
Kto jest gentlemanem?
Zdaniem Mary-Ann Cooper na pewno nie jest nim jej zabójczo przystojny szef, nadęty bubek z ego wielkości Francji, doskonały przykład na to, że idealnie skrojony garnitur to nie wszystko. Chociaż bez wątpienia wygląda w nim świetnie.
Mary-Ann ma dwadzieścia siedem lat, otyłego kocura o imieniu Bob, pracę, której szczerze nie cierpi, a także problem z asertywnością i skłonność do pokrywania się zdradzieckim rumieńcem w sytuacjach stresowych... I to w zasadzie wszystko, co można zapisać w życiowym bilansie po stronie aktywów.
Według jej najlepszej przyjaciółki Bonnie Mary-Ann jest na prostej drodze ku samotnej starości z kotem u boku. Pełna dobrych chęci Bonnie postanawia więc zeswatać ją ze swoim znajomym - przystojnym i bogatym Benem. Jednak dobre chęci w przypadku Mary-Ann nie wystarczą, a zaaranżowana przez przyjaciółkę romantyczna wycieczka zamienia się w iście piekielne doświadczenie.
Jak się okazuje, gentlemanem może być każdy. Szczególnie ktoś, kogo o to nie podejrzewasz!
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: HELION S.A., ul. KOŚCIUSZKI 1C, 44-100 Gliwice (PL), adres e-mail: gpsr@grupahelion.pl
| Autor | Mańka Smolarczyk |
| Wydawnictwo | Editio |
| Rok wydania | 2022 |
| Oprawa | broszurowa |
| Liczba stron | 264 |
| Format | 20.8 x 14.0 cm |
| Numer ISBN | 9788328377134 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788328377134 |
| Data premiery | 2022.02.02 |
| Data pojawienia się | 2022.01.27 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 1 szt. (realizacja 2026.08.24) |
| Dostępność w naszym magazynie | 0 szt. |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
"Prywatnie całkiem nieźle radziłam sobie z sarkazmem i ironicznymi odzywkami, ale jak tylko przekraczałam próg wieżowca, w którym pracowałam, lub miałam styczność z kimś, kogo dobrze nie znałam, ogarniała mnie jakaś dziwna, niewytłumaczalna bezradność."
Mary-Ann rozpoczęła nową pracę w korporacji, wydaje się że złapała Pana Boga za nogi, jednak jej relacja z gburowatym ale diabelnie przystojnym szefem naprawdę jest dość napięta. Jednocześnie, widzi światełko w tunelu by się uwolnić od niewygodnej pracy. Jednak czy naprawdę nie widzi dla siebie szansy na szczęście?
Książka od początku przypominała dość dobrze znany schemat romansu biurowego. Lekko napisana, przez co przyjemnie się czytało. Dla każdego powinna być to miła lektura, kiedy nie oczekuje się zbytnio wymagającej historii.
Jedyne co mogę powiedzieć to fakt, że po prostu szybko się czytało i była to dobra książka, jednak nie zostanie ze mną na dłużej. Dla mnie była odpowiednia w danym momencie i bawiłam się dobrze :)
To moje drugie spotkanie z piórem autorki, które pokochałam!
Gentleman to książka z połączenie romansu biurowego z wątkiem hate-love, chociaż moim zdaniem ta historia nieco się wyróżnia.
Mary-Ann Cooper, to młoda dziewczyna, żyjąca w swojej bańce, do której nie dopuszcza prawie nikogo. Jej najlepsza przyjaciółka i matka cały czas próbują wejść butami w świat, w którym się zamknęła. Choć kobieta nie tak to sobie wyobrażała. Miała swoje marzenia, aczkolwiek coś poszło nie tak i została korposzczurem. A konkretnie asystentką mężczyzny, który uzyskał miano Kutasińskiego. Uwierzcie mi, ten przydomek idealnie do niego pasował. Zimny niczym sopel lodu, oschły niczym gałąź na starym drzewie pan Bennett Wallace, właśnie tak się przedstawiał. Jednym spojrzeniem powodował, że czuło się dreszcze na ciele. Mary-Ann właśnie takich dreszczy miewała kilkanaście razy dziennie. Były one czymś męczącym, jednakże z czasem stały się przyjemnym uczuciem, a tylko dlatego, iż zlodowaciałe serce Wallace'a zaczęło topnieć, a gałąź, którą był, zaczęła odżywać. I wszystko to za sprawą Panny Cooper.
Choć ta dwójka nienawidziła się do szpiku kości, to jednak coś ich połączyło. Ale oczywiście nie bez pomocy przyjaciół, którzy całkiem przypadkiem sprawili, że Mary-Ann i Bennett poznali się z całkowicie innej strony.
Minnie twierdziła, że faceci w ogóle nie są jej potrzebni, a jedyny, który był jej ideałem, to Bob - grubaśny kot, który kocha tylko swoją miskę. Mary-Ann każdego dnia chciałaby strzelić Kutasińskiego w twarz i wyjść zamykając z hukiem drzwi. Ale musiała chować swoje wyobrażenia głęboko, bo gdyby straciła pracę, nie byłoby ją stać nawet na metro, którym musiała się przemieszczać każdego dnia. I taka właśnie była, posłuszna i cicha, trzymająca się z dala od innych, bojąca się wyrazić swoje zdanie. Jednakże z każdym dniem, w którym poznaje tę drugą stronę szefa, do kobiety dochodzi, że to tylko wymówka, że tak naprawdę potrzebuje bliskości. A ten mężczyzna samym zapachem doprowadza, że jej nogi do odmawiają posłuszeństwa ;)
Bennett jest świetnie wykreowaną postacią, ma on swój mocny charakter, ale jak mówi sam tytuł: jest on również Gentlemanem. Skrywa pod skórą wiele sekretów, a przede wszystkim nie jest on typowym szefem, czyli takim, który chce każdą pannę w biurze. Aczkolwiek, pomimo iż zachowuje się, jak robot, to robi wszystko, aby Panna Cooper była blisko. Nawet, bardzo blisko. I to właśnie on pomógł zrozumieć Minnie, kim tak naprawdę jest. A z kolei ona sprawiła, że stał się człowiekiem...
Książka spodobała mi się nie tylko fabułą, ale i bardzo zaskoczyły mnie postacie. Głównie ich przemiana była jak najbardziej na plus, a zwłaszcza cichej, zamkniętej w sobie Minnie, która w końcu odważyła się postawić. Jedynym małym minusikiem było to, że jest za mało perspektywy Bennetta, chętnie poznałabym więcej jego odczuć do całej sytuacji z Panną Cooper.
Ogromnym zaskoczeniem było dla mnie to, że w książce nie mamy scen intymnych. Czy na plus? Tak, jak najbardziej. Drugim zaskoczeniem był epilog, który wyjaśnia mały wątek i to, dlaczego Wallace postanawia zawalczyć o Mary-Ann!
Książka jest napisana lekkim piórem, które sprawia, że kartki same fruną i nawet o tym nie wiemy. Osoby, które uwielbiają takie motywy, to nie mogą ominąć tej oto książki. Z całego serca ją polecam! I czekam na kolejne pozycje od autorki.
27-letnia Mary Ann Cooper pracuje jako asystentka prezesa w wielkiej korporacji bydowlanej. Mary Ann nienawidzi swojej pracy, a na dodatek jej szef Bennett Wallace to prawdziwy gbur i dupek, który codziennie rzuca jej kłody pod nogi i uprzykrza jej życie. Niestety Mary Ann nie może rzucić pracy, ponieważ podpisała kontrakt bez dokładnego przeczytania. Bonnie, przyjaciółka Mary Ann nie chce by ta spędziła życie z kotem u boku więc postanawia zeswatać ją ze swoim znajomym. Jednak zaaranżowana romantyczna wycieczka zamienia się w katastrofę.
Wow! Jestem zachwycona tą historią. Uwielbiam książki, w których motywem jest relacja hate-love. Znakomita fabula. Ciekawie wykreowani bohaterowie, którzy są jak woda i ogień, a jednak czuć między nimi chemię i pożądanie. Akcja jest pełna humoru i sarkazmu. Świetnie napisane dialogi i doskonałe cięte riposty. Autorka ma fajny styl i jej książkę czyta się bardzo szybko i z wielką przyjemnością. Już od pierwszej strony tak wciąga, że nie mogłam jej odłożyć nawet na chwilę. Autorka zapewniła mi mnóstwo emocji i wrażeń. Zapewniam, że zrelaksujecie się podczas czytania tej książki i będziecie śmiać się. Zdecydowanie poprawia humor. Bawiłam się rewelacyjnie! Warto mieć tą książkę w swojej biblioteczce i poświęcić dla niej swój czas.
Będę czekała na następne książki tej autorki.
Polecam gorąco!
Sięgając po Gentlemana, nie mogłam nie wrócić pamięcią do debiutu Mańki Smolarczyk. Już czytając blurb można zauważyć podobieństwa między tymi dwiema książkami. Obydwie historie to romans biurowy z relacją hate-love. Jak już wspominałam, uwielbiam, gdy ten motyw pojawia się w literaturze. Niestety w Gentlemanie poprowadzenie tego wątku mnie nie zachwyciło. Brakowało mi tego czegoś, co mogłoby sprawić, że z miejsca pokochałabym tę historię. Sceny kłótni Mary-Ann i Benneta wyszły autorce bardzo dobrze. Mańka Smolarczyk ma niezwykłą lekkość w prowadzeniu dialogów, wychodzą jej one naturalnie i przyjemnie się je czyta. W połowie książki miałam jednak już przesyt wiecznych kłótni. Czekałam na moment, w którym bohaterowie w końcu weszliby w etap poznawania się nawzajem i powolnego przekonywania się do siebie. Nic takiego nie nastąpiło i relacja romantyczna pojawiła się jakby znikąd. między bohaterami była chemia, nie pojawiła się jednak zauważalna iskra, którą można by wytłumaczyć wybuch uczuć.
Tak samo, jak w przypadku debiutu, zakończenie nie w pełni mnie usatysfakcjonowało. Zabrakło mi jednego, może dwóch rozdziałów, by zamknąć całą historię. Czytając tekst, widać, że autorka ma potencjał i idzie w bardzo dobrym kierunku. W jej powieściach brakuje mi tylko rozwinięcia niektórych wątków i trochę pełniejszych zakończeń. Uwielbiam to, jak Mańka Smolarczyk pisze. Ma lekkie pióro, co sprawia, że przez je książki po prostu się płynie. Autorka unika także błędów fabularnych, prowadzi akcje bardzo konsekwentnie i jedyne, czego mi brakuje to pójście o krok dalej, wyciągnięcie całego potencjału, który skrywają jej pomysły. Gentleman, mimo że jest romansem biurowym, wyróżnia się na tle innych książek tego rodzaju. Na uwagę zasługuje na przykład kot Bob, który był dla mnie takim promyczkiem w całej tej historii, czy uniwersalność Gentlemana. Myślę, że oprócz fanek i fanów romansów, mogą po niego sięgać także te czytelniczki i czytelnicy, którzy zdecydowanie wolą lekką literaturę młodzieżową. Ta książka to lektura na jeden wieczór, dobry wybór, gdy chcecie sobie poprawić humor lub przełamać zastój czytelniczy. W historii pojawia się także wątek z asertywnością — z tym, jak czasem trudno komuś odmówić. Ten motyw bardzo mi się podobał. Widziałam zmianę, jaka powoli następowała w Mary-Ann i jak wpływało to na jej otoczenie. Ucieszyłam się także, że za zachowaniem Bennetta, stało coś więcej. Czekałam, aż coś takiego się pojawi i się nie zawiodłam.