
Czy można być wdzięcznym mimo doświadczenia anoreksji, bulimii, przemocy słownej, cielesnej, rozwodu i wielu innych?
Otóż można.
Niemczynow udowadnia to na kartach Słów wdzięczności. Mało tego, sugeruje, że tym, co może pomóc w uzdrowieniu relacji z samym sobą, jest koncentracja na rzeczach z pozoru małych, takich jak chociażby wypicie filiżanki kawy.
Nie zachwycisz się wielkimi rzeczami, jeśli nie uradują cię rzeczy drobne. Nie zmienisz nic, zrzucając na innych odpowiedzialność za swoje upadki.
Bycie „tylko” człowiekiem to wychodzenie na zero. Bycie człowiekiem wdzięcznym to niezwykła postawa szacunku dla otaczającego nas świata. Wszak z wdzięcznością jest tak, że gdy zaczniemy ją praktykować, to nasz sposób odbierania świata zewnętrznego całkowicie się przeistoczy.
Wyzbądźmy się oczekiwań, że ktoś coś musi dla nas robić. To niezwykle uwalniające uczucie, które ściągnie z naszych ramion ogrom stresu. Warto spróbować, nie mamy nic do stracenia. A możemy zyskać.
Anna H. Niemczynow – (ur. 1982) zadebiutowała w 2017 roku powieścią W maratonie życia. Rozgłos na polskim rynku wydawniczym przyniosły jej książki: Jej portret, Którędy do raju, Ciche cuda i Uśpione namiętności. Liczne grono oddanych czytelników przyznało ostatniemu tytułowi status książki roku 2022 w kategorii proza polska. Autorka studiowała nauki polityczne, prawo administracyjne i pedagogikę na Uniwersytecie Szczecińskim. Po uzyskaniu dyplomów pracowała jako urzędnik państwowy. Ceniona za autentyzm, odwagę i szczerość pełnoetatowa pisarka po latach emigracji wróciła do korzeni. Mieszka w podszczecińskiej wsi, gdzie w zaciszu domowego ogniska powstają jej kolejne książki. Prywatnie jest mamą dwójki dzieci, właścicielką dwóch psów i miłośniczką dalekich podróży, którym z fascynacją się oddaje. Pisze, aby nieść dobro – to jej życiowe powołanie.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Marginesy spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, ul. Mierosławskiego 11A, 01-527 Warszawa (PL), adres e-mail: marginesy@marginesy.com.pl
| Autor | Anna H. Niemczynow |
| Wydawnictwo | Wydawnictwo Luna |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 400 |
| Format | 13.5 x 21.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-67996-32-7 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788367996327 |
| Data premiery | 2024.01.24 |
| Data pojawienia się | 2023.12.28 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 1018 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 2 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
„Słowa wdzięczności – z zachwytu nad życiem” otrzymałam jako drugą książkę pani Anny H. Niemczynow do recenzji. Po przeczytaniu książki „Ciche cuda…” miałam pewność, że chce jak najszybciej przeczytać koleją i były to właśnie „Słowa wdzięczności…”.
W tej książce autorka w niebanalny sposób dzieli się swoimi przeżyciami wkładając je w koszyki. To koszyki wdzięczności. Krótkie rozdziały traktujące o tym za co możemy być wdzięczni życiu. Zamysł autorki jest taki, aby codziennie przeczytać jedną opowieść, która ma za zadanie ćwiczyć wdzięczność. Jednak jedna opowieść to za mało i czyta się więcej ;) Zwykle dany koszyk rozpoczyna jakiś cytat a kończy modlitwa serca, modlitwa dziękczynna. Ponadto w książce po każdym rozdziale znajduje się miejsce na opisanie tego za co jesteśmy wdzięczni dziś. Wielokrotnie jednak autorka podkreśla, że niczego nie narzuca a stara się tylko pokazać kierunek, który jej pomógł nadać życiu sens. Tym kierunkiem jest oczywiście wdzięczność. Podobnie jak książka „Ciche cuda…” również ta pozycja pełni rolę poradnika, skłania do refleksji i wzbudza poczucie wdzięczności za zwykłe-niezwykłe rzeczy. Będę polecać, ponieważ autorka jest prawdziwa w tym co robi. Nie boi przedstawiać się swoich przekonań czy racji i pozostaje wierna sobie.
"Słowo DZIĘKUJĘ - ono nigdy nie straci na wartości, jest bowiem jednym z najpiękniejszych słów świata."
Autorka przedstawiła nam każdy dzień jako koszyk. Koszyk wdzięczności. Wskazuje że różne doświadczenia, różne nasze sytuacje w życiu wpływają na nasze życie. A to jak je odbierzemy zależy tylko od nas. Sama proponuję by nasze doświadczenia przekształcić w wdzięczność. Bo każde nas kształtuje, każde nam pokazuje coś.
Zgadzam się że nic w naszym życiu nie dzieje się bez przyczyny. Że narzekanie i złożyczenie może negatywnie się na nas odbić. Sama staram się zawsze szukać pozytywnych stron w otaczających mnie sytuacjach. Co nie zawsze może wyjść mi na dobre ?
Chociaż z niektórymi propozycjami, czy porównaniami się nie zgadzam z Autorką to rozumiem przekaz i sama staram się stosować podobnych odczuć.
Jeśli jeszcze nie czytaliście, to serdecznie polecam Wam żebyście sięgnęli po Słowa wdzięczności.
Jestem ciekawa czy lubicie czytać książki, które zmuszają do refleksji i motywują do zmian w życiu?
W "Słowach wdzięczności. Z zachwytu nad życiem" autorka @annahniemczynow dzieli się z nami swoim życiem. Opowiada nam o swojej emigracji do Niemiec i o tym, że opuszczając Polskę musiała zacząć wszystko od nowa. Jednak przekonacie się, że emigracja dała autorce coś dobrego. Czytając tę książkę przekonacie się, że z zagubionej życiowo dziewczyny można stać się świadomą swojej siły sprawczej kobietą. Dowiecie się, że warto poszukać szczęścia. Pomimo trudnego dzieciństwa warto przeżyć w życiu dorosłym dobre chwile. Nie ma ludzi żyjących bezstresowo. Każdy z nas dźwiga za sobą bagaż doświadczeń życiowych i musi znaleźć wyjście z kłopotów. Warto mieć świadomość tego, że nic nie trwa wiecznie dlatego powinniśmy cieszyć się i doceniać to , co mamy teraz. Nie czekajmy na specjalną okazję, bo dopóki żyjemy możemy następny dzień zmienić.
Zachęcam Was do przeczytania tej książki, a gwarantuję Wam, że Pani Ania zabierze Was w podróż w piękny świat wdzięczności za życie. Uwielbiam lekkie pióro autorki i idealny przekaz emocji, przypomnienie, że warto docenić każdy dzień naszego życia i popychanie do działania.
Po przeczytaniu tej książki przekonacie się, że jest za co dziękować i być wdzięcznym za swoje życie.
Cudowna książka, którą polecam każdemu.
"Zmieniamy swoje życie w chwilach, gdy jesteśmy mocno zdesperowani, albo wówczas, gdy ktoś nas zainspiruje. Mnie zmieniła desperacja"
Dajcie znać, za co jesteście wdzięczni?
BRUNETTE BOOKS
Zapraszam Was na recenzję kolejnej książki Anny H. Niemczynow. Tym razem jest to zbiór przemyśleń i własnych doświadczeń Autorki związanych z okazywaniem wdzięczności, czyli "Słowa wdzięczności. Z zachwytu nad życiem".
Ta książka jest dla mnie wyjątkowo cenna i szalenie prawdziwa. Dlaczego? Bo jest ona odzwierciedleniem życia Pani Ani i wszystkich jej pięknych wartości, którymi dzieli się z nami w swoich social mediach. Z pewnością wielu z Was dobrze zna tę zawsze uśmiechniętą, pełną życia, pozytywnej energii, emanującą radością Osóbkę, która na łamach choćby swojego instagramowego profilu, opowiada o swoim życiu, spotkaniach z czytelnikami, piecze chleb i raczy nas przepisami na rozmaite pyszności...
W swojej książce "Słowa wdzięczności...".Pani Ania zachęca do tego, by każdego dnia odnajdywać w sobie radość, ciesząc się ze wszystkiego, co nas spotyka. Źródłem szczęścia bowiem, mogą być dla nas z pozoru błahe rzeczy, takie jak możliwość wypicia ciepłej kawy, śpiew ptaków o poranku czy sen w wygodnym łóżku, jak i te trudne doświadczenia, które pojawiają się w naszym życiu. I choć nie jest to łatwe, a czasami wręcz niewyobrażalnie ciężkie, by znaleźć pozytywne strony w przykrych wydarzeniach, to jednak warto zatrzymać się na chwilę i zastanowić, co z danej sytuacji możemy wynieść na przyszłość.
Autorka udowadnia, że każde wydarzenie czegoś nas uczy i tylko my sami jesteśmy w stanie wyciągnąć z niego odpowiednią lekcję i przekuć je w coś dobrego i wartościowego.
Przekonuje, że to "na czym się koncentrujemy, tego mamy w życiu więcej". Szkoda czasu na zamartwianie się i skupianie na tym, co jest nie tak. Należy doceniać to, co mamy i czerpać radość z drobnostek, ponieważ z tego właśnie w dużej mierze składa się nasze życie.
Jak pisze Autorka: "Wdzięczność buduje nas jako ludzi. Czyni nas wrażliwymi na innych [...] pomaga nam docenić siebie nawzajem".
"Słowa wdzięczności" to książka, która bardzo mocno skłania do refleksji nad własnym życiem i sposobem postrzegania tego, co nas otacza. Uczy pokory, przyjmowania i akceptowania tego, co przynosi los w sytuacjach od nas niezależnych, ale też daje poczucie sprawczości tam, gdzie można coś zmienić.
Nie znajdziecie tu tradycyjnych rozdziałów, ale koszyki wdzięczności (cudnie brzmi, prawda?). Pod koniec każdego takiego koszyka mamy całkiem sporo miejsca na własne notatki - przemyślenia i ćwiczenia oraz wypisanie wszystkiego tego, za co jesteśmy w danym dniu wdzięczni. Autorka też zamieściła tu warte zapamiętania piękne myśli, cytaty i modlitwy, których jest naprawdę sporo, dlatego w trakcie lektury książki warto mieć przy sobie znaczniki/ ołówek, żeby zaznaczać wszystkie wartościowe dla nas fragmenty, by móc potem w dowolnym czasie do nich wracać.
Z całego serca polecam wszystkim tym, którzy pragną zrozumieć, czym jest wdzięczność, a następnie zechcą ją praktykować "z poziomu serca, a nie z obowiązku".
U mnie to książka nr 1 jeden wśród wszystkicn poradników na temat wdzięczności, jakie do tej pory pory czytałam.
"Miłość do siebie sprawia, że umiesz się cieszyć swoją obecnością, a widok własnego odbicia w lustrze wywołuje u Ciebie szczery uśmiech."
A czy Ty ciszysz się na swój widok w lustrze? Czy wiesz, że jesteś doskonała? Czy wiesz, że jesteś wystarczająco dobra? Czy wiesz, że dobrze, że jesteś? Czy potrafisz być wdzięczna za małe rzeczy, za drobne gesty, sytuacje?
Autorka w tej książce dzieli się z nami swoją dobrocią, swoją wdzięcznością, swoją pozytywną energią. Czytając tę książkę raz się szczerze uśmiechałam, raz popadłam w zadumę, raz odpływałam myślami do zdarzeń, które wywołały u mnie uśmiech. Ta książka to taki pozytywny drogowskaz do odnalezienia w sobie wdzięczności za nawet, mogłoby się wydawać, banalne rzeczy, jak np. oddychanie, wypicie porannej kawy czy herbaty etc.
Książka została napisana w formie "koszyków wdzięczności", skąd taki pomysł, dowiecie się kiedy sięgnięcie po tę książkę, ale powiem wam, że jak przeczytałam skąd wziął się ten pomysł u Autorki, to aż się uśmiechnęłam jak to czytałam, bo to było takie.. Ciepłe ?. Takie naładowane pozytywną energią. Takie radosne.
Ta książka pokazuje, że "nie zachwycisz się wielkimi rzeczami, jeśli nie uradują cię rzeczy drobne". Autorka uczy nas z niej, że wdzięczność ma duże znaczenie na odbieranie przez nas świata. Bo jeśli nie potrafimy być wdzięczni, to nie potrafimy tak w pełni spojrzeć na świat.
Uwielbiam czytać książki autorki, gdyż ona ma niezwykły dar do opowiadania swojego życia i mieszania swojej historii z wiedzą poradnikową. Każda jej książka jest niczym opowieść o trudach życia, smutku i szczęściu, które spotkała, oraz co sami powinniśmy zrobić, by ta radość do nas przybyła. Nie wiem czy wiecie, ale miłość i wdzięczność to najsilniejsze uczucia na świecie. Żadne zło nie jest w stanie się przez nie przebić, a odczuwając je przez długi czas, możemy wręcz zaprogramować swoje życie na dobrobyt. Wszechświat zsyła na nas szczęście tylko wtedy, kiedy je odczuwamy, a bierze się ono właśnie z wdzięczności. Każda osoba na świecie może czuć się wdzięczna za cokolwiek. Choćby za to, że wstałam, za to, że jestem zdrowa. Za słońce, które ogrzewa nas promieniami lub za deszcz, który karmi naszą ziemię. Bądźmy wdzięczni za to, że starczyło nam na opłacenie rachunków. Za to, że mam samochód, dom, dzieci, za to, że nie marznę na dworze. Dziękujemy za to, że komuś na nas zależy. Za przytulas dziecka, towarzystwo zwierzątka, pyszną kawę, ulubione ciastko, pierwsze jajko od swojej kurki, wózek do dziecka, kuchenkę gazową, mikrofalę, telewizor, domową toaletę, książki do czytania, czas dla siebie czy zielone światło na skrzyżowaniu. Sami widzicie, że tych rzeczy jest ogrom, wystarczy je dostrzec. Ludzie nie znają wdzięczności, bo myślą, że tylko z dużych i opłacalnych dla nich rzeczy można się cieszyć. Dlatego może ktoś wymyślił święta, które choćby na czas ich trwania powinny dawać nam radość i szczęście. Urodziny, imieniny, Boże Narodzenie, Wielkanoc, Dzień psa, Dzień kota, Dzień kobiet, Chrzest, Komunia, Bierzmowanie, Osiemnastka i wiele innych. Pomyślcie, czy gdyby ktoś wam te wszystkie święta zabrał, to czy dalej bylibyście radośni i wdzięczni? Wiecie, ja czytam coraz więcej poradników i każdy z nich jest napisany pod innym kontem. Niektórzy widząc opinię poradnika, od razu ją pomijają. Myślą, że po co czytać o czymś, co już wiemy. Nie chcemy by ktoś nas pouczał, bo jesteśmy DOROŚLI. Ja będąc już przed czterdziestką wciąż dla swojej mamy jestem dzieckiem. Nadal dowiaduję się od niej rzeczy do których sama jeszcze nie doszłam. Rodzice wciąż mają wspaniałe rady, które sprawiają, że moje życie jest łatwiejsze. Tak samo działają poradniki. Wybaczcie, ale w telewizji nikt wam nie da żadnego dobrego uczucia. Wciąż nas straszą złymi rzeczami, wciąż się dowiadujemy co kto nam zabierze, jakie idą podwyżki, kto zmarł i jakich leków nam nie dadzą na nasze choroby. Dostajemy sto procent niedostatku będąc non stop w energii braku. Tam nie ma wdzięczności, bo wdzięczność oznacza dla nas szczęście i spotykanie dobrych rzeczy. Wdzięczność oznacza brak lęku, zmartwień, a co za tym idzie, daje nam zdrowie. Czyli coś na czym ludziom w telewizji nie zależy. Pokazują reklamy leków i akurat później na to chorujemy. Przypadek? Dlaczego zatem starsze pokolenia długo żyli? Czemu rzadko dotykały ich choroby? Bowiem nie znając ich z telewizji, nie myśleli o nich i ich ciała były od tego wolne. Pamiętam jak moi dziadkowie cieszyli się, że sami uchowali kury i mieli własne jajka. Cieszyli się z każdego jednego. Byli wdzięczni za deszcz i słońce. Za to, że samica królika wykociła dwanaście młodych. Cieszyli się z zapachu akacji i jedli jej kwiaty. Cały dzień zbierało się ziemniaki i śpiewało dawne piosenki. Później były palone na gałęzi, a ich smak był najsmaczniejszy pod słońcem. Jako dzieci moczyliśmy zerwane pokrzywy i jedliśmy je udając, że robimy obiad. Wtedy była radość, wdzięczność i zdrowie.
Słowa wdzięczności nie jest tylko zwykłym poradnikiem. Autorka wpierw pokazuje nam czym jest wdzięczność i prosi byśmy sobie ją wyobrazili na podanym przykładzie. Pokazuje nam ją od różnych stron, zawsze kończąc na tym, by móc ją poczuć. Ona wie, że niektórzy nie znają tego uczucia, dlatego chce nas tego nauczyć. Do tego służą karty pracy na których będziecie wykonywać swoje zadania. Do niczego was nie zmusza, wręcz zachęca niczym małe dziecko, które pierwszy raz coś widzi. Wszystko opisuje nam z dużą cierpliwością i miłością. Daje nam oparcie i uczy bezpieczeństwa. Podczas czytania wciąż odczuwamy radość i wdzięczność, że natrafiliśmy na tą książkę. Według mnie jest bardzo wartościowa, dlatego ogromnie ją polecam!
Pani Anna H. Niemczynow zaprasza do tego, aby czytelnik rozpoczynający, poznawać jej twórczość w książce pt. ''Słowa wdzięczności'' mógł na chwilę się zatrzymać. Pomyśleć nad tym, jak ocenia obecnie swoje życie, czy potrafi dokonać w nim zmian, czy widzi więcej w sobie plusów, czy minusów, a przede wszystkim czy umie wyrazić tytułowe słowa wdzięczności, co czuje, kiedy je wypowiada, aby być może zapomina o nich w otaczającym go świecie pełnym niepewności jutra.
Jest to cudowne uczucie, kiedy autorka książki wyraża z wielką aprobatą pozytywnej energii słowa podziękowania dla wszystkich, którzy pomogli jej, aby móc na nowo odkryć, jak wielkie znaczenie ma, słowo dziękuje, do kogo ona je kieruje i co ono daje, kiedy się je kilkakrotnie wypowiada.
Owszem zdarza się, że najczęściej zapominamy, o powiedzeniu słowa dziękuje, a od niego tak wiele zależy. Jest to przykre uczucie, kiedy nie umiemy dobrać kilku słów, które mogłyby wyrazić z punktu widzenia i móc spróbować, chociaż podzielić się tym, co czujemy w sytuacjach, które nas bezpośrednio dotyczą opowiedzieć o tym. To nic nie kosztuje. Od razu zostaniemy pozytywnie odebrani, w momencie dostrzeżenia czegoś, co pozwoli nam inaczej spojrzeć na świat.
Czytanie tej książki sprawia mi radość, bo wiem, że dodaje mi motywacji, aby poczuć się lepiej, a dodatkowo odsłania, czym jest naprawdę słowo wdzięczność.
Pani Anna chętnie się dzieli z czytelnikiem życiowym doświadczeniem, które nie zawsze było dla niej łaskawe. Opowiada o tym, jak ono się toczy dalej, że jest czas na wyciągnięcie wniosków z tego, co nie zawsze wychodzi takie, jakie powinno być, nie trzeba mieć wątpliwości, że nie zawsze musimy wykonywać coś wbrew sobie.
Podoba mi się to u Pani Anny, że ma ona ciekawe pomysły na przekaz dotyczący wyrażenia wdzięczności.
Szczególnie utkwiły mi w pamięci modlitwy, które to mogą być wskazówką do tego, aby dać znak osobom mającym przed samym sobą dylematy, czy wykażą, się na tyle odwagą mówienia częściej słów dziękuje
Zostały zamieszczone w książce 103 koszyki, które na końcu zawierają podpisy podsumowujące: datę i jestem wdzięczna za.
Warto jest przeczytać tę książkę, gdyż Pani Anna dba, abyśmy umieli zawsze znaleźć własną drogę na wyjście z kryzysowych sytuacji, które nas nie omijają szerokim łukiem. Wówczas przy odpowiednim zachowaniu nie zapomnieli, o kulturze słowa mogących spowodować nieoczekiwane zmiany prowadzące ku dobru wypowiadając, często potrzebne i pomocne słowo dziękuje.
„Istnieją książki, które zmieniają życie. Po ich przeczytaniu poddajemy refleksji naszą codzienność.”
Myślę, że dla wielu czytelników, taką książką staną się „Słowa wdzięczności. Z zachwytu nad życiem” autorstwa Anny H. Niemczynow. Autorka określa siebie jako zwykłą dziewczynę, której życie odmieniło się między innymi za sprawą uczucia wdzięczności. W książce dzieli się swoimi doświadczeniami.
„Wszystko, o czym piszę, to wiedza nabyta z obserwacji ludzi i oczywiście, a może przede wszystkim, z własnego doświadczenia.”
„Niech ta książka stanie się czymś w rodzaju maleńkiej biblii pozytywności, do której w każdej chwili będziesz mogła wrócić.”
To nie powinna być lektura na jeden dzień, bowiem każdy rozdział książki to przeznaczony na kolejny dzień koszyk ze słowami wdzięczności, które mają pomóc „praktykować to uczucie z poziomu serca, a nie z obowiązku.” Na końcu każdego „koszyczka” znajduje się wolna strona, która stanowi miejsce do zapełniania swoimi myślami.
Dlaczego wdzięczność jest taka ważna? Sama autorka wyjaśnia:
„Wdzięczność, praktykowanie jej pomaga nam w dostrzeganiu naszych ukrytych pragnień. Kiedy często koncentrujemy się na tym, co dobre, zaczynamy siebie bardziej poznawać, wiemy, co nas zachwyca, czemu jesteśmy w stanie się poświęcić i o co walczyć”.
„Wdzięczność buduje nas jako ludzi. Czyni nas wrażliwymi na innych(..) pomaga nam doceniać siebie nawzajem.”
„Dzięki niej dowiadujemy się, kim jesteśmy i widzimy w nas samych wartość”
Anny H. Niemczynow stara się w tej książce pozostać w stałym kontakcie i dialogu z czytelniczką, dodawać jej odwagi. Właśnie -z czytelniczką, bo słowa swoje kieruje do przyjaciółki, kobiety. Dlaczego? Czyżby mężczyźni nie mogli albo nie musieli praktykować wdzięczności? A może autorka uważa, że po jej książki sięgają wyłącznie panie? „Słowa wdzięczności” czyta się bardzo szybko, napisane są przystępnym językiem. Najczęściej powtarzanym słowem na kartach tej książki jest „dziękuję”. Aż czasem czułam przesyt tego wyrazu, choć rozumiem, że w ten sposób autorka wyraża swoje emocje.
Nie wolno oczekiwać od samej lektury, że nauczy nas wdzięczności. Książka ta jest napisana dla ludzi, którzy pragną nie tylko zrozumieć wdzięczność, ale także ją praktykować na co dzień. Uczenie się wdzięczności wymaga wiele cierpliwości. Czy warto podjąć ten trud?
Tak naprawdę nie mamy nic do stracenia, a możemy wiele zyskać. Nawet jeżeli nie we wszystkim będziemy potrafili odnaleźć wdzięczność. Samej trudno mi być wdzięczną za ciężkie sytuacje, które wydarzyły się w moim życiu, doznane krzywdy, niepowodzenia. Warto jednak pamiętać, że:
„Na czym się koncentrujemy, tego mamy w życiu więcej”
"[...] Tym, co wiem na pewno, jest to, że wdzięczność, podawana przy pierwszych symptomach osamotnienia i zagubienia, może być jak witamina C. Praktykując ją, oduczamy nasz mózg dopatrywania się zła wszędzie, gdzie to tylko możliwe. [...]"
Książki Anny H. Niemczynow czytam z ogromną przyjemnością. Tym razem sięgnęłam po jej najnowsze dzieło pod tytułem "Słowa wdzięczności. Z zachwytu nad życiem". Jest to bardzo wzruszająca lektura. Zmusiła mnie do głębokiej refleksji nad własnym życiem. Poleciało sporo łez. Zużyłam kilkanaście chusteczek higienicznych. Zostałam z pytaniami: Czy ja jestem wdzięczna? Czy zawsze potrafię za wszystko dziękować? Czy dziękuję tylko za dobre rzeczy?
Powinniśmy dziękować Bogu za to np., że się obudziliśmy, za to, że możemy oddychać i widzieć. Czy tak postępujemy? Pewnie niektórzy z nas tak, ale większość niestety nie. Nie doceniamy tego co mamy, dopóki tego nie stracimy.
Ile razy dziennie mówicie słowo "dziękuję"? Anna H. Niemczynow mówi to słowo bardzo często. Ja używam tego słowa stanowczo za mało. Autorka w bardzo prosty sposób mi to uświadomiła.
W książce "Słowa wdzięczności. Z zachwytu nad życiem" znajdziecie 103 Koszyki wdzięczności. Po poznaniu każdego koszyka znajdziecie puste miejsca, w które możecie wpisać, za co jesteście wdzięczni.
Znalazłam tutaj kilka interesujących cytatów, modlitw i pięknych zdjęć samej autorki. Uwielbiam jej piękny uśmiech. Gdy patrzę na uśmiechniętą Anne H. Niemczynow, czuję, że wysyła do swoich czytelników mnóstwo pozytywnej energii.
Po przeczytaniu tej książki czuję się jakbym była po wizycie u psychologa. Całkiem przyjemne uczucie.
Tak jak jej poprzednią książkę "Z zachwytu nad życiem" tak i tą "Słowa wdzięczności. Z zachwytu nad życiem" z całego serca polecam.
Takie książki warto czytać. One zmieniają nasze podejście do świata.
Anna H. Niemczynow pisze językiem zrozumiałym dla każdego czytelnika. Warto wziąć przykład z tej autorki. Może dzięki niej odzyskacie radość z życia.
Nie bójcie się za wszystko dziękować.
Dziękuję autorce, że napisała dla nas tę książkę.
Dziękuję Wydawnictwu Luna za to, że wydało "Słowa wdzięczności. Z zachwytu nad życiem".
Dziękuję wam, że czytacie, to co napisałam.
Dziękuję mojej rodzinie za to, że jest.
Dziękuję Bogu za to, że mogę żyć, oddychać, chodzić, śmiać się i płakać.
„Słowa wdzięczności” to kolejna edycja książki „Sto lat wdzięczności” z 2019 roku tym razem wydanej pod zmienionym tytułem.
Książka podzielona jest na 103 rozdziały – koszyki wdzięczności. Każdy zaczyna się motywującym cytatem a kończy za każdym razem inną nieustającą modlitwą serca oraz miejscem na notatki za co tego dnia byliśmy wdzięczni.
Czytając „Słowa…” miałem nieodparte wrażenie, że znajduje się na jakimś kongresie w olbrzymiej hali podczas wielce optymistycznej prelekcji. Autorka – zwracając się do kobiet – na podstawie swoich historii i przemyśleń udowadnia, że każdy zły krok, niewłaściwą decyzję można przekształcić w sobie w najszczęśliwszą chwilę. Pokazuje, że można czerpać radość z najmniejszych rzeczy i za wszystko powinno się dziękować i być wdzięcznym.
Uważam się za mocno i realnie stąpającą po ziemi i taki hura optymizm jakim częstuje autorka był dla mnie zbyt przesłodzony i różowo-landrynkowy. Jednak na rynku jest spore zapotrzebowanie na pozycje motywujące, budujące pewność siebie czy podręczniki zagrzewające w jakiś sposób do życia i powodujące niespotykany entuzjazm. Są to lektury modne i niezastąpione dla wielu osób i właśnie „Słowa wdzięczności. Z zachwytu nad życiem” wychodzą w 100% naprzeciw oczekiwaniu tych czytelników. I to właśnie dla nich dedykowana jest ta książka.
"Słowa wdzięczności. Z zachwytu nad życiem" jest wznowiekiem książki "Sto dni wdzięczności", o czym pczątkowo nie wiedziałam. Jednak poprzedniego wydania nie miałam okazji czytać.
Nie jest to standardowa książka, nie jest to bowiem obyczajówka, jakiej się można by spodziewać. To lektura, która jest niejako dziennikiem, pamiętnikiem itp. Co ciekawe, bez przeszkód i wyrzutów sumienia, że zniszczymy książkę, ona wręcz prosi się, aby czynić w niej własne notatki na temat tego, za co jesteśmy wdzięczni, zapisywać nasze postanowienia czy przemyślenia. Dużo jest w niej przeznaczonego na to miejsca.
Wdzięczność... czym jest dla każdego z nas? To słowo klucz tej książki. Odczuwanie i okazywanie wdzięczności może mieć uzdrawiającą moc. Ale czy w każdej sytuacji i dla każdego? Tu nachodzą mnie wątpliwości, gdyż łatwo można zostać wykorzystanym. Równie istotne są przesłania, które autorka nazwała koszykiem. Przekonuje nas tym samym, że drobne gesty względem innych osób są dla nas niczym tlen. Danie komuś dobrego słowa, sprawia, że obie strony czują się lepiej. Ważne jest także cieszenie się z małych rzeczy oraz drobnych gestów, bo to dzięki nim nasza codzienność staje się bardziej znośna i szczęśliwsza.
Książka może być uznana za pewną formę terapii. Anna H. Niemczynow bowiem sama wiele w życiu przeszła. Mocno czuć tu szczerość. Przyznam, że osobiście chyba nie potrafiłabym się aż tak uzewnętrznić, a autorce wydaje się, że wychodzi to bez problemu. Ból i cierpienie zostały przykryte niesamowitymi pokładami dobra, uśmiechu, ufności, nadziei i akceptacji.
Autorka przyzwyczaiła nas do tego, że w swoich książkach poświęca sporo miejsca na religię i wiarę w Boga. Temat dość kontrowersyjny, prawda? A tu jest tego naprawdę dużo. Oprócz tego wplotła garść cytatów sławnych osób czy przepisów np. na chleb.
"Słowa wdzięczności. Z zachwytu nad życiem" to pozycja z zacięciem psychologicznym o wdzięczności do samego siebie i innych. To książka drogowskaz dla zagubionych w pędzie życia, pozwalająca spojrzeć na wszystko z innej perspektywy. Ja zamierzam stworzyć swój własny koszyk szczęścia ze zbiorem myśli, a Wy?
Nawet nie spodziewałam się, że ta książka okaże się tak bardzo dla mnie potrzebna, tak bardzo dla mnie ważna.
Jestem w takim momencie życia, kiedy wdzięczność jest trudna do pojęcia...
A książka Ani otworzyła mi oczy i serce na to, co naprawdę ważne.
Nauczyła mnie tego, że nie warto zamykać się w skorupie i mieć pretensje do całego świata, że coś poszło nie tak...
Z każdej porażki, z każdego upadku należy wyciągnąć odpowiednie wnioski i być za nie wdzięczną.
Wiem, brzmi banalnie. W końcu jak można być wdzięczną za coś, co sprawiło ból, co jest zadrą duszy i sercu.
Otóż można.
Bo nawet porażka jest pewnego rodzaju doświadczeniem. Czegoś uczy.
Bóg nas nimi nie karze. On otwiera nam oczy. Udowadnia, że nic nie dzieje się bez powodu.
Nie płacz, że ktoś złamał ci serce.
Bądź wdzięczna, bo ten ktoś nie będzie zatruwał ci więcej życia.
Nie płacz, że straciłaś pracę.
Bądź wdzięczna, bo nie będziesz przebywać wśród toksycznych ludzi, bo być może właśnie teraz stoisz przed szansą robienia tego, co naprawdę lubisz.
Nie użalaj się nad sobą.
Bądź wdzięczna za swoje życie. Za dwie ręce i nogi. Za oczy i uszy. Za każdy zmysł.
Wiele osób, chciałoby być na twoim miejscu. Wielu ludzi chciałoby mieć to, czego ty nie doceniasz.
Uwierz, że ja tez wielu rzeczy w sobie nie dostrzegałam i nie doceniałam. Dzięki książce "Słowa wdzięczności...", dzięki Ani zrozumiałam naprawdę dużo. Teraz celebruję każdy dzień. Bo cudem jest to, że on nastał. Cudem jest, że mogę doświadczyć kolejnego wschodu słońca. Cudem jest móc wyjść na spacer, zamknąć oczy i oddychać pełną piersią.
Bo cudem są małe, całkiem przyziemne rzeczy, których się nie docenia, a które są tego docenienia absolutnie warte.
Cudem jest zdrowe dziecko. Jego szczery uśmiech i słowa "kocham cię" gdy wydaje ci się, że wali się cały twój świat. Cudem jest tupot małych nóżek, które sprawiają, że dom tętni życiem, które są dowodem na to, że nie jesteś sama.
Jestem wdzięczna za ten cud.
Jestem wdzięczna za wszystko, co mam.
Ty też bądź!
Chociaż wydaje ci się, że nie masz zupełnie nic, to uwierz, że naprawdę masz wiele i wielu ludzi chętnie by się z tobą zamieniło.
Aniu! Dziękuję Ci za "Słowa wdzięczności..." Pomogły mi przetrwać najgorszy czas
„Wdzięczność buduje w nas jako ludzi.Czyni nas wrażliwym na innych.Uczy dostrzegać drugiego człowieka,oraz to,co ten dla nas czyni”
„Słowa wdzięczności to nie jest książka,w której chciałabym kogokolwiek pouczać i podawać złote recepty na życie”.
„Słowa wdzięczności.Z zachwytu nad życiem” to lektura dla mnie,dla ciebie i dla każdego.
Autorka wymienia niemal przez wszystkie przypadki słowo wdzięczność,by uświadomić czytelnikowi,że warto być wdzięcznym za każdą małą rzecz.
Otrzymujemy 103 rozdziały tzw. „Koszyki” rozpoczynające się w większości cytatem mającym przesłanie,późniejszych mądrych słów pokazujących na przykładach uświadomienie sobie za co powinniśmy być wdzięczni.A na samych końcu jest krótka modlitwa.Zazwyczaj rozpoczynającą się od słowa: „Dziękuję…” a później miejsce przeznaczone na nasze własne notatki za co powinniśmy być wdzięczni.
Lektura skłania do refleksji nad życiem.Czułam jakby autorka siedziała obok i mówiła słowa napisane w książce wprost do mnie.Wielokrotnie musiałam przeczytać kilka razy „koszyk”,by podumać,pomyśleć i uśmiechnąć się,że za tak wiele powinnam być wdzięczna…
Książka sprawiała,że jeszcze bardziej pokochała swoją codzienność,życie i najbliższe mi osoby.Bardziej uświadomiła,że nic nie dzieje się bez przyczyny,a zaznane cierpienie poucza i wzmacnia nas,byśmy byli lepsi dla siebie i innych.
Jestem zakochana w tej książce.Uroniłam łzy sprawiając,że słowa dotarły wprost do serca i rozumu.
Dlatego każdemu polecam sięgnięcie po książkę i zatrzymanie się w swoim szalonym życiu na chwile.Znalezc czas na poznanie mądrych a zarazem prostych słów,które wiele uświadamiają,by wdzięczność towarzyszyła w każdej chwil naszego życia.
Idealna lektura dla każdego.Kocham ją i mocno polecam.
W książce Słowa wdzięczności Autorka opisuje jak sama uczyła się czuć i wyrażać wdzięczność. Nasza Przyjaciółka słowa nie urodziła się z tą umiejętnością. Zwraca uwagę na to wszystko, co nas otacza, z czego każdego dnia możemy się cieszyć. Dlaczego narzekamy np. na konieczność płacenia rachunków? Przecież to oznacza, że mamy w domu światło, że mamy wodę w kranie. Dlaczego nie potrafi cieszyć nas filiżanka kawy (u mnie zawsze kubek)? To nie jest takie oczywiste, że my ją mamy mieć każdego dnia, tak wiele osób może o niej tylko pomarzyć. Niby oczywiste sprawy, kawa, elektryczność, woda (i wiele innych), a jednak tak wielu z nas i tak narzeka na coś każdego dnia. A pani Ania właśnie stara się uświadomić nam, że warto skupiać się na tym dobru, które nas otacza. I być wdzięcznym za wszystko co nas spotyka, nawet jeśli początkowo wydaje nam się, że coś jest krzywdą. Ta krzywda jest po coś. W książce jest ogrom optymizmu, wiary w Boga, są modlitwy i dużo podziękowań. Warto ją czytać, a nie tylko przeczytać. Mnie lektura zajęła kilka godzin, bo w kolejce czekają inne tytuły, ale warto ją czytać powoli, przez wiele dni. Nie jest to typowy poradnik, to przemyślenia Autorki, bardzo cenne, wiele uświadamiające.
Anna H. Niemczynow- autorka ponad dwudziestu książek, w dodatku bardzo poczytnych i polecanych nie tylko przez internetowych fanów. Rozmowy o jej tekstach toczą się również w filiach bibliotecznych- ot, pracownik biblioteki poleca konkretny tytuł autorki i zapewnia wiele emocji. Wierzę, że przy tym nie kłamie, a zdążyłam się już o tym wielokrotnie przekonać.
„Słowa wdzięczności. Z zachwytu nad życiem” uznać można za coś mocno odbiegającego od klasycznej obyczajówki. Nieco wznowiona wersja „Stu dni wdzięczności” to książka, na której stronach możemy bezkarnie tworzyć notatki i nie będzie to rozumiane jako niszczenie egzemplarza. Zwykle do zaznaczania ważnych fragmentów używam fiszek czy innych zakładek. Tym razem autorka świetnie znająca bolesne strony życia proponuje nam, abyśmy często zauważali drobne gesty, zapisywali udane elementy dna. To ciekawa forma terapii, zwłaszcza dla osób kochających archaicznie już brzmiące listy, dzienniki czy pamiętniki. Sama od lat prowadzę pamiętnik- pisane przeze mnie słowa nie ujrzą światła dziennego, nikt ich nie przekaże dalej i nie przerobi na swój sposób.
Tym razem nie mamy do czynienia z klasycznym podziałem tekstu na rozdziały. Autorka każde swoje przesłanie nazwała koszykiem, próbuje ona też przekonać każdego czytelnika z osobna, że drobne gesty wobec osoby trzeciej są jak balsam dla duszy. Powiedz komuś dzień dobry, powiedz, że ktoś ładnie wygląda, podziękuj lub zapytaj, jak się czuje. To naprawdę miłe, nie tylko dla odbiorcy.
Dość ryzykowny punkt tej książki to nieustanne przypominanie o istnieniu Boga. Religia, tak jak i polityka, od zawsze uchodzą za tematy kontrowersyjne i kłótliwe. Boję się zatem, że wielu odbiorców porówna tekst autorki do kazania kościelnego. Wszystko zależeć będzie od podejścia odbiorcy do tematu wiary.
Po lekturze, której wcale nie trzeba czytać po kolei, zastanowiłam się, za co sama mogę być wdzięczna. Na pewno cieszy mnie fakt możliwości czytania i rozumienia konkretnych słów. Książki od zawsze były dla mnie ważne i tak już pozostanie. Wdzięczność to główny temat książki, a także słowo, które każdy z czytelników musi zinterpretować po swojemu.
„Słowa wdzięczności. Z zachwytu nad życiem” umieściłabym raczej w dziale z literaturą psychologiczną, gdyż taki właśnie wymiar ma ta książka. Nie powinny jednak sięgać po nią tylko osoby załamane czy niepewne siebie. Przekazałabym ją bardziej osobom o negatywnym usposobieniu. Może po lekturze zrozumieją one, że krytykowanie, ponaglanie, wyśmiewanie się czy uważanie siebie samego za lepszego do niczego dobrego nie prowadzi.
Mam jednak delikatne obawy, że treść książki podzieli odbiorców na dwie grupy. Pierwsza doceni szczerość pisarki, a druga uzna jej przemyślenia za zbyt mocne sprzedawanie prywatności. Czas pokaże, jaki będzie wynik pojawienia się tego tytułu na rynku wydawniczym. Wolałabym jednak, żeby autorka skupiła się bardziej na fikcyjnych powieściach obyczajowych- są one na pewno bardziej wciągające.