
Położone w górach, nad brzegiem jeziora małe miasteczko ma wiele uroku. Ludzie się tu znają i wiedzą o sobie wszystko. Jest bezpiecznie i spokojnie. Tak przynajmniej było do dnia, w którym doszło do makabrycznego morderstwa. Jego ofiarą była Rosalind Ryan – młoda i piękna nauczycielka. Znaleziono ją w pobliskim jeziorze, a wokół jej ciała unosiły się czerwone róże. Sprawę wyjaśnienia tej przerażającej zbrodni otrzymała detektyw Gemma Woodstock. Aby poprowadzić to śledztwo, zataiła fakt, że chodziła z Rosalind do liceum. Szybko okazuje się, że nie jest to jedyna tajemnica Gemmy. Dochodzenie nieuchronnie zmierza w kierunku przeszłości ofiary, powoli wciągając młodą policjantkę w sieć oszustw i mrocznych sekretów, których miasteczko za żadną cenę nie chce ujawnić. Tajemnice ofiary stopniowo stają się obsesją pani detektyw. Aby rozwiązać sprawę śmierci dawnej znajomej, Gemma musi stawić czoła duchom przeszłości i własnym lękom...
Oto mocny, hipnotyzujący thriller, który pochłonie Cię już od pierwszej strony. Jego bohaterowie są doskonale nakreśleni, autentyczni i niejednoznaczni, a łączące ich relacje – złożone i intensywne. W tej wciągającej historii znajdziesz wszystko, czego szukasz w najlepszych książkach tego gatunku: sugestywną atmosferę, zagadkowe morderstwo, niespodziewane zwroty akcji oraz podróż po zakamarkach umysłu dręczonego obsesyjnym poczuciem winy. Ponure sekrety – one zawsze wychodzą z ukrycia...
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: HELION S.A., ul. KOŚCIUSZKI 1C, 44-100 Gliwice (PL), adres e-mail: gpsr@grupahelion.pl
| Autor | Sarah Bailey |
| Wydawnictwo | Editio |
| Rok wydania | 2020 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 472 |
| Format | 14 x 20 |
| Numer ISBN | 9788328355804 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788328355804 |
| Waga | 504 g |
| Wymiary | 140 x 208 x 34 mm |
| Data premiery | 2020.01.24 |
| Data pojawienia się | 2020.01.24 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 2 szt. (realizacja już jutro) |
| Dostępność w naszym magazynie | 0 szt. |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Muszę przyznać, że wydawane w serii Editio Black kryminały jak do tej pory zdecydowanie przypadały mi do gustu. Z każdą kolejną wydaną przez nich książką czułam, że to będzie jedno z ulubionych ramion wydawnictwa Editio. Johanna Mo, Bartłomiej Piotrowski (nie dość, że Polak to jeszcze z Gliwic jak ja!), Jens Henrik Jensen, Melinda Leigh, a teraz jeszcze Sarah Bailey! Ta ostatnia zdecydowanie zaintrygowała mnie swoim cyklem o policjantce. Zobaczmy dlaczego...
W małym miasteczku położonym w górach, nad jeziorem zostają znalezione zwłoki młodej i ślicznej nauczycielki - Rosalind Ryan. Ponieważ w tego typu miejscach wszyscy wszystkich znają i powiedzmy, że wszystko o nich wiedzą wieść o morderstwie rozniosła się lotem błyskawicy. Zwłoki kobiety znajdowały się w jeziorze, a wokół niej rozrzucone były czerwone róże.
Sprawą zajmuje się detektyw Gemma Woodstock, ale by móc prowadzić śledztwo ukrywa, że chodziła z ofiarą do liceum. Choć fakt ten szybko wychodzi na jaw, udaje się zatuszować informację, że nie były tylko znajomymi ze szkolnego boiska, a znały się jednak lepiej.
Jak wiadomo, śledztwo bardzo szybko cofa się do przeszłości Rose, wplątując młodą policjantkę w sieć kłamstw, tajemnic i oszustw, które skrywa miasteczko, a których nikt nie chce wydać na światło dzienne.
Myślę, że jako ludzie jesteśmy świadomi wielu rzeczy. Już jako dzieci (czasami młodsze, czasami starsze) wiemy, że tak jak lekarz nie może, a przynajmniej nie powinien leczyć, a już na pewno operować swoich krewnych i bliskich znajomych, tak policjant nie powinien prowadzić śledztwa osób, które zna! Emocjonalne zaangażowanie choćbyśmy się go wyparli, jest zawsze i będzie ono miało wpływ tak na leczenie w przypadku relacji lekarz-pacjent, jak i na prowadzenie sprawy policjant-ofiara.
A jednak jak widzimy, Gemmie udaje się zatuszować pewne sprawy by właśnie to, a nie inne śledztwo móc prowadzić. Mało tego inni dają się w to matactwo wciągnąć. Tylko jej partner McKinnon świadomy tego, że Gem wiele ukrywa i po raz pierwszy zaczyna prowadzić śledztwo samotnie, a nie w duecie z nim. W pewnym momencie zauważamy, że Felix robi krok w stronę, by zaszkodzić Woodstock (tak przynajmniej odbiera to ona sama).
Śledztwo Gemmy staje się jej obsesją, która przy okazji ma wpływ na wiele aspektów zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym. Choć młoda detektyw czuje, że zaczyna tracić najlepszego partnera, jakim jest Felix, nie zważa na kolejne podejmowane kroki. Podobnie jest z jej życiem prywatnym. Nie zauważa, że jej niewielka trzyosobowa rodzina zaczyna cierpieć na jej obłąkańczym punkcie rozwiązania sprawy morderstwa Rosalind Ryan. Wydaje się, że Gem dąży do celu przysłowiowych "trupach". Jednak ma ona w tym swój cel, gdyś okazuje się, że również ona ma tajemnicę, o której istnieniu nie chce i raczej nie może nikomu powiedzieć.
"Mroczne jezioro" nie należy ani do książek mega cienkich, ani do mega grubych. Choć świadoma jestem, że dla części czytelników będzie ona cegłą, to ostrzegam - szybko do przebrnięcia. Powieść czyta się niezwykle przyjemnie i płynnie. Nie gubimy się w natłoku informacji, ale też nie zasypiamy z powodu nudy. Cały czas coś się dzieje, choć nie mogę powiedzieć, by to była, mówiąc "po maślanemu" dynamiczna dynamika. Ja po dokończeniu zaczętych pozycji siadam do drugiej części, bo zżera mnie ciekawość, co dalej spotka na drodze Gemma Woodstock. Zachęcam Was do zapoznania się z powieściami Sary Bailey, ale też innych autorów z cyklu Editio Black. Może pokochacie go tak samo, jak ja.
Muszę przyznać, że od samego początku byłam tą książką oczarowana. Historia wciągnęła mnie praktycznie od pierwszych stron i byłam pod wrażeniem z jaką lekkością mi się ją czyta, mimo, że jest to jednak gatunek, jakby nie patrzeć, nieco cięższy niż romanse, po które sięgam najczęściej.
Całość napisana jest bogatym i przyjemnym w odbiorze językiem, dzięki czemu książkę czyta się naprawdę bardzo szybko i z zaciekawieniem.
Co prawda nie można powiedzieć, że akcja w tej książce mknie jak szalona, bo w sumie jest całkiem przeciwnie. Fabuła oprócz na śledztwie, skupia się także na życiu osobistym bohaterów, oraz zamordowanej i jej powiązaniu z panią detektyw, przez co wspomniane wcześniej śledztwo jest odrobinę rozlazłe. To nieco psuje odbiór pozycji, ponieważ, o ile na początku jest to ciekawe, tak z każdą kolejną stroną zaczyna się robić coraz nudniejsze. Autorka, mam wrażenie, trochę skupiła się nie na tym co trzeba. Niemniej jednak, nie jest to zła książka. Uważam, że jak na debiut wypadła całkiem fajnie i mam nieodparte przeczucie, że kolejne części serii o detektyw Gemmie Woodstock, które wyjdą spod pióra autorki będą bardziej dopracowane i jeszcze ciekawsze.
Mnie ostatecznie, mimo drobnych niedociągnięć, książka naprawdę się podobała. Natomiast, no, jeśli spodziewacie się mrożącego krew w żyłach thrillera, to się rozczarujecie. Myślę, że Mroczne jezioro spodoba się głównie osobom takim jak ja, czyli komuś kto na co dzień czyta lżejszą, bardziej "kobiecą" literaturę, typu obyczajówki, czy romanse, lub osobom, które swoją przygodę z thrillerami dopiero zaczynają.
http://www.angelika-jasiukajc-blog.pl/2020/02/recenzja-mroczne-jezioro-sarah-bailey.html#more
"Mroczne jezioro" według okładkowej zachęty miał być mrocznym thrillerem psychologicznym. Gdzie więcej w tej całej całej historii jest kryminału. Akcja toczy się dwutorowo, co pozwala nam poznać głębiej zależności miedzy denatką, a detektyw prowadzącą śledztwo - Gemmą Woodstock. Jako, że obie kobiety znały się ze szkoły średniej trudno Gemmie zachować obiektywizm. Czy te wszystkie niewyjaśnione niesnaski z przeszłości, mogły się w jakiś sposób przyczynić do tej zbrodni? Wyrzuty sumienia gonią i odgryzają po kawałku.
Na pewno nie nazwałabym tej książki thrillerem psychologicznym - tego bardzo było niewiele i mało rozbudowane. Obyczajowo natomiast rozbudowane aż za bardzo. Nie było to złe, ale kilkanaście stron mniej mogłoby znacząco wpłynąć na odbiór tej pozycji w całości.
Mroczne jezioro skusiło mnie swoją okładką. W tym przypadku okazuje się jednak, że wnętrze jest równie piękne i tajemnicze zarazem. To historia z dreszczykiem, gdzie podczas czytania, na jaw wychodzi wiele tajemnic, które... nadal muszą zostać ukryte. Zarówno fabuła, jak i bohaterowie byli bardzo dobrze wykreowani, a całość pochłonęłam chwila moment. Mroczne jezioro okazało się thrillerem, który utrzymuje dreszczyk emocji do ostatniej strony, a zakończenia ciężko się domyślić. Tyle poszlak po drodze, tyle przemyśleń i możliwych zakończeń - świetna lektura dla fanów tego gatunku!
Mroczne jezioro to thriller, który na myśl przewodził mi książki Camilli Läckberg. Kto czytał ten wie, że chodzi mi o fakt przeplatania się zagadki kryminalnej z elementami obyczajowymi. Ja bardzo takie połączenia lubię, więc z wielkim zapałem zabrałam się za tę pozycję. Dodatkowo nie zdarzyło mi się czytać jeszcze książki australijskiego autora.
Jest ciepłe, suche lato i zbliżają się świata Bożego Narodzenia. Dziwnie się to czytało, ale wiecie, Australia. Znana i lubiana nauczycielka aktorstwa ze szkoły w Smithson została zamordowana i znaleziona na brzegu jeziora obsypana różami. Śledztwo prowadzi Gemma Woodstock, która kiedyś w przeszłości znała ofiarę, a w czasie śledztwa na jaw wychodzą zaskakujące fakty, które mogą mieć związek z czasami młodości pani detektyw oraz zamordowanej Rosalind.
Przyjrzyjmy się teraz wątkowi obyczajowemu. Gemma jest bardzo ciekawą postacią, która dzieli swój czas pomiędzy pracę dla której się poświęca, małego synka Bena, partnera z którym się nie układa i kochanka, z którym na co dzień pracuje. Mieszanka iście wybuchowa, prawda? Jej życie jest ciekawe i mimo tego, że nie jest idealną postacią i ma sporo wad, to naprawdę da się lubić jako główna bohaterka. Jednak czasami ten wątek obyczajowy dominował nad kryminalnym. Książka sama w sobie jest długa, a i tak znalazłam kilka zupełnie nie potrzebnych zapychaczy, jak krótki rozdzialik o tym jak Pani w kawiarni obserwuje swoich klientów w tym Gemmę, które nic do fabuły nie wynosiły. Oprócz tego szczegółu nie mam się do czego przyczepić.
Zagadka kryminalna ciekawie się rozwija. Gdzieś do połowy książki było nieco monotonnie, ale potem akcja nabrała tempa, przez co moja przyjemność z czytania znacznie wzrosła. Także było dobrze i więcej wam nie zdradzę, żeby nikomu nie odbierać przyjemności czytania.
Akcja była też bardzo ładnie wkomponowane w realia australijskiego lata. Autorka wspomniała nawet o pożarach pustoszących corocznie kraj. Jeśli jesteście zainteresowani małym australijskim miasteczkiem i tajemniczą śmiercią popularnej nauczycielki, to bardzo polecam tę książkę.