
W trudnych sytuacjach zaskakujemy brawurą i inwencją, o które nigdy byśmy siebie nie podejrzewali
Pisarka Eliza zaprzyjaźnia się ze swoją sąsiadką Gretą. O nowej przyjaciółce wie niewiele ponad to, że wcześniej nazywała się Małgorzata Rutkowska. Ciekawa przeszłości Grety zachęca ją do zwierzeń.
Historia rozpoczyna się na polskiej wsi, gdzie Małgośka urodziła się i wychowała, niedoceniana przez rodzinę i otoczenie. Gdy dziewczyna kończy dwadzieścia lat, zostaje zaproszona do USA jako potencjalna dawczyni szpiku dla ciężko chorego stryja Bazylego, którego ledwo pamięta z dzieciństwa. W wyniku nieporozumienia, z torbą podróżną i kilkoma studolarowymi banknotami, Małgośka staje w środku nocy na progu amerykańskiego domu, w którym jej rodzina już nie mieszka… Jak sobie poradzi?
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Zysk i S-ka Wydawnictwo S.J., Wielka 10, 61-774 Poznań (PL), numer telefonu: 616706619, adres e-mail: sekretariat@zysk.com.pl
| Autor | Anna Nejman |
| Wydawnictwo | Zysk i S-ka |
| Rok wydania | 2018 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 320 |
| Format | 14.5x21.0 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8116-404-7 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788381164047 |
| Waga | 408 g |
| Wymiary | 145 x 210 x 18 mm |
| Data premiery | 2018.07.09 |
| Data pojawienia się | 2018.07.05 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 16 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 2 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Brakuje mi ostatnio spokoju. Takiego prawdziwego – bez zgiełku, wrzeszczących pod oknem dzieci, placów zabaw i miejskiego jazgotu. Marzę o ciszy w nastrojowym miejscu, w którym można się zaszyć i przeżywać każdy dzień po swojemu, bez pośpiechu. Może sentymentalna robię się na starość, a może to tylko oznaka przemęczenia i tęsknoty za urlopem. W każdym razie ciągnie mnie do wszystkiego, co sielskie, nostalgiczne, spowolnione. Nawet lekturę ostatnio dobrałam zgodnie z obowiązującym w mojej głowie klimatem. Muszę przyznać, że z wyborem trafiłam dobrze – Małgośka Anny Nejman to właśnie taka powieść: ciepła, idylliczna, powiedziałabym nawet, że kojąca.
Głównymi bohaterkami wspomnianej książki są dwie kobiety, których losy splatają się ze sobą, pozwalając na narodziny swoistej przyjaźni. Czytelnik jest wprowadzany w ich życie bardzo powoli, może nawet nieco monotonnie. Jesteśmy w Stanach Zjednoczonych. Eliza przeżywa rozterki, do których przyczynia się rodzinna tragedia z jej udziałem. Macierzyństwo staje się powodem, dla którego między nią a mężem powstaje coraz większy dystans, a pewne niedopowiedzenia i historia z jego przeszłości nie pozwala spać spokojnie. Skupiona na opiece nad dzieckiem, w wolnym czasie pisze książkę, której bohaterką jest Greta. To właśnie ona jest tytułową Małgośką, bowiem takie imię nosiła w przeszłości. To jej losy stanowią kanwę całej powieści, wprowadzając specyficzny nastrój, który towarzyszy lekturom traktującym o emigracji Polaków.
Anna Nejman podzieliła opowiadaną przez siebie historię na dwie części – współczesną, w której portretuje skrawek rzeczywistości, jaką jest macierzyństwo i zaburzone relacje między dwojgiem kochających się ludzi oraz przeszłą, ukazującą losy młodej Polki w obcym kraju. Jednak zawiedzie się ten, kto chciałby znaleźć tutaj sensację, niezwykłe zwroty akcji albo wielki romans. Ta opowieść jak spokojna rzeka płynie od początku do końca w jednym kierunku, ciągle w tym samym rytmie.
Czy można zaciekawić czytelnika, pisząc w taki właśnie sposób? No cóż, wydaje się, jakby to była idealna lektura do poduszki. Ale to tylko złudzenie i może właśnie na tym polega jej wyjątkowość – ona wcale nie jest nudna. Jednak z pewnością nie jest to lektura dla każdego, bo brak pędu też trzeba umieć wytrzymać. Moim zdaniem Małgośka broni się swoimi bohaterkami – kobietami, które na pozór są nieco „rozmemłane”, pozbawione pazura, niewyraźne. Teoretycznie wszystkie te cechy wywołują moją antypatię wobec postaci literackich. A jednak zarówno Eliza, jak i Greta mogą naprawdę imponować. Opanowanie, pełna akceptacja panującej sytuacji i swego rodzaju duma pierwszej z nich momentami mnie zawstydzała. Druga tymczasem jest uosobieniem odwagi, zaradności i pewnego rodzaju tajemnicy, którą czytelnik chce rozwiązać, ale… no właśnie. Tu natknęłam się na mankament tej książki, który położył się cieniem na całkowity jej odbiór. Wraz z ostatnią stroną poczułam ogromne rozczarowanie. Odniosłam wrażenie, jakby autorka urwała swoją powieść nagle i trochę bez sensu, pozbawiając mnie możliwości poznania losów Grety. Poczułam się trochę oszukana, bo to nie był ten rodzaj niedosytu, który zostaje przy niewyczerpanych historiach. Uważam, że ta książka zasługiwała na lepszy finał. Zasługiwały na to jej bohaterki, a przede wszystkim czytelnik.
Niemniej jednak Małgośka to ciekawa książka – taka, o których mówię, że mają swoją duszę. Mimo zakończenia, wcale nie żałuję wieczorów poświęconych na lekturę. Pozwoliła mi się odprężyć i utonąć w ciekawej historii.
„Małgośka” z pozoru opowiada zwykła historie pisarki imieniem Eliza, która to będąc żoną i matką wypełnia swoje domowe obowiązki, sprzątanie, pranie, karmienie dziecka piersią czy po nie przespanych nocach przy maluchu odpoczywanie. W tym czasie gdy ma czas dla siebie, rozmawia ze swoją przyjaciółką, o której jedynie wie, że kiedyś nazywała się Małgorzatą Rutkowska. Porusza to Elizy pisarską ciekawość i tym sposobem zachęca dziewczynę do zwierzeń, jak trafiła do tak wielkiego kraju, którym jest Ameryka. W ten sposób dowiadujemy się, że Małgośka miała być dawcą szpiku dla swojego ciężko chorego wuja, którego nawet z ledwością co pamięta. Tak z powodu zawirowań trafiam pod dom, gdzie już dawno nie mieszkają, a w tym ogromnym nieznanym jej świecie jedyne co ją ratuje to zaradność dziewczyny, jak i łaskawość samego losu, jaki ją spotkał.
Czytając książkę Anny Nejman, ma się wrażenie, że ta fabuła nie ma nic nam do zaprezentowania. Ot dostajemy historie dwóch skrajnie różniących się od siebie kobiet, których życie do jakiegoś stopnia jest spokojnie, rutynowe i nic się w nim nie dzieje. Jednak te złudne przypuszczenie szybko znika, a zastępuje ją ciekawość tym, co przed nami kryją następne strony, wymusza na nas, w pozytywnym znaczeniu, skupienia na dłużej uwagi na lekturze. Małgosia zwykła wiejska dziewczyna ma nam do opowiedzenia historie swych losów w USA, a to było wystarczająco miłą lekturą, do której można usiąść w długie i upalne dni, mogąc w ten sposób się zrelaksować.
Poza tym moja uwagę bardzo przykuła okładkę, może dlatego, że uwielbiam jesienny krajobraz. W każdym razie ma ona w sobie taką głębię, że mogłabym się w nią wpatrywać godzinami.
„Małgośka” Anny Nejman to interesująco opowiedziana historia dwóch kobiet mieszkających w Stanach Zjednoczonych. Trudno ich nie polubić – i to na pewno jedna z największych zalet powieści, którą czyta się z wielką przyjemnością.
Eliza tuż przed pięćdziesiątką wychodzi za mąż za malarza Larry'ego i rodzi dziecko. Niestety, rodzinną sielankę psują kontakty męża z byłą narzeczoną, a obecną pracodawczynią.
Między karmieniem synka, sprzątaniem domu, praniem i odsypianiem zarwanych nocy Eliza spisuje historię swojej przyjaciółki, Grety.
Okazuje się, że Greta to tak naprawdę pochodząca z Polski Małgośka Rutkowska, która trafiła do Ameryki na skutek rodzinnych zawirowań.
Na miejscu czekają na nią nieprzyjemne niespodzianki, między innymi opuszczony dom wujka, ale dziewczyna nie poddaje się i postanawia zarobić tyle, by móc przywieźć do domu sporą gotówkę.
Pracuje na czarno jako sprzątaczka i stara się nie tęsknić za rodziną. Jej życie zmienia się diametralnie, gdy trafia do domu rosyjskiego małżeństwa. Naiwna bohaterka nie podejrzewa, że jej nowi pracodawcy, rzekomo zajmujący się intratnymi inwestycjami, to ...członkowie mafii.
Więcej zdradzić nie zamierzam, by nie psuć potencjalnym czytelnikom lektury, zapewniam jednak, że śledzenie losów tytułowej Małgośki jest naprawdę interesujące.
Na tym tle perypetie Elizy mogą wydawać się banalne, jednak jej osobiste problemy, zwłaszcza relacje z mężem i macierzyńskie obawy, trzymają w napięciu. Przyznam, że bardzo kibicowałam tej bohaterce, gdyż jej codzienność zrobiła na mnie wrażenie. Zaczynając czytać powieść, nie przypuszczałam, że tak zaangażuję się w życie żony Larry'ego. Jej problemy bycia mamą niemowlęcia to dla mnie odległa przeszłość, jednak zmieniania pieluch, karmienia piersią, nieprzespanych nocy i matczynych obaw nigdy się nie zapomina...
„Małgośka” to dla mnie powieść bardzo kobieca. Rzadko używam tego określenia, ale w tym przypadku jest ono jak najbardziej adekwatne.
Autorce udało się przelać na papier całą gamę uczuć, jakie są udziałem kobiet w każdym wieku – od egzaltowanych czy niepewnych siebie nastolatek po kobiety w pełni dojrzałe.
Książka Anny Nejman to również opowieść o życiowych zawirowaniach, losowych przypadkach, kłodach rzucanych pod nogi i przeciwstawiającej się temu przyjaźni. Może właśnie dlatego robi wrażenie i wypada przekonująco.
Atutem na pewno jest też zręczne połączenie lekkiego stylu z powagą opisywanych zdarzeń.
Przyznam, że do współczesnych rodzimych powieści obyczajowych podchodzę z wielkim dystansem i z obawami, gdyż wiele razy się zraziłam.
„Małgośka” wypada na tym tle bardzo pozytywnie i zachęca do sięgania po inne książki autorki.
BEATA IGIELSKA
Anna Nejman jest absolwentką Wydziału Chemii Uniwersytetu Warszawskiego. Od wielu lat mieszka i pracuje w Stanach Zjednoczonych. Uczestniczyła w konkursach literackich, zdobyła główną nagrodę w V Ogólnopolskim Konkursie Satyrycznym oraz wyróżnienie w międzynarodowym polonijnym konkursie Oficyny Niezależnych Autorów. Jej humorystyczne i wzruszające wiersze, opublikowane w tomiku „Niech żyje rym”, są często prezentowane w ramach salonów artystycznych, które współorganizuje i promuje w polonijnych ośrodkach. W 2015 roku ukazał się jej debiut powieściowy pt. „Migdałowy aromat” [opis z okładki].
Małgośka to niepozorna i nie wychylająca się przed szereg wiejska dziewczyna, która nie ma w życiu większych ambicji. Lubi swoje proste życie na wsi, ceni rodzinę i nie boi się ciężkiej pracy. Jednak gdy kończy 20 lat, otwiera się przed nią możliwość przeżycia największej przygody – szykuje się na wyjazd do USA, aby stać się dawczynią szpiku dla chorego wujka. Jakie będzie jej zdziwienie, gdy stanie na progu domu, w którym jej rodzina już nie mieszka! Małgośka jest zdana sama na siebie, ale jak odnajdzie się w całkowicie obcym kraju?
Losy Małgośki poznajemy dzięki Elizie, pisarce, która zaprzyjaźniła się z Gretą, czyli „dawną” Małgośką! Obecnie obie mieszkają w Ameryce od dłuższego czasu, dlatego też Elizę ciekawi przeszłość przyjaciółki. Bliżej poznajemy także sytuację rodzinną samej Elizy, dzięki czemu akcja książki jest bardzo ciekawa.
„Małgośka” to przyjemna lektura, która opowiada historię niezwykłego życia Małgosi. Nie można powiedzieć, aby jej początkowe życie w USA było amerykańskim snem, ale jej zaradność i zwyczajne szczęście zdecydowanie pomagają jej się odnaleźć w tak innym od Polski kraju. Od początku widzimy, że los jest dla Gosi dosyć łaskawy, a na swojej pełnej zakrętów drodze spotyka wielu przyjaznych ludzi. Historia Gosi bardzo wciąga, jesteśmy ciekawi, jak potoczyło się jej życie, że doszła do obecnego momentu – posiada dzieci, zadomowiła się w Stanach Zjednoczonych, ma dom, stałą pracę i przyjaciółkę Elizę. Jej przygody są naprawdę niesłychane, a kilka zwrotów akcji jedynie uatrakcyjnia lekturę. Książka naprawdę mi się podobała, zdecydowanie polecam ją na letnią i niezobowiązującą lekturę – akcja nie jest porywająca, ale zwyczajne losy rzuconej na głęboką wodę dziewczyny mogą Was zainteresować.
Autorka napisała również „Migdałowy aromat”, który poprzedza wydarzenia z tej książki więc polecam sięgnąć także po tę książkę, sama na pewno to zrobię.
Polecam, to przyjemna i pełna przygód historia dziewczyny ze wsi, która ciężką pracą i odwagą formuje swoją pozycję w amerykańskim społeczeństwie, odnajdując w nim swoje miejsce i szczęście.
Dwiema głównymi bohaterkami książki są Eliza, pisarka, która zapragnęła opowiedzieć, na kartach swojej książki, niesamowitą historię życia przyjaciółki i tytułowa Małgośka, Greta, która kiedyś nazywała się Małgorzata Rutkowska.
Akcja powieści osadzona jest w uroczym Ustroniu, w hrabstwie Sussex. Autorka sprawnie splata ze sobą wydarzenia teraźniejsze z życia Elizy oraz przeszłość w wykonaniu Grety. Historia pojawienia się Małgośki w USA jest ciekawa, obfita w wiele barwnych postaci oraz wydarzenia, z pozoru zwyczajne, a jednak momentami mrożące krew w żyłach. Akcja rozkręca się stopniowo, pod koniec atakując czytelnika niespodziewanymi wydarzeniami.
Uważam, że "Małgośka" przypadnie do gustu wszystkim czytelnikom, którzy lubią spokojne, ciepłe, obyczajowe historie, okraszone niesamowitą dbałością w przekazaniu emocji bohaterów. Powieść jest prawdziwa i z pewnością właśnie ta szczerość,która z niej bije, zostanie doceniona przez wielu czytelników. Polecam :)