








Wspólne dzieło Tomka Leśniaka i Wojtka Wawszczyka. Porażająca wędrówka przez śmiertelnie niebezpieczną dżunglę.
Oto trwa wędrówka pewnej rodziny - ojca, matki i syna. To, co napotkają na swojej drodze, może być śmiertelnym zagrożeniem lub… upragnionym posiłkiem. Przetrwanie zależy od determinacji i wiary w cel. Co nim jest, że warto niestrudzenie przedzierać się przez gęstniejące mroki, by go osiągnąć?
Drapieżność krainy, przez którą brną bohaterowie „Fungae”, kontrastuje z ich ludzką kruchością. Mogłoby się wydawać, że jedyne, czemu warto zaufać, to siła i wola walki. Ale jest ryzyko, że i one się w końcu wyczerpią.
Stworzony przez Wojtka Wawszczyka i Tomasza Leśniaka organiczny świat przenika wszystko, dusi i pochłania, a jednocześnie pozwala na odnalezienie małych oaz bezpieczeństwa. Jednak nie można się w nich zatrzymać, trzeba iść. Cel wzywa!
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Kultura Gniewu Paweł Tarasiewicz, ul. Bartoszycka 10, 04-923 Warszawa (PL), adres e-mail: pawel@kultura.com.pl
| Autor | Wojtek Wawszczyk, Tomasz Leśniak |
| Wydawnictwo | Kultura gniewu |
| Rok wydania | 2023 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 416 |
| Format | 16.5 x 21.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-67360-22-7 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788367360227 |
| Data premiery | 2023.01.20 |
| Data pojawienia się | 2023.01.20 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 49 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Droga przez życie ... - to przewodnie hasło niezwykle intrygującego, w jakiejś mierze enigmatycznego i zarazem zaskakującego swoją postacią, formą i wymową, komiksowego albumu Wojtka Wawszczyka i Tomasza Leśniaka pt. „Fungae”, który ukazał się właśnie nakładem Wydawnictwa Kultura Gniewu. Zapraszam do poznania recenzje tej naprawdę wyjątkowej opowieści - na tak na polu fabuły, jak i ilustracji.
Oto troje bohaterów - ojciec, matka i ich syn. Wspólnie przemierzają oni niezwykły, apokaliptyczny, przypominający gęstą dżunglę świat, podążając ku nieznanemu celowi, który najpewniej przyniesie im ratunek. I tak oto widzimy ich trud, poświęcenie, walkę ze zmutowanymi, gigantycznymi potworami oraz coraz większym zwątpieniem w sens drogi. Przełomową chwilą wydaje się być jednak spotkanie innych wędrowców..., jak i poznanie prawdy o tym, dokąd zmierzają...
Komiks ten na długo przed swoją premierą był określany mianem wielkiego i zaskakującego dzieła - i tak też jest. Pozycja ta zaskakuje i oczarowuje nas bowiem swoją mroczną i zarazem baśniową fabułą, zachwyca natężeniem emocji, od których po pewnym czasie wręcz nie można się uwolnić, jak i wreszcie zachwyca ilustracyjnym obliczem, które jest pięknym, spektakularnym, ocierającym się o ideał. Same pochwały...? - tak, bo ten tytuł na nie zasługuje.
Scenariusz Wojtka Wawszczyka rysuje przed nami kolejny dni z wędrówki bohaterów, którzy walczą z krwiożerczymi roślinami, niebezpiecznymi potworami oraz halucynogennymi grzybami, starając się jednocześnie zdobywać wodę, jedzenie oraz iść krok za krokiem. W toku relacji poznajemy te postacie, rozumiemy coraz więcej z tego przedziwnego świata oraz odkrywamy wraz z bohaterami prawdę o celu swojej wędrówki, która okazuje się szokującą. Są tu oczywiście i inni bohaterowie, nie brak wielkich przygód oraz scen z pogranicza realizmu i snu, które nierzadko zlewają się w całość. I z pewnością wciąga nas ta historia, w jakiś niezwykły sposób hipnotyzuje i nie pozwala oderwać się od niej choćby na krótką chwilę... Najprościej rzecz ujmując - majstersztyk.
Na powyższe miano majstersztyku zasługuje także ilustracyjne oblicze tej pozycji, czyli malownicze, pociągnięte płynną kreską, rozrysowane z rozmachem i zarazem wielką dbałością o każdy detal, kadry. I zachwyca nas tu absolutnie wszystko - od obrazu niepokojącej dżungli, poprzez jej przerażające twory, a kończąc na sylwetkach bohaterów. Do tego dochodzą piękne, czasami przyciemnione, ale za chwilę łamane mocno jaskrawymi barwami, idealnie dobrane kolory. I jest to uczta dla oczu, której nie mamy ochoty przerywać...
Właściwym wydaje się stwierdzenie, iż opowieść ta ma wiele różnych obliczy. Z jednej jest to fantastyczna rozrywka, która zabiera nas do świata przyszłości, a być może też wręcz i prehistorycznej przeszłości i serwuje barwną przygodę i wartką akcję. Z drugiej strony może być to piękna przypowieść o rodzinie, międzyludzkich relacjach i dojrzewaniu, które przybiera tu niezwykle przyspieszoną i zarazem trudną postać. Wreszcie możemy odbierać tę historie jako piękną alegorię ludzkiego życia - bohaterów, nas, każdego człowieka, który przemierza drogę w bliżej nie określonym celu, znajdując w sobie wciąż siłę ku temu, by postawić kolejny, jeszcze jeden krok. I to wydaje się być też wielką wartością tej opowieści - jej wieloznaczność.
To komiks dla każdego - tak nastoletniego, jak i dorosłego miłośnika tej literackiej formy wyrazu, fana przygodowej akcji oraz sympatyka bardziej ambitnych historii, jak i też doświadczonego bądź początkującego czytelnika komiksów, gdyż lektura tego tytułu jest ciekawą, szybką oraz pozwalającą się nią cieszyć w absolutnie każdym względzie - emocji, humoru, ukrytych znaczeń oraz piękna obrazu. Każdy znajdzie tu dla siebie coś szczególnie intrygującego, niezwykłego, magicznego.
Poznawanie tej opowieści jest dla nas wielką przyjemnością, w pełni angażującym doświadczeniem i przygodą, która znajduje swój finał na końcowych stronach, ale która też i trwa znacznie dłużej - już w naszej głowie i naszym sercu. I jest to tym samym ten nieliczny z przypadków, gdzie to komiksowa rozrywka idzie w parze z ambitną sztuką, które to udane połączenie możemy podziwiać w tych okraszonych niewielką liczbą słów, kadrach. I to jest znakomite.
Rzecz całą reasumując – komiks Wojtka Wawszczyka i Tomasza Leśniaka pt. „Fungae”, to w mej ocenie rzecz wspaniała, wielka, być może bawet i wybitna. I słowa te odnoszą się tyleż do fabuły, co i ilustracyjnej postaci tej pozycji, na którą po prostu nie mogę się napatrzeć. I z pewnością warto było czekać na ten tytuł, który ma szansę stać się jedną z najważniejszych premier trwającego obecnie roku. Ze swej strony gorąco polecam i zachęcam was do sięgnięcia po ten komiks – naprawdę warto.
Wawszczyk, ten gość, który i film potrafi – „Jeż Jerzy” – i komiks (pamiętacie „Pana Żarówkę”?) wraca. Wraca z nową powieścią graficzną, tym razem zrobioną z gościem, z którym współpracować też przecież znakomicie umie, czyli Tomaszem Lwem Leśniakiem, jednym ze współtwórców „Jeża Jerzego”, tego komiksowego i filmowego też. I świetnie im ta współpraca wychodzi. „Fungae” to może i rzecz złożona z takich elementów doskonale nam już znanych, ale w tym wydaniu zyskujących autorski sznyt. No i znakomitego klimatu, który mnie urzekł od pierwszych stron.
Matka, ojciec, syn. I ten świat. Świat niegościnny, mroczny, ponury, niebezpieczny, który muszą przemierzać w dodrze do celu. Czy przetrwają? Czy zdołają poradzić sobie z przeciwnościami losu i stworzeniami, jaki tu na nich czekają? Wreszcie, czy dotrą do celu i jaki to w ogóle jest cel?
Moja przygoda z twórczością Wawszczyka zaczęła się od filmu „Jeż Jerzy”. I tak trochę z ignorancją do tej adaptacji podszedłem, bo skupiłem się na tym, że to jednak Skarżycki, że Leśniak za nią stali, skupiłem się na paru nazwiskach rodzimych komiksiarzy, których znałem, ceniłem, w którzy się tam udzielali. A Wawszczyk, reżyser przecież, jakoś tak w tej mojej świadomości przepadał. Więc, kiedy brałem się za jego „Pana Żarówkę”, nazwisko z niczym mi się nie skojarzyło. Bywa. Ale od czasu „Pana Żarówki” o Wawszczyku już pamiętam, cenię sobie i dlatego – no i ze względu na udział Leśniaka, którego uwielbiam od bardzo dawna – to na „Fungae” najbardziej z nowego rzutu Kultury Gniewu czekałem.
I warto było. Niby to komiks prosty, niby złożony z dobrze nam znanych schematów, elementów, a jednak posklejanych ze sobą tak, że mnie to kupuje. Czytając album miałem wrażenie, że to trochę taka polska odpowiedź na „Krudów”, nieco zapomnianą już animację sprzed dekady. Ale jest bardziej nastrojowo, więcej w tym mroku, więcej wzruszeń. Inaczej rozłożone są akcenty, inaczej płynie fabuła, bardziej to wszystko oniryczne i brutalniejsze też. I to zdecydowanie. Bo może to i baśń, ale baśń dla dorosłych raczej czytelników i o tym pamiętać trzeba.
Fajnie napisana to rzecz, ale największą jej siłą i tak pozostają ilustracje Leśniaka. A Leśniak wspina się tu na swoje wyżyny. Klimatyczne, nastrojowe to to, autor nie żałuje nam czerni, ale i świetnie podbudowuje nastrój, operując oszczędnie dobieranymi (często w ramach danej sekwencji utrzymanymi w jednej kolorystyce) barwami, które urzekają. Zresztą wszystko, co tu graficznie serwuje nam ten jeden z ojców „Jeża Jerzego”, robi robotę. Bo i mroczne to, niczym dla dorosłych, a jednocześnie cartoonowe, jak z komiksów dla dzieci. Tak balansuje, jak cała ta opowieść, między czymś, co mogłoby nadawać się dla młodych, i czymś, co przecież skierowane jest do dojrzalszych odbiorców.
Bardzo dobry komiks. pPowieść graficzna, w której więcej jest do oglądania, niż czytania – Wawszczyk nie epatuje dialogami i tekstem, tych niemal tu nie ma, choć nie znaczy to, że treść na tym cierpi – dzięki czemu ilustracje i talent rysownika mogą wybrzmieć jak należy. Efekt finalny jest znakomity, odpowiednio nastrojowy, dramatyczny, bardzo przyjemny i z jakimś takim filmowym zacięciem potraktowany. No i zostaje w pamięci.