
Nagle oszalałe Sztuczne Inteligencje zniszczyły znany nam świat. Wędrujemy wśród gwiazd i w blasku supernowych toczymy wojny. Na ponurych planetach i ciemnych księżycach walczymy o artefakty sprzed Dnia...
Ale dziś spowiła nas mgła. Zimna, bezkształtna, kradnąca dźwięki kolory i dusze mgła. Skrywa przyjaciół i wrogów, zabiera nadzieję a w jej miejsce sączy strach. Ale my trwamy. Na rozkaz.
40 regiment Unii Europejskiej otrzymuje zadanie zabezpieczenia planety New Quebec. Już wkrótce okaże się, że wyszkolenie i honor nie ułatwiają wyborów, które wymagają ofiar i poświęcenia.
Twarde SF w mrocznym klimacie Obcego, tajemnicą rodem z powieści Philipa K. Dicka i bitwami w stylu Johna Ringo.
| Autor | Michał Cholewa |
| Wydawnictwo | ENDER |
| Rok wydania | 2012 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 320 |
| Format | 14.4 x 20.7 cm |
| Numer ISBN | 978-83-6273-006-3 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788362730063 |
| Data premiery | 2012.04.18 |
| Data pojawienia się | 2012.03.21 |
Produkt niedostępny!
Ten produkt jest niedostępny. Sprawdź koszty dostawy innych produktów.
"Gambit" Michała Cholewy to pierwszy tom serii Algorytm wojny, a jednocześnie debiut autora. Mamy tutaj wojskowe science fiction, sporo zagadek, intrygującą wizję przyszłości, wątek Sztucznej Inteligencji, a także rozwinięty wątek braterstwa broni.
Muszę przyznać, że przy czytaniu tej książki zalewała mnie raz za razem fala sentymentu - military sci-fi było kiedyś jednym z moich ulubionych podgatunków, a autor tutaj ujął to w tak świetny sposób, że była to dla mnie podróż do uwielbianych klimatów, na które ostatnio nie miałam szczęścia trafić.
Bohaterów mamy tu naprawdę wielu i dość łatwo można się pogubić kto tu jest kim, co niektórym może przeszkadzać. Jednak niektóre, bardziej charakterystyczne, postaci na długo zostaną w mojej pamięci, szczerze ich polubiłam. Niezwykle spodobało mi się jak autor przedstawił relacje żołnierzy oraz ich braterstwo.
Fabuła jednak jest poprowadzona bardzo chaotycznie, mamy tu przeskoki między konkretnymi wątkami, a także sporo scen, które do samej historii nie wnoszą za wiele - za to do klimatu czy bohaterów już owszem. Jednak przez ten chaos nie jest to książka szczególnie łatwa w odbiorze. Tempo akcji też nie jest równe - prolog był bardzo intrygujący, ciekawy wątek SI pojawia się w zasadzie tylko na chwilę, większą część książki śledzimy europejskie oddziały na bagnistej planecie, gdzie czytelnik porusza się na oślep razem z nimi, a na koniec przenosimy się na statek do dowództwa floty. Końcówka w przestrzeni kosmicznej tak mnie zaangażowała, że nie mogłam się oderwać, ale miałam wrażenie, że jest to poszatkowane
Podsumowując nie jest to zły debiut, ale ten chaos nieco psuje odbiór, przydałoby się trochę tę powieść uporządkować, nie mniej każdy autor od czegoś zaczyna đ Muszę jednak przyznać, że totalnie przepadłam w klimacie tej książki, to było coś wspaniałego, co idealnie trafiło w mój gust i potrzeby w danym czasie. Poza tym przywiązałam się do niektórych postaci, jestem ciekawa jak dalej potoczą się ich losy lub jak zostaną rozwinięte pewne wątki.