
Poruszająca historia dwóch odważnych kobiet, które poświęcają wszystko, by stawić czoła rasizmowi i niesprawiedliwości.
Hołd dla niedocenianej roli kobiet w walce o wolność i równość, złożony przez jednego z najważniejszych współczesnych hiszpańskich pisarzy, autora bestsellerowej Katedry w Barcelonie.
Kolonialna Kuba, połowa XIX wieku.
Na karaibską wyspę przybywa statek z ponad siedmiuset kobietami i dziewczętami uprowadzonymi z Afryki, by bez wytchnienia pracować na plantacji trzciny cukrowej i rodzić dzieci, które także staną się niewolnikami. Jedna z nich, Kaweka, na własnej skórze doświadcza horroru niewolnictwa w hacjendzie markiza Santadoma, ale okrutnemu właścicielowi udaje się złamać tylko jej ciało, nie duszę. Kapryśna bogini Yemayá obdarza ją darem uzdrawiania i siłą, by poprowadziła braci i siostry do walki o wolność przeciwko ciemiężcom.
Madryt, czasy współczesne.
Lita – córka kobiety, która całe życie służyła w domu markiza Santadoma w Salamance, tak jak niegdyś jej przodkowie na Kubie – mimo wykształcenia jest zdana na pomoc markiza, kiedy ubiega się o pracę w należącym do niego banku. Zagłębiając się w finanse firmy i przeszłość bardzo bogatej rodziny, odkrywa zbrodnicze pochodzenie fortuny rodu Santadoma i decyduje się stanąć do walki o godność i sprawiedliwość. Zasługują na to jej matka i wszystkie kobiety, które oddały życie w służbie białych mężczyzn, choć ci nigdy nie traktowali ich jak równych sobie.
Niezapomniana powieść, której fabuła i bohaterowie stanowczo opowiadają się za różnorodnością kulturową, sprawiedliwością historyczną i wolnością.
„Ildefonso Falcones jest bez wątpienia najlepszym hiszpańskim autorem powieści historycznych w tym stuleciu”. – José Ma Fuster Fabra, La Razón Cataluna
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Albatros Sp. z o.o., Hlonda 2a/25, 02-972 Warszawa (PL), adres e-mail: kontakt@wydawnictwoalbatros.com
| Autor | Ildefonso Falcones |
| Wydawnictwo | Albatros |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 640 |
| Format | 14.3 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8361-233-1 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788383612331 |
| Data premiery | 2025.06.03 |
| Data pojawienia się | 2025.05.12 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 145 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
"Niewolnica wolności" to poruszająca powieść, która łączy dramatyczną historię kolonialnej Kuby XIX wieku ze współczesnym Madrytem.
Historia Kaweki, jednej z setek afrykańskich kobiet przywiezionych na Karaiby wbrew swojej woli, ukazuje brutalny wymiar niewolnictwa, ciężką pracę na plantacji trzciny cukrowej, a także przemoc zarówno fizyczną jak i psychiczną.
Druga część powieści przenosi akcję do współczesnego Madrytu, gdzie Lita, córka kobiety całe życie służącej rodzinie Santadoma, w trakcie zagłębiania się w tajniki rodzinnego biznesu, odkrywa mroczne źródło pochodzenia fortuny rodu i decyduje się walczyć o sprawiedliwość.
Przyznam, że "Niewolnica wolności" jest niezwykle wartościowa lekturą, która zdecydowanie nie należy do łatwych i wymaga od czytelnika skupienia.
Ukazuje ona znaczenie różnorodności kulturowej, wolności i moralnej odpowiedzialności, pozostawiając czytelnika z refleksją nad przeszłością i jej wpływem na współczesność.
Szukając książek, zawsze wybieram te, które kroją serce, nie dając nawet pozorów łaskawości. Lubię historie prawdziwe, oparte na życiu, o ludziach, którzy przeszli przez piekło, ale ich historia niesie w sobie przesłanie, którego nie można zignorować. I tak właśnie trafiłam na „Niewolnicę wolności” Ildefonso Falconesa. Już sam tytuł mnie uderzył jest w nim sprzeczność w słowach, a jednak idealnie oddająca treść. Okładka, prosta i symboliczna, kusi obietnicą mocnej historii, a opis tylko upewnił mnie, że to książka dla mnie.
Falcones, znany z „Katedry w Barcelonie”, tym razem oddaje głos kobietom tym, o których historia zwykle milczała. I muszę przyznać, że zrobił to z ogromną mocą.
Książka rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych:
Rok 1856 – kolonialna Kuba, gdzie tysiące kobiet i dzieci stają się własnością białych plantatorów, a ich życie nie należy już do nich. To tu poznajemy Kawekę – kobietę, która mimo cierpienia i upokorzeń, nie pozwala złamać swojej duszy.
Rok 2017 – współczesny Madryt, gdzie Lita odkrywa, że bogactwo rodu Santadoma, od którego zależy jej przyszłość, zostało zbudowane na krzywdzie i niewolnictwie.
Te dwa światy tak odległe w czasie spotykają się na kartach tej powieści i pokazują coś, co szczególnie mnie poruszyło. Mimo upływu ponad 150 lat, rasizm, nietolerancja i niesprawiedliwość wciąż istnieją. Zmieniają się formy, ale mechanizmy pozostają te same.
To nie jest książka, którą można „łyknąć” w kilka wieczorów. To grubasek pisany drobnym druczkiem, wymagający pełnej uwagi i gotowości na emocjonalny ciężar, jaki niesie. To książka innego kalibru taka, którą się czyta, a potem długo nosi w sobie.
Najbardziej uderzające były dla mnie opisy życia niewolników na plantacjach, praca ponad siły, upokorzenia, cierpienie fizyczne i psychiczne. I w tym wszystkim Kaweka, kobieta silna, charyzmatyczna, obdarzona niezwykłym darem i wewnętrzną siłą, która staje się symbolem walki o wolność. Z drugiej strony Lita współczesna kobieta, która mogłaby po prostu przejść obok, ale decyduje się na bunt. Czy jej odwaga wystarczy, aby przeciwstawić się władzy i pieniądzom? Czy można naprawić krzywdy sprzed wieków? Czy w ogóle da się wymierzyć sprawiedliwość, kiedy historia została już napisana krwią?
Podczas lektury czytelnik będzie przechodził przez całą gamę emocji od bezsilności i gniewu, przez wzruszenie, aż po podziw dla odwagi bohaterek. Falcones nie oszczędza nas ani na chwilę, pokazując świat bez filtrów, w którym człowiek człowiekowi staje się katem.
Najbardziej spodobało mi się w tej książce to zestawienie dwóch czasów. Kontrast między XIX-wieczną Kubą, a współczesną Hiszpanią dobitnie pokazuje, że choć zmieniają się realia, wciąż mamy wiele do przepracowania jako społeczeństwo. To właśnie to połączenie sprawia, że powieść jest tak przejmująca i aktualna.
Polecam „Niewolnicę wolności” każdemu, kto nie boi się trudnych tematów i chce zmierzyć się z historią, która boli, ale jednocześnie daje do myślenia. To powieść, którą nosi się w sobie jak ciężki bagaż – bagaż dwóch kobiet, ich walki, odwagi i cierpienia. I właśnie dlatego warto ją przeczytać.
Oto spektakularna, tocząca się dwutorowo historia, obejmująca lata współczesne na terenie Hiszpanii oraz akcję rozgrywającą się na Kubie, począwszy od roku 1856.
Dwie waleczne kobiety, choć każda prowadząca walkę na własny, dostosowany do epoki sposób: Lita - pracownica banku Santadoma, która niespodziewanie odczuwać zaczyna moce bogini Yemayi, podobne do tych, które posiadała jej przodkini; Kaweka - prapraprababka Lity, niewolnica uprowadzona z Afryki, mistyczka, uzdrowicielka, biorąca udział w wojnie wyzwoleńczej niewolników przeciwko Hiszpanom.
Lita, mimo znakomitego wykształcenia, skazana jest na pomoc markiza Santadoma. Ubiegając się o pracę w należącym do niego banku, zagłębia się w finanse tej potężnej rodziny, docierając tym samym do szokujących praktyk i zbrodniczych działań, będących jej udziałem. Trafia na przerażające informacje dotyczące kobiet z jej rodziny, które budzą w niej tak ogromną wściekłość i poczucie niesprawiedliwości, że postanawia wywalczyć w ich imieniu prawo do godności i równości, wyegzekwować fundamentalne zasady, o które walczyły jej przodkinie.
Niezwykła to była opowieść.
Szokująca, budząca ogromny wewnętrzny sprzeciw wobec niesprawiedliwego świata, wobec władzy białych mężczyzn, wykorzystujących ją w celach haniebnych, bezprawnych, barbarzyńskich.
Historia to mocna, bezwzględna, odzierająca ze złudzeń.
Historia niezwykłych, silnych kobiet, o których świat milczy, a ich zbrodniarzy rozgrzesza.
To najostrzejsza powieść Falconesa, najbardziej zaangażowana, nie owijająca w bawełnę. I najlepsza. Zdecydowanie.
Ale przede wszystkim jest to hołd złożony kobietom, które składały życie w ofierze w walce o lepszy świat.
Czy polecam?
Wstyd nie przeczytać „Niewolnicy wolności”.
Tyle mam do napisania.
Niewolnica Wolności autorstwa Ildefonso Falconesa to epicka opowieść, która łączy dwie kobiety, dwa światy i dwa okresy historyczne w jedno, poruszające świadectwo walki o godność. Hiszpański autor znany z monumentalnych narracji nie zawodzi – kreśli z rozmachem historię o kobietach, które mimo traum, wykluczenia i przemocy potrafią znaleźć w sobie siłę, by mówić dość. Kaweka, porwana z Afryki i sprowadzona na XIX-wieczną Kubę jako niewolnica, oraz Lita, młoda kobieta żyjąca we współczesnym Madrycie, wchodzą w bezpośredni konflikt z systemem, który przez pokolenia wykorzystywał ich rodziny. Los splata je niewidzialną nicią dziedziczonej niesprawiedliwości.
Na szczególne uznanie zasługuje konstrukcja narracyjna – Falcones z wielką starannością przeplata losy Kaweki i Lity, pokazując, że choć zmieniają się realia i epoki, rdzeń walki pozostaje ten sam: kobiety przeciwko opresji. Kaweka, zniewolona i bita, znajduje w sobie duchową moc, by nie tylko przetrwać, ale i leczyć oraz przewodzić. Jej determinacja, połączona z wiarą w boginię Yemayá, przekształca się w potężną siłę napędową buntu. Z kolei Lita, początkowo naiwna i nieświadoma własnej wartości, przechodzi ewolucję: z cichej dziewczyny zależnej od łaski możnych staje się kobietą, która gotowa jest poświęcić wygodne życie, by odkryć i ujawnić prawdę.
?? Niewolnica Wolności to powieść mocno osadzona w realiach społecznych, politycznych i historycznych. Falcones nie boi się podejmować tematów niewygodnych: kolonializm, rasizm, seksizm, mobbing – to wszystko znajduje swoje odzwierciedlenie zarówno w przeszłości, jak i teraźniejszości. Jednak siłą tej książki nie jest sama historia cierpienia, lecz jej równoległa opowieść o oporze. To kobiety są tu siłą napędową zmian – one rozumieją dziedziczone cierpienie, ale też nie godzą się na jego kontynuację. Autor pokazuje, że niezależnie od epoki, emancypacja i walka o podmiotowość kobiet są tak samo ważne i aktualne.
Styl Falconesa pozostaje niezmiennie bogaty, plastyczny i nacechowany emocjami. Jego opisy, zarówno brutalnych realiów życia niewolników na plantacji, jak i korporacyjnych gier współczesnego świata finansów, są realistyczne i mocno oddziałujące na wyobraźnię. Autor z równą uwagą traktuje detale historyczne, jak i emocjonalne stany bohaterek, co sprawia, że książka jest nie tylko opowieścią o przeszłości i teraźniejszości, ale też pogłębionym portretem psychologicznym. Dzięki temu Niewolnica Wolności nie jest jedynie dramatem historycznym, lecz także opowieścią o przełamywaniu milczenia i dorastaniu do roli głosu sprzeciwu.
Choć powieść obfituje w trudne momenty – niewolnicze obozy, przemoc fizyczną i psychiczną, zdrady oraz rodzinne dramaty – niesie w sobie także nadzieję. Nie jest to jednak tania pociecha, ale nadzieja okupiona bólem, wyrzeczeniami i stratą. Falcones nie tworzy naiwnych zakończeń, ale daje swoim bohaterkom możliwość samostanowienia. Kaweka nie staje się zbawczynią przez przypadek, a Lita nie odkrywa prawdy dla sensacji – obie kobiety walczą, bo wiedzą, że ich milczenie byłoby aktem zdrady wobec przeszłości. To właśnie dlatego książka ta ma tak ogromną siłę oddziaływania.
Niewolnica Wolności to literacki pomnik wystawiony kobietom, których historia nigdy nie została należycie opowiedziana. Falcones nie tylko oddaje im głos, ale robi to z szacunkiem, głębią i autentycznym zaangażowaniem. To książka, która boli, ale i daje siłę – zarówno bohaterkom, jak i czytelnikowi. To opowieść o przekraczaniu granic wyznaczonych przez innych i odnajdywaniu siebie w świecie, który od wieków próbuje zamknąć usta tym, którzy nie mają władzy. Po lekturze nie da się pozostać obojętnym – zostaje w nas pytanie: ile jeszcze takich historii nie zostało opowiedzianych?
“Niewolnica wolności” autorstwa Ildefonso Falcones jest jego szóstą powieścią historyczną, ale wydaje się nieco inna niż wcześniejsze - nie tylko rozszerza pole historyczne na Kubę, która była kolonią Hiszpanii, rodzimego kraju autora, ale i głos oddaje dwóm kobietom, które obdarza hartem ducha, ale i cechami bardzo ludzkimi. Historia toczy się równolegle w drugiej połowie XIX wieku na Kubie i w XXI-wiecznym Madrycie. Na Kubę trafiła Kaweka, Afrykanka, teraz niewolnica, ale równocześnie 11-letnia dziewczynka. I już w pierwszych scenach autor obrazuje nam prawdziwe piekło, jakiego wtedy doświadczali czarnoskórzy na plantacjach wielkich magnatów cukrowych. Jednak Kaweka oddaje nie tylko ból, ale i otwiera przed nami cały świat - dzięki niej poznajemy ziołolecznictwo, religię kubańskich niewolników, jedzenie, rozrywki i pragnienia. W końcu też walkę o wolność, która ogarnia całą Kubę - to już ostatnie zrywy niewolnictwa, ale ostatnie nie znaczy, że łagodne, a wręcz odwrotnie - niewolników jest coraz więcej i są coraz brutalniej traktowani. To niepojęte we współczesnym świecie, a właśnie do niego przenosi nas druga bohaterka moda Lita, Mulatka, która pracuje z banku rodziny, której Kaweka była niewolnicą. Lita sama nie zna swojej historii, a poznając ją zabiera czytelnika w pasjonującą historię odkrywania tego, co nowe, odkrywania tajemnic, później walki o sprawiedliwość. O to, co jej i jej matce, ciągłej służącej rodziny, się należy. Obydwie kobiety uświadamiają, że wystarczy jeden człowiek, by zapoczątkować zmianę. Bo choć teraz niewolnictwo jest zakazane, to nie znaczy, że z konsekwencjami nie mierzymy się do tej pory. W tym wypadku przeszłość jednak ma znaczenie i warto to sobie uświadomić. Proza wielka, warta czasu jej poświęconego, warta odkrycia, przeżycia i wyciągnięcia wniosków. Powieść bogata, wręcz dudniąca od emocji i wartości, jakie niesie.
Z najnowszą powieścią Ildefonso Falconesa „Niewolnica wolności” przenosimy się na kolonialną Kubę połowy XIX wieku i do współczesnego Madrytu. Co łączy te dwa światy? Walka o wolność i godność w obliczu zniewolenia i rasizmu. Autor ukazuje ten nieludzki proceder bezkompromisowo, bez upiększeń, rozdzierając nasze serca od pierwszej sceny.
1856 rok. Plaże Kuby. Ciała wychudzonych, przerażonych, porzuconych przez świat kobiet i dziewczynek przywiezionych z Afryki. Część z nich litościwie zabrała śmierć. Ocalałe zostały rzucone w piekło, jakim było niewolnictwo na plantacjach trzciny cukrowej gdzie nie człowiek miał znaczenie, ale jego siła i płodność.
Wśród nich Kaweka. Zabrano jej wszystko. Siostrę, wolność, tożsamość. Ale nie zabrano jej ducha. Ani głosu bogów, który był jej łaską i przekleństwem zarazem. Bogów, którzy nie milczeli, ale wyśmiewali białych panów, ich pychę i okrucieństwo. A Kaweka płaciła za to krwią. Ale z krwią rodził się bunt. Rodził się plan. I rodziła się nowa siła, kobieca, czarna, udręczona, ale nieugięta.
I choć historia Kaweki toczy się w XIX wieku, jej echo rozbrzmiewa i dziś. W Madrycie. W ciele i duszy Lity, młodej kobiety, córki służącej Santadomów, która żyje na ich łasce. Praca w banku, protekcja, miejsce w społeczeństwie, za które powinna być wdzięczna. Tyle że przeszłość nie lubi być ignorowana. Wystarczy jedno spotkanie, jedna upokarzająca scena i prawda wybucha.
Autor nie oszczędza swoich bohaterek. Ani Kaweki, która walczy do końca. Ani Lity, która porzuca wygodne milczenie i wstaje w imię matki, w imię przodków, w imię tych wszystkich, którzy byli niewidzialni. I te emocje buzują w nas długo po odłożeniu książki. Wbijają się pod skórę: trudnymi emocjami, cierpieniem, cielesnością momentami aż brutalnie erotyczną.
To literacki pomnik tych, których nazwisk nie znamy, ale których ból zbudował fundamenty wielu fortun. To też mocna opowieść o kobietach. Tych, które były niewidzialne, a jednak zmieniały świat. Po cichu. Po swojemu.
W tej powieści historia nie jest przeszłością. Jest teraźniejszością. Jest decyzją. Jest odpowiedzialnością za dziedzictwo, które trzeba zrozumieć, przyjąć i w końcu naprawić. Bo niewolnictwo nadal istnieje, choć w ukrytej formie – w rasizmie, nietolerancji, handlu ludźmi, pracy przymusowej i niewolnictwie seksualnym. Dlatego, mimo że niełatwa, ta powieść jest tak bardzo potrzebna. By przypominać, co człowiek jest w stanie zrobić drugiemu człowiekowi z żądzy zysku.
Autor tym razem zabiera nad do XIX wieku i opowiada o losie młodych kobiet i dziewczynek, które zostały uprowadzone z Afryki i przywiezione na Kubę. Zmuszone były do niewolniczej pracy oraz do rodzenia dzieci, które również były niewolnikami.
Wśród nich jest Kaweka, która na własnej skórze przekonała się co to znaczy być niewolnikiem. Jednak obdarzoną mocą uzdrawiania nie poddała się i zawalczyła o swoją i innych wolność.
Następnie autor zabiera nas do czasów współczesnych, gdzie poznajemy Litę – córkę kobiety, która całe życie służyła w domu markiza Santadoma. Dziewczyna zdobyła wykształcenie i stara się o pracę w banku. Zagłębiając się w finanse rodziny markiza oraz poznając jego przeszłość postanawia stanąć do walki o sprawiedliwość.
„Niewolnica wolności” to poruszająca opowieść o historii niewolnictwa. Pokazuje ona siłę i determinacje kobiet, które chociaż żyły w różnych epokach potrafiły sprzeciwić się niesprawiedliwości.
Akcja książki nie jest za bardzo dynamiczna, ale w tym przypadku to dobrze. Czytelnik może stopniowo poznać to jak kiedyś, ale również dzisiaj traktowane są kobiety inne narodowości.
„Niewolnica wolności” to książka, która skłania do refleksji. Czym jest wolność. I jak wiele trzeba przejść by czuć się wolnym.
Książka wywarła na mnie bardzo duże wrażenie. Przepełniona jest emocjami. I jeśli szukacie ciekawej powieści historycznej, to bardzo polecam „Niewolnicę wolności”.
Ta powieść to niezapomniana podróż przez czas i przestrzeń, która zostawia czytelnika z pytaniami o sprawiedliwość, dziedzictwo i odwagę. Ildefonso Falcones składa mocny hołd kobietom, które nie miały głosu i jednocześnie daje ten głos swoim bohaterkom. To nie tylko książka to świadectwo siły.