



W nowym wspaniałym świecie po Kapitanie Ameryce zostało tylko wspomnienie. Steve Rogers – człowiek, który dawniej nosił to imię – nadal jednak żyje... a raczej dryfuje bez celu w odmienionej Ameryce, w której wolność jest starannie wyreżyserowaną iluzją, a najpotężniejsi ziemscy bohaterowie stali się dla siebie obcy. Czy jednak amerykański sen naprawdę się rozwiał czy został tylko wypaczony?
U progu nowego roku Steve odkrywa prawdę ukrytą za fasadą idealnego społeczeństwa. Czas ucieka; z każdą godziną Ameryka chyli się ku upadkowi. Żeby ją uratować, Rogers musi ostatni raz zebrać Avengers. Czy ktokolwiek odważy się stanąć u jego boku? Czy legenda Kapitana Ameryki wystarczy, by rozpalić iskrę buntu w świecie, który bardziej niż tyranii obawia się... wolności?
Scenariusz tego albumu napisał Chip Zdarsky, laureat aż pięciu Nagród Eisnera i autor takich komiksów jak „Batman”, „Daredevil”, „Sex Criminals” i „Spider-Man. Historia życia”. Rysunki stworzył Daniel Acuña („Avengers”, „Uncanny Avengers”). Album zawiera materiały opublikowane pierwotnie w zeszytach „Avengers: Twilight” #1–6.
Tłumaczenie: Marceli Szpak
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Story House Egmont Sp. z o.o., ul. Inflancka 4c, 00-189 Warszawa (PL), adres e-mail: ksk@egmont.pl
| Autor | Chip Zdarsky, Daniel Acuña |
| Wydawnictwo | Egmont - komiksy |
| Seria wydawnicza | Avengers |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | twarda |
| Liczba stron | 208 |
| Format | 18.0 x 27.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-281-7599-0 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788328175990 |
| Wymiary | 180 x 275 mm |
| Data premiery | 2026.04.20 |
| Data pojawienia się | 2026.03.19 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 83 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 5 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Chip Zdarsky zrobił coś, czego po komiksach superbohaterskich zawsze trochę szukam, a rzadko dostaję naprawdę dobrze podane. Wziął całą tę błyszczącą, kolorową mitologię Avengersów i wrzucił ją w świat, który wygląda jak kac po długiej imprezie. Nie ma tu triumfalnych póz, wielkich przemówień o nadziei ani poczucia, że za chwilę ktoś uratuje dzień i jeszcze rzuci błyskotliwym żartem. Jest za to zmęczenie, rozczarowanie i ten dziwny smutek, kiedy patrzysz na bohaterów, którzy kiedyś byli symbolem czegoś większego, a teraz bardziej przypominają ludzi, którym świat po prostu uciekł między palcami.
Największa siła tego komiksu leży właśnie w atmosferze. Twórca świetnie buduje wizję przyszłości, która nie jest efektowną apokalipsą pełną wybuchów, tylko czymś znacznie bardziej niepokojącym. To świat, który niby nadal działa, ludzie chodzą, żyją, system istnieje, ale wszystko jest lekko przegniłe. Jakby ktoś zgasił światło i nikt nie miał ochoty go z powrotem zapalić. Ten klimat naprawdę robi robotę, bo zamiast kolejnej historii o ratowaniu wszechświata dostajemy opowieść o tym, co zostaje, kiedy bohaterowie przegrywają nie tylko bitwę, ale też ideę, którą mieli reprezentować.
Steve Rogers jest tutaj absolutnym sercem tej historii. Nie jako niezniszczalna legenda w idealnie wyprasowanym kostiumie, tylko człowiek, który musi skonfrontować się z rzeczywistością, gdzie jego wartości brzmią niemal staroświecko. I właśnie dlatego działa to tak dobrze. Kapitan Ameryka w rękach gorszego scenarzysty bardzo łatwo zamienia się w pomnik albo mem, a tutaj jest po prostu boleśnie ludzki. Uparty, trochę naiwny, ale przez to autentyczny.
Podoba mi się też, że ten komiks nie sili się na przesadną filozofię. Jasne, są tu pytania o władzę, odpowiedzialność, społeczeństwo i cenę bezpieczeństwa, ale wszystko jest podane naturalnie, bez wrażenia, że ktoś wali cię po głowie manifestem politycznym. Historia płynie i sama daje przestrzeń do tych przemyśleń. Graficznie też jest bardzo dobrze. Kadry są ciężkie, momentami wręcz duszne, co idealnie współgra z całością. Nie ma tu przesadnego przepychu, który odwraca uwagę od historii. Wszystko służy klimatowi schyłku, zmęczenia i powolnego rozpadania się legendy.
Avengers. Zmierzch to komiks dla ludzi, którzy lubią superbohaterów, ale czasem mają już serdecznie dość klasycznego marvelowego hałasu. Mniej tu fajerwerków, więcej melancholii i refleksji nad tym, co dzieje się z ideałami, kiedy świat przestaje ich potrzebować albo tylko udaje, że przestał. Bardzo dobra rzecz. Trochę gorzka, trochę przygnębiająca, ale właśnie dzięki temu zostaje w głowie dłużej niż kolejna historia, w której pół miasta wybucha po raz czterdziesty trzeci.
Jeśli album komiksowy może być nostalgiczny, refleksyjny i dotykający bezpośrednio samej idei super bohaterstwa to właśnie „Avengers Zmierzch” taki jest, a Chip Zdarsky kolejny raz pokazuje, że kruszenie mitów superbohaterskich jest jego konikiem.
American dream tak początkowo wygląda przedstawiony w komiksie świat, jest stabilnie, jest wszystko uporządkowane niczym ze snów, jednak jak się okazuje to tylko fasada, a prawda ma znacznie ciemniejsze oblicze.?Wolność została wyparta przez wygodę, a prawda to nic innego jak kontrolowana narracja przed tych, którzy trzymają władzę w swoich rękach. Steve Rogers w ty świecie funkcjonuje jako człowiek zmęczony, doświadczy i nie do końca odnajdujący się w zastałych realiach, a wręcz sprawia wrażenie kogoś zbędnego. Jest to znacznie bardziej ludzkie oblicze Kapitana Ameryki, bo nie jest nawet blisko pozycji lidera, czy ikony, to bardziej relikt. Właśnie z Rogersem odbywamy podróż, by zrozumieć, czy niegdyś reprezentowane wartości mają jakiekolwiek znaczenie i sens.??Rozpad samej idei Avengers jest ciekawy i dojmujący zarazem, ponieważ coś co kiedyś stanowiło symbol, teraz jest tylko cieniem i dawnym wspomnieniem. Każde potencjalne spotkanie ma w sobie nieodparty tragizm, ponieważ przypomina reanimację i to niezwykle desperacką.
Graficznie jest spokojnie, nostalgicznie, ale jest w tym wszystkim coś hipnotycznego. Duża w tym też zasługa przygaszonych kolorów, który współgra z nieautentycznym światem, gdzie piękna rzeczywistość jest już dawno martwa.
Komiks nie tyle o ratowaniu świata, a bardziej pytający filozoficznie, czy świat chce jeszcze być ratowany. Historia chociaż w fikcyjnej przyszłości ma w sobie coś aktualnego, bo mówi o manipulacji informacją, zmęczonym społeczeństwie i o wolności, z której łatwo rezygnujemy za cenę wygody.