
Mokra biel Bambino to osiem historii o potknięciach, tych błahych lub niewybaczalnych, które zmieniają bieg życia. O decyzjach, często nie do końca uświadomionych. Niespełnione miłości, rozterki egzystencjalne, trudne wejście w dorosłość, a przede wszystkim poczucie niedosytu lub straty są przyczynkiem snucia opowieści. Bohaterów opowiadań pomija wielka historia i spektakularne wydarzenia, ale ich codzienność staje się niepokojąca, trudna do udźwignięcia, a zakończenia historii mogą zaskoczyć albo skłonić do namysłu
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Seqoja Ewa Kilimek, Żołnierska 11b/20, 10-558 Olsztyn (PL), numer telefonu: 534-834-852, adres e-mail: Info@seqojawydawnictwo.pl
| Autor | Igras Aleksandra |
| Wydawnictwo | Seqoja |
| Rok wydania | 2024 |
| Liczba stron | 124 |
| Format | 1.2 x 1.7 cm |
| Numer ISBN | 978-83-67935-09-8 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788367935098 |
| Wymiary | 12 x 17 mm |
| Data premiery | 2024.05.28 |
| Data pojawienia się | 2024.05.28 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 37 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
„Mokra biel Bambino” to debiutancka, ale niezwykle odważna książka autorstwa Aleksandry Igras. Póki co zyskała bardzo mało ocen, ale mam nadzieję, że to się zmieni. Sama zetknęłam się z jej obfitą tematyką za sprawą internetowego kanału SMAK KSIĄŻKI. To, co wówczas opowiadał prowadzący, było stuprocentową prawdą i zachęcam do wysłuchania jego relacji. Na czytelników czeka solidna dawka emocji, choć tytuł początkowo sugeruje coś delikatnego, nawet dziecięcego. Nic bardziej mylnego. Tytuł jest nieprzypadkowy.
Odbiorcy mogą być zaskoczeni niestandardowym rozmiarem książki- można ją włożyć do kieszeni i przemierzać ulice. Długoletnia miłość do literatury nauczyła mnie jednak dwóch żelaznych zasad. Po pierwsze- nigdy nie oceniajmy książki po okładce czy ogólnej prezencji. To nie format, wygląd okładki ani liczba stron decydują o jakości tekstu i poziomie zainteresowania czytelniczego. Po drugie- często mniej znaczy więcej. W przypadku „Mokrej bieli Bambino” mamy do przeczytania 124 strony, a zatem wydaje się, że to drobnostka. Owszem, to tylko pierwsze i mylne wyobrażenie, bo tematy, które przybliżyła autorka są dużo bardziej złożone, mocne i istotne w codziennym funkcjonowaniu międzyludzkim. Warto się z nimi zapoznać, jak też dokonać szczerej analizy własnej postawy.
Choć niektóre tematy, na przykład zdrada, są opisywane w wielu książkach, to jednak istnieje coś takiego, jak dobry warsztat literacki, dzięki któremu czytelnik nie odczuwa znużenia. Wręcz przeciwnie- każde z opowiadań jest idealnie zaprojektowane, nie można tu zderzyć się z przesłodzonymi dialogami, które mogłyby przypominać telenowelę brazylijską z lat dziewięćdziesiątych. Gdyby tak było, raczej nie doczytałabym książki do końca. Pani Igras udowodniła też, że w życiu nie cierpią tylko kobiety. Mężczyźni też przeżywają dramaty, za późno rozumieją swe wybory, wstydzą się ich, jak też własnej, nieokiełznanej postawy. Boją się też krytyki z ust osób trzecich, bo to coś w rodzaju zniewagi.
Z informacji podanej z tyłu okładki wynika też, że debiutująca pisarka nie próżnuje i chce napisać coś nowego oraz dłuższego. Czy to dobre posunięcie? W przypadku Aleksandry Igras jak najbardziej. Sama już teraz gratuluję zawziętej autorce i czekam na jej kolejną propozycję książkową. Celowo też nie streszczam żadnego z opowiadań. Bardzo chcę, aby czytelnicy sami stwierdzili, czy Aleksandra Igras spisała się na medal i czy naprawdę zafundowała nam autentyczne skoki adrenaliny. Moim zdaniem- tak właśnie jest.
Polecam.
"Cenię w okładkach minimalizm, wolałabym jednak, żeby nie wyglądały jak książeczki do nabożeństwa.” - taka była moja pierwsza myśl, kiedy dostałam od autorki malutką paczuszkę do recenzji. Przyznaję szczerze – nie pokładałam w niej wielu nadziei. Myślałam, że są to pierwsze próby literackie Aleksandry Igras i założyłam, że będzie w nich sporo niedopracowania. O, ja niewierna! Co też w tej książce się działo! Kto by pomyślał, że taka niepozorna książeczka może skrywać tak wiele życiowych mądrości. Jeśli lubicie krótkie formy prozatorskie, zwracacie uwagę na szczegóły, a spokój odnajdujecie w opisach przyrody, „Mokra Biel Bambino i inne opowiadania” będzie dla Was idealna.
To 8 historii o rozterkach egzystencjalno-emocjonalnych, miłości, która nie zawsze ma szansę się spełnić, dorosłości, która mija się z życzliwością. To krótkie opowiadania o stracie i braku, niedosycie i pustce, a wreszcie o decyzjach, które obciążają nam barki, osiadają na sumieniu. I nie ma w nich fajerwerków, z kartek nie wysypuje się brokat – jest spokój, pogodzenie się z losem, momentami rozedrganie dusz, cudowne metafory i niesamowite opisy.
Mnie urzekły te, które dotyczyły wsi, utwory przedstawiają bowiem głównie współczesną Polskę Wschodnią. Tak bardzo działały na moją wyobraźnię, że miałam wrażenie, jakby wiatr wdzierał mi się pod sukienkę, pokrzywy piekły dłonie. I chociaż nie jest to prosta lektura (ze względu na swoją tematykę i specyficzny język bohaterów), kłaniam się w pas autorce za takie umiejętności pisarskie i dziękuję za wszystkie przeżycia. Połknęłam książkę w kilkadziesiąt minut, ale zostanie w mojej głowie na długo. I chociaż jej format w dalszym ciągu mi się nie podoba, chyba nadszedł czas, aby przestać pochopnie oceniać książki po ich okładkach.
Tomik opowiadań Aleksandry Igras zaskakuje dojrzałością. To miniaturki z życia zwykłych ludzi, a zarazem coś więcej – metafora naszych poszukiwań i tęsknot w pogoni za którymi wkraczamy na błędne ścieżki zbyt oczywistych skojarzeń, które poniewczasie odsłaniają swoje właściwe znaczenia. Wszystko ma swoją cenę, a lody Bambino, symbol naszego dzieciństwa niekoniecznie są słodkie słodyczą.
Autorka każe swoim bohaterom mierzyć się z trudami dojrzewania, pierwszych miłości i zauroczeń, budzącej się kobiecości, boleśnie ich przy tym doświadczając. To proza zderzeń i kontrastów. Starego z nowym, wsi z metropolią, młodości z dojrzałością wieku, oczekiwań i marzeń z prozą życia, naiwności z wyrachowaniem.
Młoda kobieta, konfrontując się z wydarzeniami sprzed lat, decyduje się rozliczyć z przeszłością, którą podświadomie wyparła ze świadomości. Tym samym swój finał znajdzie wreszcie sprawa niewyjaśnionego dotychczas morderstwa. W innym z opowiadań bohaterowie pod wpływem dramatycznych wydarzeń podejmą decyzję o wspólnej przyszłości, na którą nie byli dotąd gotowi. Człowiek jest mistrzem w komplikowaniu życia sobie i innym: jeden krok, zawahanie lub pochopna decyzja może zepchnąć nas w przepaść, ale może też dodać nam skrzydeł, byśmy zdołali ponad nią przefrunąć. Bohaterowie opowiadań Aleksandry Igras mylą się jak my wszyscy, przegapiają szanse, ślepo ulegają pokusom, by później ponosić smutne konsekwencje.
Niezwykle przemówił do mnie tytuł pierwszego tekstu: „Pokrzywy”. W przedziwny sposób pasuje do całości, a także do każdej historii z osobna. Pokrzywa to paskudne zielsko, które niemiłosiernie parząc niesie ból, skazuje na cierpienie za naszą nieuwagę, gapiostwo, bezmyślność. Paradoksalnie jednak bywa też lekarstwem likwidującym, czy choćby tylko uśmierzającym wcześniejsze przykre dolegliwości. Ta alegoria wpisuje się zatem doskonale we wspomnianą już wcześniej przeze mnie charakterystyczną dla tej prozy ideę kontrastu. Ból nas uczy, ostrzega, uruchamia mechanizmy obronne, budzi ostrożność i każe wzmóc uwagę. Nasi bohaterowie pod wpływem dramatycznych sytuacji, niespodziewanych wydarzeń, przypadkowych relacji, budzą się z uśpienia, przełamują rutynę, by spojrzeć na swoje życie szerzej, mądrzej. Być może da się jeszcze coś uratować, odwrócić, a nawet jeśli jest już na to za późno, to konfrontacja z prawdą, wymiecenie z pamięci starych pajęczyn, przynosi ukojenie i szansę na nowe otwarcie.
Autorka nie preferuje prostych rozwiązań, nie idealizuje rzeczywistości. Widzimy, jak miastowe porządki, przywiezione przez przyjezdną, nowobogacką elitę do zatrzymanej w czasie wioski, rujnują stary, prosty ład: sąsiedzkie relacje ulegają erozji, pojawiają się nowe, silne pokusy i w życie wielu ludzi, dotychczas zadowolonych ze swego losu, wkracza zamęt. Młodzieńcze miłości potrafią naznaczyć na długie lata, wyrzuty sumienia przygnieść z siłą kamienia, zaś zetknięcie w dzieciństwie z nieuchronnością śmierci – odebrać odwagę i radość. Dramatyczne historie są opowiedziane w sposób oszczędny, bez emfazy i czułostkowości; stają się nam zwyczajnie bliskie, podobnie jak ich bohaterowie. Moglibyśmy mieć, a może nawet mamy podobne doświadczenia. Autorka jest uważną obserwatorką naszej codzienności i dostrzega to, czego sami nie chcemy zobaczyć. Przejrzyjmy się zatem w tych opowiadaniach. Dojrzewanie to niekoniecznie jedynie przekraczanie progu między dzieciństwem a dorosłością, choć takie jego pojmowanie zajmuje w „Mokrej bieli Bambino” bardzo ważne miejsce. Dojrzewanie to także rozliczenie się z przeszłością, odwaga spojrzenia za siebie, świadomego i uważnego, dzięki czemu można ruszyć dalej bez obciążającego bagażu dawnych przeżyć. Potrzeba jednak do tego odpowiedniego bodźca. Może nim być, i najczęściej jest, drugi człowiek. Niekoniecznie znajomy, niekiedy spotkany całkiem przypadkowo i goszczący w naszym życiu ledwie przez chwilę. Chwilę znaczącą.
Zwięzły język, unikający powtórzeń i zbędnych ozdobników, daje nam przestrzeń do własnej interpretacji, do osobistej refleksji. Jest konkretny, a przy tym doskonale zapowiada pokłady emocji ukryte w tej zwyczajności. Sprawia, że pragniemy się do nich przedrzeć, odsłonić je i poznać. Genialnie przekazuje klimat prowincji, tutaj akurat rejonów wschodniej Polski – Lubelszczyzny i Zamojszczyzny, skrytej w lasach, z dala od głównych traktów i współczesnego gwaru. Są tu wciąż jeszcze krowy i kury, walące się stodoły i obszerne strychy oraz wiejska gwara, przez którą „tamte” mają miejscowych za głupków, nie wahając się okazywać im tego z pobłażliwym uśmiechem na każdym kroku. Nowe pieniądze i nowe zwyczaje, zatruwają miejscowych, zżera ich robak zawiści i poczucie własnej miernoty, a to nie może skończyć się dobrze. To zakładanie na siebie cudzego życia niczym niedopasowanego garnituru będzie uwierać i zostawi ślady, niczym jątrzące się latami odparzenia.
Zatem otrzymaliśmy opowiadania mądre a co więcej — aktualne w każdym miejscu i czasie; posługujące się osadzonymi w ściśle określonych realiach historiami, a przedstawiające prawdy uniwersalne, dla których każdy czytelnik znajdzie w swoim życiu jakieś odniesienie. Być może westchnie przy tym: no właśnie, to przecież ja tak… i zacznie poszukiwać tej właściwej drogi.