
Czy wiecie, co czują zabawki?
Podczas oczekiwania na obiad Miś Leonard dowiedział się, jak żyją jego towarzysze zabawy: zniszczona przez dzieci książka, lalka z urwaną nogą, autko z wyłamanymi drzwiami oraz wózek. Co wtedy postanowił Miś oraz jak bardzo dokuczył mu głód? Przekonajcie się koniecznie same, drogie Dzieci.
To skierowana do najmłodszych (od 5 r.ż.) historia o uroczym pluszaku, która bawi, rozwija wyobraźnię i edukuje.
Książeczkę uatrakcyjniają śliczne, kolorowe ilustracje spod ręki Marii Wojewodzic zdolnej studentki Digital Design na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie, autorki ilustracji, m.in. do książki O dwóch psach i jednym kocie.
Pomysł na bajkę dla najmłodszych powstał dzięki inspiracji, jaką dają mi dzieci. To bajka dla nich i o nich, ukazująca codzienne życie. Dzieci uwielbiają misie, chcę więc trafić z moim Misiem Leonardem do serc naszych milusińskich oraz całej ich rodziny mówi twórczyni tekstu, EWA KACZMARCZYK poetka i autorka bajek takich jak Zaczarowane bajki babci Ewy, Kim są jeże, Szczęśliwi na 100%, O chłopcu, który został świętym i Bajkowo-baśniowe utulanki.
| Autor | Ewa Kaczmarczyk |
| Wydawnictwo | Million Studio Wydawnicze |
| Rok wydania | 2022 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788367103237 |
| Data premiery | 2022.12.14 |
| Data pojawienia się | 2022.12.14 |
Produkt niedostępny!
Ten produkt jest niedostępny. Sprawdź koszty dostawy innych produktów.
Właściwe wzorce zachowania się powinny być przekazywane dzieciom już od najmłodszych lat. Ważne jest też ich przypominanie, gdyż niekiedy rówieśnicy lub programy telewizyjne lub te z internetu mogą zaburzyć dotychczasowe postrzeganie otaczającego je świata. Rozmowa na podstawie wartościowej bajki może przynieść najlepsze rezultaty, ponieważ dziecko zyska prawdziwego bohatera, z którym może się utożsamiać.
Zarys fabuły
W książce spotykamy Misia Leonarda, który jest pluszakiem potrafiącym rozmawiać z ludźmi, tak jak i inne zabawki znajdujące się w jego domu. Autko z zepsutymi drzwiami, laka bez nogi i książka z powyrywanymi kartkami poprosili Misia, by ten porozmawiał z ich właścicielką Nikolą w celu uratowania ich przed jej bratem i jego kolegami, którzy notorycznie je niszczą, co również kiedyś spotkało Leonarda. Miś zdecydował się to zrobić, ale póki co nie mógł się doczekać obiadu, więc po kryjomu zjadł w tym czasie całą czekoladę. Jak Nikola zareaguje na prośbę Misia? Co wydarzyło się w trakcie obiadu domowników i co ma z tym wspólnego łakomstwo Leonarda? Jak zakończy się ta historia? O tym w książce „Miś Leonard przyjaciel dzieci” autorstwa Ewy Kaczmarczyk.
Aspekt wychowawczy
Autorka za sprawą tej bajki zwraca uwagę na to, że należy szanować wszystko to, co nas otacza. Każdy powinien wiedzieć, że niszczenie przedmiotów wiąże się z brakiem uznania osoby, która je kupiła, a także stworzyła. Wszystko ma jakąś wartość materialną, ale czasem też i sentymentalną, co w połączeniu z aktem wandalizmu oznacza krzywdzenie innych ludzi. Kolejnym istotnym zagadnieniem jest łakomstwo, które może doprowadzić do zatrucia. Oczywiście można jeść słodycze, ale w tym i we wszystkim innym potrzebny jest umiar, o którym niestety i my dorośli czasem zapominamy. Dodatkowo w tekście możemy zauważyć motyw prawdziwej przyjaźni w tym przypadku Misia i Nikoli. Dziewczynka za każdym razem, gdy Leonardowi działa się krzywda reagowała z przejęciem i starała się mu pomóc. Nigdy nie zostawiła go w potrzebie, ale i on ją za to bardzo szanował i z chęcią się z nią bawił. Powyższe aspekty pomogą dziecku zrozumieć, jak należy postępować, by nie krzywdzić innych, a nawet samego siebie.
Podsumowanie
Książka jest wciągająca i spodoba się dzieciom dzięki niepewności pojawiającej się podczas akcji, a także za sprawą głównego bohatera, jakim jest sympatyczny pluszowy Miś Leonard. Bajka jest przeznaczona już dla najmłodszych czytelników, a wspaniałe ilustracje Marii Wojewodzic z pewnością jeszcze bardziej do niej przyciągną. Aspekty wychowawcze w niej zawarte pomogą rodzicom, a także nauczycielom podczas wpajania odpowiednich wzorców. Okładka przedstawiająca Leonarda na tle nocy zdecydowanie przykuje wzrok dzieci. Gorąco polecam pozycję młodym odbiorcom, bo dzięki niej dowiedzą się, co to jest przyjaźń, dlaczego nie wolno niszczyć rzeczy i dlaczego warto stosować umiar w jedzeniu słodyczy.
Dziś chciałabym opowiedzieć o jednym z moich ostatnich patronatów minionego roku- przeuroczej historii dla najmłodszych. Jak wiecie, z każdej bajki staram się "wyciągnąć" jak najwięcej, nie tylko dla mojego syna, ale i samej siebie. Nie inaczej jest teraz...
Główni bohaterowie to zwykłe zabawki, które wiele przeszły i chciałyby być w końcu szanowane i nieniszczone w bezmyślny sposób. Wyznaczony przez zabawki- miś "delegat" musi porozmawiać z Nikolką, której jest ulubieńcem i przekazać, że zabawki nie chcą już się bawić z chłopcami, które je niszczą. Czy rozmowa dojdzie do skutku? Jak zareaguje dziewczynka? Co takiego się stało, że miś musiał jechać do szpitala? Tego już nie zdradzę, bo zabiorę Wam frajdę z poznania cudownej historii :)
Autorka skupiła się na tym by, dzieci z jej książeczki mogły dowiedzieć się nieco więcej o przyjaźni, akceptacji, zrozumieniu dla innych, wierze w siebie i wartości, jaką niesie za sobą rodzina. To również świetna okazja do konfrontacji z niełatwymi sprawami, takimi jak niesprawiedliwość i krzywda innych, pokazanie, że to, co mi wydaje się niewinną zabawą, dla innego może być krzywdzące. Doskonała lekcja zrozumienia i empatii...
Historia została napisana prostym i przystępnym językiem, jednocześnie doskonale przekazuje wartość, która za nią stoi. Myślę, że każdy rodzic tę wartość zauważy i doceni. Jest to doskonały wstęp do wielu ciekawych i rozwijających rozmów.
"Miś Leonard" to pozycja, która z pewnością zauroczy każdego malucha również swoimi przepięknymi i niezwykle barwnymi ilustracjami. Oddziałują one na wyobraźnię, pobudzają i sprawiają, że książeczka nabiera jeszcze ciekawszej formy. Nie jeden maluch będzie nią zachwycony.
Może teraz stanę się monotematyczna, ale muszę również napisać, jak książeczka wpłynęła na mojego syna i do jakich "ćwiczeń" ją wykorzystaliśmy. Książeczka w kwadratowym wydaniu (15 × 15 cm) doskonale wpasowała się w dłoń, a "śliska" okładka nie stwarzała dyskomfortu przy dotyku, łatwo sunąć po niej dłonią czy opuszkami palców. Duże i barwne ilustracje przyciągają wzrok i skupiają go na dłuższą chwilę.
Zdecydowanie ta książeczka może być wykorzystywana przez każde dziecko, wszystko zależy tylko od wyobraźni i kreatywności rodzica.
Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To książka, która będzie idealnym prezentem dla dzieci w wieku przedszkolnym, ale to historia, która zachwyci również rodziców. Wspólne czytanie zbliża :)