
Maks bardzo stara się być mądrym i grzecznym hipopotamkiem, jednak nie zawsze mu się to udaje. Wystarczy odrobina nieuwagi, żeby sprawić przyjaciołom przykrość lub narazić ich na niebezpieczeństwo.
Czego nauczą Maksa nowe przygody?
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Księgarnia Wydawnictwo Skrzat Stanisław Porębski, ul. Prądnicka 77, 31-202 Kraków (PL), adres e-mail: wydawnictwo@skrzat.com.pl
| Autor | Katarzyna Zychla |
| Wydawnictwo | Skrzat |
| Seria wydawnicza | Maks |
| Rok wydania | 2015 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 40 |
| Format | 16.5 x 22.0cm |
| Numer ISBN | 978-83-7915-269-8 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788379152698 |
| Waga | 112 g |
| Wymiary | 165 x 220 x 4 mm |
| Data premiery | 2015.07.14 |
| Data pojawienia się | 2015.07.14 |
Produkt niedostępny!
Ten produkt jest niedostępny. Sprawdź koszty dostawy innych produktów.
Każdy z nas popełnia błędy. Dobrze, kiedy się na nich uczymy i sobie je wybaczamy. „Maks uczy się na błędach” to książeczka dla dzieci, ale powinna też dostarczyć wzorców rodzicom: jak postępować wobec dziecka, które robi inaczej niż sobie tego życzymy. Mama Maksa to najwspanialsza mama, ponieważ jest cierpliwa, spokojna, kochająca oraz potrafi tłumaczyć. Poza rodzicami Maks ma również przyjaciół, od których uczy się. Nie ważne w jakim są oni wieku. Każdy z nich może pomóc mu w zdobywaniu ważnych umiejętności, jak: dzielenie się z innymi, przyznawanie do błędów, zdobywanie wiedzy o niebezpieczeństwach, słuchanie i radzenie się mamy.
Zbiór zawiera trzy niedługie opowieści z czytelnym morałem, który będzie doskonałym tematem do rozmów i nauki dzieci. Duża czcionka, piękne ilustracje Agnieszki Filipowskiej przyciągają małych czytelników. Katarzyna Zychla zabiera swoich czytelników w świat beztroskiej zabawy, dzieciństwa pełnego przygód, niebezpieczeństw, nauki nowych umiejętności. Dzięki Maksowi dzieci odkrywają, że posiadane kolekcje są ważne, ale najważniejsi są przyjaciele i relacje łączące nas z innymi. Jeśli cokolwiek pożyczamy od innych musimy dbać o te przedmioty. Z opowieści sowy Franciszka mały hipopotam dowiaduje się, że przygody mogą być interesujące, ale i bardzo niebezpieczne, jeśli nie słucha się mamy. W kolejnej Maks niebezpieczeństwa doznaje na własnej skórze i wie, że o wszelkich wyprawach z przyjaciółmi zawsze trzeba mówić mamie.
Książkę polecam przedszkolakom oraz uczniom pierwszych klas szkoły podstawowej.
Książki o przygodach Maksa są jednymi z naszych ulubionych. Przedstawiają sytuacje z życia praktycznie każdego przedszkolaka, pokazują że wydarzenia te mogą się przytrafić nam w codziennym życiu, a przy tym uczą, jak wybrnąć z danej sytuacji. W tej części jesteśmy świadkami nieostrożności Maksa i zniszczeniu cennej kolekcji jego koleżanki, nieposłuszeństwie i udaniu się w miejsce, w które nie wolno mu chodzić, ale także skruchy Maksa kiedy zdaje sobie sprawę z tego, jak bardzo źle postąpił. Dopełnieniem książki są bardzo ładne ilustracje przedstawiające świat Hipopotamów i ich przyjaciół.
Uwielbiam książeczki o Maksie za to, że sa takie ciekawe, mądre, za to, że każda historyjka jest pouczająca i zawiera jakiś morał, przesłanie, które z pewnością bez problemu zrozumieją nasze dzieciaczki. Opowiadania te nie są zbyt długie i czyta się je ekspresowo i z jednej strony to dobrze, bo dzieci nie zdążą się wynudzić, a i przy samodzielnym czytaniu nie będą miały żadnych problemów. Jednak z drugiej strony ta książka jest taka fajna, że jest żal kiedy się kończy i mogłaby być zdecydowanie dłuższa :)
Każdy z nas popełnia błędy, z tego niestety wyrosnąć się nie da. Oczywiście dzieciom zdarza się to znacznie częściej, można by rzec uczą się na błędach, z wiekiem dorastają do pewnych zachowań i decyzji. Tak właśnie dzieje się w przypadku tytułowego bohatera książki Katarzyny Zychli pt. „Maks uczy się na błędach”.
Na kartach lektury najmłodsi znajdą trzy niezbyt długie opowiadania. Ich bohaterem jest mały hipopotam Maks. Chłopczyk z każdej z przygód, które mamy okazję poznać, wyciąga wnioski, pojmuje co zrobił źle i jak powinien zachować się w przyszłości aby uniknąć niechcianych konsekwencji. W pierwszej opowieści Maks pożycza od koleżanki kilka papierowych parasolek obiecując, że odda je w idealnym stanie po zabawie, lecz niestety przez nieuwagę wszystkie niszczy...
Dwie kolejne historyjki uczą Maksa, że bardzo ważne jest aby słuchać rodziców. Ciekawość nie jest bowiem dobrym doradcą i może przysporzyć nam masę problemów. Warto też ufać swym rodzicom, mówić o nurtujących nas rzeczach a ci na pewno zrobią wszystko aby nam pomóc i w bezpieczny i odpowiedzialny sposób zaspokoić naszą chęć odkrywania świata.
Książeczki skierowane są do bardzo małych, bo już dwuletnich dzieci. Tekst rzeczywiście jest przystępny a piękne pastelowe ilustracje dodatkowo pomagają w jego zrozumieniu. Czcionka jest duża więc starsze maluchy mogą poćwiczyć samodzielne czytanie. Ponadto, aby zwrócić ih uwagę i ułatwić zapamiętanie, niektóre słówka/zwroty napisane są czcionką w innym kolorze, co od razu rzuca się w oczy.
Autorka porusza w swej książce dość ciekawe, ważne dla każdego malucha tematy. Pokazuje przy tym jak radzi sobie w nimi Maks, jak sam uczy się na własnych błędach. Razem z nim uczy się także mały czytelnik, w końcu dzieci często utożsamiając się z bohaterem same stawiają się w danych sytuacjach zastanawiając się jak by się zachowały i postąpiły.
Mały Maks jest pełnym pomysłów i rezolutnym przedszkolakiem. Nie sposób go nie polubić. Książeczkę czytało się więc bardzo przyjemnie a moje maluchy już czekają na kolejne jego przygody, które z tego co wiem już niebawem ukażą się na rynku. Myślę, że warto po nią sięgnąć tym bardziej, że w serii Świat Maksa i Zuzi ukazało się już wcześniej kilka innych tytułów i na pewno każdy wybierze wśród nich coś odpowiedniego dla siebie ;)