
Jeden z najgłośniejszych komiksowych crossoverów Marvela ostatnich dekad!
Zmiennokształtni obcy z kosmosu, zwani Skrullami, podstępem przeniknęli do najpotężniejszych organizacji chroniących bezpieczeństwo Ziemi. Nikt już nie wie, kto jest wrogiem, a kto przyjacielem – pod maską każdego superbohatera może się ukrywać kosmiczny złoczyńca! Czy przez ten wszechobecny brak zaufania ziemscy herosi pokonają się sami? I czego naprawdę pragną Skrulle? Oczywiście poza inwazją na pełną skalę, która… właśnie się rozpoczęła!
Poznaj opowieść, na podstawie której powstał serial „Tajna inwazja” z Samuelem L. Jacksonem, Olivią Colman i Emilią Clarke w rolach głównych! Premierę serialu w serwisie Disney+ zapowiedziano już na pierwszą połowę 2023 roku.
Scenariusz tego komiksu napisał Brian Michael Bendis – autor doskonale znany wielbicielom Marvela dzięki takim seriom jak „Daredevil: Nieustraszony!” czy „Ultimate Spider-Man”. Rysunki stworzył filipiński artysta Leinil Francis Yu („Avengers”, „Kapitan Ameryka”, „Świt X: X-Men”).
Album zawiera materiały opublikowane pierwotnie w zeszytach „Secret Invasion” #1–8.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Story House Egmont Sp. z o.o., ul. Inflancka 4c, 00-189 Warszawa (PL), adres e-mail: ksk@egmont.pl
| Autor | Brian Michael Bendis, Leinil Francis Yu |
| Wydawnictwo | Egmont - komiksy |
| Seria wydawnicza | Marvel Classic |
| Rok wydania | 2023 |
| Oprawa | twarda |
| Liczba stron | 228 |
| Format | 17.0 x 26.0 cm |
| Numer ISBN | 9788328161368 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788328161368 |
| Data premiery | 2023.05.30 |
| Data pojawienia się | 2023.04.04 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 2 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Zbliża się premiera serialu „Tajna Inwazja” do Marvela, więc Egmont postanowił przypomnieć nam komiks, na którym rzecz jest wzorowana. I bardzo dobrze, bo to kawał świetnego eventu. A przede wszystkim bardzo ważnego dla marvelowskiego uniwersum, otwierającego szalony okres zwany Dark Reign, który mocno namieszał potem w życiu bohaterów, a który ostatecznie skończył się „Oblężeniem” i wielkim zakończeniem tematyki rejestracji superludzi, zaczętej w „Wojnie domowej”. Ale zanim to wszystko nastąpiło, była właśnie „Tajna Inwazja”.
Skrulle. Ta kosmiczna, zmiennokształtna rasa, nie tylko zagrażała Ziemi tocząc wojnę z przedstawicielami Kree, ale i nieraz stanowiła nie lada problem dla bohaterów. Teraz okazuje się, że Skrulle, udając ludzi, przeniknęli w szeregi największych sił i organizacji. Mogą być też między herosami. Gdy inwazja na Ziemię się zaczyna, nikt już nie może ufać nikomu. Jak w takiej sytuacji stawić czoła wrogom? I o co właściwie tym razem chodzi Skrullom?
Bendis, jak chce, to potrafi. A tu mu się chciało. Miał pomysł i to dobry – jak nie cierpię Skrulli i poza opowieściami, które znać muszę, tematu unikam, tak to było naprawdę świetne – a że przy okazji doskonale czuje Marvela (DC już tak nie, co udowodnia nam od paru lat), udała mu się ta „Tajna Inwazja”. No ale wtedy Bendis był nie tylko wielką gwiazdą, ale i szczytu swoich możliwości. Odświeżał tematy po mistrzowsku, po mistrzowsku wprowadzał też coś nowego, a ten event należy do jednego z najlepszych, jakie stworzył. To nie poziom jego „Daredevila” czy „Ultimate Spider-Mana”, ale zabawa jest po prostu przednia.
Akcja, akcja i jeszcze trochę akcji. Masa bohaterów i sporo zaskoczeń. Bo to, jak się rzecz kończy, jeśli nie wiecie, jest nie tylko brzemienne w skutki, ale i nieoczywiste. Fajnie zgrane z wydawanymi wówczas „Thunderbolts” w wykonaniu Warrena Ellisa, odmieniło uniwersum na dłuższy czas i pozwoliło na sporo fajnych rzeczy w jego ramach – powstanie serii pokroju „Captain Britain and MI: 13” czy fajnego, szpiegowskiego runu „Spider-Woman” pisanego przez Bendisa, a mocno z „Tajną Inwazją” powiązanego. Jednocześnie po polsku wyszło też całe mnóstwo komiksów event dopełniających, od „Strażników Galaktyki”, przez „Kapitana Brytanię”, na „Inhumans” skończywszy, więc jeśli będzie Wam mało, możecie się za nimi rozejrzeć.
A wracając do samej opowieści to kawał fajnej roboty, gdzie ciągle coś się dzieje, cały czas jest dramatycznie, ale z bendisowską lekkością, nonszalancją wręcz. Bywa mrocznie, ale przede wszystkim cały czas jest widowiskowo. Popisowo, efekciarsko, ale i efektownie. Wciąga to jak choroba, czyta się szybko, jednym tchem właściwie, a ogląda równie dobrze, bo Liu jest tu w formie, a jego prace zawsze dobrze robią i nie inaczej jest tym razem.
Fajnie więc, że Egmont rzecz wznowił, bo już trochę lat minęło, odkąd album wyszedł w ramach „WKKDC” i dostępny był tylko z drugiej ręki. I pozostaje jeszcze mieć nadzieję, że parę innych rzeczy też doczeka się nowego wydania. Ot choćby taki „Ród M” by mi się marzył. Ale na razie cieszmy się z tego, co mamy, bo jest z czego.