
Bestsellerowa autorka znowu w Polsce!
Czasami prawda jest równie niszczycielska, jak kłamstwo…
Żona:
Jestem w szpitalu po wypadku samochodowym, a policjanci przeszukują mój dom. Czy znajdą apaszkę, która należała do zamordowanej kobiety o miodowych włosach? Kobiety utrzymującej się z pracy na platformie erotycznej. Tej, która zniszczyła moją rodzinę…
Mąż:
Walczę o życie w szpitalu. Moja żona właśnie rozmawia z policją i oskarża mnie o zamordowanie kobiety o miodowych włosach. Jej zazdrość i podłe kłamstwa mogą zniszczyć mi życie. Jeśli jednak powiem prawdę, policja zacznie grzebać w przeszłości, a to także mnie pogrąży.
Żadne z nich nie mówi całej prawdy. Komu więc uwierzysz?
K.L. Slater bestsellerowa autorka ponad dwudziestu thrillerów psychologicznych, które sprzedały się w ponad dwóch milionach egzemplarzy na całym świecie. Jej twórczość doceniono także w literaturze dla młodych dorosłych – cztery z jej powieści były nominowane do prestiżowej nagrody Carnegie. Posiada tytuł magistra kreatywnego pisania. Mieszka z mężem w malowniczej wiosce w hrabstwie Nottinghamshire.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Prószyński Media Sp. z o.o., Rzymowskiego 28, 02-697 Warszawa (PL), adres e-mail: kontakt@proszynskimedia.pl
| Autor | K.L. Slater |
| Wydawnictwo | Prószyński |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 360 |
| Format | 13.5 x 21.0 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8391-366-7 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383913667 |
| Wymiary | 135 x 210 mm |
| Data premiery | 2026.01.20 |
| Data pojawienia się | 2025.11.06 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 185 szt. (realizacja już jutro) |
| Dostępność w naszym magazynie | 0 szt. |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Historia w książce jest napisana pod ciekawym kontem. Każda postać opowiada nam swoją wersję wydarzeń z tym, że czas po którym dochodzą do głosu nie jest bezpośrednią kontynuacją wydarzeń jaka nastąpiła po przejściu do kolejnej postaci. Dużo treści, która jest ujawniona bywa obdarta z konkretnych ważnych rzeczy, a odziana w opisy tego, co widzą lub robią. Nikt tutaj nie zdradza nam szczerych myśli, aczkolwiek dają początek tego, że wiedzą dużo, coś się u nich dzieje ale nie mogą powiedzieć co. Wiemy, że mają jakieś kłopoty i tłumaczą nam się w dziwny sposób, opisując jak wyglądają ich stosunki z rodzicami, dziećmi lub partnerami. Po tym widać, że później przejdą do cech mniej pozytywnych, ale zanim to nastąpi, będziemy skakali od osoby do osoby by ujrzeć, że w różnych czasach coś się działo i dopiero później uzyskało wspólny wydźwięk. Wejście do życia każdej z postaci było jak otwarcie emocjonalnych drzwi, gdzie dużo się u nich wydarzyło, jednak trwali w innych uczuciach niż kolejna przedstawiona postać. To było jak zmiana kanału w telewizorze, gdzie od razu wchodził trop na inną emocjonalną skalę, nieraz jednak dotyczącą tych samych osób, ale na innym wymiarze patrzenia na nich. Każdy człowiek ma różne oblicza względem osoby, która pojawia się na jego drodze, dlatego każdy ma prawo mówić i myśleć o nas inaczej.
W tej opowieści nic nie jest takie na jakie wychodzi. Żona podpowiada nam, że ma obawy o to, iż mąż może ją zdradzać, ale z jej zachowania można wywnioskować, że to może być tylko jeden z sekretów jakie ukrywa. Mąż jest mocno skryty, ale gdzieś tam chodzi zamyślony, zna dużo tajemnic i nie chce aby wychodziły na jaw. Są jeszcze inne osoby co zdają się wiedzieć więcej i dopiero na podstawie coraz to dalszych wydarzeń zdradzają nam co ukrywają, skrawek po skrawku. Niby jedna rodzina ale w ogólnym znaczeniu. W tym wszystkim mamy też osobowość policji, gdzie znajdują ciało kobiety, która może mieć związek z wcześniejszymi postaciami. Tam dochodzi do głosu też jej historia, gdyż zostawiła małe dziecko. Pytań jest ogrom, ale związek pomiędzy nimi wszystkimi duży. Uwierzcie, że tutaj jest gra na wysokim poziomie psychologicznym i to napięcie narasta wraz z każdą kolejną stroną. Cokolwiek nie ukrywają, to czują się z tego powodu winni i wytłumaczeni na swój sposób jednocześnie. Czy jednak młoda kobieta musiała zginąć? Co takiego miała w sobie i u siebie, że musiała stracić życie?
Uwierzcie, że tak łatwo się nie oderwiecie od tej książki. Dodatkowo druk jest duży i wyrazisty, mamy odczucie, że dopracowany do poziomu stylu pisarskiego. Uważam, że jeśli chodzi o thriller psychologiczny, to warto po nią sięgnąć:-)
„Zaufanie buduje się latami, a traci w jednej chwili.”
„Myślałam, że go znam. Myliłam się bardziej, niż chciałabym przyznać.”
„Miłość i obsesja dzieli cienka granica — i łatwo ją przekroczyć.”
„Najgorsze kłamstwa to te, które mówimy najbliższym — i sobie.”
„Każde małżeństwo ma sekrety. Nie każde potrafi je przetrwać.”
Parker Vance i jego żona mają wszystko o czym mogą marzyć.
Piękny dom , zdrowego syna oraz prężnie rozwijające się kariery zawodowe.
Kobieta pracuje jako influencerka w branży modowo- kosmetycznej, jej mąż zaś zajmuje intratne stanowisko w dużej firmie deweloperskiej.
Para doczekała się synka Barneya lecz obecnie ich związek daleki jest od ideału.
Choć Parker bardzo kocha swoją mamę- Nicolę oddalił się od niej niespełna dwa lata wcześniej.
Kobieta nie zna przyczyny tego stanu rzeczy , lecz zdaje się ,że pogodziła się z sytuacją , choć boli ją fakt ,że młody mężczyzna jest na wojennej ścieżce ze swoim ojcem- Calebem.
Wszystko zmienia jedna noc i wypadek samochodowy w którym syn Vance'ów odniósł poważne obrażenia zagrażające jego życiu.
Dzień wcześniej Parker powiedział matce,że muszą porozmawiać kolejnego dnia.
Tylko.. jak te wydarzenia łączą się z zaginięciem i śmiercią młodej dziewczyny rozbierającej się przed internetową kamerką?
Kim była Sarah Greyson i jakie tajemnice skrywają obie rodziny?
Nie znałam wcześniej twórczości Pani Slater, lecz tę opowieść czytało mi się naprawdę dobrze.
Mąż i żona to historia w której próżno szukać wartkiej akcji- ona bowiem uderza emocjami oraz psychologiczną głębią.
Każdy z bohaterów skrywa własne tajemnice i ma motywację by to robić.
Nicola wierzy w niewinność swojego syna, Parker pragnie chronić swoich najmłodszych..
Bo prawda mogłaby ich zabić lub rozdzielić na zawsze.
Ta historia pokazuje, jak łatwo można zatracić się w półprawdach i niedopowiedzeniach. Autorka K.L. Slater bardzo umiejętnie buduje napięcie, dozując informacje i pozwalając czytelnikowi samodzielnie składać elementy tej skomplikowanej układanki.
W Mężu i żonie nie ma jednoznacznych bohaterów — są ludzie zagubieni, pełni sprzeczności, próbujący chronić to, co dla nich najważniejsze, nawet jeśli oznacza to przekraczanie granic. Z każdą kolejną stroną coraz trudniej ocenić, kto mówi prawdę, a kto manipuluje rzeczywistością.
Ogromnym atutem tej książki jest klimat niepokoju, który towarzyszy czytelnikowi niemal od pierwszych stron. To nie jest historia, która przeraża nagłymi zwrotami akcji — ona raczej powoli wciąga, osacza i sprawia, że zaczynamy wątpić we wszystko, co wydawało się pewne.
Relacje rodzinne zostały tu ukazane w bardzo realistyczny sposób — pełne napięć, niedomówień i trudnych emocji. Szczególnie poruszający jest wątek matczynej miłości Nicoli, która mimo wszystko wierzy w swojego syna, nawet gdy wszystko zdaje się świadczyć przeciwko niemu.
Zakończenie? Zdecydowanie satysfakcjonujące, choć nieoczywiste — pozostawia czytelnika z refleksją, że czasem prawda jest znacznie bardziej skomplikowana, niż chcielibyśmy wierzyć.
Czytało mi się naprawdę wybornie.
Lubię zagłębiać się w pozornie łatwe historie, które z biegiem fabuły ukazują powoli drugie dno i nic, co się wcześniej wydawało, nie jest prawdziwym obrazem. Zawsze mnie cieszy, kiedy akcja rozgrywa się w zaciszu czterech ścian, które znają każdą rodzinną tajemnicę, a mieszkańcy domu rozgrywają własne szachowe partie. Na thriller K.L. Slater skusiłam się właśnie z tego powodu: zawiłe relacje, toksyczne układy i misternie pleciona sieć tajemnic – czego można chcieć więcej? Podczas lektury okazało się, że sporo…
Parker i Luna to pozornie udane małżeństwo z małym dzieckiem. Ona pochodzi z bogatego domu, on z mniej zamożnego, ale za to z kochającego i ciepłego. Mężczyzna unika jednak kontaktów ze swoimi rodzicami i bardziej zbliżył się do teściów. Kobieta zaś wyraźnie stroni od rodziny męża. Czy jest ku temu konkretny powód? Od pewnego czasu między nimi przestawało się układać, a odkrycie przyczyny tego stanu rzeczy sprawia, że nie tylko przestają być sobie bliscy, ale wręcz stają się najgorszymi wrogami. Wypadek samochodowy, w którym małżeństwo uczestniczyło, znów zmienia wszystko… na gorsze… Oboje leżą w szpitalu i nie chcą, by ich tajemnice ujrzały światło dzienne. A jeszcze bardziej zamąci sprawę pewna apaszka należąca do zabitej kobiety.
„Łatwo osądzać, co należy zrobić, a czego nie należy, dopóki rola dobrej matki nie kłóci się z rolą odpowiedzialnej obywatelki”.
Czasem tak jest, że człowiek nakręci się pozytywnie na lekturę, a podczas czytania czuje nieprzyjemne zaskoczenie. Tak było z tym tytułem. Opis wydawcy wywiódł mnie w pole. Ewidentnie wskazywał, że pierwsze skrzypce będzie grało młode małżeństwo, zaś w rzeczywistości narracja w dużej mierze należała do matki mężczyzny. Liczyłam na zagłębienie się w relacji Parker-Luna, a tu „figa z makiem”. To niestety Nicola była postacią, która spajała fabułę i swoim postępowaniem posuwała ją naprzód, a to nie do końca mi odpowiadało. Szczególnie że zachowywała się jak osoba, której w realnym świecie nigdy bym nie polubiła. Nie do końca odpowiadał mi również styl autorki. Niby napisała interesująco, ale jednak trudno było mi wgryźć się w historię i w niej zatracić. Sytuację ratowały retrospekcje, ale nie na tyle, by lektura mogła się wybronić przed niską oceną. Tłumaczenie też pozostawiało wiele do życzenia. Czasem miałam wrażenie, że było niechlujne. Może to też i przez to nie do końca przekonała mnie ta historia. W tle była również tajemnica śmierci pewnej młodej kobiety, ale nie była ani szczególnie emocjonująca, ani zajmująca, ani nawet zaskakująca. Wszystko się rozmywało, jak widok za oknem w czasie ulewy. A sam sekret skrywany przez małżeństwo? Tu też nie było zaskoczenia ani szczególnego przejęcia, a i kaliber tajemnicy był dość słabego zasięgu.
Thriller „Mąż i żona” zapewnił rozrywkę, ale niezbyt wysokich lotów, bez mocnych wrażeń, bez wypieków i przytupywania nogą, by rozładować nagromadzone emocje. Owszem, podczas lektury można zadawać sobie pytania: jak dobrze znamy swoich bliskich? Czy kłamstwo jest najlepszym wyjściem? Czy prawda może zniszczyć? Jednak thriller jest po prostu co najwyżej przeciętny. Myślę, że najbardziej spodoba się osobom, które niezbyt często sięgają po ten gatunek. Dla „wyjadaczy” może być rozczarowujący. W mojej głowie nie pozostanie na długo i raczej nie będę sięgać po inne książki autorki.
Głównymi bohaterami książki jest małżeństwo. Parker pracuje w korporacji, gdzie co chwila awansuje. Luna jest modową influencerką. Mają 8-letniego syna. Wszystko wali się, gdy oboje małżonkowie ulegają wypadkowi samochodowemu, a w śmietniku koło ich domu znaleziona zostaje apaszka dziewczyny, która została zamordowana kilka tygodni wcześniej. Stan mężczyzny jest bardzo poważny. Jego żona ma się lepiej. Sprawa się komplikuje bo żona cały czas oskarża męża o zamordowanie dziewczyny, a on nie może się bronić.
Jest jeszcze matka Parkera, która walczy o polepszenie relacji z synem. Ma ona w tej historii najwięcej do powiedzenia. Wierzy, że jej syn jest niewinny, chociaż wiele osób twierdzi, że nie jest on idealny.
Książka od pierwszych stron wciąga czytelnika w środek dusznej i pełnej napięcia atmosfery. Krótkie rozdziały i zmieniający się punkt widzenia to plus tej historii. Fabuła prowadzona jest z perspektywy kilku osób, skacze w czasie. Sprawia to napięcie. Narracja w przypadku każdego bohatera jest trzecioosobowa.
Autorka w każdym rozdziale przedstawia zawiłe relacje między bohaterami. Każdy z nich coś ukrywa, każdy ma swoją prawdę i powody, aby przedstawić swoją wersję wydarzeń. Z każdej stroną pojawiają się pytania i wątpliwości.
To książka nie tylko o zagadce kryminalnej, ale również opowieść o skomplikowanych relacjach rodzinnych i małżeńskich, o zazdrości i strachu przed prawdą. Historia o prawdzie, która potrafi być niszcząca jak najgorsza zbrodnia i o tym, że kłamstwo wydaje się bezpieczniejsze niż prawda.
To książka dla tych, którzy kochają mroczne i niepokojące thrillery psychologiczne. Dla tych, którzy lubią książki, które wciągają od początku. Do samego końca nie jest się pewnym, kto mówi prawdę.
Kiedy Luna i Parker, małżeństwo z pozoru zwykłe jak poranna kawa, lądują w szpitalu po wypadku, ich życie zaczyna przypominać puzzle rozsypane po podłodze a każdy nowy kawałek tylko bardziej myli niż układa całość. Znalezienie apaszki należącej do zamordowanej kobiety w ich domu nie tylko burzy spokój sąsiadów, ale sprawia, że nawet własne odbicie w lustrze zaczyna wyglądać podejrzanie. Slater mami nas, rzucając kolejne perspektywy narracji i przenosząc nas w czasie, jakby chciała sprawdzić, ile zaufania mamy do własnej intuicji i czy potrafimy odróżnić prawdę od iluzji. Tutaj każdy bohater ma swoje tajemnice i motywacje, więc nawet prosta rozmowa przy śniadaniu wygląda jak kryptoreklama podejrzeń. Narracja jest tak gęsta od podejrzeń, że nie raz złapiesz się na myśli: „czy to ja jestem paranoikiem, czy ta książka po prostu tak działa?”. Styl autorki jest dynamiczny i wciągający, krótkie rozdziały sprawiają, że zawsze chcesz jeszcze jeszcze jeden, zanim światło nad łóżkiem zgaśnie. A kiedy dochodzisz do finału ujawnienia sekretów i zaskakujących twistów czujesz, że twoje podejrzenia miały więcej wspólnego z jazdą na rollercoasterze niż ze spokojnym śledztwem. Mąż i żona to idealna lektura dla tych, którzy lubią, gdy thriller nie tylko bawi, ale i igra z twoim zaufaniem bo tu nikt nie mówi całej prawdy, a każdy może być podejrzany.
A Ty? Komu uwierzyłbyś najpierw mężowi czy żonie?
„Mąż i żona” K.L. Slater to thriller psychologiczny, który trzyma w napięciu od pierwszej strony i skutecznie miesza w głowie czytelnika. To historia o związkach, kłamstwach i tym, jak cienka jest granica między miłością a obsesją. Autorka z mistrzowską precyzją buduje atmosferę niepokoju, w której każdy detal może okazać się kluczowy, a każda postać skrywa mroczny sekret.
Fabuła opowiada dwie równoległe historie: żony i męża, którzy trafiają do szpitala po wypadku samochodowym. Ona, oskarżając męża o zamordowanie kobiety o miodowych włosach, stopniowo odsłania świat pełen zazdrości, urazów i kłamstw. On, walcząc o życie, próbuje odkryć prawdę, nie wiedząc, komu naprawdę ufać, bo każde słowo żony może go pogrążyć. Napięcie rośnie z każdą stroną, a czytelnik zaczyna podejrzewać każdego, nawet najbardziej niewinnego bohatera.
Bohaterowie są skomplikowani i niejednoznaczni. Ich motywacje mieszają się z emocjami, które są zarówno naturalne, jak i przerażające: zazdrość, poczucie krzywdy, frustracja, a także lęk i desperacja. Autorka świetnie oddaje psychologiczny aspekt związku — jak małe urazy, niedopowiedzenia i brak zaufania mogą przerodzić się w coś niebezpiecznego. Każde spojrzenie, każde milczenie nabiera znaczenia, a czytelnik wciąż próbuje odgadnąć, kto mówi prawdę, a kto manipuluje.
Emocje podczas czytania są intensywne: napięcie, niepokój, ciekawość i momentami strach. Historia wciąga tak bardzo, że trudno ją odłożyć — ciągle chce się wiedzieć, co wydarzy się za chwilę, komu uwierzyć i jakie sekrety kryją się w przeszłości bohaterów.
To powieść dla fanów thrillerów psychologicznych i mrocznych opowieści o związkach, w których każdy krok może być zdradą, a prawda bywa bardziej bolesna niż kłamstwo.
K.L. Slater stworzyła książkę, która wciąga, trzyma w napięciu i nie pozwala odetchnąć do samego końca. Jeśli lubisz historie pełne tajemnic, manipulacji i emocjonalnej gry między bohaterami, „Mąż i żona” będzie lekturą, której nie odłożysz aż do ostatniej strony.
Ginie młoda kobieta, zostaje uduszona w ciemnym zaułku własną apaszką. O ten czyn zostaje oskarżony Parker Vance. On twierdzi, że jest niewinny, ale żona cały czas działa przeciwko niemu… Matka mężczyzny bezwarunkowo broni jego dobrego imienia, ale… do czasu. Dlaczego zaczyna się wahać?
Nicola bardzo kocha jedynego syna, akceptując jego żonę, a za wnukiem wręcz przepada. To częsty schemat, prawda? Nie wierzy, że jej dziecko byłoby zdolne do zrobienia czegoś niewyobrażalnie złego. Ale w obliczu dowodów, nawet jej ślepa ufność zaczyna się chwiać…
Luna jest nieszczęśliwa. Podejrzewa Parkera o zdradę i bardzo cierpi. Czy jej oskarżenia są formą zemsty? Czy to ona miała coś wspólnego z zabójstwem pięknej dziewczyny?
Parker kocha żonę i synka. Kocha też matkę i wyrzuca sobie, że poświęca jej za mało czasu. Ma też tajemnicę, która ciągnie go na dno…
Cała rodzina wpadła w tarapaty. Ogromne! Znaleźli się w niebezpieczeństwie, czy uda im się powrót do normalności?
Thriller jest wspaniały. Kilka punktów widzenia, różne perspektywy czasowe, nowe informacje w każdym z kolejnych rozdziałów. Akcja po prostu pędzi ku rozwiązaniu zagadki morderstwa Sarah.
Nie ma tutaj nic pewnego. Nikomu nie można ufać. Wraz z bohaterami zaczynamy się bać, wręcz wpadać w paranoję i ulegać manipulacji. Autorka ciągle nas zwodzi, serwuje kolejne twisty, poddając próbie naszą intuicję, doprowadzając do takiego stanu, że współczucie miesza się z nieufnością i podejrzliwością.
Lektura sprawiła mi ogromną przyjemność. Czyta się szybko, kolejne rozdziały - krótkie i angażujące - kończą się w takich momentach, że trudno przestać przewracać kolejne strony. I ta intryga! Zastanówmy się - co tak naprawdę wiemy o najbliższych?
Parker i Luna. Młodzi, piękni, bogaci, zakochani… ale tylko do czasu. W małżeństwie Vance’ów dzieje się coś niedobrego. Gdy mężczyzna informuje swoją matkę, Nicolę, że nazajutrz chce porozmawiać z nią o czymś ważnym, w nocy dochodzi do wypadku samochodowego, w którym Parker i Luna doznają poważnych obrażeń. Nicola postanawia dowiedzieć się, o czym syn chciał z nią porozmawiać, ale z uwagi, że jego stan zdrowia jest bardzo zły, musi wziąć sprawy w swoje ręce. Niestety okaże się, że prawda potrafi być dużo bardziej druzgocąca niż mogłoby się jej przyśnić w najgorszych snach…
Za takie książki kocham thrillery psychologiczne ? Skomplikowane, nie do końca zdrowe relacje rodzinne, tajemnicze m0rd€rstwo, dziwne sytuacje, każdy jest podejrzany… Bardzo to wszystko cenię sobie w tego typu powieściach, a „Mąż i żona” dostarczyła mi to wszystko. Atutem są tu przede wszystkim bohaterowie. Prawdziwi i wyraziści, ale na szczęście nie przerysowani. Każdy z nich ma swoje cechy i wzbudza w czytelniku emocje. Chociażby taka Luna: początkowo odbierałam ją jako zadufaną w sobie paniusię, ale ostatecznie moje zdanie na jej temat nieco się zmieniło. Podobnie Nicola, która teoretycznie działa w dobrej wierze, ale też nie wszystkie jej zachowania są zrozumiałe. Jest w tej książce sporo mroku, napięcia, a krótkie rozdziały powodują, że książkę czyta się dynamicznie i wciąż mówicie sobie „jeszcze jeden rozdział”.
Uważam, że to idealny thriller na wieczór czy dwa, trudno się od tej historii oderwać. Choć czyta się ją szybko, długo nie będę mogła o niej zapomnieć. Nie chcę zdradzić szczegółów, ale parę momentów chwyciło mnie tutaj za serce, ale i zbulwersowało. To opowieść o tym, jak wiele można poświęcić dla dobra tych, których kochamy, ale i o tym, jak jeden czyn potrafi zniszczyć życie wielu osób, całej rodziny. Świetna książka, polecam ją Wam gorąco
Luna i Parker wybierają się na wspólną imprezę, swojego jedynego syna zostawiają pod opieką rodziców mężczyzny. W nocy dziadków budzi błysk policyjnych świateł, dowiadują się że małżonkowie mieli wypadek i jedno z nich znajduje się w ciężkim stanie. Dlaczego zdecydowali się na wcześniejszy powrót i co mają wspólnego z zabójstwem Sarah skoro jej apaszkę znaleziono w domu Luny i Parkera. Ktoś próbuje coś ukryć, a może wszyscy kłamią?
Dawno już nie czułam się aż tak zaangażowana w śledztwo, a i tak żadne z moich przypuszczeń się nie sprawdziło. Autorka wprowadziła kilku narratorów i sporo przeskakiwała w czasie. Ten zabieg nie wywołał, jak zazwyczaj, mojej dezorientacji. Poprowadziła historię w taki sposób, że po prostu płynęłam z nią zastanawiając się nieustannie nad mordercą i powoli wizualizując sobie zaistniałą sytuację. Bardzo dobry, mocno trzymający w napięciu, praktycznie nie odkładalny thriller psychologiczny. Zakończenie zaskakuje i to podwójnie. Gorąco polecam.
„Mąż i żona” to thriller psychologiczny z elementami kryminału, w którym nic nie jest oczywiste. Znajdziemy w nim bohaterów, którzy posiadają swoje tajemnice. Tajemnice, które wskazują, że są winni. Ale jaka jest prawda?
Ginie kobieta o miodowych włosach, Sarah. Oskarżenia padają na Parkera I Luna, małżeństwo, które wiele rzeczy ukrywa o swojej przeszłości. Sami ulegają wypadkowi. Oboje znajdują się w szpitalu. W tym czasie ich domu, matka Parkera odkrywa apaszkę, która należy do zaginionej kobiety.
Książka skupia się nie tylko na kryminalnej zagadce, ale przede wszystkim ukazuje międzyludzkie relacje. Relacje pomiędzy małżonkami i relację pomiędzy rodzicami, a dziećmi. Kipi w niej od nagromadzonych emocji i tajemnic.
Książkę, czyta się bardzo szybko. Rozdziały są krótkie i zakończone tak by sięgnąć po kolejny. Uwielbiam gdy narracja prowadzona jest z perspektywy różnych bohaterów. Dzięki temu mogę poznać ich lepiej i zrozumieć ich działania. Tempo akcji jest raczej dynamiczne. Cały czas coś się dzieje i cały czas autorka dostarcza nowej porcji napięcia. Na pewno nie ma mowy o nudzie z tą rodzinką.
Jeśli szukacie dobrego thrillera psychologicznego, w którym nic nie jest oczywiste, to bardzo polecam „Mąż i żona”.
"Mąż i żona" K.L. Slater należy do tego rodzaju thrillerów, gdzie akcja goni akcję, tajemnice depczą sobie po piętach, a kolejne kłamstwa przysłaniają poprzednie...
Jedno jest pewne: z tą rodziną nudzić się nie będziesz, a może i na swoją spojrzysz przychylniejszym okiem?
„Mąż i żona” czyli książka, która perfidie i z premedytacją igrała z moim zaufaniem, żeby nie powiedzieć wprost, że pogrywała. Autorka przedstawia historię w dwóch perspektywach, co już na wstępie miesza w głowie, bo skoro dwie osoby mają inne wersje wydarzeń, to czym i jaka jest prawda.
Fundamentem tej książki jest niepewność i właśnie wokół niej wszystko się kreci. Bohaterowie będący w szpitalu po wypadku, mają swoje tajemnice i oboje są podejrzanymi. Z jednej strony jest żona przesycona lękiem, i zazdrością, a w zasadzie obsesja na punkcie zdrady, zaznajamiając się z jej perspektywą, można odnieść wrażenie, że paranoja już stoi u jej progu. Po drugiej strony barykady jest mąż jawiący się jako ofiara manipulacji, ale przyznaje, że dla mnie typ śliski niczym prezent od teściowej (może być zatruty albo przeklęty).
Autorka sprawnie dozuje informacje, z każdym rozdziałem odkrywając nowe części tej układanki, ale co ciekawe one zamiast sprawę rozjaśnić tylko ją komplikują. Slater posługując się półprawdami, nieustannie mnie zwodziła, pozostawiając w stanie nieustannego dysonansu, bo co rusz gdy moja wizja zaczęła się klarować, to ukazywał się szczegół burzący absolutnie wszystko.
Spodobało mi się, że książka tak naprawdę obnaża toksyczny związek, gdzie miłość i kontrola to coś naturalnego, a intymność nieustannie podszyta jest podejrzliwością. W powieści jak na dłoni widać, że prawda może stać się narzędziem manipulacji, a kłamstwo może być wykorzystywane jako samoobrona. Co ciekawe każda z postaci ma znamiona bycia zarówno ofiarą, jak i oprawcą, co tylko potęguje niepokój tej powieści.
„Mąż i żona” to historia bardzo dynamiczna, w dużej mierze za sprawą nieustannej zmiany perspektyw. Tutaj próżno szukać brutalności, a przynajmniej tej fizycznej, tutaj króluje moralna niejednoznaczność i dyskomfort emocjonalny, który może znacząco uwierać podczas lektury.
Historia pełna sekretów i kłamstw, zostawiająca czytelnika z niepokojem, bo prawda czasem może być znacznie gorsza niż kłamstwo.
Kto zabił Sarah Grayson? Luna czy jej mąż Parker? Wypadek samochodowy, którego padają ofiarami utrudnia sprawę. On jest w śpiączce, ona go oskarża. Czy odnaleziona przez Nicolę, matkę Parkera, apaszka zmieni losy śledztwa?
Krótkie rozdziały nadają książce dynamiki. Ukazanie historii z wielu perspektyw czynią ją bardziej interesującą i złożoną.
Każdy z bohaterów wydaje się coś ukrywać. Brudne grzeszki wibrują w tle nabierając z kolejnymi rozdziałami coraz więcej mocy. Podejrzenia przeskakują z postać na postać niczym niechciany gorący kartofel. Główny zainteresowany jest nieobecny, bo jest nieprzytomny, nie może się bronić, nie może nic wyjaśnić.
Czy jest tutaj ktoś kto wzbudzi choć cień zaufania? Czy chroniąc bliskiego można pogwałcić prawo i zakopać głęboko sprawiedliwość? Czy ktoś obok kogo śpimy i kogo wydaje się znamy na wylot może być mordercą?
Czytelnik plącze się w domysłach, gubi w podejrzeniach. Czuje, że autorka zastawiła na niego zasadzkę. To nie będzie prosta zagadka kryminalna. Rozwiązanie pozostawi go oniemiałym, zaszokowanym i … usatysfakcjonowanym.