
Co zrobić z najbardziej irytującym chłopakiem na świecie?
Marissa nigdy przenigdy:
• nie zawiodła swoich rodziców
• nie buntowała się
• nie dostała gorszej oceny od piątki
• nie wiedziała, co chce robić w życiu
• nie paliła
• nie poznała większego małpiszona od Maksa
• nie wsiadła do auta nieznajomego
• nie wtykała nosa w nie swoje sprawy
• nie była na podwójnej randce
• nie czuła motyli w brzuchu.
A co jeśli w życiu Marissy pojawi się ktoś, kto wykreśli z jej słownika zdania z „nigdy przenigdy"?
No może poza punktem szóstym...
Debiutancka powieść Emilii Jachimczyk znanej jako @mrukbooki, jednej z najpopularniejszych booktokerek i bookstagramerek.
Niemal 270 tys. obserwatorów i 7 milionów polubień profilu na Tiktoku!
Grzeczna dziewczynka, która nigdy przenigdy… i zadziorny chłopak, zdeterminowany, by wywrócić jej poukładany świat do góry nogami!
Czy Marissa pozwoli sobie na chwilę zapomnienia? A może na tym właśnie polega dorosłość?
Ciepła i autentyczna historia o dojrzewaniu, odkrywaniu siebie i pierwszej miłości, która nigdy przenigdy się nie poddaje i potrafi przełamać niejedną barierę.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Jaguar Sp. z o.o., Mierosławskiego 11 a, 01-527 Warszawa (PL), adres e-mail: sklep@wydawnictwo-jaguar.pl
| Autor | Emilia Jachimczyk |
| Wydawnictwo | Jaguar |
| Rok wydania | 2023 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 352 |
| Format | 13.5 x 21.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8266-320-4 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788382663204 |
| Wymiary | 135 x 215 mm |
| Data premiery | 2023.11.08 |
| Data pojawienia się | 2023.08.22 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 456 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 3 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Marissa nigdy przenigdy:
• nie zawiodła swoich rodziców
• nie buntowała się
• nie dostała gorszej oceny od piątki
• nie wiedziała, co chce robić w życiu
• nie paliła
• nie poznała większego małpiszona od Maksa
• nie wsiadła do auta nieznajomego
• nie wtykała nosa w nie swoje sprawy
• nie była na podwójnej randce
• nie czuła motyli w brzuchu.
A co jeśli w życiu Marissy pojawi się ktoś, kto wykreśli z jej słownika zdania z „nigdy przenigdy"?
No może poza punktem szóstym...
Grzeczna dziewczynka, która nigdy przenigdy… i zadziorny chłopak, zdeterminowany, by wywrócić jej poukładany świat do góry nogami!
Czy Marissa pozwoli sobie na chwilę zapomnienia? A może na tym właśnie polega dorosłość?
***
Gdyby książkę opisać jak potrawę kulinarną, to „Nigdy przenigdy…” byłoby daniem kompletnie bez smaku. I choć bardzo lubię literaturę młodzieżową i nie mam wobec niej jakiś większych oczekiwań, tak w tym przypadku trochę się rozczarowałam.
Historia została napisana tak, jak gdyby opowiadała ją dwunastolatka. Choć główni bohaterowie kończą już liceum i aplikują na studia, to momentami miałam wrażenie, że mam do czynienia z dzieciakami z podstawówki.
Marissa jest bohaterką niezwykle irytującą. Zgrywa perfekcjonistkę i wydaje się jej, że pozjadała wszystkie rozumy. A tak naprawdę jest rozpieszczoną nastolatką, która pomimo tak wielu możliwości jakie dają jej nadziani rodzice, sama nie wie, co ze sobą zrobić. Maks również był bardzo dziecinny. Zazwyczaj w tego typu sytuacjach, gdy bohaterowie nie potrafili mnie do siebie przekonać, to chociaż fabuła, bądź humor, zawarty w książce jakoś ratowały daną historię.
Bardzo lubię słowne przepychanki między bohaterami, ale w tym przypadku najczęściej miałam ochotę przewrócić oczami, niż parsknąć śmiechem. Fabuła sama w sobie też nie była porywająca. Przez pierwszą połowę książki dzieje się stosunkowo niewiele.
Nie męczyłam się podczas jej czytania. Wręcz przeciwnie – czytało się ją błyskawicznie. I równie szybko o niej zapomnę. W moim odczuciu spodoba się zdecydowanie młodszym czytelnikom (15+).
Moja ocena: 5/10
Do sięgnięcia po książkę „Nigdy przenigdy” kłoniła mnie własna ciekawość, bardzo spodobała mi się okładka, opis był trochę tajemniczy, no i chciałam poznać tego „małpiszona”. Bycie nastolatkiem nie jest dziś proste, strach przed dorosłością, kierunek studiów należy wybrać taki, co zapewni w przyszłości dobrą pracę. Do tego dochodzą zawody miłosne, czy pierwsze związki, emocje szaleją, a świat wydaje się stawać przed takimi ludźmi otworem. Co jeśli nie wiadomo, czego się chce? Czasami goni się za czymś, co wydaje się odległe, nieosiągalne, a nie potrafimy dostrzec tego, co mamy pod samiutkim nosem.
Główną bohaterką książki autorstwa Emilii Jachimczyk pod tytułem „Nigdy przenigdy” jest Marissa, dziewczyna uczęszcza do ostatniej klasy elitarnego liceum. Nie jest typem szalonej imprezowiczki łamiącej serca innym. Trenuje pływanie, pilnie się uczy i poświęca temu sporo czasu. Zawody pływackie to nie byle, co, ma, więc szansę na uzyskanie stypendium, co otworzy jej drogę na studia. Ma bliskich przyjaciół, w jej gronie możemy dostrzec znanego jej od czasów dziecięcych Maksa, którego określa mianem Małpiszona oraz Theę. Z chłopakiem jest mocno związana, spędzają ze sobą wolne chwile i nie wyobraża sobie tego, żeby cokolwiek miało o zmienić. Okazuje się jednak, że wiele może się zmienić, kiedy poznaje Ryana, który chciałby się z nią spotykać. Czy jest to coś, czego pragnie dziewczyna? Co jeśli nie czuje podekscytowania, które wywołuje w niej ktoś zupełnie inny? Czy Marissa zdecyduje się wejść w związek z Ryanem, chociaż nie jest to coś, czego pragnie? Czy ulegnie presji?
„Nigdy przenigdy” to książka, która opisuje pierwsze relacje miłosne między dorastającymi ludźmi, dojrzewanie, odnajdowanie siebie. Dorastanie nie jest łatwym procesem, ilu z nas dorosłych jeszcze dziś czuje się zagubionych? Myślę, że człowiek poznaje siebie przez całe życie, zwłaszcza, kiedy staje naprzeciwko wydarzeń, z którymi dotychczas nie miał styczności. Trudno wiec się dziwić, że tak łatwo jest popełnić błąd, który może byś w skutkach trudny do naprawienia. Emilia Jachimczyk stworzyła powieść, która w lekki, przyjemny, pełen humoru sposób przedstawia historię Marissy. Dziewczyna ma swoje demony, lęki, zwłaszcza, kiedy okazuje się, że musi opuścić swoją strefę bezpieczeństwa i dokonać wyboru, który może wiele zmienić w jej życiu. Powieść jest przyjemna i potrafi sprawić, że chętnie wchodzimy w jej świat odrzucając rzeczywistość i upominające się obowiązki. „Nigdy przenigdy” jest przyjemną pozycją zawierającą motyw szkoły średniej, sportu, od przyjaciół do czegoś więcej, wkraczania w dorosłe życie i podejmowania trudnych wyborów. Podobały mi się przekomarzania bohaterów i pierwsze zazdrości, z którymi trudno jest sobie poradzić. Kłótni było trochę za dużo, dawały efekt powtarzalności, ale z chęcią sięgnę po kontynuację, jeśli powstanie.
Debiutancka książka Emilki Jachimczyk, która wywołała we mnie wiele emocji.
To wspaniała historia, w której poznajemy Marissę - idealną córkę, przyjaciółkę, uczennicę, która nigdy nikogo nie zawiodła, nie zbuntowała się i nie dostała złej oceny. Nigdy też nie była zakochana. Ma dokładnie zaplanowaną przyszłość, wyznaczony cel, jednak gdy liceum dobiega końca, sprawy zaczynają się komplikować. Dziewczyna bardzo żałuje, że przez wszystkie lata nauki, nie dała się porwać imprezowemu życiu. Z pomocą przychodzi jej przyjaciel-Maks. I oto bohater, przez którego będzie musiała wykreślić słowo NIGDY ze swojego słownika.
Porywająca historia, która spodobała mi się od pierwszych stron. Książkę czytało mi się lekko, lecz w niektórych momentach zaczynałam przysypiać, lecz zaraz wystąpił jakiś nieoczekiwany zwrot akcji. Książka ma wiele śmiesznych momentów, które dodatkowo dodają atuty. Mimo że jest ona dla przedziału wiekowego 14,15 lat+ czuję, że starsi czytelnicy mogliby z pewnością dobrze się bawić, czytając tę historię. Cała książka napisana jest w narracji pierwszoosobowej, przez co moim zdaniem czyta się ją o wiele lepiej. Dodatkowo historia jest dosyć krótka, więc sprawdzi się na wieczory lub przerwy pomiędzy nauką.
Bardzo polecam tę książkę każdemu, a szczególnie tym, którzy szukają lekkiej i porywającej książki na 2/3 wieczory.
A.W.
Szkolny Klub Recenzenta
„Nigdy przenigdy” to powieść o dojrzewaniu i dorastaniu. Jest to piękna opowieść o pierwszej miłości, która jest tuż obok od zawsze.
Marissy to dziewczyna, która wiedzie spokojne i poukładane życie. Przez pewne wydarzenia z przeszłości stroni od ludzi. Jej jedynymi przyjaciółmi jest Thea i Maks, zwany Małpiszonem. Chłopak jest totalnym przeciwieństwem Marissy. Ona nigdy, przenigdy nie paliła, nie piła, nie była na podwójnej randce, nie buntowała się i nie zawiodła rodziców. Tych „nigdy, przenigdy” jest znacznie więcej. On to taki słodki łobuz. Jednak tych dwoje zna się od dziecka i nie wyobrażają sobie, że ich przyjaźń może się kiedyś skończyć. A może tak stać się gdy Maks prosi Thea o pomoc w zdobyciu Thea. W tym celu Marissa ma iść na podwójną randkę. Z czasem uświadomi sobie jednak, że jest zazdrosna i że czuje motyle w brzuchu gdy myśli o Maksie. W jej życiu pojawia się Ryan. Czy chłopak zawróci w głowie Marissie? Jak dalej potoczą się losy głównych bohaterów? Przekonacie się sami.
Książka przeznczona jest dla młodzieży, która przeżywa swoją pierwsza miłość. Muszę jednak przyznać, że i mi bardzo spodobała się historia Merissy, Maksa i Thea. Fajnie było poczuć się znowu nastolatkiem. Książka potrafi dostarczyć wiele emocji. Maks często bywał irytujący, ale jego słowne przepychanki z przyjaciółką, nie jeden raz mnie rozbawiły.
Książka nie jest gruba i czyta się ją bardzo szybko i przyjemnie. Jest idealną lekturą po ciężkim dniu. Zarówno dla nastolatków jak i dla nieco starszych czytelników.