
Gdy myślisz, że już nic się nie da zrobić i zostaje ci wyłącznie cierpienie, czas się zatrzymuje. Nic bowiem nie ma w sobie tyle łez, co pustka.
Lidka Torańska skrywa tajemnicę. Wstydliwą, bolesną dla siebie i najbliższych. I choć sama nie chce się do tego przyznać, to rzeczywistość nie pozostawia złudzeń – jest chora na jedną z bardziej śmiertelnych chorób – alkoholizm.
To opowieść o drodze od początkowych symptomów choroby do pierwszych kroków ku wolności. Wstrząsająca i pełna porażek. Naruszająca społeczne tabu, jakim jest alkoholizm kobiet. Lidka nie jest marginesem ani patologią. Może to sąsiadka, koleżanka z pracy, córka? A może cień w lustrze…
| Autor | Natalia Nowak-Lewandowska |
| Wydawnictwo | Lucky |
| Rok wydania | 2021 |
| Oprawa | miękka |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 9788366332690 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788366332690 |
| Waga | 320 g |
| Wymiary | 135 x 205 mm |
| Data premiery | 2021.10.22 |
| Data pojawienia się | 2021.10.21 |
Produkt niedostępny!
Ten produkt jest niedostępny. Sprawdź koszty dostawy innych produktów.
Podczas czytania tej książki musiałam wbić sobie do głowy jedną sakramentalną sprawę- nie chodzę w butach Lidki, głównej bohaterki i nie rozumiem jej zapędów alkoholowych. Mogłabym przedtem przeczytać na ten temat i sto poradników, ale teoria i praktyka, jak wiadomo, to dwie zupełnie różne sprawy. Co więcej, sama wcale nie potrzebuję w swym życiu alkoholu, nawet nigdy nie byłam mocno pijana. Niemniej jednak, czytanie tej powieści daje ogromnego kopa emocjonalnego, lecz taki zapewne był zamysł autorki.
Lidka Torańska to główna bohaterka powieści. Poznajemy jej wygodne i poukładane życie- kobieta ma bowiem męża Jacka, a także dwójkę dzieci, Lenę i Kacpra (kolejność nieprzypadkowa). Sfera zawodowa Lidki także uchodzi za perfekcyjną- od najmłodszych lat interesowała się ona modą, a igła i nitka były jej zabawkami. Teraz, jako dorosła osoba, swój talent do szycia przeniosła do pracy- jest ona bowiem odpowiedzialna za stworzenie ubrań, na przykład dżinsów, dla statystycznych Polek. Wszystko niby układa się dobrze, ale Lena zaczyna zauważać, że brakuje jej lekkości z czasów panieńskich. Lubiła ona bowiem zabawić się, napić, niczym się nie przejmować. Z resztą, niemal nigdy nic nie zajmowało jej myśli- matka Lidki to prawdziwy skarb i przykład typowej Matki Polski, która upierze, posprząta i poda ciepły obiad, najlepiej dwudaniowy z deserem.
Mijają lata, a w życie rodziny Torańskich zaczyna wkradać się nuda. Lidka twierdzi, że mąż zbyt wiele czasu poświęca na rozkręcenie własnego biznesu. Nigdy nie ma go w domu, nie zajmuje się odpowiednio dziećmi, a ona musi nie tylko pracować, ale i dbać o dom. Jaka jest prawda? Czy Jacek ucieka od domu? A może robi wszystko, by zapewnić rodzinie godny byt, nie wegetację od pierwszego do pierwszego? Mówi się przecież, że nie można mieć ciastka i zjeść ciasta, a w życiu potrzebne są wyrzeczenia i kompromisy. Czy para do nich dojdzie i zacznie się wzajemnie wspierać? Warto się o tym przekonać.
Jeden kieliszek wódki czy wina jeszcze nikogo nie zabił, prawda? Ale kiedy tak naprawdę przekraczamy granicę picia i sięgamy po alkohol jak po pastę do zębów? Jaki będzie główny powód Lidki, by notorycznie odwiedzać sklepy monopolowe? Czy procenty, i to bardzo wysokie, można traktować jak melisę lub środek znieczulający? Ja nie chcę wszystkiego zdradzać, ale poza wszystkimi etapami rozwoju choroby głównej bohaterki mamy tutaj też wiele innych, równie ważnych wątków. Natalia Nowak-Lewandowska udowodniła, że nie każdą kobietę cieszy macierzyństwo. Opieka nad żywą istotą to nie to samo, co zabawa lalkami. Kolki, nieprzespane noce, nieustanny płacz, przewijanie, bieganie po przychodniach to tylko ułamek ciemnej strony bycia matką. Zresztą, czy każda kobieta ma w sobie instynkt macierzyński? Czy Lidka będzie umiała poradzić sobie najpierw z jednym, a potem drugim dzieckiem? Wiele momentów jest tutaj wstrząsających, wręcz niemieszczących się w głowie, a czytelnikom nie zabraknie chwil przepełnionych adrenaliną.
Autorka pokusiła się także o typowe porównanie: jak bowiem ocenia się pijanego mężczyznę, a jak pijaną kobietę? No właśnie… Nam, kobietom, wręcz nie przystoi pić, a już na pewno zamieniać się w alkoholiczki. Jest to smutne, ale prawdziwe, wielopokoleniowe przekonanie Polaków. Zresztą, w tym temacie autorka zawarła coś jeszcze ważnego- jak traktuje się pijane kobiety, za które wstydzą się własne dzieci? Co można powiedzieć, kiedy małe dzieci muszą szybko nauczyć się dorosłego życia? Wiele dialogów, szczególnie między Lidką i Leną, wręcz wbijały mnie w fotel i nigdy nie chciałabym naprawdę doświadczyć tak mocnych scen.
Książkę przeczytałam szybko, gdyż nie jest ona obszerna. Sporym ułatwieniem jest też duży druk, dzięki czemu nie odczuwałam zmęczenia. Niemiłosiernie denerwowałam się, kiedy to Lidka nie potrafiła docenić pomocy, szczególnie ze strony matki. Cóż, może rzeczywiście tak jest, że nie potrafimy doceniać dobra, które nas otacza, zwłaszcza w kryzysowych sytuacjach?
Książkę polecam, choć jest ona emocjonalnie trudna.
Alkoholizm od wieków był obecny w wielu rodzinach i głównie dotyczył mężczyzn. Od kilkunastu lat zaobserwowano, znaczny przyrost pań, które wpadają w to uzależnienie.
Jednak nadmierne spożywanie napojów wyskokowych prowadzi do poważnej i niestety nieuleczalnej choroby u obu płci jednakowo. Niestety społeczeństwo nierówno traktuje osoby pijące. Facetom zazwyczaj uchodzi to na sucho, jednak, gdy to płeć piękna się stacza, wtedy otoczenie piętnuje ją, nazywając patologią lub czymś gorszym.
Coś wiem o tej chorobie, gdyż moja mama była alkoholiczką. Zaczęło się od moich narodzin i niestety trwało do końca jej życia. Owszem próbowała kilkukrotnie terapii odwykowej, jednak zaraz wracała do nawyku i wiele przez to w życiu przeszła. Przez tę chorobę cierpiała nie tylko ona, ale także cała rodzina, a w szczególności ja, zwłaszcza jako dziecko i nastolatka.
Autorka w swojej książce przybliża nam osobę Lidki, która ma wspaniały dom, pracę, męża i dziecko. Jednak coś pcha ją ku alkoholowi, który robi z niej wrak człowieka. Rodzina jej nie wspiera, przemilcza jej stan, a w pracy wcale nie jest lepiej. Dziewczyna stacza się i dotyka samego dna.
Co tak naprawdę doprowadziło Lidkę do tego, że pocieszenia zaczęła szukać w butelce? Czego się wstydzi i co ukrywa? Czy zawalczy o siebie i przerwie picie? Może jest już dla niej za późno by uwolnić się z nałogu?
Kochani, tej powieści nie można na spokojnie przeczytać. To przerażająco wstrząsająca spowiedź kobiety, która upadła i pragnie dźwignąć się, by znów zacząć żyć. Prawie cały czas jaki spędziłam nad lekturą przepłakałam. Współczułam jej z całego serca, marzyłam by usiąść przy niej, by móc ją wesprzeć i pocieszyć. Byłam świadoma jej bólu, niepewności i strachu. Całą sobą, swoim zachowaniem krzyczała ona o pomoc, o zrozumienie, o dobre słowo.
Autorka w genialny sposób ukazała straszliwe oblicze choroby, poruszyła temat tabu i próbuje uświadomić nas, iż nie należy odwracać się od takich osób. Od nas samych, naszego nastawienia i naszych czynów może zależeć życie innych. Bądźmy bardziej empatyczni i nie bójmy się stanąć po stronie chorego.
Książkę czyta się w ekspresowym tempie. Przystępne i lekkie pióro pisarki przypadło mi do gustu już, gdy czytałam jej książkę „Joker”, ale tutaj znalazłam w jej słowach prawdziwą głębię oraz to coś co porusza czytelnika i zapada w najgłębsze zakamarki duszy.
Polecam wam tę lekturę. To pozycja obowiązkowa, którą musicie przeczytać. Przekonajcie się jak wartościowa jest ta książka i czy bohaterka wyzwoli się ze szponów uzależnienia alkoholowego.