
Ten przyprawiający o dreszcze bestsellerowy kryminał wziął Japonię szturmem – z przerażająco świeżym podejściem do zbrodni i horroru. Seria pozornie niewinnych obrazków wciąga czytelnika w niepokojącą sieć nierozwiązanych zagadek i zaburzonych osobowości.
Czy zdołasz poznać tajemnicę tych dziwnych dziewięciu obrazków?
Wrzucony na bloga rysunek ciężarnej kobiety z włosami rozwianymi na wietrze.
Obrazek z zamazanym na szaro mieszkaniem w bloku, sporządzony przez zaginione dziecko.
Szkic górskich zboczy, narysowany drżącą ręką przez znalezioną w górach ofiarę morderstwa…
Co każdy z nich miał do przekazania? Jaka prawda kryje się w dziewięciu obrazkach? Gdy poznacie rozwiązanie, wszystkie elementy układanki połączą się w jedną całość…
„Coś, czego jeszcze nie było. Cudownie makabryczna i wyjątkowo przebiegła książka. Pozornie niezwiązane ze sobą historie łączą się ze sobą w jeden zagmatwany węzeł, który Uketsu w mistrzowski sposób rozwiązuje przed czytelnikiem.” – G.T. Karber, autor bestsellera Murdle. 100 zagadek kryminalnych.
„Uketsu to prawdziwy innowator, mistrz cichego horroru.” – Janice Hallett, autorka bestsellera Zrzutka Haywardów
Uketsu – wiek, płeć, imię i nazwisko nieznane. W 2021 roku zadebiutował powieścią Dziwny dom.
Tytuł oryginalny: Strange Pictures
Tłumacz: Sara Manasterska
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Czarna Owca, Wspólna 35/5, 00-519 Warszawa (PL), numer telefonu: +48 22 616 29 36, adres elektroniczny: https://www.czarnaowca.pl/kontakt
| Autor | Uketsu |
| Wydawnictwo | Czarna Owca |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 272 |
| Format | 13.5 x 21.0 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8382-172-6 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383821726 |
| Wymiary | 135 x 210 mm |
| Data premiery | 2025.07.01 |
| Data pojawienia się | 2025.05.26 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 93 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 4 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | 1 szt. na miejscu |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Są takie powieści, które zostają w czytelniku na długo, bo poza samą intrygą niosą ze sobą coś więcej – atmosferę, refleksję, filozofię. „Dziwne obrazki” to właśnie taka lektura. Jej osią są tajemnicze rysunki, potraktowane jak wskazówki prowadzące do sprawcy morderstwa. Zagadki zawarte w obrazkach bardzo mnie zaintrygowały.
Niezwykle oryginalna, zaskakująca książka, wielowymiarowa, z ciekawymi refleksjami związanymi z ludzką psychiką. Uketsu tworzy atmosferę, która wciąga od pierwszych stron – nie przez szybkie zwroty akcji, ale przez niepokój, symbolikę i konieczność samodzielnego łączenia tropów. To kryminał inny niż wszystkie – nie krzyczy, nie epatuje przemocą, ale wchodzi pod skórę i zostawia czytelnika z pytaniami.
Z każdą kolejną powieścią coraz bardziej zachwycam się literaturą azjatycką. Uwielbiam jej unikatowe podejście do narracji – pozornie spokojne, a jednak niosące w sobie dużo emocji. Za każdym razem mam wrażenie, że obcuję nie tylko z historią, ale też z pewną filozofią życia i kulturą, która fascynuje i inspiruje.
„Dziwne obrazki” to rzeczywiście powieść, którą można przeczytać w jeden dzień! Jestem tego żywym przykładem, a przyznam się wam, że moje tempo czytania wcale nie jest zawrotne. Jednak fabuła jest tak wciągająca, że nie idzie się od niej oderwać. Rozdziały nie są długie i z początku wydaje się, że przedstawiają niezwiązane ze sobą historie. Jednak z czasem widać pojawiające się powiązania, a ostateczne rozwiązanie zagadki jest ucztą dla czytelnika. Autor doskonale potrafi wywołać u czytelnika emocje. Wykorzystanie w powieści rysunków i ich interpretacja do stworzenia wciągającej opowieści jest bardzo udanym zabiegiem. Nie dziwi mnie wcale fakt, że książka została okrzyknięta japońskim fenomenem kryminalnym! Naprawdę czyta się ją bardzo szybko, przyjemnie i ogromnym zainteresowaniem. Czuć narastający niepokój i grozę sytuacji w jakich znaleźli się bohaterowie tej powieści.
Dla fanów thrillerów pozycja obowiązkowa!
Dziwne Obrazki autorstwa tajemniczego Uketsu to powieść, która wymyka się klasycznym ramom gatunku kryminału. To nie tyle historia zbrodni, ile zbiór z pozoru niezwiązanych opowieści, które powoli zaczynają układać się w hipnotyzującą układankę. Każdy obrazek, każda scena niesie ze sobą emocjonalny ładunek, a ich prawdziwe znaczenie odkrywa się dopiero z czasem. Uketsu nie prowadzi czytelnika za rękę – wręcz przeciwnie, zmusza go do skupienia, uważności i cierpliwości.
Punktem wyjścia dla całej historii jest seria dziewięciu rysunków. Z pozoru nic nieznaczące – szkic kobiety, zamazane blokowisko, pejzaż górski – zaczynają powoli pulsować niepokojem, który nie opuszcza czytelnika aż do końca. Te obrazy nie są tylko rekwizytami. To nośniki pamięci, traum, sekretów. W świecie Uketsu nic nie jest przypadkowe. Nawet najdrobniejszy szczegół – rozstawienie cieni, kierunek wiatru, zagięcie papieru – może być kluczem do zrozumienia prawdy.
Styl pisania autora przypomina misterną kaligrafię – oszczędną, precyzyjną, nasyconą milczeniem. Tam, gdzie zachodni thriller stawia na dynamikę i dialog, Uketsu wybiera ciszę, zawieszenie, atmosferę. Emocje nie są tu podane na tacy – trzeba ich szukać między wersami, jak w klasycznej japońskiej poezji. To właśnie ten nieuchwytny klimat sprawia, że książka zostaje z czytelnikiem długo po lekturze. Nie poprzez efektowne zwroty akcji, lecz przez uczucie niepokoju, które powoli narasta, aż w końcu nie sposób się od niego uwolnić.
Dziwne Obrazki to także opowieść o ludziach – zagubionych, poranionych, czasem nieświadomych własnej roli w większej układance. Postacie pojawiają się i znikają, jak duchy nawiedzające kolejne rozdziały, ale każda z nich wnosi coś istotnego. Uketsu potrafi jednym zdaniem zarysować dramat, który w innych książkach zajmuje całe rozdziały. To nie psychologizacja przez nadmiar, lecz przez symbol – słowo, gest, rysunek. Czytelnik staje się detektywem nie tylko w sprawie morderstwa, ale przede wszystkim ludzkiej duszy.
Choć historia zdaje się być podzielona na fragmenty, to dopiero ich całość ujawnia prawdziwe oblicze opowieści. Uketsu bawi się formą, testuje cierpliwość odbiorcy, ale nigdy nie robi tego bez celu. Gdy w końcu wszystkie elementy układanki wskoczą na swoje miejsce, efekt jest porażający. To nie tylko satysfakcja z rozwiązania zagadki, ale też poczucie uczestnictwa w czymś głębszym – jakby odkrycie fabularnej prawdy było jednocześnie odkryciem prawdy o człowieku.
Dziwne Obrazki to książka, której nie da się zapomnieć. Nie tylko ze względu na treść, ale na sposób, w jaki działa na wyobraźnię. To historia, która wciąga jak sen – senny koszmar, z którego nie chcesz się obudzić. Uketsu nie tylko stworzył świetną zagadkę, ale zbudował świat, gdzie sztuka, wspomnienie i przemoc stapiają się w jedno. Ta powieść nie opowiada, lecz pokazuje. A to, co pokazuje, zostaje z nami na długo – niczym dziwny obrazek, który raz zobaczony, nigdy już nie znika z pamięci.
"Dziwne obrazki" to japoński fenomen kryminalny. Uketsu, czyli Autor/ka, to tajemnicza postać. Nie znamy imienia, nazwiska, płci i wieku. Nie pamiętam żebym czytała tak ciekawie, nietuzinkowo skonstruowaną książkę. Punktem głównym są obrazki, które interpretowane przez bohaterów mają doprowadzić do znalezienia mordercy. I choć początkowo nie mogłam połapać się, o co tu chodzi, to z każdą stroną wszystko nabierało sensu. A ja przecierałam oczy ze zdumienia. To naprawdę dobrze się czyta. Jak to w dobrych kryminałach, jest zaskoczenie, są emocje. I ten zabieg, który świetnie łączy różne historie, z pozoru ze sobą niezwiązane. By ostatecznie wszystkie elementy układanki krok po kroku połączone zostały w całość. I zrobione jest to po mistrzowsku.
"Dziwne obrazki " to nie tylko kryminał, to również studium ludzkich zachowań. To wgląd w emocje, lęki, pragnienia za pomocą rysunków, ich interpretacji. Okazuje się, że rysunki, to prawdziwa kopalnia informacji. Ale trzeba uważać, bo nie trudno o błąd. A wszystko zaczęło się od bloga "Dziennik uczuć Rena Nanashino”, jego niepokojących wpisów i zamieszczonych rysunków. Gwarantuję Wam niezwykłą, kryminalną podróż. Nie ma mowy o nudzie. Jest tylko ciekawość, próba rozwikłania zagadki i klimat, dla którego warto sięgnąć po tę książkę.
„Mówi się, że obrazek to zwierciadło duszy, i faktycznie w rysunkach zawsze w jakiś sposób objawia się wnętrze ich twórcy”.
Jeśli szukasz czegoś, co Cię zaskoczy, zaintryguje, złamie schemat… Jest całkiem duża szansa, że właśnie „Dziwne obrazki” spełnią Twoje oczekiwania.
A wszystko zaczyna się od obrazków. Dziwnych. Niepozornych, niewinnych. A jednak kryjących więcej tajemnic, niż by się mogło na pierwszy rzut oka wydawać. Warto więc spojrzeć jeszcze raz, i jeszcze jeden… By dotrzeć w końcu to, co ich „autor miał na myśli” i... się przerazić, zaskoczyć, zaspokoić ciekawość.
Co może się kryć w rysunku ciężarnej kobiety z włosami rozwianymi na wietrze? W obrazku sporządzonym przez niedawno zaginione dziecko. Czy też w szkicu narysowanym przez znalezioną w górach ofiarę brutalnego morderstwa..
Historia dziwnych obrazków jest zaskakująca. Pochłania od pierwszych stron. Rozmienia się na drobne, by w końcu złączyć w całość i objawić swój sens.
„Dziwne obrazki” to nieszablonowy japoński kryminał, który czyta się świetnie. Autor pogrywa z czytelnikiem rzucając mu twórcze wyzwania, przy tym zmyślnie podsyca ciekawość i umiejętnie trzyma w napięciu. Hipnotyzuje słowem i wysublimowanym klimatem. Koncepcja tej dziwnej historii tworzy formę wysokich lotów. Zmieniająca się optyka poszerza koloryt opowieści, która obnaża paletę ludzkich słabości. Polecam.
Tajemniczy blog z pozornie prostymi rysunkami. Studenci oraz detektyw starają się odkryć ich znaczenie. Jaką przerażającą prawdę odkryją?
„Dziwne obrazki” to powieść kryminalna, zaskakująca formą jak i swoją historią.
Autor stworzył powieść z czterech rozdziałów, a każdy z nich wydawałoby się opowiada zupełnie inną historię, jednak łączy je jeden szczegół. Do tego dochodzi dziewięć dziwnych obrazków. Każdy z nich to osobna historia, jednak kiedy się połączą dają obraz mrocznej i zatrważającej prawdzie. Dużym plusem jest umieszczenie obrazków w książce, gdzie czytelnik nie musi sobie ich wyobrażać, tylko może je oglądać i wraz z bohaterami analizować i szukać ukrytej symboliki. Powoduje to ciche napięcie, mroczne i niedopowiedziane. Akcja jest raczej spokojna z dusznym, oplatającym klimatem. Zaskakujący kryminał, z mnóstwem domysłów, dedukcji i łączenia faktów. Autor świetnie wodzi czytelnika za nos, wabi go swoją tajemnicą i złożonością historii.
Za każdym razem gdy sięgam po azjatycki kryminał, w trakcie lektury uświadamiam sobie dlaczego właśnie mnie tak do nich ciągnie. Tutaj po drugim rozdziale znowu to poczułam, jak nikt inny, autorzy potrafią stworzyć nieszablonowe historie. Bohaterzy wiarygodni i różnorodni, każdy z nich ma swoje motywacje, czujemy ich emocje i reakcje na grozę. Nie ma tu krwawych scen, a niepokój rodzi się z niedopowiedzeń i sugestii. Polecam!
Co powiesz na zagadkę zawartą w obrazkach?
„Dziwne obrazki” to niepokojący thriller psychologiczny, budzący skrajne emocje. Nietypowy, mroczny i zachwycający jednocześnie.
Książka ta zawiera cztery pozornie niewiązane ze sobą historie, każda z nich ma związek z pewnymi rysunkami: rysunek ciężarnej kobiety na blogu, obrazek dziecka z zamazanym mieszkaniem w bloku, ostatni szkic krajobrazu sporządzony przez nauczyciela, rysunek drzewa z dziuplą chroniącą ptaka. Za każdym obrazkiem kryje się mroczna historia, którą autor łączy w jedną mrożącą krew w żyłach opowieść o zakamarkach ludzkiej psychiki.
Czegoś takiego jeszcze nie czytałam! Dawno już żadna książka nie zrobiła na mnie takiego wrażenia. Uketsu stworzył niezwykle oryginalny thriller, którego klucz zawarł w obrazkach. To w nich kryje się rozwiązanie całej historii. Czytelnik może krok po kroku przeanalizować każdy z nich i powoli odkrywać coraz to bardziej niepokojące fakty. Klimat tej książki nieco nawet zahacza o horror. Czytałam ją z zapartym tchem, coraz mocniej wplątana w fabułę, która wciągnęła mnie od samego początku. Ta książka naprawdę szokuje! Nie jest to tego typu thriller, który ma dynamiczną akcję, ale to właśnie ta pozornie spokojna akcja budzi coraz większy niepokój.
Uketsu – autor „Dziwnych obrazków” – jest tak samo tajemniczy i niepokojący jak jego książka. Nie wiadomo, kim tak naprawdę jest, ile ma lat czy jaką ma płeć. Gdy pojawia się gdzieś publicznie, ubrany jest w czarny strój oraz białą maskę, a głos zniekształca cyfrowo.
„Dziwne obrazki” to zupełnie inny wymiar japońskiego kryminału, który zostanie z tobą na dłużej.
„Dziwne obrazki” to nietypowy kryminał, który zmusza czytelnika do myślenia. Dziewięć obrazków, dziewięć tajemnic, które na końcu układają się w jedną, przemyślaną całość. Każde zdanie ma znaczenie, a rozwiązania nie są oczywiste — trzeba być czujnym jak detektyw. Mroczny klimat i świetny styl autora sprawiają, że trudno się oderwać. Idealna lektura na wieczór, choć momentami naprawdę niepokojąca. Polecam fanom kryminałów!
Zakochałam się w tej dziwności! „Dziwne obrazki” to tytuł, który idealnie pasuje do tego, co dostajemy w środku – książka pełna zagadek, niedopowiedzeń i niepokojących emocji. Czytałam ją powoli, celowo, żeby móc rozkładać wszystko na czynniki pierwsze. Każdy obrazek budził pytania, każdy detal mógł być ważny. To nie jest typowy thriller z trupem i detektywem – tu śledztwo toczy się w głowie czytelnika. Bardzo podobało mi się też to, jak subtelnie wpleciony jest klimat Japonii – nie narzucający się, ale wyczuwalny w stylu narracji i podejściu do emocji. Jeśli szukacie czegoś nietuzinkowego, to ta książka Was nie zawiedzie.
Zachwycił mnie sposób, w jaki Uketsu konstruuje napięcie. Początkowo niepozorne rysunki, skromne wpisy na blogu… a potem stopniowo odkrywamy, że pod powierzchnią czai się coś naprawdę mrocznego. Historia nie jest przesadnie dramatyczna, ale ten klimat — cichy, duszny, pełen ukrytych emocji — sprawił, że nie mogłam się oderwać. To nie jest typowy thriller. To raczej psychologiczna układanka z elementami grozy. I może właśnie dlatego zrobiła na mnie tak duże wrażenie.
Ta książka całkowicie mnie zaskoczyła. Zakładałam, że będzie to po prostu historia z rysunkami jako ciekawym dodatkiem. Tymczasem okazało się, że to właśnie ilustracje są fundamentem całej opowieści – bez nich trudno zrozumieć, o co tak naprawdę chodzi. Miałam wrażenie, że nie tylko czytam, ale też aktywnie uczestniczę w dochodzeniu. Każdy szczegół wydawał się istotny, każdy obrazek mógł być tropem. Analizowałam, porównywałam, łączyłam wątki i nie mogłam się oderwać. Styl autora jest przyjemny, a jednocześnie trzyma w napięciu od pierwszych stron do ostatnich. To dziwna, ale niesamowicie wciągająca lektura – zostaje w głowie na długo.
Nieczęsto trafiam na coś tak osobliwego i świeżego. „Dziwne obrazki” to nie tylko książka, to bardziej forma intelektualnej zabawy, w którą autor zaprasza czytelnika. Sama układanka – kilka niepozornych rysunków, cztery historie, różne perspektywy – wydaje się banalna, ale z czasem zaczęłam dostrzegać, jak precyzyjnie to wszystko zostało skonstruowane. Uwielbiam literaturę, która nie podaje wszystkiego na tacy, tylko zmusza do kombinowania. Czułam się jakbym brała udział w seansie spirytystycznym z elementami japońskiego kryminału. Mega!
Uketsu zaprosiło mnie do hipnotyzującego świata swojej powieści, która jest czymś pogranicza thrillera i kryminału, jednak absolutnie nie horroru. W tej powieści nie ma absolutnie nic typowego, a pozornie niewinne rysunki są bramą do świata pełnego makabry, gdzie koszmar staje się rzeczywistością. Rozwiązując zagadki, zagłębiałam się w umysł totalnego szaleńca…
Zaczątkiem historii jest szkic, pozornie prosty, ale w tej prostocie wywołujący dreszcze. Kolejne pojawiające się obrazy potęgują poczucie obawy i niepokoju. Każdy z tych obrazów jest kluczem do poszczególnych etapów śledztwa, jednak wszystko to, zamiast sprawę rozjaśniać, wywołuje tylko większy chaos. Ciekawe w powieści było ukazanie historii z różnych perspektyw.
Bohaterowie są przedstawienie niezwykle oszczędnie, ponieważ to nie postaci są w tej powieści kluczowe. Haruna Miyake to postać cyniczna i z bogatym bagażem doświadczeń, która podejmuje się ogarnięcia wszechobecnego chaosu, jej towarzyszem jest Kei Tanaka fascynujące się legendą czarnych obrazków.
Krótkie rozdziały, którymi operuje Uketsu, które nadają dynamiki a dotykowo kończą się cliffhangeremi, które potęgują ciekawość. Autork/ka nie sili się na rozbudowane opisy, a bardziej posługuje się sugestią i pobudzaniem wyobraźni, co znacznie lepiej budowało atmosferę niepokoju. Szczerzę przyznam, że książka miała w sobie coś z seansu spirytystycznego, gdzie absolutnie wszystko może nieść za sobą złowieszcze przesłanie.
„Dziwne obrazki” nieustannie pobudzały i igrały z moją wyobraźnią. Ja jako miłośniczka zagadek czułam się w lekturze świetnie, bo zagadki zostały obudowane klaustrofobiczną atmosferę i niepokojące inspiracje spirytystyczne. Książka nieustannie zmuszała mnie do analizowania obrazków i ciągłego wracania do nich. Ta książka zdecydowanie wybija się na tle innych historii i zdecydowanie warto ją poznać.