
Tytuł Łowcy daje możliwości zdobycia wielkich bogactw, sławy, dostępu do tajnych informacji i działania niemalże ponad granicami prawa. Jednak żeby go zdobyć, trzeba zdać egzamin i uzyskać licencję. A stawka jest wysoka, ponieważ pozwala ona na wizytę w większości krajów, które normalnie są niedostępne. Zapewnia również jej posiadaczowi darmowy dostęp do niemalże wszystkich usług publicznych!Gon to dwunastolatek mieszkający na niewielkiej wysepce. Dowiaduje się, że jego ojciec był Łowcą i pragnie go poznać, żeby pójść w jego ślady. Podczas niezwykle niebezpiecznego egzaminu sprawdzającego umiejętności przyszłych Łowców, Gon poznaje trójkę towarzyszy. Każdy z nich chce tego samego, ale z innego powodu.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Waneko Sp. z o.o., Szyszkowa 51, 05-816 Opacz Kolonia (PL), adres e-mail: biuro@waneko.pl
| Autor | YoshiHiro Togashi |
| Wydawnictwo | Waneko |
| Rok wydania | 2023 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 184 |
| Format | 12.5 x 17.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8242-505-5 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788382425055 |
| Waga | 204 g |
| Wymiary | 125 x 175 x 12 mm |
| Data premiery | 2023.07.04 |
| Data pojawienia się | 2023.07.04 |
Produkt niedostępny!
Ten produkt jest niedostępny. Sprawdź koszty dostawy innych produktów.
No i jest drugi tomik „Hunter × Hunter”. I super, bo nie mogłem się doczekać, w końcu jedynka podeszła mi i to bardzo. A dwójeczka tym bardziej nie zawodzi, serwując wszystko to, co tak fajnie sprawdziło się w tomie pierwszym. Więc co tu dużo mówić – po prostu dobry shounen, wzorcowy, ujmujący i wykonany w tym stylu, jaki miały tylko niezapomniane, najlepsze serie gatunkowe z lat 80. i 90. ubiegłego wieku.
No to zaczęło się na dobre! Egzamin na Łowcę trwa, a bohaterowie biorą udział w morderczym maratonie. Ale wtedy na ich drodze staje pewien magik i…
Niby nic takiego, niby wszystko, co tu widzimy już znamy, a bawi mnie to, jak mało która seria shounenowa. Dobry balans między humorem (no tu nawet nazwisko bohatera – Kurapika – potrafi rozbroić, ja wiem, że to po japońsku tak nie brzmi, jak po polsku, ale…), a akcją, świetna akcja, klimat… No super jest i tyle. dla mnie shounen to coś, przy czym powinienem się i pośmiać, i poekscytować, i na czym zawiesić oko przy okazji widowiskowych walk i to właśnie tu mam.
No i mam też wyraziste postacie. Główny bohater, jak to na bohatera bitewniaka przystało, to taki drugi Gok?. Typowy, ale sprawdzający się zawsze i wszędzie i lepiej wypadający, niż współczesne próby odtworzenia takich kreacji. Ale za to wspominany Kurapika (między innymi, bo reszcie też niczego nie brakuje) to już naprawdę ciekawa kreacja, i męska i koniec jednocześnie, stanowiąc bardzo ciekawy element, niby gdzieś obok, ale napędzający sporo głównej akcji.
No a ta akcja jest znakomita,. Niby prościna, ale samograj, pełen dobrych pomysłów, zaskoczeń i po prostu dobrej zabawy. Widać, że autor świetnie się tu czuje, że to dla niego taka piaskownica, gdzie bawi się ulubionymi, ale własnymi przecież zabawkami, a my dołączamy do niego i jak dzieci cieszymy się z tego wszystkiego. Pomysły na kolejne wyzwania potrafią przyjemnie zaskoczyć, a połączenie ujmującej naiwności i pojawiającej się czasem brutalności daje nam bardzo przyjemny miks, który robi robotę.
Do tego dochodzą sympatyczne rysunki. Autor nie stara się zbytnio o realizm, nie idzie w detale, jego prace są proste, nieco niechlujne, z tłem ograniczonym do niezbędnego minimum (choć kiedy trzeba, mamy i konkretniej zarysowane szczegóły czy dalsze plany), ale wpada to w oko i ma w sobie magię i urok.
No to co tu dużo gadać – bierzcie, bo warto. Takiej klasyki nam trzeba i to jak najwięcej. Bo takich historii już się nie robi, nawet jeśli się próbuje – a próbuje wielu i to intensywnie.