
Prowokacyjna i wciągająca powieść o tym, co by było, gdyby kobiety przejęły kontrolę nad światem.
Czas patriarchatu przeminął na dobre. Mężczyźni stanowią jedenaście procent populacji odsetek konieczny, by uniknąć chowu wsobnego, ale trzyma się ich pod kluczem w centrach spa dla przyjemności kobiet, do czego są specjalnie szkoleni, i celem prokreacji. Niektóre kobiety twierdzą, że należałoby ich nieco lepiej traktować, ale wszystkie zgadzają się co do tego, że trzeba tamować testosteron. Miasta mężczyzn upadają, zarastając bujną roślinnością, kobiety mieszkają w okrągłych domach, religia przetrwała, ale w nowej formie kapłanki mówią językami pod wpływem wężowego jadu, a wierne jedzą jabłka niczym Ewa w raju.
W 11% przecinają się losy czterech kobiet: długowłosej zaklinaczki węży Medei, młodej kapłanki Wikki, lekarki Evy i Cichej, która mieszka w niemal opuszczonym klasztorze. Każda skrywa swą tajemnicę, a jedna z nich nie jest tym, kim się wydaje.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: ARTRAGE Sp. z o.o., ul. Klaudyny 32/214, 01-684 Warszawa (PL), adres e-mail: artrage@artrage.pl
| Autor | Maren Uthaug |
| Wydawnictwo | ArtRage |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 356 |
| Format | 12.5 x 19.5 cm |
| Numer ISBN | 9788368191219 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788368191219 |
| Waga | 320 g |
| Wymiary | 125 x 195 x 20 mm |
| Data premiery | 2024.12.05 |
| Data pojawienia się | 2024.12.05 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 12 szt. (realizacja już jutro) |
| Dostępność w naszym magazynie | 0 szt. |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Świat po bliżej nieokreślonej katastrofie (zwanej Ewolucją). Nieliczni mężczyźni (tytułowe 11%) są przetrzymywani w specjalnych zamkniętych ośrodkach. Pełnię władzy przejęły kobiety, które czczą węże i celebrują kobiece ciało. Ale czy taki świat faktycznie jest dużo lepszy od tego, który znamy?
Książka warta przeczytania - pomysł bardzo ciekawy, chociaż wykonanie nierówne. Momentami męczyła mnie tak bardzo, że odkładałam ją na bok, ale zawsze po jakimś czasie wracałam do lektury...
„11%” Maren Uthaug nie było prostą lekturą. Pamiętam, że jak kiedyś czytałam książki norweskich i duńskich autorów, to miałam podobne odczucia. Te książki są trochę inne od tych, co czytam na co dzień. Do przeczytania tego tytułu zachęcił mnie opis. Ciekawa byłam świata, gdzie mężczyźni to zaledwie 11% populacji. Samce, bo tak ich tutaj nazywają, żyją w zamknięcie, w specjalnych Centrach, gdzie są nadzorowani, badani, a przede wszystkim wykorzystywani do zaspokojenia kobiet i przedłużenia populacji. W wizji autorki światem rządzą kobiety. To one, po wojnach i zniszczeniach spowodowanych przez męski testosteron odbudowały świat, przywróciły religię Matki i zapewniły bezpieczeństwo płci żeńskiej. Książka opowiada o życiu czterech kobiet, które pochodzą z różnych sfer, a ich historie w pewnym momencie się ze sobą łączy. Z początku poznajemy prawa, jakimi rządzi się obecny świat, dlatego opowieść ciągnie się i nie zachęca do lektury. Zresztą Medea i Wicca jako bohaterki mnie nie zainteresowały. Trochę lepiej było, dopiero gdy poznałam przeszłość Evy i Cichej. Ta druga część miała ciekawszą fabułę, nie wymęczyła mnie tak.Momentami książka była dla mnie niesmaczna. Miłosne ciasteczka, karmienie i przywiązanie do węży, slumsy, czy nastawienie na seksualne zaspokojenie to tylko niektóre z rzeczy, które podczas czytania wywoływały u mnie dyskomfort i obrzydzenie. Z każdej strony wypływała też postapokaliptyczna religia. Tej religii było naprawdę dużo, dla mnie było to zbyt przytłaczające. Liczyłam na to, że autorka ukaże nam lepszy świat. Natomiast mam wrażenie, że wizja życia bez mężczyzn nie jest niczym lepszym. Zniknął jedynie strach przed gwałtem i morderstwem, ale kobiety z „11%” wydają się zmęczone swoim życiem. Są smutne, bez energii i bez pasji. Wszystko robią jakby ze strachu. Boją się swojego otoczenia lub kościoła. Ponadto na ulicach, a nawet w domach panuje bród, smród i ubóstwo. Czyżby autorka chciała nam przekazać, że nie ważne w czyich rękach będzie władza i religia to i tak nic się nie zmieni? Trzeba przyznać, że „11%” z pewnością jest kontrowersyjne i do najlżejszych książek nie należy. Nie jest to także wesoła wizja kobiecej dominacji, a bardziej ukazanie prawdy z powiedzenia „dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane”. Moja ocena: 6.
Maren Uthaug w swojej powieści stworzyła świat którym rządzą kobiety, a bycie mężczyzną uznawane jest za powód do wstydu. Tytułowe 11% samców trudno nawet nazwać mężczyznami bo to co zrobiły im kobiety jest zwyczajnie nieludzkie. Dla nich jednak mężczyzna to nie człowiek...
Matriarchat panujący w powieści dominuje w każdej płaszczyźnie życia. Dotyczy to więc i sfery religijnej. Kościół oparty jest na kulcie Matki, której towarzyszy wąż...Każda kapłanka więc takowego posiada.
W "11%" poznajemy Medeę, Wiccę, Cichą i Evę. Losy tych czterech kobiet w tym 'doskonałym' świecie wzajemnie się przeplatają ujawniając jego mankamenty. Autorka ukazuje nam kontrast idealnego kobiecego świata dla kobiet z nieidealnym, a rzeczywistym wnętrzem kobiety. Bohaterki powieści nie chcą odbiegać od przyjętych norm, wiedzą, że aby móc przetrwać trzeba się wpasować. I to jest najtrudniejsze...
Już sam pomysł na tę historię jest ciekawy. Od razu w głowie pojawia się skojarzenie do kultowego filmu Machulskiego. Film ten jednak był komedią którą oglądaliśmy z przymrużeniem oka i uśmiechem pod nosem. Czytając jednak wizję wykreowaną przez Uthaug nie było mi do śmiechu. Odniosłam wrażenie, że podwaliną tego świata jest s*ksualność, która determinuje działania kobiet. Uprzedmiotowienie mężczyzn, popęd kobiet, ogromne przywiązywanie do cielesności odbierało wg mnie tej powieści głębi i wyrazu. Niewątpliwie jednak skrajność jaką przedstawia autorka w "11%" daje do myślenia i zmusza do refleksji nad patriarchatem, jego konsekwencjami i sytuacją kobiet w dzisiejszych czasach.
Styl pisania autorki jest jednak tak zajmujący iż mimo, że niektóre fragmenty mnie trochę raziły to i tak czytałam z zapartym tchem. Uthaug pisać umie i bawić się słowem również, dlatego czekam na kontynuację.
Antyutopia. I to taka, która mogła się wymknąć spod ronda Szalonego Kapelusznika. Widzimy świat dalekiej przyszłości. Świat kobiet. To one zasiedlają miasta, to one są kapłankami, to one decydują o przyszłości ludzkości. Jedyne miejsce, gdzie można spotkać mężczyznę to Centrum. Służy tam do zaspokajania potrzeb seksualnych i rozrodczych. Samiec jest najczęściej otumaniony lekami, aby nie stwarzał zagrożenia dla spotykających się z nim kobiet. Żyje niemalże w stanie półdzikim, nie potrafi się komunikować werbalnie poza kilkoma najprostszymi zdaniami. Kultura skażona patriarchatem ma ulec zagładzie. Zajmuje się tym natura, której kobiety nie przeszkadzają. Skutkuje to tym, że domy zarastają roślinnością, a dopełniają zniszczenia szczury rozmnażane przez szczurzanki. Nie dowiemy się, co wydarzyło się podczas Ewolucji, dlaczego kobiet jest na tyle niedużo, że mogą pozwolić na to, aby wielkie połacie miast zarastał las. Nie dowiemy się również na jakim etapie jest rozwój nauki, dlaczego jedynym środkiem transportu jest kolej, dlaczego część społeczeństwa gnieździ się w slumsach z trudem zdobywając pożywienie. Przytłoczył mnie świat przedstawiony, co wydaje mi się być celowym zabiegiem pisarki. Na kartach książki spotykamy postacie, które nie do końca wpasowują się w otaczające je realia. Czarownicę hodującą węże. Kapłankę, która jest uczulona na jad kobry. Milczącą Cichą, która rozmawia jedynie z roślinami. I chłopca, który stanowi magiczne 11 procent – czyli genotyp niezbędny do uniknięcia chowu wsobnego. W jaki sposób splotą się ich losy? Czy uda się uchronić samca w tym niesprzyjającym świecie? Powieść czyta się błyskawicznie. A na pożegnanie zostawia czytelnikowi przestrogę przed popadaniem w skrajności. Polecam.