
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Waneko Sp. z o.o., Szyszkowa 51, 05-816 Opacz Kolonia (PL), adres e-mail: biuro@waneko.pl
| Autor | Ken Wakui |
| Wydawnictwo | Waneko |
| Rok wydania | 2023 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 190 |
| Format | 12.5 x 17.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8242-092-0 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788382420920 |
| Waga | 212 g |
| Wymiary | 125 x 175 x 12 mm |
| Data premiery | 2023.08.14 |
| Data pojawienia się | 2023.08.14 |
Produkt niedostępny!
Ten produkt jest niedostępny. Sprawdź koszty dostawy innych produktów.
Trzynasty tomik „Tokyo Revengers”. Już. Dopiero. Bo to nawet nie połowa serii jeszcze, więc dużo tej zabawy przed nami. No a skoro nie połowa, to wiadomo, jeszcze żadnych takich naprawdę konkretnych konkretów być nie może. Ale zabawa z tą serią cały czas jest świetna, a na plus tego tomu przemawia jeszcze to, że nie od razu leci z akcją, a od początku ciągnąc dalej wątki, pozwala nam bardziej wczuć się w postacie, relacje i klimacik, który jest tu nadal przyjemnie zimowy, wbrew pogodzie, która męczy nas za oknami (przynajmniej gdy piszę te słowa).
Takemichiemu się udało! Misja wykonana, nikt nie zginął, a teraz… Teraz pojawia się Hina i… No właśnie, czego chce, co z tego wyniknie i co jeszcze się wydarzy?
Więc tak, to co mamy najpierw, to ciągnięcie, ale już do zakończenia, wątku wigilijnej konfrontacji. I tu mamy zamiast akcji, przede wszystkim sporo treści, sporo rozmowy, sporo emocji i takich pozornie spokojnych momentów z bohaterami i o bohaterach. i to mnie kupuje najbardziej, bo właśnie pójście w uczucia etc. na początku było dla mnie największą siła nośną serii i jej atrakcją. Akcja przyszła z czasem i zaczęła dominować, więc cieszy fakt, że od pewnego momentu znów jest, jak na początku i można z tego jeszcze sporo wycisnąć.
No ale akcji też tu nie mogło zabraknąć. Kończy się jedna fabuła, zaczyna druga i znów wraca szybsze tempo i więcej wydarzeń, wiec ci, którzy jednak wolą takie shounenowe rzeczy, też będą zadowoleni. no a ta akcja to jak zawsze na poziomie, z wyczuciem, dynamiką i ogólnie fajna taka. To też lubię, chociaż akurat tu mamy do czynienia z klimatami gangstersko-sensacyjnymi, a z tymi akurat już nie tak bardzo mi po drodze.
Graficznie to prostota, ale i dbałość o detale. I klimat też, bo fajne operowanie czernią i bielą, światłem i cieniem, ale i rastry kładziona na grafiki z głową, zapewniają , że i od tej strony jest bardzo przyjemnie. Wpada to w oko, ma swój urok i wypada lepiej, niż naprawdę dużą ilość współczesnych shounenów, choć wszystko przecież trzyma się podobnych wytycznych.
Więc znów fajnie było i fajnie będzie. Bo wiadomo, nie zamierzam na tym tomiku przestać. Seria w końcu rozkręciła się, złapała wiatr w żagle i pędzi przed siebie. i będzie jeszcze pędziła. A na tą przejażdżkę warto się załapać.