




Komiks wyróżniony w 2008 roku nagrodą im. Eisnera za najlepszą powieść graficzną roku wydaną w Stanach Zjednoczonych.
Pewnego dnia Kobi Franco, mieszkaniec współczesnego Tel Awiwu, dowiaduje się, że jego ojciec, który tajemniczo zniknął jakiś czas temu, prawdopodobnie stał się ofiarą samobójczego zamachu bombowego. Informację tę przekazuje mu młoda żołnierka. Wkrótce Kobi wraz z dziewczyną wyruszą w podróż po Izraelu w poszukiwaniu śladów, mogących potwierdzić bądź obalić tezę o śmierci ojca chłopaka.
Rutu Modan – jedna z najsłynniejszych autorek komiksów w Izraelu, mająca na koncie m.in. współpracę z pisarzem Etgarem Keretem – nie tylko opowiada wzruszającą i pasjonującą historię, ale kreśli też szczery obraz swojej ojczyzny. Kraju, w którym obok zdarzającej się zbyt często nagłej śmierci ludzie powoli zbliżają się do siebie.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Kultura Gniewu Paweł Tarasiewicz, ul. Bartoszycka 10, 04-923 Warszawa (PL), adres e-mail: pawel@kultura.com.pl
| Autor | Rutu Modan |
| Wydawnictwo | Kultura gniewu |
| Rok wydania | 2023 |
| Liczba stron | 176 |
| Format | 17.0 x 23.0 cm |
| Numer ISBN | 978-83-67360-30-2 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788367360302 |
| Wymiary | 16 x 23 mm |
| Data premiery | 2023.04.12 |
| Data pojawienia się | 2023.04.12 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 44 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Klimatyczna, intrygująca, piękna na polu słowa i obrazu, komiksowa podróż do Izraela - tak jawi się propozycja od Wydawnictwa Kultura Gniewu - komiks Rutu Modan pt. „Rany wylotowe”, którego to nowe wydania ukazało się właśnie w naszym kraju. Dla tych czytelników, którzy poznali tę opowieść przed laty, będzie to sentymentalny powrót do tej wielowymiarowej historii, zaś dla wszystkich innych pierwsze spotkanie z dziełem ocierającym się o miano wybitności. Zapraszam do poznania recenzji tego komiksu.
Izrael, Tel Aviv, początek XXI stulecia. Do młodego taksówkarza - Koby'ego Franco, telefonuje młoda żołnierka z informacją, iż najprawdopodobniej ojciec mężczyzny zginął w terrorystycznym ataku w Haderze. Mimo początkowych oporów, związanych m.in. z nie utrzymywaniem kontaktu z ojcem, Koby ulega prośbom młodej dziewczyny i udaje się wspólnie z nią do miejsca wybuchu, by potwierdzić prawdę o śmierci ojca. I tak też Koby i Numi (takie imię nosi młoda żołnierka) wyruszają w podróż, która odmieni oboje już na zawsze...
Opowieść Rutu Modan, to opowieść o Izraelu, dramatycznej codzienności życia w cieniu wiecznego zagrożenia nagłą śmiercią oraz specyficznym spojrzeniu mieszkańców tego kraju na to, czym jest ojczyzna, poświęcenie, poczucie bycia Izraelczykiem. I to jest jedno z dwóch obliczy tego komiksu, gdyż na drugie składa się nie mniej interesująca, prawdziwa i piękna relacja o skomplikowanych rodzinnych relacjach, nienaprawionych błędach z przeszłości oraz miłości syna do ojca, która dopiero w obliczu potencjalnej tragedii okazują się być wciąż żywą, prawdziwą, potrzebną. Taką jest ta piękna opowieść...
To ciekawa historia, która już od pierwszych stron - niespodziewanego telefonu do Koby'ego, intryguje nas, trzyma w napięciu i w pełni angażuje. Kolejne strony przedstawiają wspólne dociekanie prawdy o losie ojca, zaskakujące odkrycia i budowanie się niezwykłej więzi pomiędzy Kobym i Numi, z której nie może i nie powinno wyniknąć nic dobrego. A dalej..., a dalej jest jeszcze ciekawiej, niezwykle prawdziwie na polu ujęciu ludzkich emocji i gorzko, ale o tym musimy przekonać się już sami. Znakomitym w tej relacji jest to, że cechuje ją niespieszność, naturalność i skupianie się na pozornie niewiele znaczących szczegółach, co pozwala nam patrzeć na ten komiksowy świat niejako z pobocznej perspektywy, która pozwala dojrzeć i zrozumieć więcej.
Bohaterowie - Koby i Numi, są prawdziwi, przekonujący nas do uwierzenia w nich, absolutnie nieidealni. Oto mamy syna najprawdopodobniej zmarłego ojca, który mimo to nie potrafi wybaczyć mu dramatycznej przeszłości, zmusić się do żalu, poświęcić w pełni dociekaniom prawdy o jego losie. Jednakże w pewnym momencie to robi, odkrywa w sobie niezwykłe uczucia i doświadcza czegoś na wzór oczyszczenia. Mamy też młodą, niezwykle wysoką wzrostem i charakterną dziewczynę - Numi, która odkrywa krok po kroku swoje sekrety, godzi się z losem i zarazem walczy tyleż o własne szczęście, co i o Kobiego. To intrygująca, znakomicie nakreślona, piękna para bohaterów.
Mamy tu również wspominany na wstępie obraz niemalże współczesnego nam Izraela - równie ważnego bohatera w tle, którego poznajemy w niezwykle mocny, prawdziwy, obdarty z obłudy i fałszu, sposób. I oczywiście jest tu jakże charakterystyczny dla każdego Izraelczyka powiew dumy ze swojej ojczyzny, patriotyzmu i oddania. Jest jednak także i to nieco bardziej gorzkie oblicze życia w tym kraju - pogodzenie się z zamachami, zagrożeniem i śmiercią, które samo w sobie zmienia człowieka na zawsze.
Ilustracyjna szata tego tytułu przedstawia się ciekawie, klimatyczne, udanie. To prosta i zarazem nieco surowa kreska, skupianie się na głównym planie oraz pozostawienie szczegółów gdzieś w tle, by ukazać przede wszystkim zdarzenia, bohaterów i targające nimi emocji. Do tego dochodzą nieco wyblakłe, ale przez to idealne dla krajobrazu Izraela, kolory. I choć być może nie jest to wybitna sztuka ilustracji, to akurat dla tej konkretnej historii wydaje się być ona tą jedyną możliwą, właściwą, idealną.
Lektura tego komiksu porusza, skłania do wielu ważnych refleksji nad naszym życiem, nierzadko boleśnie zaskakuje. Jednocześnie stanowi ona dla nas również udaną i porywającą rozrywkę, gdy oto poznajemy kolejne elementy swoistego śledztwa bohaterów, które prowadzą nas niespiesznie do poznania prawdy o losie ojca Koby'ego. I to właśnie owe udane połączenie ambitnej literatury z barwną rozrywką sprawia, że spotkanie z tym tytułem jest dla nas przyjemnym, fascynującym i pięknym czasem.
Moją czytelniczą podróż do Izraela za sprawą komiksu Rutu Modan pt. „Rany wylotowe”, uznaję za w pełni udaną. Udaną ze względu na intrygującą fabułę, kreację pary barwnych bohaterów, porcję pięknych i mocnych emocji oraz niezwykle klimatyczne ilustracje. I tym samym z pełnym przekonaniem zachęcam was również do odbycia tej czytelniczej wyprawy, podczas której będziecie się tyleż dobrze bawić, co i dowiadywać wiele o naszej skomplikowanej, ludzkiej naturze. Polecam.
Po świetnych „Tunelach” nadszedł czas na „Rany wylotowe”. Czyli, w skrócie, wznowienie najsłynniejszej i najbardziej docenionej powieści graficznej Rutu Modan. I fajnie, bo kto nie miał dotąd okazji przeczytać tego albumu, w końcu może to zmienić. A warto, bo świetna to rzecz, nasycona emocjami i przemyśleniami, pełna życiowych scen i fascynującego spojrzenia na to, co zwyczajne, a jednak kryjące w sobie coś więcej. I to określenie – niby zwyczajna rzecz, a jednak kryjąca w sobie coś więcej – doskonale charakteryzuje cały ten komiks.
Kobi to młody mężczyzna mieszkający w Tel Awiwie. Co robi w życiu? Pracuje jako taksówkarz i chociaż wiedzie spokojne, wręcz nijakie życie, wkrótce wszystko wywraca się do góry nogami. A winny jest jeden tylko telefon, od kobiety, która dobrze znała jego ojca, a która podejrzewa, że ten zginął w zamachu terrorystycznym. Dowodów na to nie ma – przynajmniej nie jednoznaczne – ale jest tego niemal pewna. Kobi, który z ojcem utrzymywał sporadyczny tylko kontakt, zaczyna własne śledztwo w tej sprawie i…
No i wynik tego śledztwa, oczywiście, ważny jest, ale ważniejsze pozostaje samo dochodzenie i wszystko to, co dzieje się w trakcie. A dzieje się sporo, nie da się co prawda powiedzieć, że akcja pędzi na złamanie karku, bo tak nie jest – i chwała za to autorce, czego innego potrzebowała ta opowieść – jednak wydarzeń nie brakuje. A emocji tym bardziej, bo to, że rzecz trzyma się tak blisko życia (a trzyma) sprawia, że bardziej to wszystko do nas dociera. Bardziej zżywamy się z bohaterami, ich losami, problemami, a gdy zżywamy – przeżywamy. A przeżywać jest co.
Urzeka mnie, jak Modan traktuje swoich bohaterów – z czułością, ale i bez oszczędzania. Oszczędzać się ich zresztą nie dało, taki świat, taka rzeczywistość. I urzeka mnie, z jaką prawdziwością autorka wszystko to, co ma do pokazania, nam pokazuje. Jakie to jest życiowe, jak choćby ta erotyczna scena, gdy wystarczy, że jedna z postaci palnie coś głupiego, jak to bywa, i nastrój pryska. Jak pryska i pokój życia, kiedy dochodzi do nieoczekiwanej sytuacja, stającej się motorem napędowym działań / fabuły / przemian.
Wyśmienicie się to czyta, a i ogląda równie dobrze. Bo ta cartoonowa kreska Modan, porównywana często do prac Hergé’a, ma w sobie i lekkość, i prostotę, i realizm, i czystość, i brud. I fajną, oszczędną, barwną, ale doskonale dobraną kolorystykę także.
Więc? Więc warto. Świetna rzecz – nagrodzona zresztą Eisenerem – która robi robotę i zapada w pamięć.