
Zjadacz Grzechów znów w akcji, jeszcze bardziej niebezpieczny niż wcześniej. Tym razem jego celem zostaje arcywróg Spider-Mana – Norman Osborn, czyli Zielony Goblin. Pająk staje przed dylematem. Co powinien zrobić? Czy naprawdę zamierza pomóc swojemu odwiecznemu przeciwnikowi? Miles Morales, Madame Web, Spider-Woman, Spider-Girl i Ghost-Spider postanawiają połączyć siły, żeby go powstrzymać. Tylko jednej osobie nie podoba się plan ocalenia Pająka, a jest nią… sam Spider-Man. Czyżby Ścianołaz chciał pójść na wojnę ze swoimi sojusznikami? Album zawiera materiały opublikowane pierwotnie w zeszytach „Amazing Spider-Man” (2018) #48–49, „Amazing Spider-Man: The Sins of Norman Osborn” oraz w ramach Free Comic Book Day 2020 (Spider-Man/Venom), a następnie zebrane w tomie „Amazing Spider-Man by Nick Spencer vol. 10: Green Goblin Returns”. Scenariusze napisali Nick Spencer, Kurt Busiek, Saladin Ahmed, a rysunki przygotowali między innymi Mark Bagley, Federico Vicentini, Ryan Ottley i Humberto Ramos.
Tytuł oryginalny: The Amazing Spider-Man by Nick Spencer vol. 10: Green Goblin Returns
Scenarzysta: Nick Spencer, Kurt Busiek, Saladin Ahmed
Ilustrator: Mark Bagley, Federico Vicentini, Ryan Ottley, Humberto Ramos
Tłumacz: Bartosz Czartoryski
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Story House Egmont Sp. z o.o., ul. Inflancka 4c, 00-189 Warszawa (PL), adres e-mail: ksk@egmont.pl
| Wydawnictwo | Egmont - komiksy |
| Seria wydawnicza | Marvel Fresh |
| Rok wydania | 2024 |
| Liczba stron | 160 |
| Format | 16.7 x 25.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-281-5375-2 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788328153752 |
| Wymiary | 167 x 255 mm |
| Data premiery | 2024.03.04 |
| Data pojawienia się | 2024.02.19 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 13 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 3 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Kolejny tom Spencera- i wszystko jasne. Co jasne? A to, że znów dostajemy to, co już było, bo powroty Goblina to stały punkt programu, czasem to Osborn, czasem nie, ale wraca zawsze. To, że Peter i Goblin ze sobą współpracują to też nic nowego. Acz akurat czyta się to nieźle, choć mogło być zdecydowanie lepiej.
Jaki jest to tom, poza tym, że wtórny? A no szybko poprowadzony, z nieprzekonującą fabułą. Treść zapowiada sporo, zapowiada konkretną akcję, masę bohaterów i wydarzeń, a wszystko ograniczone zostaje do chaotycznej akcji, w której większość wprowadzonych postaci nic nie robi, prawie się nie pojawia i marnuje związany z nimi potencjał. Podobnie niewiele więcej oferują krótkie historie – fajna Davida, słabe pozostałych, z kiepścizną Salidna Ahmeda na czele.
Za to rysunkowo jest bardzo fajnie. Konkretnie narysowany, przyjemny tom, w którym spotykają się różni rysownicy – klasyczni i współcześni – z Pająkiem związani w ten czy inny sposób. Efekt finalny jest jednak taki, że to kolejny album tylko dla fanów.
Opowieść „Sins Rising” trwa. Poprzedni tom skończył się dosłownie na dwa zeszyty przed końcem całej fabuły. Tak w uproszczeniu, bo wiadomo, to seria więc tu wszystko się łączy i uzupełnia. Ten tom dopełnia dzieła, jednocześnie serwując nam spory jubileusz, bo zeszyt nr. 49 tu zawarty to jednocześnie 850 zeszyt „Amazing Spider-Mana” w ogóle. No i z tej okazji dostaliśmy historię o powrocie Goblina, Osborna, wiecie sami. No i? No i ja za Osbornem nie przepadam, uważam, że to kiepski wróg, wolę Venoma, a tu jeszcze Spencer to wszystko pisze, więc rzecz niczego nie rwie. Czyta się spoko to wszystko, nie przeczę, ale to kolejny spencerowy „Pająk”, który odtwarza to, co już znamy, nie daje nam nic nowego i ogólnie wypada dość przeciętnie. I nawet dodatki innych twórców niewiele tu zmieniają.
Zjadacz Grzechów działa dalej, a teraz jego celem został Norman Osborn. I co ma w takiej sytuacji zrobić Pająk, stając pomiędzy dwoma swoimi największymi wrogami i wiedząc, że nic dobrego z tego wyniknąć nie może? Pomóc swojemu największemu wrogowi? Do tego na scenie pojawiają się Miles Morales, Madame Web, Spider-Woman, Spider-Girl i Ghost-Spider i… Wcale nie koniecznie są po to, by pomóc Spider-Manowi. A może inaczej, chcą mu pomóc, ale po swojemu, choćby na siłę i wbrew niemu, a to może doprowadzić do jeszcze większych komplikacji….
No chciałoby się, żeby z okazji 850 zeszytu serii w ręce fanów trafił jakiś naprawdę dobry, przełomowy zeszyt. A nawet jeśli nie przełomowy, to żeby po prostu było to naprawdę coś, ale… No właśnie, tego już od dawna w serii nie ma, ostatnią prawdziwie solidną zmianą z okazji jubileuszu to były wydarzenia zeszytu 700, ale wcześniej ani 600, ani 500, ani potem 750 nie zaserwowały nam nic tak super, by chciało się o tym pamiętać na dłużej. I tego też nie zapamiętam. To jak z zeszytem 800 od Slotta, akcja i fajerwerki wypełniają zeszyt po brzegi, masa bohaterów i szybkie tempo, ale nic poza tym.
I okej, spoko, można się z tego cieszyć, bo przynajmniej rzecz nie nudzi i ma parę udanych momentów, a Spencer nie przesadza przez to z gadaniem, z którego nic nie wynika (przynajmniej za często), a i humoru w jego wykonaniu nie jest tu tak dużo, by zepsuć opowieść, co mu się zdarzało nie raz i nie dwa, sporo też jest postaci, które podkręcają samą opowieść (zrozumiecie o co chodzi, jak poczytacie to wszystko), ale to jak z filmem z efektami specjalnymi – obejrzycie, jest nawet miło, pośmiejecie się i szybko zapomniecie.
Ale graficznie rzecz dobrze robi, bo Bagley wie, co i jak i umie to wykorzystać akcja w jego wykonaniu jest widowiskowa i nastrojowa, efektowana, w odróżnieniu od scenariusza, któremu bliżej do efekciarstwa, niż efektowności i miła dla oka. Jest tu klimat, jest dynamika. Ramos też dobrze wypada, a Ottley i Vicenti nie psują zbytnio wrażenia. No i są tu jeszcze te dodatkowe historie, słabiutka Saladina Ahmeda (no ten gościu nigdy niczym mnie do siebie nie przekonał i chyba już nie przekona) i niezła Busieka. Ale nic to takiego, co by wnosiło coś do całości.
A sam numer jako ta całość właśnie? Cóż, jako jubileusz to nic to szczególnego, ale jako kolejny tom „Spidera” daje radę. Taki tom z nieco epickim, eventowym zacięciem, w którym jest na co popatrzeć, choć nie ma w tym choćby grama oryginalności, a szkoda.