
Bestsellerowa seria książek dla dzieci autorstwa Petry Eimer!
W Niemczech ukazało się już 6 tomów w serii, które łącznie sprzedały się w ponad 100 000 egzemplarzy!
Petra Eimer uwielbiała rysować już jako dziecko. Jej ulubionymi tematami były konie, ludzie i drzewa. W swojej rodzinnej Kolonii prawie zawsze poruszała się rowerem i rzadko widywała konie (co było naprawdę przykre).
Po narodzinach syna (Paula) zilustrowała wiele książek dla dzieci i teraz chciała napisać jedną (albo dwie, albo trzy...). Kupiła dom w regionie Eifel i kota, który lubił uciekać i włóczyć się po cudzych ogrodach.
Paskudne konisko pierwsza samodzielnie napisana książka dla dzieci autorstwa Petry Eimer.
Jesienią ukaże się drugi tom serii.
Julka przyplątała się nam. Tak jak innym przyplątuje się k o t albo pies, którego zawsze chciałem mieć. Ale niestety Julka nie była PSEM.
Była KONIEM: wielkim na 2 metry, długim na 2 metry i szerokim na 2 metry! Co najmniej! Pewnego dnia niespodziewanie pojawiła się w naszym ogrodzie. Moi rodzice od razu uznali, że jest SUPER SŁODZIUTKA i zupełnie im nie przeszkadzało, że nie była psem. Ale MNIE tak, bo za nic na świcie nie chciałem mieć nic do czynienia z końmi. I miałem rację, bo koń oznacza wyłącznie same KŁOPOTY! A zatem pozostawało tylko jedno wyście: ALE JAKIE? TRZEBA BYŁO SIĘ JEJ POZBYĆ!
Drogie Czytelniczki, drodzy Czytelnicy,
Taaak, to najprawdziwsza historia. Julka i bohater tej książki, Paweł, istnieli NAPRAWDĘ!!!
I jak to bywa w prawdziwym życiu, Paweł nie był specjalnie zachwycony, gdy jego mama (która momentalnie uznała Julkę za supersłodziutką!) zadecydowała, że klaczka stanie się członkiem rodziny.
Co zrobimy z tym koniskiem? zapytał wówczas Paweł. To pytanie uznałam jako autorka nie tylko za uzasadnione, lecz również za zabawne. Ponieważ wierzcie mi z koniem naprawdę da się zrobić o wiele więcej, niż sądzimy! O czym bez wątpienia przekonacie się w tej książce.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Agencja Wydawniczo-Reklamowa Skarpa Warszawska Sp. z o.o., ul. Tadeusza Borowskiego 2/24, 03-475 Warszawa (PL), numer telefonu: 22 416 15 81, adres e-mail: redakcja@skarpawarszawska.pl
| Autor | Petra Eimer |
| Wydawnictwo | Skarpa Warszawska |
| Rok wydania | 2026 |
| Oprawa | twarda |
| Liczba stron | 176 |
| Format | 15.1 x 21.3 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8430-110-4 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788384301104 |
| Waga | 296 g |
| Wymiary | 151 x 213 x 13 mm |
| Data premiery | 2026.01.23 |
| Data pojawienia się | 2026.01.21 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 365 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 33 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Paweł to chłopiec, który od zawsze marzył o tym aby mieć zwierzątko. Nie byle jakie – chciał pieska.
W życiu czasami bywa tak, że nie zawsze otrzymujemy to co chcemy. W tym wypadku było podobnie. W dość dziwnych okolicznościach Paweł staje się tymczasowym właścicielem konia o imieniu Julka, szarej szkapy posiadającej na zadzie znamię w kształcie serca.
Julka szybko skrada serca rodziców Pawła oraz jego przyjaciół. Jedyna osoba, która ma z nią problem to właśnie Paweł. Koń jest psotny, przeszkadza w zabawie i wymaga bardzo dużo uwagi.
Główny bohater ma tylko jeden plan, pozbyć się trudnego lokatora. Tutaj zaczyna się właściwa przygoda.
„Paskudne konisko” to bardzo przyjemna, rodzinna opowieść o grupie znajomych, którzy muszą mierzyć się z nową, niełatwą sytuacją w ich życiu.
Podczas opieki nad zwierzęciem młodzi bohaterowie uczą się odpowiedzialności – muszą zadbać o jego jedzenie, bezpieczeństwo i dobre samopoczucie. Jednocześnie odkrywają, jak ważna jest tolerancja i wzajemne zrozumienie, ponieważ każde z nich ma inny charakter i pomysły na rozwiązanie problemów. Wspólna przygoda sprawia, że ich przyjaźń staje się silniejsza i bardziej prawdziwa.
To ciepła i wartościowa książka dla młodych czytelników. Pokazuje, że dobroć wobec zwierząt, wzajemna pomoc i zaufanie mogą prowadzić do pięknych przyjaźni oraz ważnych życiowych lekcji. Historia jest pełna emocji, ale jednocześnie napisana w sposób przystępny i ciekawy, dzięki czemu łatwo wciąga dzieci w świat bohaterów.
Na duży plus zasługują przepięknie narysowane grafiki wykonane przez autorkę.
Polecam serdecznie.
„Paskudne konisko” to książka, która udowadnia, że czasem największy problem okazuje się największym szczęściem
To pierwszy tom serii, która podbiła serca dzieci w Niemczech i zupełnie mnie to nie dziwi. Historia jest prosta, ale pełna emocji i bardzo prawdziwa.
Paweł ma normalne życie. Normalnych rodziców, normalne podwórko, swoją bazę… i nagle wszystko się zmienia, bo na jego podwórko… przyplątuje się koń. Nie pies. Nie kot. Nawet nie chomik. Dwumetrowe konisko, które wyjada ogród, zajmuje bazę i wprowadza totalny chaos.
Paweł marzył o zwierzątku, ale zdecydowanie nie o takim. Od pierwszej chwili chce się Julki (bo tak zostaje nazwana klacz) pozbyć. Wraz z przyjaciółmi kombinuje z ogłoszeniami, próbuje znaleźć właściciela, najchętniej odesłałby ją gdziekolwiek, byle zniknęła z jego życia. Problem w tym, że właściciel nie znajduje się tak szybko, jak Paweł by sobie tego życzył. Dla niego to same kłopoty. Na domiar złego koniem interesuje się całą masa dziewczyn co w wieku wyraźnego podziału na obóz chłopców i dziewczyn jest prawą tragedią.
Wyjątkiem jest Anka. Sąsiadka, która okazuje się rozsądniejsza i całkiem w porządku. To właśnie ona w pewnym momencie staje się realnym wsparciem.
Kiedy w końcu pojawia się ktoś, kto może zabrać Julkę, Paweł odkrywa, że wcale tego nie chce. Że gdzieś między złością, frustracją i narzekaniem zdążyła pojawić się więź. Perspektywa rozstania z Julką uruchamia w nim emocje, których się nie spodziewał.
Bardzo podoba mi się też forma wydania książki - różne czcionki, pogrubienia, ilustracje, dynamiczny układ tekstu. To sprawia, że dzieci naprawdę wchodzą w tę historię. Język jest lekki, momentami kolokwialny, miejscami trochę zadziorny dokładnie taki, jaki powinien być w opowieści o chłopaku, który nie chciał konia… a jednak go pokochał.
To książka o drugich szansach. O tym, że nie wszystko, co „paskudne”, takie naprawdę jest. I że czasem marzenia spełniają się inaczej, niż planowaliśmy.
„Paskudne konisko” to bardzo zabawna historia o koniu Julce,który nagle pojawił się w ogrodzie bohaterów.Zabawne sytuacje wraz z zamieszczonymi ilustracjami w książce sprawia,że z najmniejszą łatwością możemy wyobrazić sobie przygody i chęć pozbycia się konia przez Pawła.Wszystko przez to,że to był koń,a on to same kłopoty. Z każdym kolejnym rozdziałem poznajemy te kłopoty i bawimy się znakomicie.
Zapytacie-skąd się wzięła niechęć Pawła do konia?Otóż on uważał,że jest paskudny i tylko z nim będą same kłopoty,które narastać będą każdym kolejnym dniem.Czy miał rację-tego dowiecie się po poznaniu tej rewelacyjnej opowieści nasyconej w opowieści i mnóstwo wrażeń z życia Pawła i Julki.
„Paskudne koniaki” to idealna lektura dla dzieci w wieku 9-12,ale również tych starszych i ciut młodszych.Ilustracje wzbogacają poznawaną historię a zabawne zdarzenia poprawiają humor w czasie czytania.Świetna książeczka,by z dziećmi spędzić miło wieczór-Polecam
Gdzieś głęboko w sercu niemal każde dziecko marzy o własnym zwierzaku. A gdyby tak spełnić to marzenie w zupełnie nieoczekiwany sposób? Co, jeśli zwierzak po prostu… pojawi się nagle i zostanie już na zawsze?
Najczęściej dzieci śnią o psie albo kocie. To klasyka. Ale wyobraźcie sobie, że w ich życiu niespodziewanie zjawia się… koń. Rodzice są zachwyceni i bez wahania nadają mu imię Juli. Niestety, ich syn Paweł nie podziela tego entuzjazmu. I trudno mu się dziwić, bo szybko okazuje się, że koń to nie tylko spełnienie marzeń, ale też cała masa kłopotów.
Dziś chciałabym polecić kolejną książkę, która świetnie sprawdzi się jako lektura do samodzielnego czytania dla dzieci. To szalona, pełna humoru przygoda, wzbogacona licznymi kolorowymi ilustracjami oraz elementami komiksowymi, które dodatkowo uatrakcyjniają całość.
Rozdziały są krótkie i bardzo wygodne w czytaniu, a sama historia prosta i lekka, dzięki czemu nie przytłacza młodszych czytelników. Jedyny minus, to kartki, które wydają się wyjątkowo cienkie. Ale za to mamy grubą oprawę.
Cała opowieść prowadzona jest z perspektywy Pawła, który w zabawny i pełen dystansu sposób relacjonuje wydarzenia. Dzięki temu młody czytelnik od pierwszych stron zostaje wciągnięty w nieco chaotyczną, ale bardzo zabawną fabułę. To historia, która z pewnością spodoba się zarówno młodszym, jak i nieco starszym dzieciom. Myślę że nawet rodzice przy wspólnym czytaniu nie będą się nudzić.
Od razu nasunął mi się pewien cytat użyty w filmie Rejs — Koń jaki, jest, każdy widzi, którego autorem jest Benedykt Chmielowski. Cytat ten zamieszczony został w pierwszej polskiej encyklopedii w roku 1745, a był fragmentem hasła — koń.
Od razu trzeba sobie zadać pytanie, czy konisko może być paskudne? Skąd taki tytuł? Co miała na myśli autorka? No właśnie. Co do tej niezwykle wesołej historii, zaraz napiszę kilka słów, jednak najpierw tradycyjnie kilka słów o autorce. Petra Eimer to niemiecka ilustratorka książeczek dla naszych najmłodszych pociech. Już od najmłodszych lat uwielbiała rysować, szczególnie konika, ale też inne rzeczy. Prócz rysowania do tych książek, zapragnęła sama napisać historię dla dzieci. Jak się okazuje historia Julki, konia, który przyplątał się do ogrodu autorki, jest prawdziwa. Zatem zajrzyjmy na karty książki, która da nam wiele satysfakcji, szczególnie młodym czytelnikom.
Już okładka tej budzi pozytywne skojarzenia. Konisko siedzi, ot tak, na kanapie! Obok niej chłopczyk, który chyba nie jest do końca szczęśliwy z tego powodu. W tytuł wpleciona jest podkowa, a to przecież symbol szczęścia! Czy bohaterowie tej opowieści będą szczęśliwi? Warto dodać, że prócz okładki, rysunki w środku i sama konwencja ich wkomponowania w treść — znakomita!
Głównym bohaterem tej niezwykle uroczej historyjki jest Paweł, chłopak, który od zawsze marzył, by za pupila mieć pieska. Los jednak był niestety przewrotny i do ogrodu, w którym mieszkał, przyplątał się koń, a właściwie "konica", to znaczy koń żeńskiego pochodzenia, czyli poprawnie chyba klacz. Wszyscy wokół są zachwyceni. Rodzice Pawełka, najlepszy przyjaciel Max, czy koleżanka zza miedzy, Ania. Wszystkim Julka się podoba, tylko nie Pawłowi, któremu zwierzak wyraźnie przeszkadza. Oczywiście dzieci wpadają przy tym na różne pomysły. Próbują odnaleźć właściciela przybłąkanej klaczy, lecz wywieszenie ogłoszeń nie przybliża młodego człowieka do sukcesu — czytaj: pozbycia się niechcianego zwierzaka. A Julka jest przeszczęśliwa. Nie tylko dlatego, że nowe lokum przypadło jej do gustu, a właściwie drewniany domek młodzieńca, dla którego był bazą na podwórku. Dokarmiana przez tatę Pawła rozgościła się na dobre.
Jak sKOŃczy się ta urocza historia? Jakie jeszcze przygody z Julką czekają przyjaciół Pawła, i czy te przyjaźnie przetrwają w związku z koniskiem? Musicie koniecznie przeczytać Paskudne konisko!!!