
„Queer” to powieść-wyznanie. Opowieść o pożądaniu, samotności i ciemnych zakamarkach ludzkiej duszy — teraz w nowym przekładzie Teresy Tyszowieckiej
Napisany w 1952 roku, lecz przez dekady ukrywany przed światem, „Queer” to najbardziej osobista, a zarazem najbardziej niedopowiedziana powieść Williama S. Burroughsa. Osadzona w dusznym Meksyku lat pięćdziesiątych, śledzi losy Williama Lee — alter ego autora — który, błądząc od baru do baru wśród amerykańskich emigrantów, goni widmo namiętności, balansując na granicy obsesji i rozpaczy.
To jedyna w jego twórczości realistyczna historia miłosna, ale też gorzka, pełna groteski refleksja nad tożsamością, pragnieniem i odrzuceniem. W „Queer” wybrzmiewa ten sam szorstki, bezkompromisowy głos, który uczynił z „Nagiego lunchu” literacki przełom — mieszanka autoironii, maniakalnego humoru i ostrej krytyki amerykańskiej mitologii. Jedno z najbardziej poruszających świadectw outsiderstwa XX wieku.
Jedna z najpiękniejszych "love story", jakie napisano w XX wieku.
Nawet w XXI wieku powieść Burroughsa brzmi jak rewolucja. To wstrząsająca opowieść o potrzebie miłości i wspólnoty – pełna smutku, pożądania i narkotycznych wizji. Jest w niej coś bezlitosnego i bezkompromisowego – autor nie oszczędza ani bohaterów, ani czytelników, wciągając ich w wyrafinowaną, literacką grę. Efekt jednocześnie zachwyca i przeraża. Warto dać się wciągnąć, zwłaszcza że przekład Teresy Tyszowieckiej pozwala na nowo docenić wstrząsającą moc tej historii.
Burroughs w XXI wieku okazuje się jednym z największych i być może najbardziej niedocenionych amerykańskich pisarzy w historii.
Wojciech Szot
Queer to gejowska proza przedemancypacyjna, pisana blisko dwie dekady przed Stonewall; jego bohaterowie to nie romantyczni kowboje z Brokeback Mountain, a tym bardziej nie wzruszające szczeniaki z Heartstoppera. Nawet u rówieśnika Burroughsa, Jeana Geneta, różnego rodzaju przekroczenia i opisy seksu (których tu praktycznie nie ma — to w jakimś sensie dość purytańska książka) mają w sobie coś wzniosłego i lirycznego.
Tymczasem Lee, porte-parole autora, jest obleśny i żałosny: w swoim chlaniu, ćpaniu, w swoich żenujących tyradach i zmyślonych historyjkach, ale przede wszystkim w pragnieniu bliskości, za którą gotów jest do największych upokorzeń.
Queer przypomina starą prawdę, że nie ma okrutniejszego bóstwa niż bóstwo miłości — i orientacja nic tu nie zmienia.
Jacek Dehnel
Tytuł oryginalny: Queer
Tłumacz: Teresa Tyszowiecka-Tarkowska
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Grupa Wydawnicza Filia Sp. z o.o., Kleeberga 2, 61-615 Poznań (PL), adres e-mail: kontakt@wydawnictwofilia.pl
| Autor | William S. Burroughs |
| Wydawnictwo | Filia |
| Rok wydania | 2025 |
| Oprawa | twarda |
| Liczba stron | 192 |
| Format | 14.0 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8402-679-3 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788384026793 |
| Wymiary | 140 x 205 mm |
| Data premiery | 2025.09.19 |
| Data pojawienia się | 2025.08.26 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 5 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 5 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Od razu wam zaznaczam, że to nie jest książka dla każdego. Skłaniam się nawet ku opinii, że powinny ją czytać osoby pełnoletnie z uwagi na bardzo osobiste przemyślenia dotyczące ciała człowieka i jego potrzeb. Znajdziemy tutaj również przemyślenia dotyczące osób homoseksualnych, więc jeśli kogoś to drażni, to również niech po nią nie sięga.
Tak po ludzku to mogę powiedzieć, że jest to pozycja dla osób, które czują się wolne od presji społeczeństwa. Które czasami pozwalają sobie na grzeszne myśli, czy też mają skłonności do zmiany postrzegania swojej płci. Ta książka czekała na pozwolenie do wydania aż trzydzieści trzy lata. Nie wiem czy wiecie, ale liczba ta w numerologii jest postrzegana jako symbol mistrzowskiej liczby miłości bezwarunkowej, duchowego przewodnictwa i służby innym. To by się odnosiło do odwrotnych myśli autora, który często w swojej głowie roztrząsał zachowania homoseksualistów. Tam nie było niczego miłego, ani tym bardziej bez jakiejkolwiek kultury zostało opisane. Takie wściekłe słowa osoby, która chce coś zmienić, dosłownie pokazać co go rusza i chce dotrzeć w jak najbardziej konkretnym sposobie wyplucia jadu, który mu zalega. Niekiedy jednak w spokojny sposób nakreślił to, co siedziało mu w głowie oddając porównania w oślizgły sposób.
,,Zestarzał się, nie zaznawszy życia, jak połeć mięsa gnijący na półce w spiżarni."
Jestem przekonana, że dawne społeczeństwo było na tyle mniej rozwinięte we wściekłości, że to było powodem aby wtedy tej książki nie wydać. Obawiano się krytyki i mocnych słów, ale i niezrozumienia przenośni, których jest cały ogrom. On nie obawiał się mówić prawdy i to bolało tutaj najbardziej ludzi wyżej postawionych. Wiedział, że nasz kraj produkuje rzeczy słabe i kłamie, aby tylko na wszystkim zarobić. Pisał o sprowadzaniu narkotyków w celach leczniczych i testowaniu ich, by odnaleźć konkretne właściwości. Niesamowicie potrafił opisać ciało człowieka nie określając jego wieku, ale ukazując jak wygląda biorąc pod uwagę widok jego skóry, tego co na niej jest, z jaką szybkością się porusza i co trzyma. Po tym od razu sam wiek i usposobienie ukazywało się samo. Nie znam drugiego takiego człowieka, który by tak podszedł do tematu historii miłosnej pełnej podbojów, porażek i traum, o trudzie kochania czy nietolerowania człowieka tej samej płci nie wspominając. Niekiedy na sztywno, innym razem w ironii, a czasem z humorem. To od czytelnika i jego temperamentu zależy w jaki sposób dane wydarzenie odbierze. Ktoś kiedyś powiedział, że mało jest mądrych ludzi na świecie. Ja wam powiem, że są, tylko właśnie z tego powodu nie obwieszczają się z tym:-)
Od razu wam zaznaczam, że to nie jest książka dla każdego. Skłaniam się nawet ku opinii, że powinny ją czytać osoby pełnoletnie z uwagi na bardzo osobiste przemyślenia dotyczące ciała człowieka i jego potrzeb. Znajdziemy tutaj również przemyślenia dotyczące osób homoseksualnych, więc jeśli kogoś to drażni, to również niech po nią nie sięga.
Tak po ludzku to mogę powiedzieć, że jest to pozycja dla osób, które czują się wolne od presji społeczeństwa. Które czasami pozwalają sobie na grzeszne myśli, czy też mają skłonności do zmiany postrzegania swojej płci. Ta książka czekała na pozwolenie do wydania aż trzydzieści trzy lata. Nie wiem czy wiecie, ale liczba ta w numerologii jest postrzegana jako symbol mistrzowskiej liczby miłości bezwarunkowej, duchowego przewodnictwa i służby innym. To by się odnosiło do odwrotnych myśli autora, który często w swojej głowie roztrząsał zachowania homoseksualistów. Tam nie było niczego miłego, ani tym bardziej bez jakiejkolwiek kultury zostało opisane. Takie wściekłe słowa osoby, która chce coś zmienić, dosłownie pokazać co go rusza i chce dotrzeć w jak najbardziej konkretnym sposobie wyplucia jadu, który mu zalega. Niekiedy jednak w spokojny sposób nakreślił to, co siedziało mu w głowie oddając porównania w oślizgły sposób.
,,Zestarzał się, nie zaznawszy życia, jak połeć mięsa gnijący na półce w spiżarni."
Jestem przekonana, że dawne społeczeństwo było na tyle mniej rozwinięte we wściekłości, że to było powodem aby wtedy tej książki nie wydać. Obawiano się krytyki i mocnych słów, ale i niezrozumienia przenośni, których jest cały ogrom. On nie obawiał się mówić prawdy i to bolało tutaj najbardziej ludzi wyżej postawionych. Wiedział, że nasz kraj produkuje rzeczy słabe i kłamie, aby tylko na wszystkim zarobić. Pisał o sprowadzaniu narkotyków w celach leczniczych i testowaniu ich, by odnaleźć konkretne właściwości. Niesamowicie potrafił opisać ciało człowieka nie określając jego wieku, ale ukazując jak wygląda biorąc pod uwagę widok jego skóry, tego co na niej jest, z jaką szybkością się porusza i co trzyma. Po tym od razu sam wiek i usposobienie ukazywało się samo. Nie znam drugiego takiego człowieka, który by tak podszedł do tematu historii miłosnej pełnej podbojów, porażek i traum, o trudzie kochania czy nietolerowania człowieka tej samej płci nie wspominając. Niekiedy na sztywno, innym razem w ironii, a czasem z humorem. To od czytelnika i jego temperamentu zależy w jaki sposób dane wydarzenie odbierze. Ktoś kiedyś powiedział, że mało jest mądrych ludzi na świecie. Ja wam powiem, że są, tylko właśnie z tego powodu nie obwieszczają się z tym:-)
Powieść „Queer”, napisana w 1952 roku, przez lata pozostawała w ukryciu i dopiero później ujrzała światło dzienne. To historia Williama Lee, alter ego autora, który w dusznym Meksyku lat pięćdziesiątych błąka się wśród amerykańskich emigrantów, szukając bliskości i zrozumienia. Książka ukazuje świat barów, ulic i rozmów, w których bohater próbuje odnaleźć sens swoich pragnień. Narracja jest oszczędna, pełna autoironii i momentami groteskowa, ale jednocześnie intymna, bo dotyka emocji, o których rzadko mówi się wprost.
To powieść o tęsknocie, obsesji i lęku przed odrzuceniem, ale też o trudzie nazwania własnej tożsamości w świecie, który nie zawsze oferuje przestrzeń na inność. Wiele tu zawieszenia i niedopowiedzeń, dzięki czemu tekst pozostawia czytelnikowi dużą swobodę interpretacji. Powstaje portret człowieka uwikłanego w sprzeczne uczucia: między nadzieją a rozpaczą, między pragnieniem a lękiem. Książka nie daje prostych odpowiedzi, ale poprzez swoją szczerość i surowość zmusza do refleksji nad samotnością, potrzebą akceptacji i tym, jak trudno czasem wyrazić własne emocje.