
Yukari uciekła z domu i by się usamodzielnić postanawia spróbować swoich sił w modelingu.
Nie zamierza się poddawać tym bardziej, że jej relacja z Georgem wchodzi na kolejny poziom.
Tymczasem Hiroyuki coraz bardziej martwi się nieobecnością koleżanki w szkole i chce dowiedzieć się co jest tego powodem.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Waneko Sp. z o.o., Szyszkowa 51, 05-816 Opacz Kolonia (PL), adres e-mail: biuro@waneko.pl
| Autor | Ai Yazawa |
| Wydawnictwo | Waneko |
| Rok wydania | 2023 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 160 |
| Format | 13.5 x 19.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8242-471-3 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788382424713 |
| Waga | 244 g |
| Wymiary | 135 x 195 x 12 mm |
| Data premiery | 2023.07.25 |
| Data pojawienia się | 2023.07.25 |
Produkt niedostępny!
Ten produkt jest niedostępny. Sprawdź koszty dostawy innych produktów.
Start wearing purple, wearing purple
Start wearing purple for me now
All your sanity and wits, they will all vanish
I promise, it's just a matter of time
- Gogol Bordello
Trzeci i docelowo środkowy (łącznie jest w końcu pięć) tomik „Paradise Kiss” no to w skrócie jeszcze więcej tego, co lubimy. I chociaż czyta się to powoli, bo tekstu masa w kadrach, a tych kadrów na stronie też gęsto, no super to wchodzi. Bo potrafi i rozbawić, i poruszyć, zaciekawić i zapewnić nieco spokojnych momentów. Potrafi być z tego i komedia, i dramat – i romans także. I kręci się to po prostu znakomicie, coraz bardziej, coraz mocniej i coraz dalej, dostarczając przyjemnie dojrzałej rozrywki na poziomie.
Więc to było tak. Yukari miała dość, coś się zadziało, coś pękło i w efekcie dziewczyna, chcąc po swojemu, uciekła z domu. Wszystko dla marzeń i dla miłości. I teraz coraz bardziej stara się odnaleźć w tym wszystkim, znaleźć swoje miejsce w branży modowej, ale i ciągnie związek z Georgem. Tylko co z tego wszystkiego może wyniknąć?
Pisałem o emocjach, więc pociągnę temat, bo w przypadku „ParaKiss” jest co ciągnąc. No bo tak, uwielbiam, jak ta manga przeskakuje od absurdalnego śmiechu, do jakiegoś takiego nostalgicznego smutku. Uwielbiam, jak burzy czwartą ścianę, wchodząc na metatekstualne ścieżki i jak jednocześnie potrafi być realistyczne, przyziemnie, życiowe i takie trafiające do serducha i głowy. Może brzmi absurdalnie, może dziwne wydawać się to wszystko, kiedy się o tym mówi, ale kiedy się to czyta, nie ma się żadnych wątpliwości – świetne to jest, przekonujące, wszystko dobrze się dopełnia i ze sobą współgra i rozdźwięku między tymi wszystkimi zupełnie przeciwstawnymi często elementami nie ma.
No i to jest siła tej mangi. Umiejętne żonglowanie najróżniejszymi sprawami z jednoczesnym po prostu dobrym bawieniem się tym wszystkim. I fajnymi kreacjami postaci. Ci bohaterowie to zarówno osoby z krwi i kości, jak i abstrakcyjne, szalone twory, które mogą występować tylko w komiksie. Ale nie da się ich nie lubić (albo lubić, zależy kogo), nie da się nie przejmować i nie da nie czuć emocji związanych z tym wszystkim.
Jeszcze fajne mamy rysunki, takie wpadające w oko i dobrze robiące czytelnikowi – wyraziste, lekkie, ale jednak znakomite – i bardzo ładne wydanie. Dla mnie super. Ja uwielbiam takie mangi – znaczy te z lat 90. XX wieku – niezależnie od gatunku i tematyki. Bo ta tematyka to nie moja bajka, za szczególnie leżeć mi nie powinna, a leży i to bardzo. I urzeka, aż chcę więcej. no i za to należy serię docenić.