
Lato 1986. Obóz pionierski „Jaskółka”. ZSRR.
Szesnastoletni Jura przyjeżdża do „Jaskółki” co roku, już od paru lat. Zna tu wszystko i wszystkich. Po kolejnym turnusie nie spodziewa się więc niczego ciekawego.
A jednak już pierwszego dnia okazuje się, że ostatnie lato spędzone wśród pionierów będzie naprawdę wyjątkowe. W szeregach obozowej kadry pojawia się nowy zastępowy, osiemnastoletni Wołodia.
Chłopcy dobrze się dogadują, spędzają ze sobą coraz więcej czasu. Jura długo nie potrafi nazwać uczuć, które rodzą się w nim wobec Wołodii. Nigdy wcześniej nie czuł niczego podobnego. Swoją miłość Jura i Wołodia muszą utrzymywać w tajemnicy. W Związku Radzieckim homoseksualizm jest przestępstwem.
Dwadzieścia lat później Jura wraca do „Jaskółki”, by szukać śladów pierwszej i najważniejszej miłości. Czy uda mu się odnaleźć także samego Wołodię?
Przeczytaj najbardziej przejmujący romans tego lata i uwierz, że miłość pokona wszystkie przeszkody. Wszystkie.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: INSIGNIS MEDIA S.C. PAWEŁ BRZOZOWSKI, TOMASZ BRZOZOWSKI, Lubicz 17D/21-22, Kraków (PL), adres e-mail: kontakt@insignis.pl
| Autor | Katierina Silwanowa, Jelena Malisova |
| Wydawnictwo | Insignis |
| Rok wydania | 2023 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 496 |
| Format | 14.0 x 20.9 cm |
| Numer ISBN | 978-83-67710-20-6 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788367710206 |
| Data premiery | 2023.07.12 |
| Data pojawienia się | 2023.05.31 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 22 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
„Lato w pionierskiej chuście” według mnie przyciąga nie tylko melancholijną okładką, ale też opisem, który od razu mnie zainteresował. Dlaczego? Przede wszystkim przez osadzenie historii w realiach Związku Radzieckiego oraz motyw miłości uznawanej za przestępstwo, co od razu nadaje jej głębi. Do tego dochodzi jeszcze powrót po latach w poszukiwaniu tej jednej osoby.
Ponad pięćset stron równie melancholijnej historii przynajmniej w moim odczuciu. Choć zaznaczę, że mogło to być spowodowane czasem, w którym czytałam. Jednak pióro Katieriny Silwanowej oraz Jeleny Malisowej pozostawiło z tyłu głowy zachwyt nad barwnością, mimo znacznej obszerności. A to głównie dlatego, że choć występuje narracja trzecioosobowa, mogłam wyczuć emocje bohaterów oraz niemal wejść do ich głów.
Owa obszerność potrafiła czasem wywołać uczucie przynużenia, jednak nie sądzę, by wpłynęło to źle na mój odbiór tej książki. Pasowało to tutaj. Trudno mi to wyjaśnić, ale dłuższe opisy w połączeniu ze sposobem napisania zgrały się z tym, co autorki chciały przedstawić – a przynajmniej tak mi się wydawało ze strony czytelnika. Zdaję sobie jednak sprawę, że taki zabieg może nie każdemu się spodobać, choć warto dać szansę!
A zdecydowanie warto ją dać. Zwłaszcza jeśli lubicie tematy nawiązujące do ZSRR, niebanalne, tęczowe relacje oraz historie, które nie upupiają bohaterów.
„Zupełnie nie pamiętał drogi do obozu. Ostatni raz Jura widział „Jaskółkę" dwadzieścia lat temu. Poza tym nigdy nie jeździł tam sam, zawsze go przywożono. Ale to była frajda – jechać w kolumnie jednakowych autobusów, białych w czerwone paski, oznakowanych tabliczkami „DZIECI" i proporczykami.”
Cytat ze strony 12
Realia w moich oczach zostały bardzo dobrze ukazane, choćby już na początku za sprawą łapówki danej milicjantowi. I wcale nie dziwota, biorąc pod uwagę biografie autorek. Sprawiło to, że klimat oraz tło wydały się bardziej realistyczne, przyczyniając się do poczucia bliskości z książką, mimo że nie przyszło mi żyć w latach osiemdziesiątych.
Pozycja ta przede wszystkim nie odrealniała, nie tworzyła idealnego, kolorowego świata. Ukazywała życie takim, jakim jest, co ogromnie doceniam.
„– W czasopiśmie... Tak, mają tam takie czasopisma, których w ZSRR nigdy nie będzie”
Cytat ze strony 126
Dodatkowo motyw obozu potrafi uzależnić, a Jura i Wołodia zachwycić. Miłość, która w tamtych czasach nie mogła wyjść na światło publiczne, to jeden z moich ulubionych tematów w książkach, bo ukazuje drogę zmagań i czyhających niebezpieczeństw. Książka nie cenzuruje również tematów dotyczących faszyzmu czy komunizmu, co już samo w sobie daje podłoże do nauki.
To literatura młodzieżowa, z której faktycznie można wynieść wiedzę, a czytelnik w żaden sposób nie jest infantylizowany. Tutaj traktuje się go tak, jak powinno – czyli jako rozumującego człowieka, który chce czegoś mocnego i emocjonalnego. A „Lato w pionierskiej chuście” właśnie tego dostarcza w podwójnej ilości.
„– Co takiego? Chcesz powiedzieć, że oczerniają faszyzm? Z była spadłeś? Co, tak bardzo wczułeś się w rolę, że uważasz, że faszyzm nie był zły?
– A może jest na odwrót? Może to komunizm nie jest dobry? [...]”
Cytat ze strony 297
Oprócz tego na wyróżnienie zasługuje również mapka przedstawiająca obóz pionierski „Jaskółka”, która dla wzrokowców jest świetnym ułatwieniem. Lubię się jej przyglądać, a nawet w trakcie lektury do niej wracać tylko po to, by dobrze sobie zwizualizować teren. Doceniam takie małe dodatki w książkach.
Jestem zdania, że to była naprawdę dobra lektura, z wysokim poziomem przełożenia na język polski oraz dostarczająca niesłychaną ilość emocji. To literatura, którą warto czytać i której nie należy odrzucać tylko dlatego, że w internecie widnieje jako „literatura młodzieżowa”. Jeśli już raz się wciągnie, trudno będzie ją odłożyć. Dodanie pod koniec tej prostej wypowiedzi również było majstersztykiem – krótkie zdania na zakończenie uderzają mocno. Świetna historia, którą warto poznać.
"Lato w pionierskiej chuście" to historia nastoletniej, zakazanej miłości. Zakazanej przez duże Z, bo Rosja lat osiemdziesiątych i homoseksualizm, sami przyznajcie, że te dwa pojęcia raczej nie idą w parze.
Myślę, że książka spodoba się czytelnikom, którzy lubią takie motywy jak wspominanie przeszłości, romantyczne, powoli rozwijające się uczucie i pewna szorstkość w relacjach męsko-męskich. Osobiście trochę przeszkadzało mi tło obozu młodzieżowego, ale rozumiem, że dla niektórych może to być duży plus ze względu na sentymenty.
Czasami akcja wydawała mi się monotonna, a postacie drugoplanowe bywały irytujące. Za to podobało mi się zderzenie obecnych, dorosłych bohaterów, z ich dzieciństwem. Na początku ciężko mi było się wgryźć.
Polecam romantycznym duszom, szczególnie w miesiącach letnich (summertime sadness).
„Lato w pionierskiej chuście” to książka niezwykle ważna, zarówno ze względu na poruszaną tematykę jak i przekaz skierowany do odbiorcy. I choć okładka osadzona jest w iście wakacyjnej scenerii, treść stanowi przedmiot spekulacji. Zakazana miłość, wzrastanie w kraju, gdzie wszelaka inność jest tępiona, gdzie obowiązujące zasady dotyczą każdego w identycznym stopniu, w końcu, gdzie nie ma mowy o realizacji jakikolwiek swoich założeń…
Rok 1986, obóz wakacyjny w ZSRR, dwóch chłopaków, Jura i Wołodia i rozwijające się między nimi uczucie. Uczucie, którego choć początkowo nieświadomi, finalnie poszukiwać będą blisko dwadzieścia lat później.
„Lato w pionierskiej chuście” to historia przesiąknięta melancholią, taka, gdzie smutek bohaterów odczuwany jest także przez odbiorcę. Wbrew temu, co myślimy i o czym wiemy obecnie, w ZSRR homoseksualizm jest całkowicie zakazany, co więcej uważany jako przestępstwo. I choć początkowo, to co dzieje się w sercu Jury, trudne jest do zidentyfikowania, czy nawet do nazwania później będzie przez obu utrzymywane w tajemnicy. Po to, aby nie przeciwstawiać się władzy, po to, by spełniać swoje partyjne marzenia i po to, aby żyć we względnym spokoju.
Autentyzm. To słowo pierwsze kojarzy mi się z opisywaną przez autorki, Katierinę Silwanową i Jelenę Malisową rzeczywistość ZSRR w latach osiemdziesiątych XX wieku. Dalej są emocje i uczucie, które choć prawdziwe utrzymywane musiały być w tajemnicy… I choć „Lato w pionierskiej chuście” to historia osadzona w ramach literatury młodzieżowej mieści sporo głębi i niesie ze sobą refleksję, która zdaje się otaczać czytelnika bez względu na jego wiek i emanować z każdej potencjalnej strony.
Prawo do miłości.
Tytuł nadchodzącej wielkimi krokami (premiera już 12 lipca) powieści pt. Lato w pionierskiej chuście sugeruje lekką i przyjemną, wakacyjną lekturę. To wrażenie w dużej mierze pokrywa się z treścią książki, a jednak Katierina Silwanowa i Jelena Malisova serwują nam na jej łamach coś więcej. Przede wszystkim popartą autentycznymi emocjami informację o tym, że warto żyć w zgodzie z samym sobą i kochać tych, których chcemy kochać - a nie tych, których kochać nam się każe w zgodzie z tym, czego się od nas oczekuje.
Lato 1986. Obóz pionierski „Jaskółka”. ZSRR. Szesnastoletni Jura przyjeżdża do „Jaskółki” co roku, już od paru lat. Zna tu wszystko i wszystkich. Po kolejnym turnusie nie spodziewa się więc niczego ciekawego. A jednak już pierwszego dnia trwania nowego obozu okazuje się, że ostatnie lato spędzone wśród pionierów będzie naprawdę wyjątkowe.
W szeregach obozowej kadry pojawia się nowy zastępowy, osiemnastoletni Wołodia. Chłopcy od samego początku dobrze się dogadują, spędzają ze sobą coraz więcej czasu. Jura długo nie potrafi nazwać uczuć, które rodzą się w nim wobec Wołodii. Nigdy wcześniej nie czuł niczego podobnego...
Swoją miłość Jura i Wołodia muszą utrzymywać w tajemnicy. W Związku Radzieckim homoseksualizm jest bowiem przestępstwem. Dwadzieścia lat później Jura wraca do „Jaskółki”, by szukać śladów pierwszej i najważniejszej miłości. Czy uda mu się odnaleźć także samego Wołodię?
Lektura jest co prawda czymś pomyślanym na lato - a więc z założenia łatwym i przyjemnym - a jednak mnóstwo w niej głębi i materiału do przemyśleń. A także sporo zestawionych ze sobą (celowo?) kontrastów, nad którymi warto się zastanowić, na czele z najbardziej chyba rażącym zestawieniem siermiężnej ideologii komunistycznego kolosa z ludzkimi pragnieniami, których w tamtym systemie nie było wolno nawet mieć.
Daleki byłbym od stwierdzenia, że "Lato w pionierskiej chuście" jest jakimś manifestem wolnej miłości i prawa do kochania "pomimo wszystko i przeciw wszystkiemu" (dążenie i teza skądinąd słuszne), a jednak historia Wołodii i Jury zapada w pamięć. Chyba z uwagi na wszystkie książkowe kontrasty, które tutaj zamieszczono (a trudno o bardziej jaskrawe).
Polecam.
https://cosnapolce.blogspot.com/2023/07/lato-w-pionierskiej-chuscie-katierina.html