
Labirynt kości, najnowsza powieść Jamesa Rollinsa, to kontynuacja popularnej serii Sigma Force.
W chorwackich górach archeolog dokonuje dziwnego odkrycia: podziemna katolicka kaplica, ukryta przez wieki, skrywa szczątki neandertalki. Z kolei na ścianach okolicznych pieczar znajdują prymitywne obrazy opowiadające o ogromnej bitwie pomiędzy plemionami neandertalczyków a monstrualnymi, tajemniczymi postaciami. Kim jest ten tajemniczy wróg przedstawiony na dawnych rysunkach i co te obrazy oznaczają?
Zespół dochodzeniowy Sigma Force zostanie zaatakowany, zanim zdąży odkryć jakiekolwiek odpowiedzi. W tym samym czasie w Atlancie ma miejsce brutalny napad na ośrodek naukowy zajmujący się badaniami nad ssakami naczelnymi.
Co łączy te dwa, na pozór niezwiązane ze sobą, zdarzenia? Kto za nimi stoi?
Poszukiwaniem prawdy zajmie się agent Sigmy, komandor Gray Pierce, który będzie musiał cofnąć się 50 tysięcy lat wstecz. Gray i Sigma będą śledzić ewolucję ludzkiej inteligencji, by dotrzeć aż do jej źródła, i włączą się w apokaliptyczną walkę o przyszłość gatunku ludzkiego, która szybko ogarnie cały świat… i nie tylko.
Pierce i jego zespół będą musieli stawić czoła starożytnemu złu, wskrzeszonemu przez współczesną genetykę, wystarczająco silnemu, aby doprowadzić do końca dominacji człowieka na Ziemi.
Świat, który znamy, zmieni się na zawsze.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Albatros Sp. z o.o., Hlonda 2a/25, 02-972 Warszawa (PL), adres e-mail: kontakt@wydawnictwoalbatros.com
| Autor | James Rollins |
| Wydawnictwo | Albatros |
| Rok wydania | 2016 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 528 |
| Numer ISBN | 978-83-7985-766-1 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788379857661 |
| Waga | 492 g |
| Wymiary | 145 x 205 x 33 mm |
| Data premiery | 2016.11.09 |
| Data pojawienia się | 2016.11.04 |
Produkt niedostępny!
Ten produkt jest niedostępny. Sprawdź koszty dostawy innych produktów.
Czytając książki Jamesa Rollinsa mamy okazję zwiedzić wszystkie kontynenty Ziemi. Podróże te mają szczególny smak, uwzględniają nie tylko piękne krajobrazy, w tym niedostępne miejsca, ale również odniesienia do gospodarczych, społecznych i politycznych trendów. Jakby tego było komuś wciąż mało, poznajemy też historyczne fakty i postaci, prastare legendy i wierzenia, oraz dawne i współczesne osiągnięcia nauki. Taka mieszanka tematyczna, umiejętnie dobrana i zharmonizowana, powoduje, że z przyjemnością i zainteresowaniem zagłębiamy się w powieści. Tym bardziej, że nie brakuje ciekawie rozbudowanej intrygi, sprytnie podsycanego napięcia, zaskakujących elementów akcji, dynamicznych rytmów, różnorodnych postaci. Co prawda, wszystko opiera się na sprawdzonych schematach budowania scenariusza zdarzeń, ale przedstawione jest lekko, płynnie i zgrabnie.
Jedenasty tom świetnie wpisuje się w klimat serii, przyciąga uwagę zarówno w aspekcie losów bohaterów ratujących świat, jak i angażuje w śledzenie frapujących zagadnień poruszanych przez autora, takich jak biologia molekularna, genetyka, genomika, paleontologia i nauki behawioralne. Zastanawiamy się nad ewolucją ludzkiej inteligencji, świadomości, jaźni, zdolności poznawania. Skupiamy wzrok na zadziwiających prehistorycznych świadectwach sztuki i myśli ludzkiej. Poszukujemy zaginionej cywilizacji pradawnych nauczycieli i zagubionej biblioteki prawiekowych ksiąg z metalu i kryształu, wypełnionych zagadkowymi rysunkami i nieznanym pismem. Próbujemy rozwikłać znaczenie plemiennych totemów. Podróżujemy po Chorwacji, Włoszech, Chinach i Ekwadorze. Wkraczamy w rozległy świat jaskiń, wielowiekowych obiektów sakralnych, nieprzyjaznych dżungli i tajnych ośrodków badawczych.
Brakowało mi jedynie większego rozbudowania akcji, aby intensywniej odbierać miks fikcji i faktów, tak jak w innych tomach serii, ale i tak sensacyjna przygoda czytelnicza w wykonaniu Jamesa Rollinsa pozwoliła mi sympatycznie zrelaksować się. I nareszcie Joe Kowalski obsadzony został w innej niż zazwyczaj roli ochroniarza i znawcy materiałów wybuchowych, co nadało powieści sporo humorystycznych nut. Zakończyłam poznawanie wydanych dotąd tomów serii o Sigmie, tajnej organizacji zwalczającej zagrożenia wobec Stanów Zjednoczonych i dbającej o bezpieczeństwo globalne, to dobra sensacyjna rozrywka, a zarazem inspiracja do zdobywania wiedzy o osiągnięciach dawnych i współczesnych cywilizacji.
bookendorfina.pl
Sporo tutaj nazwisk i sporo wydarzeń, więc napisanie poprawnego i bezbłędnego streszczenia okazuje się nie lada wyzwaniem. Od tego tematu jednak zaczynam, bo tak wyglądają pierwsze strony książki, przepełnione różnymi osobistościami, spośród których każda jedna wydaje się mieć niemałe znaczenie oraz szybką akcją, która nie pozwala odsapnąć. Trzeba czytać uważnie, by móc się w tym wszystkim połapać, a warto, bo to początek niesamowitej przygody.
„Labirynt kości” to jedna wielka machina, której każdy trybik, każda nawet niewielka część ma swoje stałe, ważne miejsce. Wszystko ze sobą współgra, chociaż nawarstwiające się tajemnice i zagadki przez długi czas pozostawiają czytelnika w niepewności. Hieroglify, ryciny, znaki. Kości, stary dziennik i nietuzinkowy wizerunek Madonny. Przeszłość wkraczająca w teraźniejszość, historia, która przemawia. A pomiędzy tym współcześni naukowcy i niebezpieczny wróg, ludzie o intencjach czystych, ale i ci, którzy pragną wykorzystać wiedzę do zatrważających celów.
Jeżeli chodzi o bohaterów, James Rollins postawił raczej na uogólnienie charakterów, na podział postaci poprzez umieszczenie ich po przeciwnych stronach. Trudno byłoby mi wnikliwie opisać osobowości poszczególnych osób tutaj występujących, a jednak nawet przez moment nie odczułam dyskomfortu związanego z tak zwanym występowaniem płaskich postaci. Nie zdążyłam, bo przecież nie o charaktery w tej powieści chodzi, a o kolejne sensacyjne odkrycia. O przygodę, która zabałaganiona opisami zwyczajowych zachowań utraciłaby swój nieprzerwany klimat tajemnicy.
Książkę wzbogacają pojawiające się co jakiś czas ilustracje symboli, znaków czy przedmiotów, dzięki czemu czytelnik może nie tylko lepiej wyobrazić sobie przebieg tej historii, ale poczuć się także członkiem całej niesamowitej eskapady.
Tę publikację polecam jako przepełnioną akcją wędrówkę, z sensacją goniącą sensację, niesamowitymi odkryciami i wątkiem kryminalnym. Coś dla fanów skomplikowanych zagadek, podróży pomiędzy ukrytymi zabytkami przeszłości, w labiryncie hieroglifów, malowideł – w labiryncie kości. Na bazie autentycznych postaci James Rollins zbudował swoją własną historię, stawiając znak zapytania w temacie badań nad ludzką inteligencją i wiedzą, którą dotychczas udało nam się zdobyć. Absorbująca, ciekawa, fascynująca. Przednia, chociaż owiana nutą niebezpieczeństwa zabawa. Polecam.