
Seksowny, feministyczny kryminał prosto z serca zimnej Islandii
Sonja prowadziła szczęśliwe życie jako żona i matka. Jednak kiedy wdała się w gorący romans z kobietą, mąż Adam zażądał od niej rozwodu i przejął opiekę nad ich synem Tomasem.
Zrozpaczona kobieta potrzebuje pieniędzy, by udowodnić przed sądem, że jest w stanie zająć się dzieckiem. Gdy dostaje propozycję przemytu kokainy za pokaźną sumę gotówki, nie waha się ani przez chwilę.
Okazuje się, że zdesperowana matka doskonale sprawdza się w roli przemytniczki i przyjmuje kolejne zlecenia. Nie wie jednak, że ktoś bacznie obserwuje każdy jej ruch. Sonja szybko się przekona, że z przestępczego świata nie ma powrotu. Wpada w pułapkę.
Lilja Sigurdardóttir – islandzka autorka kryminałów i sztuk teatralnych. Lilja rozpoczęła karierę pisarską w 2008 roku, kiedy wysłała manuskrypt powieści na konkurs, którego celem było znalezienie islandzkiego Dana Browna. Lilja jest najbardziej znana z trylogii Reykjavik Noir (Pułapka, Sieć, Klatka).
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Kobiece Agnieszka Stankiewicz-Kierus spółka komandytowa, Al. Tysiąclecia Państwa Polskiego 6, 15-111 Białystok (PL), adres e-mail: handlowy@wydawnictwokobiece.pl
| Autor | Lilja Sigurdardóttir |
| Wydawnictwo | Wydawnictwo Kobiece |
| Seria wydawnicza | Reykjavik Noir |
| Rok wydania | 2018 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 296 |
| Format | 13.5x20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-66134-11-9 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788366134119 |
| Waga | 272 g |
| Wymiary | 135 x 205 x 19 mm |
| Data premiery | 2018.09.19 |
| Data pojawienia się | 2018.08.17 |
Produkt niedostępny!
Ten produkt jest niedostępny. Sprawdź koszty dostawy innych produktów.
Jak na thriller, to mało napięcia i niepewności, intryga mogłaby mieć więcej głębi, dość szybko rozszyfrowujemy, o co w tym wszystkim chodzi. Długo miałam wrażenie, że czytam powieść obyczajową, i jeśliby tak kwalifikować książkę, to spotkałaby się z lepszą oceną, gdyż interesująco nakreślono dylematy stawiane przed główną bohaterką. Kluczowa postać ciekawie nakreślona, choć nie zdobyła w pełni mojej sympatii, może dlatego, że nie byłam w stanie zrozumieć do końca motywów jej postępowania, jakby zaprzeczała sama sobie, z jednej strony walka o odzyskanie dziecka, a z drugiej wystawianie się na wielkie ryzyko. Wpadła w pułapkę niejako na własne życzenie, bez zastanowienia poddała się wpływom innych, bezmyślnie ładowała w kłopoty nie szacując odpowiednio szans zwycięstwa. I nie usprawiedliwia jej huśtawka emocjonalna, której została poddana. Mimo zastrzeżeń książkę czyta się szybko, zaś narracja sprawia przyjemne wrażenie. To propozycja na niezobowiązujący reset po ciężkim dniu, niewymagająca wielkiego zaangażowania, średnio porywająca, ale relaksująca.
Sonja stara się po trudnym rozwodzie ustabilizować życie swoje i dziesięcioletniego syna będącego pod prawną opieką męża. Kobieta przyparta do muru daje się złapać w sidła przestępczej działalności. Przemycając kokainę zarabia na utrzymanie i zdobycie rezerwy finansowej pozwalającej w przyszłości na realizację ryzykownego planu odzyskania wolności od ciemnej przeszłości. Wydaje się, że jej działalność cechuje perfekcjonizm, a także bezkarność ze strony organów państwowych, ale niebezpieczeństwo, na które się naraża nie jest małe, zaś zagrożenie ze strony szefów stale się powiększa, podobnie jak intensyfikują się pogróżki. A do tego, ktoś uważnie śledzi każdy ruch kobiety, poddaje szczegółowej analizie jej sposób działania. To tylko kwestia czasu, kiedy ten ktoś ujawni się i powoła na osobliwe prawa. Pierwszy tom serii, w ciekawej islandzkiej odsłonie, pewnie skuszę się na drugi, zwłaszcza że zakończenie zwiastuje zagadkową kontynuację, liczyć będę jednak na mroczniejsze i bardziej niepokojące uderzenia.
bookendorfina.pl
Pierwsza część Islandzkiej serii Reykjavik Noir. „Pułapka” wywołała u mnie wiele emocji. Momentami były to bardzo skrajne odczucia. Główna bohaterka wiedzie spokojne, poukładane życie. Jedna chwila, jeden moment zapomnienia zmienia wszytko. Oto mąż Sonii dowiaduje się o jej romansie z nie byle kim, bo jego koleżanką z pracy. Dotychczasowy świat pryska niczym bańka mydlana. Mąż żąda rozwodu, a jakby tego było mało, odbiera jej prawa rodzicielskie. Sonia, choć zrozpaczona postanawia walczyć o swoje dziecko, a do tej walki niezbędne są pieniądze... duże pieniądze. Tu pojawia się tytułowa „pułapka”, bo Sonia postanawia zarobić potrzebną jej kwotę przemycając narkotyki. Trzeba przyznać, że jest silną kobietą, a jej charakter i opanowanie tylko jej w tym pomagają. Sonia jest w działaniu tak skuteczna, że jej zleceniodawcy powierzają jej coraz to nowe, większe zadania. Sama bohaterka, choć początkowo ma wyrzuty sumienia, z czasem znajduje w tym procederze pozytywne dla siebie emocje. Przemyt wywołuje u niej przyspieszone bicie serca...jak potoczą się jej losy?
Książka napisana jest przystępnym językiem, dzięki czemu szybko się ją czyta. Nie oznacza to jednak, że jej treść jest płytka- o nie! Autorka niejednokrotnie zmusza czytelnika do przemyśleń. To wg mnie jest wielkim plusem tej książki. Główna bohaterka wywołała u mnie bardzo mieszane uczucia. Były chwile, że miałam ochotę nią po telepać i krzyknąć: Ogarnij się! Ostatecznie jednak ocieniam tę postać na plus. Z kolei Agla- jej kochanka- jest dla mnie osobą tak niezrozumiałą, że nie podejmę się nawet jej oceny.
Choć „Pułapka” wywołała u mnie wiele różnych emocji, to polecam ją Wam na jesienne i zimowe wieczory!
W zapowiedziach #wydawnictwokobiece ostatnio bardzo dużo dobroci się znalazło, a ja przeglądając je - czułam się jak w najlepszej cukierni na świecie. Wyobraźcie sobie teraz jak musiały mi sie oczy świecić, wybierając pozycje, które chcialabym przeczytać 😂 No i tak natrafiłam na "Pułapkę" Lilji Sigurdardóttir, która swoją premiere miała niedawno, o ile sie nie myle 19 września ❤️
.
Co mnie zachęciło do przeczytania tej książki? Bardzo zachęcił mnie opis i ta obietnica bardzo dobrego kryminału. Jak mówiłam Wam już kilka razy rok 2018 to rok u mnie mafijny. Zabieram się bardzo mocno za ten temat i tutaj prosze Was bardzo... Książka dotyka tematu przemytu narkotyków! No przecież ja MUSIAŁAM to przeczytać.
.
Na tej książce nie zawiodłam się. Bawiłam się wspaniale po wykreowanym przez Autorke świecie, z wielkim napięciem czytałam co dalej spotka główną bohaterke i jak wyjdzie z tej sytuacji. Pełna zwrotów akcji i napięcia, które było świetnie zbudowane i wykreowane.... Totalnie trzymała mnie niepewność od początku do końca. Bardzo fajnie przedstawiony motyw walki o ukochanego syna i to ile może poświęcić kobieta, która chce go zdobyć z powrotem. Jedyne co mi przeszkadzało w tej książce to żenujące teksty między Sonją a Aglą z którą owa bohaterka miała romans. Dialogi między nimi były mega drętwe i żenujące bardzo, bardzo mocno. Sam wątek ich romansu był ciągnięty troche na siłe i zupełnie nie potrzebny moim zdaniem. Sama kreacja bohaterów jest tutaj jak najbardziej na duży plus. Autorka zrobiła tutaj mase dobrej roboty a ja uważając już, że poznałam już dobrze którąś z głównych postaci, po chwili sromotnie sie myliłam bo nagle robił sie taki plot twist, że nie ogarniałam tego umysłowo 😂
.
Polecam! To dobry kryminał, który polecam każdemu! ❤️ Oczywiście czujcie sie ostrzeżeni przed żenującymi rozmowami między Sonją i Aglą... Ale mimo wszystko książka była na tyle dobra, że czekam na następną część! ❤️
Nordyckie kryminały są the best! Uwielbiam jak pisarze z tego kulturowego kręgu ukazują mroczne cienie osobowości człowieka przyciśniętego do ściany, który nastawia karku i zawsze ponosi ofiarę.
“Mrok daje schronienie.”
Kiedy matce zostaje odebrane dziecko, wszystko inne przestaje mieć znaczenie. Priorytetem staje się odzyskanie praw rodzicielskich, a konsekwencje zdają się nie mieć znaczenia. Chyba, że trafisz w Pułapkę. Wtedy sprawa nieco się komplikuje.
Sonja wiedzie szczęśliwe życie z mężem i synkiem. Kto by pomyślał, że moment nieuwagi i chwila uniesienia mogą na dobre zmienić dotychczasowe życie. Mężczyzna przyłapuje żonę w łóżku z kochanką. Kończy się związek i szczęście, a rozpoczyna się walka o dziecko. Kto stanie po przegranej stronie?
Sonja traci prawo do opieki nad synkiem. Jednak jako kochająca matka nie ma zamiaru się poddawać. Niestety brak funduszów wcale jej w tym nie pomaga i zrozpaczona kobieta przebiegle zostaje nakłoniona do przemytu kokainy. Spora suma wydaje się być świetną perspektywą na nowy start. Kobieta doskonale odnajduje się w nowej roli. Jednak nim się orientuje wpada w pułapkę. Czy powrót z przestępczego świata jest możliwy?
Skandynawskie kryminały są większości dobrze znane. Jednak z autorką tej książki nigdy się nie spotkałam i byłam niezwykle ciekawa jej twórczości. Historię przedstawia narrator wielowątkowy. Towarzyszymy bohaterce w podróżach, dzięki czemu poznajemy funkcjonowanie lotniska i wszystkich kontroli z nim związanych. Autorka świetnie wykreowała postaci, sprawiła, że stały się one autentyczne. Dużą rolę odgrywa tutaj postać kochającej matki, która pragnie powrotu do normalności. Sonja jest zwyczajną kobietą, która w swoim życiu źle trafiła. Czy uda jej się odzyskać dawne życie?
Autorka stworzyła w powieści pewien klimat. To chyba ta zimna i ponura Islandia nadaje książce swoisty nastrój, wciągając czytelnika w dalsze poczynania Sonji nie tylko jako przemytniczki, ale także i matki. Lilja Sigurdardóttir z każdą stroną buduje napięcie, dzięki któremu czytelnik coraz chętniej zagłębia się w powieść, z niecierpliwością czekając na zakończenie. Bądźcie czujni. Nigdy nie wiadomo, kiedy wpadniecie w pułapkę.
RECENZJA PRZEDPREMIEROWA
Jeszcze do niedawna Sonja była szczęśliwa. Widywała Tomasa codziennie, mieszkali razem, był jej oczkiem w głowie. Był jej synkiem. Jedna chwila zmienia wszystko. Mąż Sonji nakrywa ją w sypialni z kobietą. Tak kończy się małżeństwo, a co gorsze, kończą się jej prawa rodzicielskie. Sonja rozpoczyna walkę o dziecko. Niestety pieniędzy, które świadczyłyby o tym, że ma warunki do wychowania syna, jest coraz mniej. Sonja podstępem zostaje zwerbowana do przemytu kokainy, za nie małą gotówkę, która może pozwolić jej przejąć prawa do opieki nad Tomasem. To może być jej szansa. Tak naprawdę to jej jedyna nadzieja. Zdesperowana matka doskonale odnajduje się w roli przemytniczki. Ale kiedyś w końcu coś musi pójść nie tak. Sonja wpada w pułapkę i uświadamia sobie, że z przestępczego świata nie ma już powrotu... Opis powieści od razu mnie zachęcił – uwielbiam kryminały!
Kiedy biorę w ręce skandynawską powieść kryminalną, to wiem, że musi być dobra. Może przez zbyt duże oczekiwania „Pułapka” trochę mnie zawiodła.
Powieść ma niecałe 300 stron, mogłoby się wydawać, że jest to książka do „połknięcia” w jeden wieczór. A jednak tym razem nie poszło tak gładko. Nie chcę pisać, że to zła książka. Bo tak nie jest. Myślę, że po prostu ja po przeczytaniu setek kryminałów liczyłam na więcej. Z każdym kolejnym rozdziałem myślałam sobie: „Okay, może tutaj zacznie się coś dziać”. Działo się, owszem, ale bez fajerwerków. Uważam, że sam pomysł na powieść jest genialny, ale wykonanie już nie do końca. Autorka nie stopniowała napięcia. A to w kryminałach cenię najbardziej. Kilka scen jest dla mnie absurdalnych, ale nie chcę robić Wam spoilerów. Mimo wszystko, na pewno sięgnę po drugą część. Książka jest pierwszą częścią serii i skończyła się w taki sposób, że mimo, iż nie zbyt przypadła mi do gustu – jestem ciekawa co wydarzy się dalej.