
Znane w całej Polsce członkinie Koła Gospodyń Wiejskich w Stupsku postanawiają nad stupskim stawem zorganizować Wianki, czyli piknik w wigilię św. Jana. Zanim jednak do tego dojdzie, miejscowy wędkarz wyławia z wody zwłoki Rysia, skarbnika gminy. Aldonka, Monia i Kasiunia postanawiają wyjaśnić zagadkę jego śmierci, uciekając się do niekonwencjonalnych metod. W przypadkową śmierć skarbnika nie wierzą też ani policjantki, ani trzy pisarki, które przyjeżdżają do Stupska i przyłączają się do poszukiwań mordercy.
Tymczasem w Stupsku dzieją się rzeczy dziwne i tajemnicze. Nad stawem pojawia się duch, a w urzędzie zostaje zatrudniony czarnoskóry skarbnik. Czy to zwiastuje rychły koniec świata, jak przewiduje Jadzia? Kim jest Boguś Kwitek-Sowiński, czyli nowy skarbnik gminy? Co wspólnego ze śmiercią Rysia ma remont drogi wojewódzkiej? I czy prawdę mówi przysłowie, że gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść?
Przekonaj się o tym, czytając kolejną komedię o przygodach dzielnych członkiń Koła Gospodyń Wiejskich oraz policjantek z posterunku w Stupsku wspomaganych tym razem przez trzy pisarki.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Lira Publishing Sp. z o.o., al. Jana Chrystiana Szucha 11/30, 00-580 Warszawa (PL), numer telefonu: 697185729, adres e-mail: wojciech.jannasz@wydawnictwolira.pl
| Autor | Joanna Wtulich |
| Wydawnictwo | Lira |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 304 |
| Numer ISBN | 9788368342659 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788368342659 |
| Data premiery | 2025.06.10 |
| Data pojawienia się | 2025.06.10 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 48 szt. (realizacja już jutro) |
| Dostępność w naszym magazynie | 0 szt. |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Powróciły kobiety z Koła Gospodyń Wiejskich!!! Potrafią namieszać i to nie koniecznie w garach i żaden przestępca im nie ujdzie, a jak będzie próbować, to patelnią dostanie, ale zanim to nastąpi, napsują krwi wszystkim dookoła, tak jak tylko one to potrafią.
To już trzecia część przygód pań ze Stupska. „Gdzie diabeł nie może…”, „Masz babo Święta!” i teraz „Gdzie kucharek sześć…” Joanny Wtulich to świetna lektura dla poprawienia sobie humoru. Kryminały z elementami humoru.
„Gdzie kucharek sześć…” to kolejne spotkanie pań z mordercą. Tym razem w stawie znajdują zwłoki Rysia, skarbnika, a na jego miejsce zostaje w urzędzie zatrudniony nowy i to czarnoskóry specjalista. Dlaczego ktoś zamordował Rysia i teraz poluje na kolejnych mieszkańców gminy? To muszą wyjaśnić policjantki miejscowe Grażynka i Mariolka, niestety przy pomocy większości zamieszkałych w okolicach pań. Przepis na wielkie zamieszanie gotowy!
Widać, że Joanna Wtulich bardzo lubi postaci swoich bohaterów, sympatycznych, różnorodnych, wywołujących uśmiech. No może nie wszystkich, bo morderców zdecydowanie nie, ale prawie wszystkich obdarza ciepłem, przez co czytelnik lubi ich od pierwszych stron, a potem się do nich przywiązuje.
Oczywiście jest i szybka akcja i brawurowe wpadki (tym razem odrobinę niemiło pachnące), jest także słynna nalewka, a także kolejne święto w gminie. Tym razem jednak zwróciłam uwagę na to, w których momentach doskonale się bawię i odkryłam, że uwielbiam gry językowe, przeinaczenia, przekształcenia wyrazów, powiedzonek, przysłów. Pani aspirant na panią perspirant to tylko jedno z wielu, jakie można znaleźć w powieści. Autorka znakomicie figluje z polszczyzną, a jej bohaterki na tym zyskują, szczególnie Grażynka, policjantka z aspiracjami, by zostać przyjęta do kryminalnych.
Podczas czytania tak mi się skojarzyło, że mieszkam w wielkim mieście, ale mamy w dzielnicy swoją Panią Jadzię i sklep, jak Lewiatan, w którym można posłuchać wszystkich plotek, informacji, spotkać się z sąsiadami. Motyw prosto z życia wzięty i to nie jeden w tej książce, bo na mojej drodze też stanęła taka fryzjerka, jak na drodze Anuli i jak zrobiła mi fryzurę, to pozostało ściąć włosy na jeżyka.
Nieodmiennie fajna lektura.
Powróciły kobiety z Koła Gospodyń Wiejskich!!! Potrafią namieszać i to nie koniecznie w garach i żaden przestępca im nie ujdzie, a jak będzie próbować, to patelnią dostanie, ale zanim to nastąpi, napsują krwi wszystkim dookoła, tak jak tylko one to potrafią.
To już trzecia część przygód pań ze Stupska. „Gdzie diabeł nie może…”, „Masz babo Święta!” i teraz „Gdzie kucharek sześć…” Joanny Wtulich to świetna lektura dla poprawienia sobie humoru. Kryminały z elementami humoru.
„Gdzie kucharek sześć…” to kolejne spotkanie pań z mordercą. Tym razem w stawie znajdują zwłoki Rysia, skarbnika, a na jego miejsce zostaje w urzędzie zatrudniony nowy i to czarnoskóry specjalista. Dlaczego ktoś zamordował Rysia i teraz poluje na kolejnych mieszkańców gminy? To muszą wyjaśnić policjantki miejscowe Grażynka i Mariolka, niestety przy pomocy większości zamieszkałych w okolicach pań. Przepis na wielkie zamieszanie gotowy!
Widać, że Joanna Wtulich bardzo lubi postaci swoich bohaterów, sympatycznych, różnorodnych, wywołujących uśmiech. No może nie wszystkich, bo morderców zdecydowanie nie, ale prawie wszystkich obdarza ciepłem, przez co czytelnik lubi ich od pierwszych stron, a potem się do nich przywiązuje.
Oczywiście jest i szybka akcja i brawurowe wpadki (tym razem odrobinę niemiło pachnące), jest także słynna nalewka, a także kolejne święto w gminie. Tym razem jednak zwróciłam uwagę na to, w których momentach doskonale się bawię i odkryłam, że uwielbiam gry językowe, przeinaczenia, przekształcenia wyrazów, powiedzonek, przysłów. Pani aspirant na panią perspirant to tylko jedno z wielu, jakie można znaleźć w powieści. Autorka znakomicie figluje z polszczyzną, a jej bohaterki na tym zyskują, szczególnie Grażynka, policjantka z aspiracjami, by zostać przyjęta do kryminalnych.
Podczas czytania tak mi się skojarzyło, że mieszkam w wielkim mieście, ale mamy w dzielnicy swoją Panią Jadzię i sklep, jak Lewiatan, w którym można posłuchać wszystkich plotek, informacji, spotkać się z sąsiadami. Motyw prosto z życia wzięty i to nie jeden w tej książce, bo na mojej drodze też stanęła taka fryzjerka, jak na drodze Anuli i jak zrobiła mi fryzurę, to pozostało ściąć włosy na jeżyka.
Nieodmiennie fajna lektura