
Przedstawiamy drugi tom skrzącej się humorem serii gagów zarówno dla dzieci, jak i dorosłych.
Ptyś chodzi do podstawówki. Nie przepada za szkołą ani warzywami, uwielbia za to szalone pomysły i wygłupy. Ma też wielką i niczym nieskrępowaną wyobraźnię. A że jego najlepszym przyjacielem jest skory do żartów pies Bill, więc każdy ich dzień jest wypełniony przygodami. Nie tylko zabawa w Indianę Jonesa czy budowa ogromnego zamku ze śniegu, ale nawet przygotowanie zwykłego obiadu to dla bohaterów okazja do nieziemskiej zabawy, podczas której często wpadają w kłopoty!
Pomysłodawcą serii był legendarny belgijski autor Jean Roba, który tworzył ją od 1959 do 2001 roku. Album zbiorczy zawiera trzy tomy oryginalne: Śmiech to zdrowie!, Buff Halo Bill? i Cztery pory roku.
Seria „Ptyś i Bill” należy do linii wydawniczej „Komiksy są super!”, w której ukazują się również takie tytuły, jak: Lou!, Ernest i Rebeka oraz Studio Tańca. Przedstawiamy w niej humorystyczne, świetnie narysowane i mądre komiksy dla dzieci, bestsellery na europejskim rynku wydawniczym.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Story House Egmont Sp. z o.o., ul. Inflancka 4c, 00-189 Warszawa (PL), adres e-mail: ksk@egmont.pl
| Autor | Jean Roba |
| Wydawnictwo | Egmont - komiksy |
| Seria wydawnicza | Ptyś i Bill |
| Rok wydania | 2018 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 144 |
| Format | 16.5 x 25.5 cm |
| Numer ISBN | 9788328134645 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788328134645 |
| Waga | 396 g |
| Wymiary | 167 x 255 x 10 mm |
| Data premiery | 2018.11.21 |
| Data pojawienia się | 2018.09.26 |
Produkt niedostępny!
Ten produkt jest niedostępny. Sprawdź koszty dostawy innych produktów.
Dziecięcych zabaw ciąg dalszy :)
Kolejny tom przygód Ptysia i Billa to kolejna dawka humoru, gagów, dziecięcej pomysłowości i dobrej zabawy. W niniejszej części dostajemy do rąk klasyczne opowieści stworzone przez pomysłodawcę całej serii, jednak fakt ich powstania przed ładnych paru laty wcale nie odbiera im walorów właściwych temu cyklowi :)
Jean Roba stworzył "Ptysia i Billa" dawno temu, w 1959 roku. Dziś jego dzieło kontynuują inni, jednak w trzymanej przeze mnie w rękach odsłonie cyklu zamieszczono komiksy stworzone przez ojca całego cyklu. I od razu rzuca się w oczy i na myśl refleksja, że brak komputerów, tabletów, gier, telewizji (przynajmniej w takim stopniu jak czasem dzisiaj) wcale nie jest w tych komiksach widoczny, a co więcej - nie jest to żadna przeszkoda w tym, żeby dziecięce zabawy były ciekawe, szalone i wesołe :)
Tytuł tej części cyklu jest jak najbardziej na miejscu, śmiechu bowiem na pewno tu nie brakuje :) Ani powodów do niego ;) Już przy poprzedniej odsłonie "Ptysia i Billa" pisałem, że zestawienie "chłopiec plus jego pies" to gwarancja dobrej zabawy i są to słowa w dalszym ciągu aktualne :)
Polecam.
https://cosnapolce.blogspot.com/2019/01/ptys-i-bill-smiech-to-zdrowie-tom-2.html
Całkiem niedawno zakończyłem lekturę drugiego tomu przygód Ptysia i Billa. Seria ta ukazuje się u nas w cyklu komiksów, które łączą w sobie to wszystko co najlepsze w europejskim komiksie dla młodszych czytelników. Ale i dla starszych też mogą być. Bowiem są nie tylko mądre, ale i zabawne, a poprawa humoru każdemu może się przydać.
Drugi tom nosi tytuł „ Ptyś i Bill. Śmiech to zdrowie”.
Na stronie wydawnictwa możemy przeczytać między innymi że:
Ptyś chodzi do podstawówki. Nie przepada za szkołą ani warzywami, uwielbia za to szalone pomysły i wygłupy. Ma też wielką i niczym nieskrępowaną wyobraźnię. A że jego najlepszym przyjacielem jest skory do żartów pies Bill, więc każdy ich dzień jest wypełniony przygodami. Nie tylko zabawa w Indianę Jonesa czy budowa ogromnego zamku ze śniegu, ale nawet przygotowanie zwykłego obiadu to dla bohaterów okazja do nieziemskiej zabawy, podczas której często wpadają w kłopoty!
Album ten zawiera trzy oryginalne tomy.
„Buff Halo Bill?”
Te historyjki są bardzo krótkie. Każda zajmuje maksymalnie dwie plansze. A są to historie opisujące nam co dzieci robią w czasie deszczu, albo czym można przekupić psa, aby pożarł dzienniczek. Możemy dowiedzieć się także, jak Ptyś przygotowuje się do roli w „Hamlecie”. I o wiele więcej.
Pełne humoru historyjki z obowiązkową puentą. Jednak tytuły poszczególnych historyjek zdradzają moim zdaniem zbyt wiele. Nie wiem czy to oryginalny zamysł, czy tylko u nas takie spojlery. Poza tym drobnym mankamentem, uważam tą serię za jedną z lepszych jakie czytałem. Polecam nie tylko małym, ale i dużym dzieciom.
„Ptyś i Bill” powracają z drugim tomem swoich przygód. Przy okazji recenzowania poprzedniej części, stworzonej przez kontynuatorów dzieła Jeana Roby, napisałem, że mam nadzieję, iż w końcu na naszym rynku ukażą się także i klasyczne prace twórcy tej serii. I proszę, ku mojemu jak najbardziej pozytywnemu zaskoczeniu, wreszcie je mamy. Co prawda zebrane tu albumy pochodzą z samego końca kariery Roby, jednak i tak absolutnie warto je przeczytać, bo autor trzyma poziom, do jakiego przyzwyczaił czytelników innymi swoimi komiksami.
Ptyś i Bill to dwaj przyjaciele. Ten pierwszy jest chłopcem, którego ciągnie do figli i psot. Obowiązki? Jak każde dziecko unika ich, jak może, do pracy nie rwie się zbyt szczególnie, jednak do zabawy i szaleństw, jak najbardziej. Bill jest jego psem, a jak wiadomo, zwierzęta i ludzie, jakże często są do siebie podobne. I tak jest właśnie w tym przypadku, psiak jest leniwy, łobuzerski, ale jednak na tyle uroczy, że potrafi urzec. I wie, co to dobra zabawa (oraz jak dobrze zjeść). Do tego dochodzi Piotrek, kolega Ptysia, i żółwica Karolina. Razem przeżywają wiele przygód i dokładnie to robią także w tym tomie. W krótkich historyjkach poznajemy najróżniejsze ich zabawy, patrząc jak zmieniają się pory roku i pogoda, sceneria i godziny, ale śmiech, radość i chwilowe problemy, którym bohaterowie zawsze jednak sprostają bez większych trudności, cały czas towarzyszą Ptysiowi, Billowi i reszcie.
Jean Roba, ojciec „Sprycjana i Fantazjusza”, może takiej sławy, jak inni mu podobni autorzy nie zdobył, jednak jego komiksy wcale nie są mniej warte poznania, niż taka klasyka, jak „Lucky Luke”, „Smerfy” czy „Asteriks”. A „Ptyś i Bill” są pod względem tematyki i wykonania bardzo podobne do nich. Mamy sympatycznych, nietuzinkowych bohaterów, bardzo przy tym wyrazistych i posiadających cechy, z którymi możemy się identyfikować. Mamy lekkość, humor i dużo przygód. To, co różni tą serię od wyżej wymienionych, to fakt, że każdy album to zbiór krótkich, jednostronicowych historyjek, a nie jedna długa opowieść – czy też kilka nieco krótszych.
Długość nie ma jednak większego znaczenia. Liczy się, że całość jest lekka, wciągająca i niegłupia. Wszystkie historie czyta się z dużą przyjemnością, mają też swój klimat i charakter. I wszystkie także są znakomicie zilustrowane. Kreska Roby to typowa dla humorystycznego europejskiego komiksu środka robota. Cartoonowe rysunki, prostota, sporo detali i na dodatek urocze, dodatkowe kolorowane pastelami plansze, które wpadają w oko.
Do tego dochodzi świetne wydanie (w znakomitej cenie mamy trzy oryginalne albumy w jednym) i sam fakt, że możemy cieszyć się przygodami Ptysia i Billa. Bo to po prostu bardzo dobra seria, która może spodobać się i małym i dużym czytelnikom. Ja ze swej strony polecam i czekam na kolejne tomy.