
Robert Harris udowadnia, że jest pisarzem absolutnie wszechstronnym. Do gatunku powieści, w których jest mistrzem, właśnie dołączył thriller postapokaliptyczny.
Świat kojarzący się klimatem z Imieniem róży i Opowieściami podręcznej. Sceneria, która mogłaby pochodzić z późnego średniowiecza… gdyby nie to, że czasem można znaleźć w ziemi plastikowe przedmioty.
Młody ksiądz Christopher Fairfax przybywa do położonej na odludziu wioski, by odprawić pogrzeb tamtejszego proboszcza. Nie jest witany z otwartymi ramionami i budzą się w nim podejrzenia, że stary proboszcz nie zmarł śmiercią naturalną, a jego zgon mógł mieć coś wspólnego z księgą, która zaginęła, i znajdowanymi w pobliżu kośćmi.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Albatros Sp. z o.o., Hlonda 2a/25, 02-972 Warszawa (PL), adres e-mail: kontakt@wydawnictwoalbatros.com
| Autor | Robert Harris |
| Wydawnictwo | Albatros |
| Rok wydania | 2020 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 384 |
| Format | 14.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8125-800-5 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788381258005 |
| Wymiary | 145 x 205 mm |
| Data premiery | 2020.03.25 |
| Data pojawienia się | 2020.01.15 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 61 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 2 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Do diaska, naprawdę nie wiem, co się stało, że po raz pierwszy nie nawiązałam nici sympatii z książką jednego z moich ulubionych autorów. A przecież to właśnie Robert Harris stworzył wspaniałą trylogię rzymską ("Cycero", "Spisek", "Dyktator"), tak mocno intrygującą i znakomitą klimatycznie. On też przekonał mnie do spisków podczas ustalania układu monachijskiego ("Monachium") i alternatywnej europejskiej historii po drugiej wojnie światowej ("Vaterland"), oraz prowokująco zaskoczył podczas wyboru nowego papieża ("Konklawe"). A jednak fabuła "Drugiego snu" wciąż wymykała się mojemu zainteresowaniu i wciągnięciu w akcję. Kolejne strony przechodziłam bez większego entuzjazmu i niecierpliwości poznawania. Może sprawiło to mocne okrojenie wytworzonej rzeczywistości, mało wciągające losy postaci, niewyraziste portrety bohaterów, spora nierealność w ich postawach i zachowaniu.
Początek zapowiadał się nieźle. Przypadł mi do gustu pomysł na kopiowanie cywilizacyjnych dziejów, kiedy jedna cywilizacja upada a na jej miejsce powstaje druga, która również już od początku skazana jest na wymarcie ze względu na ambicje gatunku ludzkiego. Bo właśnie wspólnym punktem dorobku i potknięć rozwoju społeczeństw, poziomu kultury, opanowania środowiska naturalnego i systemu instytucji społecznych, jest człowiek, z mieszanką zdolności i ułomności. Zadziwia pełny wymiar kopiowania błędów przeszłości, skłonności historii do powtarzania się. Przenosimy się zatem do średniowiecza, ale tego z przyszłości, które ukształtowało się po zniknięciu naszej cywilizacji w wyniku niesprecyzowanej katastrofy. Pozostawiliśmy po sobie jedynie szklane i plastikowe świadectwa obecności. Niemal tysiąc lat to wystarczający czas, aby zatrzeć w zbiorowej pamięci wszelkie ślady dalekich czasów sprzed upadku cywilizacji technicznej. Ale co stało się początkiem końca rozwiniętej cywilizacji?
Po Mrocznym Wieku rozwinęła się epoka Zmartwychwstałego Chrystusa, gdzie religia i państwo są nierozerwalnie złączone, zaś tajemnice przeszłości pilnie strzeżone. Christopher Fairfax wyrusza na daleką wieś, niemal zapomniany przez Boga kawałek ziemi, gdzie ma dokonać obrzędu pochówku starego księdza. Młody duchowny od razu wkracza w jakby inny wymiar rzeczywistości, natyka się na osobliwe przedmioty, poznaje ekscentrycznych ludzi. Stopniowo zaczyna przenikać atmosferą miejsca i sposobem bycia mieszkańców. Wydaje się, że w ten sposób asymiluje się z miejscową ludnością, stara się zasłużyć na zaufanie i akceptację. Ale w międzyczasie może stracić coś, co dla niego najcenniejsze. Poddaje się trudnej próbie wiary, osądza dotychczasowy światopogląd i poznaje pomniki nagrobne cywilizacji o niewyobrażalnym poziomie zaawansowania, która tak nagle upadła. Powieść wypełniają przygody, wiele się dzieje, często w niebezpiecznych nutach, w miarę nakręcania się scenariusza zdarzeń ster przejmują dynamiczne rytmy. Opowieść poddaje kilka ciekawych aspektów do przemyśleń i refleksji, aplikuje wyobraźni wielotorowe analogie do współczesnych czasów i wzorców społecznych.
Bookendorfina.pl
Postapokaliptyczna wizja świata niczym rodem ze średniowiecza? Taki karkołomny pomysł na fabułę funduje nam Robert Harris, który słynie ze swej pisarskiej wszechstronności. Czy realizacja tego zamysłu okaże się równie intrygująca?
"Wszystkie cywilizacje uważają się za niezniszczalne; historia uczy, że tak nie jest." W dobie pandemii ten przekaz nabiera głębszego znaczenia, wzbudza nowe, silniejsze emocje.
Anglia, rok 1468, ponad 800 lat po Apokalipsie. Młody duchowny, Christopher Fairfax, zostaje wysłany z misją pochowania duszpasterza w odległej parafii. Uległ wypadkowi, czy może jego śmierć ma coś wspólnego ze zbieranymi przez lata artefaktami z czasów starożytnych? Fairfax zafascynowany znalezionymi u zmarłego zakazanymi książkami i przedmiotami, dąży do rozwikłania zagadki za wszelką cenę. W poszukiwaniach pomaga mu młoda wdowa i jej narzeczony.
Czy wiara i autorytety młodego księdza wytrzymają zderzenie z prawdą? A może "wiara, która nie może znieść świadectwa prawdy, nie jest warta tego, by ją zachować"?
Cóż my tu mamy? Trochę przygody, romansu i thrillera w postapokaliptycznej scenerii. Nowy świat, a przywodzący na myśl pogrążone w ciemnocie i zacofaniu średniowiecze z wszechwładzą kościoła. Raz udało się ludzkości obudzić z tego snu, czy uda się po raz drugi?
Powieść przeczytałam błyskawicznie zaintrygowana kierunkiem, w którym zmierzały odkrycia młodego księdza, jak i jego wewnętrzną przemianą. Zakończenie jednak nie do końca spełniło moje oczekiwania, zostawiając więcej pytań, niż odpowiedzi. No jakże to tak?
"Drugi sen" to najnowsza powieść Roberta Harrisa, którego aspiracje sięgają tym razem thrillera postapokaliptycznego. Założenie jest tyleż proste, co działające na wyobraźnię: świat za kilkaset lat od dziś licząc, sceneria rodem ze średniowiecza, znajdowane w ziemi przedmioty z czasów "starożytnych" (tj. z czasów nam współczesnych), a w tym wszystkim młody ksiądz, który stara się odkryć prawdę na temat śmierci pewnego proboszcza oraz na temat tajemnic przeszłości pilnie strzeżonych przez Kościół.
Ambicją Harrisa było (tak przynajmniej głosi okładkowy opis) stworzenie krzyżówki konwencji zaczerpniętej z "Imienia róży" z postapokaliptyczną rzeczywistością stylizowaną na średniowiecze. Pomysł, muszę przyznać, niesamowicie działa na wyobraźnię. Stąd pochłonąłem książkę blwicznie po tym, jak tylko wpadła ona w moje ręce ;) I o ile czytało się bardzo szybko i przyjemnie, o tyle Harrisowi nie wszystko - niestety! - wyszło tak, jak sobie zapewne życzył...
Zacznijmy jednak od tego, co się na łamach powieści dzieje. Młody ksiądz Fairfax przybywa na angielską prowincję aby odprawić pogrzeb proboszcza małego miasteczka. Duchowny zgodnie z oficjalną wersją spadł ze skarpy zwanej w okolicy Czarcim Tronem. Fairfax odnajduje jednak szereg poszlak, które przeczą tej wersji zdarzeń, a najbardziej niepokojące są w tym wszystkim znalezione przezeń na plebanii heretyckie księgi... Czego dotyczą? Starożytności, w której ludzkość budowała szklane wieżowce i potrafiła porozumiewać się w niezrozumiały sposób na niemożliwe do ogarnięcia ludzkim rozumem odległości. Z ksiąg wynika, że istnieją badacze tamtych czasów i w świetle ich odkryć starożytni nie padli bynajmniej ofiarą biblijnej Apokalipsy (taka jest oficjalna nauka zawłaszczającego prawdę Kościoła), lecz jakiegoś kataklizmu, który nie miał absolutnie nic wspólnego z Szatanem... Dokąd zaprowadzą Fairfaxa owe księgi i zapiski? Czy wpadnie na trop prawdy na temat zagłady świata starożytnych?
Więcej z fabuły nie zdradzę, bo też... nie powala ona na kolana niestety... Akcja jest co prawda interesująca, spójna i logiczna, jednak nie ma to z thrillerem za wiele wspólnego. Zakończenie także nie zaspokaja apetytów, niczego bowiem na dobrą sprawę nie wyjaśnia. Tak to trochę wygląda, jakby Harris - co z trudem mi przechodzi przez gardło - zapędził się w kozi róg i nie potrafił z niego sensownie się wydostać. Szalenie szkoda! Książka bowiem zapowiadała się spektakularnie.
Powyższa ostra ocena nie oznacza jednak, że "Drugi sen" należałoby od razu wyrzucić do kosza. Bynajmniej. Wielką wartością lektury jest wykreowana przez Harrisa konwencja, w której ludzkość za kilkaset lat od dziś licząc żyje jak w średniowieczu, a znany nam dziś świat został pogrzebany przez nieznany kataklizm, na temat którego prawda skrywa się w cieniu oficjalnych nauk Kościoła. Wizja jest świetnie znana w literaturze i dość oklepana, ma jednak ona w sobie ciągle wielki potencjał. Harris nie do końca go wykorzystał (dlaczego?...), ale fragmenty dotyczące tego właśnie wątku są najlepsze w całej książce.
Mam wielka nadzieję, że niezadowalające rozwiązania "Drugiego snu" to po prostu w przypadku Harrisa wypadek przy pracy. Autor "Konklawe", "Vaterlandu", "Monachium", czy "Trylogii rzymskiej" od dawna jest na mojej liście tych twórców, których dokonania literackie cenię sobie najbardziej. Oby przy kolejnym spotkaniu z powieścią Harrisa było więc lepiej.
https://cosnapolce.blogspot.com/2020/04/drugi-sen-robert-harris.html