
Hiszpański fenomen czytelniczy. Nowa historia bestsellerowej autorki, którą pokochały miliony osób.
Jedna noc w Paryżu. Dwie drogi, które się ze sobą krzyżują.
Kiedy Rhys i Ginger spotykają się na ulicach miasta świateł, nie wiedzą, że ich życie połączy się na zawsze, mimo dzielących kilometrów i wszystkich różnic. Ona mieszka w Londynie i czasami czuje się tak zagubiona, że zapomina nawet o własnych marzeniach. On nie umie usiedzieć spokojnie w jednym miejscu i wydaje mu się, że wie, czego chce. Co noc ich przyjaźń ożywa dzięki e-mailom pełnym zwierzeń, wątpliwości i niepokojów. Co będzie, kiedy upływający czas wystawi ich relację na próbę? Czy można zwiesić się z kimś z księżyca głową w dół, nie narażając własnego serca?
Opowieść o miłości, przeznaczeniu i poszukiwaniu siebie.
Tytuł oryginalny: Nosotros en la luna
Tłumacz: Aleksandra Wiktorowska
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: MEDIA RODZINA SP. Z O.O., Pasieka 24, 61-657 Poznań (PL), numer telefonu: +48 61 8270850, adres e-mail: wydawnictwo@mediarodzina.pl
| Autor | Alice Kellen |
| Wydawnictwo | Must Read |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 544 |
| Format | 13.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8265-519-3 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788382655193 |
| Wymiary | 135 x 205 mm |
| Data premiery | 2024.08.21 |
| Data pojawienia się | 2024.06.28 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 10 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 2 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Dziś opowiem Wam o książce, która poruszyła serca milionów czytelników i jestem pewna, że jeśli zdecydujecie się po nią sięgnąć, to poruszy także i Wasze serducha. Bo po prostu nie ma innej opcji. Zapraszam na recenzję "My na księżycu" Alice Kellen.
Historia rozpoczyna się od przypadkowego spotkania Ginger i Rhysa w Paryżu. Coś, co na początku jest spontaniczną przygodą, przeradza się w wieloletnią relację tych dwojga. I choć dzielą ich tysiące kilometrów (Ginger mieszka w Londynie, a Rhys w USA) i bardzo się od siebie różnią, to jednak mocno dbają o swoją więź, co wieczór wysyłając do siebie e-maile. Z każdą wymianą wiadomości dziewczyna i chłopak stają się sobie coraz bliżsi i otwierają się przed sobą, dzieląc się swoimi lękami, marzeniami i codziennymi zmaganiami. Czy jednak ich relacja ma szansę przetrwać próbę czasu
Jeśli myślicie, że ta książka to jednen z wielu pospolitych romansów, to jesteście w dużym błędzie. Ta powieść to znacznie więcej - to głęboka refleksja nad ludzką naturą, dojrzewaniem i poszukiwaniem własnego miejsca na świecie. Autorka dość mocno skupia się na transformacjach, jakie zachodzą u bohaterów. Z przyjemnością obserwujemy, jak Ginger, z niepewnej siebie dziewczyny, staje się silną kobietą, która wie, czego chce. Wewnętrzne zmagania Rhysa oraz jego ostateczne zdefiniowanie siebie i własnych pragnień przynosi nie mniejszą satysfakcję. Wzajemne wsparcie, jakie ci dwoje sobie dają, jest czymś pięknym i wywołującym ogromne emocje. Losy bohaterów, tak prawdziwie opisane przez autorkę, niesamowicie angażują, a zagłębianie się w pisane przez nich maile jest bardzo intymnym doświadczeniem, dzięki któremu dogłębnie poznajemy myśli i uczucia pary. Czyta się to znakomicie, niekiedy z uśmiechem na twarzy, ale często też ze łzami w oczach.
"My na księżycu" jest piękną historią, którą pozostawia trwały ślad w sercu. To urzekająca opowieść o miłości, przyjaźni, odkrywaniu siebie, o życiu oraz o ryzyku, jakie niesie za sobą otwarcie się na drugą osobę. To książka, która przypomina nam, że czasem warto zaryzykować, by odkryć prawdziwą głębię uczuć. Gorąco polecam
“My na księżycu” to przepiękna i poruszająca historia o dwóch całkowicie odmiennych typach osobowości, które spotkały się w nieodpowiednim miejscu, o nieodpowiednim czasie. Chyba nie czytałam jeszcze książki, która tak dobitnie podkreślała właśnie ten motyw, i została poprowadzona w tak genialny sposób. Ta dwójka przeżyła wspaniałą noc w urokliwym Paryżu, jednak nie była to idealna pora na spotkanie, które mogłoby ich połączyć piękną, prostą, bezproblemową miłością, za to zaowocowała przyjaźnią i oryginalnym sposobem komunikacji - mailami.
Obie postacie wykreowane są w sposób, który oddają prawdziwość i różnorodność ludzkiej natury. Mają swoje problemy, zachowania i odmienne na różne tematy zdania, jednak ich relacja poprowadzona jest tak, żeby na każdym etapie książki można było dostrzec, jak ewoluuje jedna czy druga strona. Bardzo ułatwia też naprzemienna narracja, która dane sytuacje przedstawia z różnych perspektyw.
Relacja, jaka połączyła Ginger i Ryhs’a, mimo tego, że dzieli ich ogromna odległość i przepaść w priorytetach jest cudowna, i każda ich wiadomość sprawiała, że moje serce biło szybciej. Dostali szansę, by poznać się wzajemnie pod każdym względem.
A ich spotkania? Idealnie dopełniały całości tej historii.
Jestem kupiona piórem Autorki. Potrafi ona lekko i przyjemnie manewrować między stronami powieści, budując zabawne i momentami pełne uszczypliwości dialogi, jednocześnie poruszając przy tym trudne tematy.
Uwielbiam to, jak refleksyjna i życiowa jest ta powieść. Każda strona naładowana jest ogromną dawką emocji i cytatów, nad którymi czytelnik może rozmyślać na różne sposoby. Do tego świetnie wplecione są tutaj odniesienia do “Małego Księcia”. “My na księżycu” zdecydowanie zalicza się do lepszych książek, jakie było dane mi w tym roku przeczytać. Jest ona o życiu i różnych jego odcieniach i o poszukiwaniu siebie i swego miejsca na ziemi. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji sięgnąć po ten tytuł, ogromnie Was do tego zachęcam, bo jest to powieść, którą powinien przeczytać każdy.
„Pewnie myślisz, że jestem nienormalna, ale sama nie wiem…nie wiem Rhys, po prostu jeśli będziesz spoglądał w niebo przez to twoje okienko i nie będziesz wiedział co robić, napisz do mnie.”
Ginger i Rhys nigdy by się nie spotkali , gdyby dziewczyna nie została porzucona przez wieloletniego partnera.
Zaowocowało to spontanicznym wyjazdem do stolicy Francji.
To właśnie w tym mieście ta spokojna młoda kobieta spotyka Rhysa , mężczyznę, który ciągle poszukuje miejsca, które mógły nazwać domem .
Jest on przeciwieństwem swój towarzyszki , a jednak para spędza wspólnie noc, a tuż przed odlotem bohaterka podaję swemu nowemu znajomemu adres mailowy wyrażając nadzieję, że ten znajdzie chęć by do niej napisać.
Rhys nie zastanawia się długo i oczywiście korzysta z okazji.
Wkrótce wymiana wiadomości staje się rytuałem tej dwójki, a szybko wychodzi na jaw,że ich więź jest naprawdę wyjątkowa.
Przez większą część opowieści poznajemy uczucia i motywacje bohaterów.
Co się stanie gdy ich znajomość zostanie wystawiona na próbę?
Po raz pierwszy spotkałam się z piórem Alice Kellen i dosłownie przepadłam.
Autorka pisze bardzo ciekawie i lekko choć w książce nie brakuje wątków bardzo trudnych , ocierających się nawet o tabu. Przeżyłam cały kalejdoskop bardzo skrajnych emocji i naprawdę szybko zakochałam się w wykreowanej przez Alice rzeczywistości, a sposób w jaki opisała uczucie Ginger i Rhysa po prostu mnie urzekł i oczarował, znalazłam tam mnóstwo przepięknych i bardzo życiowych cytatów.
Serdecznie polecam miłośnikom wątku rozkwitającej miłości.
"(...) - A my gdzie niby jesteśmy?
(...)
- Podoba mi się, jak to brzmi.
- Taka prawda. Nie czujesz tego w tej chwili?
- Czuję - przyznałam cichutko. - Czuję się, jakbym była na księżycu."
Jaka książka Was ostatnio oczarowała?
Ohh ostatnio w moje ręce trafiają same perełki.
A "My na księżycu" jest jedną z nich.
Ta książka totalnie przeczołgała mnie emocjonalnie.
Wielokrotnie złamała moje serce i wielokrotnie posklejała je na nowo.
Ukazała piękną, trwającą długie lata przyjaźń, która stała się fundamentem rodzącej się miłości.
Miłości dwóch tak bardzo różnych od siebie ludzi.
Miłości, która została wystawiona na wiele prób.
Miłości niezwykłej, która ma swoje korzenie w zwykłym przypadku, w ulotnej chwili, wspomnieniu.
Ginger ma plany na stabilną przyszłość.
Musi tylko skończyć studia.
Praca w rodzinnej firmie już na nią czeka,
tak samo jak ślub z chłopakiem, z którym spotykała się już od pięciu lat i była pewna, że spędzi z nim całe życie.
Niestety los ma wobec niej inne plany. A to, co miała za pewność rozpadło się niczym domek z kart.
Po rozstaniu z chłopakiem, pod wpływem chwili, postanawia wyjechać do Paryża.
Tutaj poznaje Rhysa.
Spędza z nim miłe chwile, które odrywają ją od codzienności i bólu złamanego serca.
Chłopak zapraaza ją do swojego mieszkania, gdzie wpatrując się w księżyc świecący na paryskim niebie, obiecują sobie, że niezależnie od tego, w jakim miejscu będą się znajdować, zawsze będą właśnie na tym księżycu.
Po tej magicznej nocy, nawiązuje się między nimi przyjaźń, którą postanawiają pielęgnować.
Chociaż wiedzą, że raczej już nigdy więcej się nie spotkają, wszak dzieli ich tysiące kilometrów, to obiecują pisać do siebie maile.
Te wiadomości przyciągają ich do siebie.
Sprawiają, że zaczyna między nimi iskrzyć.
Ginger jednak potrzebuje stabilnego lądu. Bezpiecznych ramion, w których będzie mogła czuć się bezpiecznie.
Potrzebuje ciepła, miłości, zrozumienia i domu, który będzie jej opoką, jej przystanią.
Tymczasem Rhys nie może jej tego dać.
On jest niebieskim ptakiem. Kocha wolność, jaką dają podróże po całym świecie i dobrą zabawę.
Nie wyobraża sobie, że mógłby osiąść w jednym miejscu i wieść stabilne, zbyt banalne jak dla niego życie...
"My na księżycu" to książka pełna kontrastów. Nasączona została emocjami, które wyzierają z każdej ze stron, i które sprawiają, że nie sposób oderwać się od lektury.
Udowadnia, że ludzie, których spotykamy przez zupełny przypadek, zostają w naszym życiu na zawsze.
Że nie liczy się to, co nas dzieli, lecz to, co łączy.
Że kilometry nie są przeszkodą w budowaniu przyjaźni.
Że nie da się oszukać przeznaczenia.
Niezwykle piękna, niezwykle życiowa, niezwykle wzruszająca i skłaniająca do refleksji.
Z cytatami z "Małego księcia", które nadają jej jeszcze większego wydźwięku i uroku.
Polecam