
Przedstawiamy wiersze, które dotykają duszy
Ten świeży, relaksacyjny tomik pozwala głęboko odetchnąć i jest niczym powiew ożywczego wiatru.
Pełną pasji treść wzbogaca cudowna okładka, pędzla Moniki Januszkiewicz.
| Autor | Ewa Kaczmarczyk |
| Wydawnictwo | Million Studio Wydawnicze |
| Rok wydania | 2022 |
| Oprawa | broszurowa |
| Liczba stron | 78 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788367103169 |
| Data premiery | 2022.05.14 |
| Data pojawienia się | 2022.05.14 |
Produkt niedostępny!
Ten produkt jest niedostępny. Sprawdź koszty dostawy innych produktów.
Pewnie zauważyliście, że poezja dość rzadko pojawia się na moim blogu, a jeśli to się już zdarzy, są to wiersze wyjątkowe, takie, które chwytają za serce, zmuszają do zatrzymania się i spojrzenie na życie z dystansem, czasami z wdzięcznością i wzruszeniem...
Jestem niesamowicie dumna z tego, że dane było mi zostać patronem tego wyjątkowego wydania. Jest to dla mnie olbrzymi zaszczyt, tym bardziej że wiele z wierszy zawartych w tym niewielkim tomiku, zdecydowanie dotknęło mojego serca i duszy (poniżej jeden z nich, który przywołał piękne wspomnienia).
W "Dotykaj" mamy do czynienia z szerokim spojrzeniem na świat, człowieka i jego naturę, autorka pisze o codziennym życiu, pisze nie tylko o uczuciach, ale także o marzeniach, przyjaźni, stracie i przemijaniu....
Wiersze są niezwykle emocjonalne, zmuszają do zadumy i refleksji, wywołują wspomnienia i tęsknotę za tymi, którzy już odeszli, za tym co minęło i tym, co straciliśmy nieodwracalnie. Celebrują każdy z pozoru zwyczajny dzień.
Poruszają i niezwykle wzruszają. Są wyważone, delikatne i subtelne. Wlewają w serce cały ogrom nadziei... Ja jestem pod ogromnym wrażeniem, i naprawdę zdarzyło mi się już wrócić do kilku wierszy, które wyjątkowo zapadły mi w sercu.
Tomik wydany jest bardzo skromnie, ale odbieram to jako plus. Nic nie rozprasza uwagi, a daje to możliwość całkowitego oddania się poezji i "czucie" jej całym sobą.
Wiersze nie mają rymów, dodatkowo zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdemu przypadną one do gustu, jednak będę je każdemu polecać. Nie dlatego że to mój patronat. Absolutnie. Tylko dlatego, że odnoszę wrażenie, że każdy nawet największy sceptyk, znajdzie tutaj wiersz, który poruszy go do głębi.
Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Nie tylko miłośnicy poezji będą ukontentowani. Każdy w poezji pani Kaczmarczyk znajdzie coś dla siebie. Naprawdę warto po nią sięgnąć.
POLECAM...
Pozycja pani Ewy Kaczmarczyk potrafi w człowieku wyzwolić coś, co zostało zapomniane i przywrócić to do życia. Jej wiersze nie są rymowane, bo nie chodzi tutaj o to, by było ładnie i składnie. Te wiersze się czuje całą sobą, pochłania się ich niczym krem z filtrem przy czym zostają wewnątrz nas. Przypominają mijający czas, chwile, które szybko ulatują i wspomnienia, które nawet zatarte wciąż gdzieś tam się tlą. Są zwyczajne i niezwyczajne zarazem. Wilgotne niczym rosa o poranku potrafią uwolnić malutką łzę, która spadnie, nim ktokolwiek ją przyuważy. Niektóre opowiadają o miłości przyrównując ją do smaku czekolady. W końcu każdy ją lubi, lecz nie wszystkim smakuje ta sama. Tak jak mężczyźnie podoba się określona kobieta, choćby miała gorzki posmak. Miłość tutaj nie wybiera, to wołanie o nią, przypomnienie sobie chwil, kiedy każdy wspólny moment bycia z sobą sprawiał nam przyjemność. To wiersze o czasie, który nieuchronnie przemija. Czasem płynie zbyt szybko, a my nie chcemy by się zamknął, by zatoczył koło. Robimy co możemy, by trwał i nie odbierał nam marzeń, myśli, sumienia i miłości. Chcemy trwać razem z nim, jak długo trwać będą słowa po nas napisane.
To wiersze przepełnione tęsknotą, lecz nie w dosłownym znaczeniu. Niekiedy to wyrywkowe słowa, prawdziwa burza wyrazów, które kojarzą nam się z tym, co aktualnie autorka chce nam opisać. Kto nie lubi poezji, nie odnajdzie się w niej. To tak jakby rzucić głodnemu psu banana. Powącha, może posunie noskiem, ugryzie, ale wypluje. Jednak małpka będzie się nim delektowała. Polecam do przeczytania jako rachunek sumienia:-)