
Powieść, której akcja toczy się w czasie wojny w obozie koncentracyjnym, a która nie jest powieścią ani o wojnie, ani o zagładzie.
Świat, w którym esesmani, kaci, stają się ofiarami: swojej przeszłości i pożądliwości, swoich namiętności i marzeń. Albert Blume opuszcza rodzinny dom, by służyć jako oficer w jednym z obozów na terenie Polski, nad którym pieczę sprawuje despotyczny i owiany złą sławą komendant Zimmler. Pewnego dnia wraz z esesmanem Fritzem i kapo Gorsteinem Albert odnajduje skrzynię, której zawartość na zawsze zdeterminuje losy ich wszystkich. Powstaje plan wyniesienia skrzyni z obozu i ucieczki. Plan tylko z pozoru wydaje się prosty, a kolejne próby walki z czasem, z samymi sobą i wiszącą nad nimi groźbą w postaci Zimmlera, zdają się nie mieć końca. Może wszystko byłoby inne, gdyby nie więźniarka, z którą Albert potajemnie się spotyka, gdyby nie jego sny, w których prześladuje go wizja nieba, czyśćca i piekła, gdyby nie przeszłość, która powraca zawsze w najmniej odpowiednim momencie, burząc spokój sumienia.
Budowa powieści każe nam szukać odpowiedzi poza ostatnim rozdziałem.
Być może można je znaleźć dużo wcześniej, być może wystarczy czytać pomiędzy wierszami. Być może obóz koncentracyjny to teatr, w którym akcja toczy się w kulisach, poza sceną. Być może. Bo w tej historii niczego nie można być pewnym.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Sojka&Sojka Spółka Jawna, ul. Antoniego Ponikowskiego 12a, 00-707 Warszawa (PL), adres e-mail: redakcja@niebieskastudnia.pl
| Autor | Mat Nować |
| Wydawnictwo | Niebieska Studnia |
| Rok wydania | 2020 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 192 |
| Format | 12.5 x 19.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-66324-02-2 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788366324022 |
| Waga | 288 g |
| Wymiary | 125 x 195 x 23 mm |
| Data premiery | 2020.01.17 |
| Data pojawienia się | 2020.01.14 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 1 szt. (realizacja 2026.08.24) |
| Dostępność w naszym magazynie | 0 szt. |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Nie jestem miłośnikiem współczesnej polskiej literatury i bynajmniej tego nie ukrywam. Owszem, zdarza mi się sięgać po rodzimą prozę, ale najczęściej są to albo sprawdzani autorzy, albo dzieła, które jakoś szczególnie mnie zainteresowały (tych, które w moje ręce trafiły przypadkiem nie liczę). Co skłoniło mnie do sięgnięcia po „Punkt rosy”? Fakt, że rzecz wyszła nakładem Niebieskiej studni. Jeszcze zanim przeczytałem opis, wiedziałem że będzie warto, bo jeszcze nie trafiłem na książkę tego wydawcy, która by mnie zawiodła, a sporo miałem ich w rękach. I nie zawiódł też „Punkt”. Pewne znamiona debiutu całość nosi, ale i tak to bardzo dobra, wciągająca powieść.
Głównym bohaterem i narratorem jest Albert Blume, cierpiący na problemy z jelitami i skrywający swoje sekrety oficer pracujący w jednym ze znajdujących się w Polsce obozów koncentracyjnych. Jego życie jest jak życia wielu mu podobnych, ale wszystko zmienia się pewnej deszczowej nocy. To ma być rutynowy wypad w celu zakopania zwłok. On, esesman Fritz i polski kapo Górszczak, którego zwą Gorsteinem wychodzą zająć się robotą, wrócą tylko dwaj. Odkopana przypadkiem skrzynia skrywa w sobie coś, co przeraża i zachwyca. Blume i Fritz decydują się ukryć jej istnienie przed komendantem Zimmlerem i zaczynają przygotowywać plan, jak stad uciec razem ze swoim odkryciem. Ale nie będzie to łatwe i to wcale nie z oczywistych przyczyn…
Tajemnicza skrzynia z tajemniczą zawartością, niczym pamiętna walizka z „Pulp Fiction”. Narrator z problemami zdrowotnymi niczym bohater niesławnej powieści Jonathana Littella „Łaskawe”. I obóz koncentracyjny, jako miejsce akcji – ale obóz ukazany oczami oprawców. Choć czy to do końca tacy oprawcy? W tej powieści nic nie jest do końca takie oczywiste. A może jednak jest? To już każdy musi odkryć sam.
Tak w skrócie przedstawia się sama powieść i jej klimat. Całość sprawia wrażenie onirycznej, mrocznej przypowieści, ale zostaje pytanie: właściwie o czym? Pytanie, na które każdy będzie musiał odpowiedzieć sobie sam w trakcie lektury. Ale „Punkt rosy” to też dobra powieść gatunkowa spod szyldu nazistowskich tajemnic, które po dziś dzień rozpalają umysły kolejnych pokoleń odbiorców. I wreszcie jest to po prostu udany thriller, wystylizowany, czasem przestylizowany, ale wciągający i klimatyczny. Zapadający w pamięć.
I przestylizowany wydaje się styl powieści. Oczywiście jest to zabieg celowy i przy okazji udany, choć zdarzają się momenty kwieciste, które przydałoby się stonować. Całość jednak pod względem literackim jest zadziwiająco udana, jak na debiut i satysfakcjonująca. Dobrze przy tym wydana, z tradycyjnie znakomitą okładką Pawła Jońcy, która wygląda, jakby Vincent van Gogh jedną ze swoich „Gwiaździstych nocy” namalował z perspektywy obozu koncentracyjnego. Jeśli więc temat do Was przemawia, sięgnijcie po „Punkt rosy”, bo warto.