zwykły dzieciak, cel jaki sobie stawia i proste zasady gry (pamiętam, że wszystko było tłumaczone).
Myślę, że dlatego wszyscy kochaliśmy wtedy ten serial - pokazywał jak ważna jest praca, podnoszenie swoich umiejętności i współpraca nawet z tymi, których nie lubisz. Dzień za dniem, by stawać się coraz lepszym w tym co robisz i co kochasz. Uniwersalne prawdy życiowe, podane w łatwy i przystępny sposób. Autor pokazał nam we swej autobiografii, że to czym nas zachwycał w swojej mandze, jest jego prawdą życiową. Tak żyje i pracuje.
Sama publikacja jest bardzo prosta - okładka w bieli i czerni z przyciągającym wzrok kolorowym tytułem. Rozdziały są ustawione chronologiczne według lat i dokonań autora. Oznaczone są poszczególnym postaciami z mangi. Biografia zawiera też całostronicowe postacie bohaterów serii. Narracja autora jest bardzo oszczędna, techniczna, sucha. Całość jest trochę infantylna, ale chyba miała trafiać do młodych odbiorców odkrywających świat mang i footballu. I do starych fanów - jako sentymentalna podróż do beztroskich lat dzieciństwa.
Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl
Tsubasa to chyba najbardziej wpływowa manga sportowa, jaka zawładnęła światem i bez cienia wątpliwości po dziś dzień jest otoczona kultem. Y'ichi Takahashi przedstawił mi swoje życie, zabierając mnie w podróż od dzieciństwa, przez młodzieńcze fascynacje aż po sukces swojego dzieła, który wywarł tak wielki wpływ zarówno na popkulturę jak i realny świat sportu.
Książka nie ma w sobie zbyt wiele z klasycznej biografii, ponieważ ma bardziej osobisty emocjonalnie wydźwięk, Takahashi opowiada o marzeniach, determinacji i miłości, jaką obdarzył rysowanie. Autor szczerze piszę o odrzuceniu przez licznych wydawców, poszukiwaniu swojego stylu i decyzji, która była strzałem w dziesiątke, mimo że była zupełnie nieoczywista, ponieważ temat mangi, jakim jest piłka nożna, która w Japonii nie cieszyła się zbyt wielką popularnością.
Zdecydowanie mocnym punktem książki są ilustracje od szkiców koncepcyjnych, po kadry z gotowej mangi, które pomimo upływu lat niezmiennie zachwycają.
?Książka ukazuje również jaki wpływ manga wywarła na świat w tym Polskę, gdy serial był towarzyszem dzieciństwa nieco starszego już dziś pokolenia. Takahashi z dumą, ale bez zadęcia opowiada, jak historia może pokonywać bariery kulturowe, językowe i geograficzne, przy tym być inspiracją dla ikon sportu.
„Jak stworzyłem Tsubasę” jest inspirującą opowieścią, którą aż ocieka pasją, bo to w gruncie rzeczy nie tylko historia powstania kultowej mangi, ale o odwadze w twórczości i sile, jaką mogą dać marzenia. Jeśli lubicie zaglądać za kulisy, to zdecydowanie warto poznać historię Takahashiego.