
Kredyt na żula to antologia prozatorskich miniatur, w których realia przeplatają się z groteską, a ponure konstatacje ze śmiechem. Narrator o specyficznym podejściu do życia w krótkich migawkach przybliża czytelnikom zmagania bohaterów tekstu z samymi sobą i otaczającą ich rzeczywistością, w której najmniejszy szczegół może urosnąć do rangi literatury.
Błyskotliwe, zaskakujące i celne ? oto najważniejsze cechy opowiadań Rafała Sochy.
Rafał Socha (ur. 1976 r.) – prozaik i autor piosenek. Z wykształcenia inżynier budowlany. Ma w dorobku powieść Jak zostałem bażantem, będącą fabularyzowanymi wspomnieniami z przeszkolenia wojskowego, a także szereg opowiadań o tematyce współczesnej. Współpracuje z częstochowskim magazynem literackim „Galeria”. Pasjonuje się muzyką i sportem.
| Autor | Rafał Socha |
| Wydawnictwo | Oficynka |
| Rok wydania | 2015 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 452 |
| Format | 12.5x19.5 cm |
| Numer ISBN | 9788364307270 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788364307270 |
| Data premiery | 2015.02.02 |
| Data pojawienia się | 2015.02.02 |
Produkt niedostępny!
Ten produkt jest niedostępny. Sprawdź koszty dostawy innych produktów.
Autor albo miał niesamowite życie, albo po prostu potrafi wszystko opisać w niezwykły sposób, tak by jego urywki z biografii zamieszczone w opowiadaniach zachwycały i wydawały się... hm, magiczne? Nie wiem, jak to określić. Wiem jednak, że Rafał Socha serwując opowiadania o zwykłym szaraku (tak mógłby siebie określić) w rozbieganym, szalonym i dziwnym świecie, chciałby, żeby czytelnik przyjrzał się głębiej tym krótkim refleksjom i zastanowił się, czy sam nie został porwany w ten wir.
Świat w "Kredycie na żula" to miejsce balansujące między absurdem, a rzeczywistością. Czytelnik czasami nie zauważa nawet jak łatwo przechodzi z jednego do drugiego. Po lekturze tej antologii zacząłem sam siebie pytać, czy świat jest naprawdę taki dziwny, a my tego nie zauważamy? Autor jest bacznym obserwatorem i z łatwością dochodzi do pewnych wniosków, które później czytelnik musi wyłapać z jego opowiadań.
Rafał Socha to również pisarz, którzy brzydzi się schematycznością i na każdym możliwym polu pragnie ukazać coś oryginalnego, czego czytelnik jeszcze nie zasmakował. Wychodzi mu to naprawdę dobrze, bo muszę się przyznać, że z takim doborem słów jeszcze się nie spotkałem. U Sochy nawet kot jest czymś więcej niż kot. To coś wspaniałego. Za to też uwielbiam wszystko, co spod pióra tego autora wyszło.