
Dla tych, którzy wiedzą, że potwory istnieją naprawdę.
Rok 1868. Bram Stoker przygotowuje się do starcia z nieludzką bestią. Uzbrojony w lustra, krzyże, wodę święconą i broń, czeka na atak. To będzie najdłuższa noc w jego życiu.
Zdeterminowany, by opowiedzieć światu o swoich przeżyciach, młody Bram spisuje wydarzenia, które doprowadziły go do tego miejsca. Osamotniony snuje niesamowitą narrację sięgającą jego dziecięcej choroby, tajemniczej cioci Ellen i rzeczy, których przez lata nie potrafił wyjaśnić. Niewiarygodne historie, które kiedyś włożyłby między bajki, okazały się prawdą.
Dracul to porywający od pierwszych stron powrót do korzeni gotyckiego horroru. Dacre Stoker, potomek twórcy Draculi, oraz J.D. Barker, autor bestsellerowej Czwartej małpy, ożywiają jeden z popkulturowych fenomenów, tworząc nową, przejmującą opowieść.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Czarna Owca, Wspólna 35/5, 00-519 Warszawa (PL), numer telefonu: +48 22 616 29 36, adres elektroniczny: https://www.czarnaowca.pl/kontakt
| Autor | J.D. Barker, Dacre Stoker |
| Wydawnictwo | Czarna Owca |
| Rok wydania | 2020 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 544 |
| Format | 13.5x21.0 cm |
| Numer ISBN | 9788381432009 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788381432009 |
| Data premiery | 2020.09.02 |
| Data pojawienia się | 2020.08.13 |
Produkt niedostępny!
Ten produkt jest niedostępny. Sprawdź koszty dostawy innych produktów.
Prequel klasyki.
Być może "Dracul" jest z pewnego punku widzenia patrząc swoistym porwaniem się na świętość i dorabianiem do niej ideologii, ale jedno trzeba autorom przyznać - ta fikcja robi wrażenie i mimo wszystko stanowi całkiem niezły prequel do klasycznego "Draculi" Brama Stokera. Duch samego Stokera poniekąd unosi się nad tą książką i to nie tylko za sprawą jej współautora, Dacre Stokera (który jest jego potomkiem), ale głownie za sprawą znakomitego J.D. Barkera, który potrafił nadać temu thrillerowi prawdziwie gotycką duszę, a ta idealnie wręcz pasuje do klasycznej, znanej wszystkim historii.
Akcja książki rozgrywa się w młodości Brama Stokera, a on sam jest jedynym z jej głównych bohaterów. Fabuła sięga aż do czasów, w których Stoker był dzieckiem. Kluczowe jest tutaj wspomnienie jego opiekunki, niejakiej Ellen Crone. Przez wiele nocy czuwała ona przy łóżku małego Brama, jednak dziwnym trafem w okolicy w tym samym czasie doszło do serii niewyjaśnionych zgonów. Bram i jego siostra, Matylda, uświadamiają sobie, że Ellen może mieć z tym wszystkim coś wspólnego. Związek zbrodni z opiekunką wcale nie jest mały...
Ellen znika jednak z życia rodzeństwa Stokerów. I to na wiele lat. Sprawa nie wyjaśnia się zatem ani łatwo, ani szybko. Matylda wpada jednak na trop dawnej opiekunki i donosi o tym Bramowi. Wszystko wskazuje na to, że wraz z ponownym pojawieniem się Ellen zaczynają się powtarzać dawne zbrodnie sprzed lat. Tkwi w tym wszystkim jakaś straszna tajemnica, która zaprowadzi Brama do pewnej starej wieży, uzbrojonego jedynie w krzyż, strzelbę i wodę święconą... Dobór akcesoriów przypadkowy? Bynajmniej... A nasuwające się z owym ekwipunkiem skojarzenia są niestety przerażająco trafne.
Muszę przyznać, że bardzo sceptycznie podchodziłem do tej lektury... Pomysł nawiązania do dzieła życia Brama Stokera, a także koncepcja jego prequela, w którym postać Stokera jest jednym z bohaterów wydawał mi się być fatalny i z daleka cuchnący tanią szmirą. Niniejszym odszczekuję to i odwołuję wszystkie pierwotne obiekcje! :)
Lektura wciąga i zdecydowanie wpisuje się w wampiryczną konwencję klasycznego "Draculi". Zaskakujące jest tutaj zwłaszcza to, że - jak się okazuje - thriller gotycki może być bardzo ciekawym wstępem do klasycznego horroru, który jest jednym z fundamentów horroru pojmowanego jako odrębny gatunek literacki. Obydwie historie są ze sobą mocno związane i ze zdumieniem przyznać muszę, że "Dracul" osiąga swój cel, a jest nim próba wykazania kim tak naprawdę był Dracula i jak to się stało, że Bram Stoker zaczął w ogóle spisywać tę historię. Wszystko to oczywiście fikcja literacka, ale jest to fikcja tak misterna i tak wiarygodna, że śmiało można przymknąć na ową fikcyjność oko. Ostatecznie bowiem w każdej książce liczy się dobra historia, a "Dracul" z całą pewnością taką właśnie historią jest.
Nie wiem na ile ta książka to dzieło Dacre Stokera, a na ile J.D. Barkera, ale podejrzewam, że ten drugi wykonał tu jednak większą część roboty. Sądzę tak dlatego, że jest tu zbyt wiele znaków charakterystycznych Barkera, aby móc sądzić inaczej: sposób budowania historii, jej konstrukcja (listy, wspomnienia, narracje trzecioosobowe) i niebanalne, nieoczywiste zakończenie. Jak dla mnie czuć w tym wszystkim Barkera na kilometr - co oczywiście znakomicie robi całej książce :)
Wniosek z tego wszystkiego taki, że czasem warto jednak powrócić do czegoś, co uznawane jest powszechnie za klasykę i trochę jednak w tej klasyce pogrzebać, a nawet dopisać do niej własną część całej historii. "Dracul" bardzo fajnie uzupełnia, a z drugiej strony wprowadza w "Draculę" Stokera. Tak więc dla fanów mocnych wrażeń z transylwańskimi krwiopijcami w rolach głównych książka ta powinna być pozycją absolutnie obowiązkową.
Polecam!
https://cosnapolce.blogspot.com/2023/06/dracul-dacre-stoker-j-d-barker.html
Co to była za książka! Kiedy tylko zobaczyłam zapowiedź "Dracul" , od razu wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Ja wierna fanka horroru, która namiętnie ogląda filmy z tego gatunku, miałabym odpuścić taką perełkę? Nie było takiej opcji... I nie pomyliłam się. Książka po prostu mnie porwała. Czułam przyciąganie jak Bram do Ellen. Od pierwszych stron była tajemnicza intrygująca napisana w formie dziennika, co jeszcze bardziej czyniło ją enigmatyczną.
Czytelnik spotyka się tu z opisem tego co dzieje się z Bramem Stokerem obecnie oraz zapiskami z dzienników i listów. Bohater cofa się, aż do momentu swojego dzieciństwa, kiedy to jako chorowite dziecko spędzał czas przykuty do łóżka. I kiedy wydawało się że przegrał walkę z chorobą, z pomocą przychodzi ciocia Ellen. Bram zdrowieje, a ona sama znika. Jej postać intrygowała od samego początku, potwierdzając moje przypuszczenia kim jest i jak potrafiła uleczyć Brama. Od momentu zniknięcia Ellen on i jego rodzeństwo doświadczają rzeczy, których nie umieją wytłumaczyć, a poszukiwania tajemniczej cioci nieuchronnie prowadzą ich do tytułowego Dracula.
Książka znajdzie zwolenników szczególnie wśród fanów wampirów, klimatu grozy i horrorów.
Brama Stokera poznajemy, gdy ma dwadzieścia lat, ale sięgamy także do chwil, gdy był dzieckiem. Ten powrót do przeszłości bohatera jest konieczny, aby wspomnieć o Ellen - opiekunce. W okolicy dochodzi do niewyjaśnionych zgonów, a Bram i jego siostra zaczynają podejrzewać Ellen. Sprawa okazuje się być skomplikowana, a powrót Ellen nie ułatwia rozwiązania tej zagadki. Wszystko owiane jest tajemnicą, pewne poszlaki prowadzą Brama w mroczne miejsca, gdzie towarzyszą mu krucyfiksy, woda święcona i strzelba. Powrócił koszmar, który miał miejsce wiele lat temu.
Uwielbiam książki i filmy, w których pojawiają się wampiry. Ten, który pojawił się w powieści Barkera i Stokera jest wampirem z krwi i kości, postacią, której się obawiamy, ale jednocześnie bardzo nas intryguje. Poznajemy bohatera obecnie, ale możemy czytać także jego wspomnienia o dzieciństwie i wydarzeniach sprzed lat. Bardzo lubię ten zabieg, wspomnienia głównego bohatera okazały się być rewelacyjnie opisane. Pozostali bohaterowie tej powieści byli bardzo interesujący i wyraziści, każdy z nich wniósł coś do tej lektury, nie było postaci nijakich. Książka jest napisana w taki sposób, że czytelnik może wyobrazić sobie wydarzenia fikcyjne w taki sposób, jakby było możliwe ich istnienie w rzeczywistości, ta historia jest bardzo wiarygodna i straszna.
"Dracul" to historia mroczna, idealna na jesienne wieczory, po którą możecie sięgnąć, aby dostarczyć sobie odrobinę grozy i mroku. Ta gotycka powieść naprawdę mnie wciągnęła, trzymała w napięciu i zachwyciła mnie swoim klimatem, który idealnie współgrał z mrokiem za oknem. To prequel jednej z najbardziej znanych powieści wszech czasów. Jeżeli szukacie takiej lektury i nie boicie się strasznych powieści, "Dracul" będzie świetną opcją!
Nie zdziwię nikogo, jeśli powiem, że jest to historia o wampirach. Ale daleko jej do <i>Zmierzchu</i>, znacznie bliżej do <i>Wywiadu z wampirem</i>, choć też nie do końca.
Fabuła okazała się początkowo niezbyt wciągająca. Nie da się ukryć, trochę ją musiałam wymęczyć, by środek i końcówka mogły mi to wynagrodzić. Książkę mimo objętości czyta się szybko. Ma na to wpływ zarówno styl autorów, jak zmiana narracji czy listy głównych bohaterów. Co do samego klimatu <i>Dracul</i>, to zabrakło mi większej ilości... mroku, brutalności i tajemniczości. Było za mało dramatyzmu w tej całej historii, chociaż gdyby spojrzeć inaczej na przedstawioną historię, to była by to książka o niezwykłym oddaniu, przyjaźni i miłości aż po grób!
To skąd i dlaczego Bram Stoker wpadł na taki a nie inny pomysł podczas pisania <i>Drakula. Początek</i> świetnie tłumaczy publikacja jego krewnego i autora <i>Czwartej Małpy</i>. Trochę retrospekcji, trochę osobnej historii, by to połączyć. Naprawdę pomysł trafiony w 10-tkę!
Od J. D. Barkera biorę wszystko w ciemno. Autor kupił mnie książkami o Zabójcy Czwartej Małpy. Jestem zachwycona tymi książkami i polecam je każdemu fanowi kryminałów. Jeszcze w tym roku dostaniemy finałowy tom, ale nie o tym jest ta recenzja. J. D. Barker wraz z Dacre Stoker stworzyli gotycki kryminał, który jest prequelem słynnego Draculi Brama Stoker.
Krewny słynnego autora Brama Stokera oraz finalista nagrody jego imienia łączą siły w oryginalnym prequelu jednej z najbardziej znanych powieści wszech czasów. Zainspirowany notatkami i tekstami pozostawionymi przez autora klasycznej powieści, „Dracula. Początek” jest paranormalnym thrillerem, który ujawnia nie tylko prawdziwe pochodzenie Draculi, ale także Brama Stokera – i opowiada o enigmatycznej kobiecie, która ich łączy.
Jest rok 1868, a dwudziestoletni Bram Stoker czeka w opuszczonej wieży, by stawić czoła nieopisanemu złu. Uzbrojony tylko w krucyfiksy, wodę święconą i strzelbę, modli się o przetrwanie najdłuższej w swoim życiu nocy. Desperacko zdecydowany, aby zarejestrować to, czego był świadkiem, Bram spisuje wydarzenia, które go tu doprowadziły...
Jako chorowite dziecko Bram spędza swoje pierwsze dni przykuty do łóżka w domu swoich rodziców w Dublinie. Opiekuje się nim młoda kobieta, Ellen Crone. Kiedy w pobliskim mieście dochodzi do szeregu dziwnych zgonów, Bram i jego siostra Matylda uświadamiają sobie wzorzec w dziwnym zachowaniu opiekunki – tajemnicę, która się pogłębia, mrożąc krew w żyłach, dopóki Ellen nie znika nagle z ich życia. Wiele lat później Matylda wraca ze studiów w Paryżu, aby przekazać Bramowi wiadomość, że widziała Ellen – i że koszmar, który według nich dawno się skończył, dopiero się zaczyna.
Wampiry są stale obecne w literaturze czy to młodzieżowej, czy to w fantasy. To stworzenie jest przedstawiane w różnorodny sposób od potulnych istot do krwiożerczych bestii. Jest to dosyć chętnie wykorzystywany motyw, który może przynieść spore zainteresowanie, jak i zyski (takim przykładem mogą być powieści Stephenie Meyer, które później trafiły na wielki ekran i Edward Cullen zarobił miliony). W powieści Barkera i Stokera przenosimy do się do przeszłości i do wampira, który niewiele ma wspólnego z olśniewającym i mimo wszystko potulnym Edwardem. Dziewiętnastowieczna Irlandia czaruje swoim klimatem, a autorzy dopasowali swój styl do panującej wtedy epoki, ale bez obaw, całość czyta się płynnie i bez problemów językowych.
Dacre Stoker jest potomkiem Brama Stokera, czyli autora klasycznej powieści Dracula. Dracul jest prequelem tej historii. Od samego początku czuć mroczny klimat i momentami grozę, która nie pozwala oderwać się od lektury. Akcja toczy się jednak dosyć spokojnie; dopiero pod koniec zaczyna się dziać coraz więcej, ale zupełnie mi to nie przeszkadzało i nie umniejsza to tej opowieści.
Świetnym pomysłem jest wykorzystanie listów, notatek i artykułów oraz pamiętnika. Urozmaiciło to fabułę, tworząc spójną całość z narracją pierwszoosobową. Dracul nie jest horrorem, więcej tutaj thrillera, więc jeśli ktoś sięga po tę książkę, oczekując strasznej historii, to może się trochę rozczarować. Owszem momentami można się bać, ale myślę, że to nie jest nadal poziom strachu, który towarzyszyłby przy czytaniu horroru. Bardzo się ucieszyłam, że jest to w głównej mierze thriller, ponieważ nie lubię horrorów, które szybko mnie irytują i zamiast się bać, to odliczam tylko strony do końca.
Dracul to świetna powieść gotycka z charakternym bohaterem. Oczywiście całość jest fikcją, ale jednak podświadomie zastanawiamy się, czy któraś sytuacja nie mogłaby się wydarzyć naprawdę. Autorzy stworzyli historię, w której Bram Stoker (autor Draculi) jest głównym bohaterem i przedstawiają, jakie wydarzenia mogłyby tknąć autora do napisania swojej książki.
Widać spory udział J. D. Barkera (chyba nawet bardziej niż Stokera). Fani tego autora na pewno to zauważą (szczególnie w listach, artykułach – w swojej serii o Zabójcy Czwartej Małpy to właśnie zapiski z pamiętnika odgrywały wielką rolę). Dracul to ciekawa lektura, która przyciągnie fanów Draculi. Autorzy połączyli siły i wyszła im naprawdę dobra i trzymająca w napięciu historia. Jak widać, klasyczny wątek wampirów ma nam jeszcze sporo do zaoferowania.
Jako chorowite dziecko Bram Stoker spędza swoje pierwsze lata życia przykuty do łóżka w domu swoich rodziców w Dublinie. Opiekuje się nim młoda kobieta, Ellen Crone. Kobieta tajemnicza, która w pewnym momencie ratuje mu życie…
Rok 1868, dwudziestoletni Bram Stoker czeka w opuszczonej wieży, by stawić czoła nieopisanemu złu. To będzie najdłuższa noc w jego życiu... Bram spisuje wydarzenia, które go doprowadziły do tego miejsca, mając niewielką nadzieję, że przeżyje tą noc.
Gdy usłyszałam, że potomek Brama Stokera wraz z J.D. Barkerem napisali prequel powieści o najsłynniejszym wampirze, miałam mieszane uczucia. Ale gdy zobaczyłam o czym ma być ta książka, wiedziałam, że się jej nie oprę.
Na wstępie zaznaczę, że jestem od lat nieustająco zakochana w filmie F.F. Coppoli i oszałamiającej kreacji Garego Oldmana. Książka Brama Stockera plasuje się u mnie zaraz obok filmu. Byłam więc ciekawa jak autorzy ugryzą ten niewdzięczny w sumie temat, bo i książka i film to dla mnie dzieła skończone.
Początek Dracula szedł mi dość powoli, ale naprawdę nie minęło wiele czasu, a ja wsiąkłam totalnie i nie potrafiłam się od tej powieści oderwać.
Po pierwsze w tej książce jest cudowna narracja. Dzienniki, notatki, wspomnienia, listy i to nie tylko głównego bohatera, ale też kilku innych postaci, w tym rodzeństwa Brama. Tutaj powieść epistolarna połączona jest z narracją pierwszoosobową, co dało świetny efekt.
Wszystko pięknie się ze sobą łączy i splata, człowiek nie czuje się zagubiony śledząc fabułę z punktu widzenie kilku osób. Wręcz przeciwnie, mamy dzięki temu świetny obraz całości, bo gdzie nie ma jednej osoby, jest inna i jej wiedza.
Język jest dopasowany do czasów, w których rozgrywa się akcja, choć ciut unowocześniony w dodatku jest tak soczysty, a opisy tak obrazowe i przesiąknięte niesamowitym klimatem (jak cała powieść zresztą), że miałam wrażenie, że tkwię wraz z bohaterami w centrum wszystkich tych niesamowitych wydarzeń.
Sama fabuła jest niesamowita. I mówię to naprawdę szczerze. Niby każdy fan najsłynniejszego krwiopijcy wie jak wyglądała jego historia, ale w tej książce jest coś innego, przebieg wydarzeń, które doprowadziły Brama Stokera do napisania Draculi i absolutnie nie jest to kalka fabuły powieści słynnego przodka Dacera Stokera.
Wydarzenia te są mroczne, oszałamiające, tchnące grozą i lękiem. Wywołują strach, ale ani na sekundę nie chce się odłożyć książki, nawet gdy czuje się ziemny dreszcz strachu na plechach.
Czytając tą powieść od razu miałam przed oczami to, jak te wydarzenia zostały potem pokazane przez Brama, a potem w filmie Coppoli i byłam pod niesamowitym wrażeniem, jak autorzy pokazali to wszystko. Jak prawdziwe wydarzenia ubrali w mroczne i klimatyczne szaty fikcji (czy aby na pewno? – zapyta każdy wierny wielbiciel Draculi) literackiej.
Wyszła z tego historia niesamowicie klimatyczna, pełna wylewającego się z niej mroku, uczuć i pasji. Utrzymana w gotyckim klimacie powieść tego duetu potrafiła mnie przestraszyć, wzruszyć, oszołomić. Jeśli chodzi o akcję, to gwarantuję, że nikt nie będzie się nudził, jest wartka i dynamiczna.
Jestem pod ogromnym wrażeniem tej powieści, podoba mi się w niej wszystko, sposób ukazania „ludzkich” bohaterów, ale i tych nieumarłych również, bez słodzenia, za to w niejednoznaczny sposób w jaki Coppola pokazał Draculę w swoim filmie.
Zachłysnęłam się tym obrazem, dałam mu zauroczyć i pochłonąć.
Nie spodziewałam się, że ta książka tam mnie zachwyci, że poczuję to samo co czułam przy czytaniu Draculi Brama Stokera czy oglądaniu filmu F.F. Coppoli.
A tak się właśnie stało.
Polecam.
Co prawda moja przygoda z horrorami nie jest imponująca i trwa od niedawna, jednak doskonale napisany "Dracul" - horror w iście gotyckim stylu sprawił, że mam ochotę na więcej. Klimatyczna i klaustrofobiczna opowieść o życiu Brama Stokera, jego dzieciństwie i chorobie, na którą lekarstwo znała jedynie tajemnicza opiekunka Ellen, miejscowych zagadkowych morderstwach - wciąga od pierwszych stron. Bogata konstrukcja, na którą składają się listy, fragmenty artykułów, pamiętniki i wspomnienia łączą się w imponującą całość. Trzeba przyznać, że autorzy bardzo się postarali by historia miała ręce i nogi, by wprawiała w osłupienie i miejscami przerażała. Choć z czasem "Dracul" traci na prędkości, to do samego końca pozostaje emocjonujący. Opowieść często roztacza przed czytelnikiem sugestywne obrazy, mroczne, tajemnicze i brudne. Realistyczne opisy działają na wyobraźnię i nie sposób podczas lektury przenieść się do spowitej mgłą Irlandii XIX wieku.
.
Książka określana jest jako prequel "Draculi" Brama Stokera. Niestety nie mogę tego ocenić, bo ten klasyk horroru wciąż przede mną.
.
Jak najbardziej polecam "Dracula", jeśli macie ochotę na coś co wzbudzi Wasz niepokój, rozbudzi ciekawość, sprawi, że będziecie się bać, ale nie będziecie w stanie odłożyć książki.