
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: M&E Sp. z o.o., ul. Gen. Władysława Andersa 54/9, 10-693 Olsztyn (PL), adres e-mail: wydawnictwowr@gmail.com
| Autor | K. Hellishdeer |
| Wydawnictwo | White Raven |
| Rok wydania | 2023 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 240 |
| Format | 15.0 x 21.0 cm |
| Numer ISBN | 978-83-968713-1-2 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788396871312 |
| Waga | 288 g |
| Wymiary | 150 x 210 x 17 mm |
| Data premiery | 2023.11.06 |
| Data pojawienia się | 2023.11.06 |
Produkt niedostępny!
Ten produkt jest niedostępny. Sprawdź koszty dostawy innych produktów.
Osoby pogodzone ze śmiercią przywdziewają na twarz pewne maski i tylko od nich zależy, jak dobrze nauczą się udawać, że wszystko jest w porządku. Najczęściej mamy ich za dusze towarzystwa, zawsze uśmiechniętych, chętnych do zabawy, pomocnych innym, a przychodzi moment, w którym do nas dociera, że ich już nie ma, bo odeszli na jakaś śmiertelną chorobę lub odebrali sobie życie. Wtedy zdajemy sobie sprawę z tego, że na pomoc za późno i możemy mieć tylko nadzieję, iż tam gdzie trafili już nie muszą udawać szczęśliwych, bo nie ma już tam ryzyka, że ktoś będzie ich wyśmiewał, ani też traktował jak kruchą, drogocenną porcelanę.
Zarys fabuły
W książce spotykamy Fabiana pseud. Narcyz i Łucję pseud. Kluska, którzy przyjaźnią się od lat i łączy ich wspólna pasja do koszykówki. Dziewczyna na skutek pewnego wypadku nie może już uprawiać tego sportu w szkolnej drużynie, niemniej czasem trenuje z Narcyzem przygotowującym się do ważnego meczu. Po pewnym czasie chłopak uświadamia sobie, że może warto byłoby spróbować stworzyć związek z Kluską, gdyż wspaniale się dogadują, wspierają się w trudnych chwilach i zawsze miło spędzają czas. Niestety podczas meczu Fabian ulega wypadkowi i zostaje przewieziony do szpitala. Na miejscu po odzyskaniu przytomności wyznaje swoje uczucia Klusce i od tego momentu stają się parą. Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie ukrywany przez nią od dawna ból kręgosłupa i tak samo zatajona przed światem przez niego pewna diagnoza medyczna, która w żaden sposób nie brzmi optymistycznie. O czym dowiedział się Fabian w szpitalu? Jak potoczy się dalsza relacja pomiędzy dwojgiem zakochanych? Czego dokona Narcyz dla swojego kolegi z drużyny? Co się jeszcze wydarzy i jak zakończy się ta historia? O tym w książce „Ostatnia asysta” autorstwa K. Hellishdeer.
Maska
Autorka za sprawą swej książki starała się ukazać osoby, które potrafią udawać, że są szczęśliwe, a jednocześnie wewnątrz chcieliby być wspierani, ale tak jak należy, dobrym słowem, gestem, a nie poprzez użalanie się nad ich nieszczęściem i wieczne współczucie. Tylko ci, którzy tego doświadczają lub kiedyś tacy byli potrafią bez problemu rozpoznać czyjś skrywany wewnętrzny ból, który można dostrzec w oczach, bowiem one są zwierciadłem duszy. Innym ważnym przesłaniem z tym związanym jest kolejny powód ukrywania swoich problemów przed otoczeniem, a mianowicie lęk przed ocenianiem, wyśmiewaniem naszych bolączek, co często spotyka młode osoby, takie jak Fabian i Łucja, którzy od niedawna są pełnoletni i mogą być narażeni na kpinę ze strony znajomych ze szkoły. Niemniej w każdym wieku możemy tego doświadczyć, zwłaszcza od osób starszych od nas lub takich, co to wszystkim ogłaszają, jak to są nieszczęśliwi i tylko im należy się współczucie. Toteż wystrzegajmy się osądów i miejmy oczy szeroko otwarte, bo być może jest ktoś wśród nas, kto potrzebuje pomocy, ale na co dzień świetnie ukrywa się pod maską wesołka lub luzaka.
Odczucia
Pozycja ta jest mi szczególnie bliska po części przez osobiste względy, jak i to, że znam autorkę i wiem, które sytuacje bezpośrednio dotyczą jej duszy. W takich przypadkach chciałoby się wierzyć, że wszystko to jest wyssane z palca, ale rzeczywistość wygląda inaczej i może dlatego ta książka tak łapie za serce swym realizmem opisanych w niej uczuć. Myślę, że pisanie o czymś istotnym dla społeczeństwa jest ważne, ale niewątpliwie większą siłę przebicia będą mieć słowa, które dla twórcy mają znaczenie osobiste. Tekst zawierający cząstkę osoby go tworzącej jest lepiej odbierany i to jest drogowskaz dla wszystkich pisarzy, by swe dzieła opierali na własnych przeżyciach, odczuciach, a nie na czymś, co w danej chwili jest popularne, ale wewnętrznie nie targa ich emocji, a jedynie wzbudza w nich prozaiczną radość lub zwykły ludzki smutek bez tej wewnętrznej siły popychającej ich do głębokiego przeżywania danej sytuacji.
Podsumowanie
Książkę czytało mi się z dużym zainteresowaniem, a rollercoaster uczuć przewijających się przez konkretne wydarzenia zwiększał chęć do dalszej lektury. W tym przypadku mamy romans młodzieżowy z kilkoma pikantniejszymi scenami. Pozycja jest kontynuacją opowiadania „Ostatnia kwarta” z antologii „Sportowe love” i autorka myśląc o czytelnikach przytoczyła tę historię w pierwszej części tej książki (nieco ją wzbogacając i poprawiając), dzięki czemu każdy może poznać losy bohaterów od a do z, co w innym wypadku byłoby bardzo utrudnione, gdyż wspomnianego zbioru nie ma już na rynku. Może warto byłoby brać przykład z autorek, które przy kontynuacji swych dzieł umieszczają streszczenia lub wykonują zabieg, taki jak w tym przypadku, gdyż często czytelnicy nie mają możliwości sięgnięcia po poprzednie tomy, zwłaszcza jeśli jest utrudniony do nich dostęp. Zakończenie jest częściowo zaskakujące, a jednocześnie inaczej nie mogło się stać, gdyż tylko silne uczucie może mieć taki finał, jak miało to tutaj miejsce. Ważnym dodatkiem w książce są refleksyjne cytaty występujące przed każdym rozdziałem, a także znajdujące się na początku lektury numery telefonów skierowane do osób potrzebujących wsparcia. Okładka zdecydowanie pasuje do treści i przykuwa wzrok dzięki dwójce zakochanych na tle zachodzącego słońca. Gorąco polecam tę młodzieżówkę wszystkim bez względu na wiek, bowiem te wartościowe treści pozwolą zrozumieć działanie innych osób i sprawią, że przynajmniej część z nas zacznie żyć lepiej troszcząc się o swych bliskich.
To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, słyszałam o jej wcześniejszej powieściach jednak nie miałam przyjemności żadnej przeczytać. Postanowiłam to zmienić właśnie przy okazji jej najnowszej książki - "Ostatnia asysta", w której znajdujemy motyw friends to lovers oraz sportowy. Do sięgnięcia po książkę zachęcił mnie interesujący opis i świetna okładka. Stylistyka i język jakim posługuje się autorka jest bardzo lekki, prosty i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę pochłania się w zawrotnym tempie. Mi zapoznanie się z historią Fabiana i Łucji zajęło jeden poranek i nie odłożyłam książki póki nie przeczytałam ostatniego zdania! Fabuła została w interesujący oraz bardzo życiowy sposób nakreślona, przemyślana i dobrze poprowadzona. Natomiast bohaterowie książki, zarówno ci pierwszo jak i drugoplanowi zostali w autentyczny sposób wykreowani, to młode osoby dopiero wkraczające w dorosłość, a już mierzące się z wieloma przeciwnościami losu. Jestem przekonana, że z powodzeniem moglibyśmy utożsamić się z nimi w wielu przypadkach, podzielając podobne troski i dylematy moralne. Historia została przedstawiona z perspektywy obojga postaci co pozwoliło mi lepiej ich poznać, dowiedzieć się co czują, myślą, z czym się borykają, a tym samym mogłam lepiej zrozumieć ich postępowanie oraz decyzję. Oboje od samego początku polubiłam i byłam bardzo ciekawa jak autorka dokładnie poprowadził ich relację. Początek książki należy raczej do spokojnych, autorka w piękny sposób pokazuje kiełkujące uczucie bohaterów - to jak się o siebie wzajemnie troszczą, wpierają. Coś pięknego! Uwierzcie, że kompletnie nie spodziewałam się tego co przyniosą kolejne czytane strony... Z przejęciem śledziłam losy Fabiana oraz Łucji i czekałam na rozwój wydarzeń. Autorka na przykładzie swoich bohaterów pokazała z jaki trudnymi i bolesnymi problemami często zmagają się młodzi ludzie, jak tłumią w sobie emocje, udają, że wszystko jest w porządku żeby tylko nie obarczać innych swoimi problemami, bądź po prostu ich chronić. Historia Fabiana, Łucji, a także ich przyjaciela Michała to tak naprawdę historia, która mogłaby spotkać każdego z nas, bądź naszych bliskich. To historia, która wywołuje natłok skrajnych emocji, zmusza do refleksji oraz sprawia, że po policzkach niekontrolowanie lecą łzy. "Ostatnia asysta" to emocjonująca, poruszająca, miejscami smutna oraz bolesna historia, z którą cudownie spędziłam czas. Czekam na kolejne powieści spod pióra autorki! Polecam!
„Ostatnia asysta” to nieprzewidywalna historia poruszająca serce nawet najtwardszego czytelnika.Sprawia,że łzy pojawiają się w oczach czytając o ich zmaganiach i nie ranieniu siebie nawzajem przed wyznaniem skrywanych tajemnic.
To walka o każdy nowy dzień oraz bycie idealnym w otaczającym świecie.
To również opowieść o czystej,bezwarunkowej miłości,która rodziła się przez lata.Dopiero impuls do działania sprawia,że postanawia się o nią zawalczyć.Jest to piękne i budujące,ponieważ mimo młodego wieku bohaterowie są bardzo dojrzali i odpowiedzielni.Z jednej strony rozumiem ich obawy o skrywanie ważnych spraw.Jednak z drugiej powinni byli być całkowicie szczerzy wobec siebie.Byłoby to lepsze niż oszukiwanie siebie nawzajem.
Jest to także powieść o realizowaniu swoich marzeń pomimo przeciwności losu i cieszeniu się z każdego nowego dnia.Bo nikt nie wie,co czeka nas jutro…
Bardzo podobała mi się postawa Łucji i Fabiana wobec Michała.Szczerość oraz pomoc w odpowiedniej chwili było początkiem uchronienia przed najgorszym.Umieli w odpowiedniej chwili zachować się fair wobec kolegi nie ukrywając nic przed nim.Tak powinni zachowywać się najlepsi przyjaciele.
Gwarantuje wam niezapomniane emocje podczas poznawania historii postaci.Wstrząśnie wami poznane ich losy a zakończenie wyrwie serce.Bo miłość potrafili zrobić wszystko,by być ze sobą na zawsze.
Z całego serca polecam wam książkę
Są książki, które pozwalają zatrzymać się na chwilę i pomyśleć o życiu. „Ostatnia asysta” to nie tylko opowieść o miłości między nastolatkami, ale także opowieść o życiu i przetrwaniu najgorszych sytuacji.
Nie spodziewałem się czegoś takiego, co ona mi zrobiła? Ale warto było przeczytać. Takie książki dają mi okazję do przemyśleń i refleksji. Dziękuję za to.
Mimo młodego wieku Fabian i Łucja są bardzo dojrzali, świadomi swoich niedoskonałości oraz miłości jaką siebie darzą. Poznajemy ich kiedy są jeszcze przyjaciółmi. Fabian jest koszykarzem, którego kariera zapowiada się bardzo obiecująco, Łucja mimo że też uwielbia koszykówkę to jej problemy zdrowotne nie pozwalają grać.
Mimo że są młodzi, oboje przeszli wiele i pomimo problemów, jakie napotykają, starają się iść do przodu. Młodzi ludzie wydają się żyć chwilą bez żadnych zmartwień. Jednak życie Łucji i Fabiana było trudne. Oboje wiedzą i rozumieją, że muszą rozmawiać o swoich uczuciach i tym, co się między nimi dzieje. Okazuje się nie są ze sobą całkowicie szczerzy.
Pomagali wszystkim oprócz siebie, uważali, że postępują słusznie i nie mówili sobie wszystkiego, co się wydarzy.
Ta książka pokazuje nam, że nigdy nie jesteśmy silni, że potrzebujemy pomocy i że musimy nauczyć się prosić o pomoc.
Piękno tej historii polega na tym, że przestajemy myśleć o swoim życiu.
Polecam Wam bardzo tą książkę.