
Wyczekiwana kontynuacja miłosnej historii Rosie – młodej i ambitnej dziennikarki muzycznej oraz fascynującego perkusisty Adama, który mierzy się z ograniczeniami, utrudniającymi mu ułożenie życia osobistego.
Minęły trzy miesiące, odkąd Adam zerwał kontakt z Rosie. Słowa jego listu pożegnalnego nadal odbijają się echem w jej głowie, a serce boli tak samo, jak pierwszego dnia po rozstaniu. Rosie tęskni za głębokimi rozmowami, jakie ze sobą prowadzili, i za bliskością, jaka łączyła ich nawet wtedy, gdy dzieliły ich tysiące kilometrów.
Audycja, którą Rosie prowadzi w radiu internetowym i którą – po nieudanym wywiadzie ze Scarlet Luck – niestrudzenie próbuje wznowić, daje jej przynajmniej krótką chwilę zapomnienia. Ale właśnie wtedy, kiedy zaczyna wierzyć, że mogłaby kiedyś przeboleć odejście Adama, ten ponownie się do niej odzywa i momentalnie wszystkie uczucia, nadzieje i marzenia, które tak bardzo próbowała stłumić, wracają.
Czy tych dwoje mają jeszcze szansę na wspólne szczęście, skoro dzielą ich całe światy?
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Jaguar Sp. z o.o., Mierosławskiego 11 a, 01-527 Warszawa (PL), adres e-mail: sklep@wydawnictwo-jaguar.pl
| Autor | Mona Kasten |
| Wydawnictwo | Jaguar |
| Seria wydawnicza | Scarlet Luck |
| Rok wydania | 2023 |
| Oprawa | twarda |
| Liczba stron | 440 |
| Format | 13.5 x 21.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8266-218-4 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788382662184 |
| Data premiery | 2023.03.16 |
| Data pojawienia się | 2023.02.13 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 999 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 2 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
To moje kolejne spotkanie z twórczością autorki. Ksiszka "Fragile heart" jest drugim tomem serii #scarletluck i zarazem kontynuacją powieści "Lonely heart", zatwm książki te należy czytać w odpowiedniej kolejności, żeby zrozumieć wszelkie zależności oraz ciąg przyczynowo - skutkowy wszystkich wydarzeń. Mona zakończyła pierwszy tom w taki sposób, że nie mogłam się doczekać kiedy poznam dalsze losy bohaterów. Uwierzcie, że cswsyo wracałam do nich myślami. Stylistyka i język jakim posługuje się autorka jest bardzo lekki i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta sie niesamowicie szybko. Ja pochłonęłam ja w jeden wieczór, chociaż jest to historia z gatunku tych, których po prostu nie chce się kończyć, naprawdę! Fabuła została w interesujący sposób nakreślona, przemyślana, dopracowana i bardzo dobrze poprowadzona. Główni bohaterowie - Adam i Rose - mimo młodego wieku zostawili naprawdę mocno doświadczeni przez los, jednak pomimo przeciwności jakie spotykali na swojej drodze postanowili walczyć. Co bylo naprawdę piękne! Nadal podtrzymuję, że zostali oni naprawdę świetnie wykreowani i jestem pewna, że wielu z nas mogłoby się z nimi utożsamić w wielu kwestiach, podzielając podobne troski i dylematy. Historia poraz kolejny została przedstawiona z perspektywy obojga postaci, co pozwoliło mi jeszcze lepiej ich poznać, dowiedzieć się co czują, myślą, z czym się mierzą każdego dnia, a tym samym mogłam lepiej zrozumieć ich postępowanie oraz decyzję. Oboje już w pierwszym tomie zaskarbili sobie moja sympatię i mam wrażenie, że ta sympatia tylko przybrała na sile. Ogromnie im kibicowałam, bywały nawet momenty, że chciałam "wejść" do tej historii wesprzeć Adama, przytulić Rose i zapewnić, że wszystko będzie dobrze. Relacja bohaterów została w genialny sposób poprowadzona, wszystko toczyło się swoim niespiesznym rytmem, pozwalając Czytelnikowi skupić się na gestach, słowach i odczuciach towarzyszących Adamowi i Rose. W tej części otrzymałam odpowiedzi na pytania, które nurtowały mnie tuż po zakończeniu "Lonely heart" i powiem Wam jedno - nie spodziewałam się aż takiej bomby emocjonalnej. Tutaj cala paleta różnorakich emocji wylewa się z każdej przeczytanej strony, a ją po prostu chłonęłam je całą sobą! W tej powieści znalazłam ból, cierpienie, rozpacz, nienawiść, ale także siłę prawdziwej przyjaźni oraz miłość. Autorka w swojej powieści porusza wiele ważnych, życiowych i ponadczasowych kwestii: problem z uzależnieniem od narkotyków i alkoholu, stany lękowe i depresyjne, hejt w internecie. Kasten w bardzo dobitny sposób pokazała cienie i blaski showbiznesu, skupiając się zdecydowanie bardziej na tej negatywnej stronie bycie rozpoznawaną osobą. Ale również udowadnia, że mając w swoim otoczeniu dobrych, kochających ludzi można pokonać każdą przenośność losu. "Fragile heart" to emocjonująca, poruszająca, trudna, miejscami bolesna, ale również wartościowa historia, która skłania do głębszych przemyśleń. Cudownie spędziłam czas z tą serią i już teraz wiem, że zostanie ona w mojej pamięci i sercu na zawsze! Polecam!
Lonely Heart, czyli tom pierwszy cyklu Scarlet Luck bardzo przypadł mi do gustu i zdecydowanie złamał mi serce – co z resztą pokazałam, wrzucając tę książkę do topki najlepszych (i najbardziej wzruszających) powieści 2022 roku. Przyszła pora na podsumowanie moich odczuć po skończeniu kontynuacji – czy Fragile Heart również trafi do końcoworocznego zestawienia? O tym w tej recenzji.
Rosie próbuje poradzić sobie z własnymi uczuciami i nową rzeczywistością. Realizacja internetowego programu radiowego nie jest łatwa w pojedynkę, a zdrada przyjaciółki wciąż boli. Ponadto mijają właśnie trzy miesiące, odkąd Adam zerwał z nią wszelkie kontakty. Kiedy dziewczyna zaczyna powoli wierzyć w to, że wszystko zaczyna wracać na swoje miejsce – w jej życie znów wkracza przystojny perkusista... Czy tym razem da się uniknąć złamanego serca?
Powiem szczerze, że sama do końca nie wiem, co mam napisać. Myślałam, że to Lonely Heart strzaskało moje serce, ale kontynuacja tej historii pokazała mi, w jak wielkim błędzie byłam. Przyznaję, bałam się czytać tę książkę. Sięgnięcie po nią było dla mnie trudne, choć sam powrót do tych bohaterów okazał się czymś świetnym. Wiem jednak, że nigdy nie zapomnę tej historii i tego, co ze mną zrobiła.
Główna bohaterka zdecydowanie zasługuje na uwagę i uznanie za to, jak powoli zaczęła przezwyciężać swoje lęki i wszelkie obawy związane z działalnością w Internecie – czyli tym, co tak bardzo kocha. Rosie to postać, z którą bardzo łatwo jest się utożsamić, a zwłaszcza wszelkim twórcom, którzy także działają w sieci i nieustannie narażani są na hejt i nieprzyjemne komentarze. Choć ja mam to niesamowite szczęście, że nie muszę czytać tego typu rzeczy, to Rosie stała się dla mnie bardzo bliską bohaterką, której współczułam, którą pragnęłam przytulić i pocieszyć słowami, że wszystko jeszcze się ułoży. Jak więc widzicie, bardzo emocjonalnie podeszłam do całej tej historii, ale nie wstydzę się tego.
Adam, którego początkowo nie potrafiłam w stu procentach polubić, tutaj pokazał, jak ogromną zmianę przeszedł. Praca nad sobą jest okrutnie ciężka i niektóre nawyki bardzo trudno jest ot tak usunąć ze swojego życia, natomiast autorka dzięki tej postaci pokazuje, że jest to jak najbardziej możliwe - trzeba tylko chociaż odrobina chęci i wsparcia ze strony bliskich. Ostatecznie więc ten bohater zdobył moją sympatię, udowadniając, że jest jej wart i potrafi okazać serce.
Po skończeniu tej książki musiałam trochę posiedzieć z nią w objęciach i pomyśleć. Brzmi to śmiesznie, ale tak właśnie było. Historia Rosie i Adama tak mocno na mnie wpłynęła i tak bardzo zaangażowała emocjonalnie, że rozstanie z nimi okazało się... trudne. Wiele wątków, które zostały tutaj poruszone, pojawiły się i w poprzedniej części, jednak tutaj mam wrażenie, że wszystko to było o wiele poważniejsze i o wiele cięższe. Naiwna ja myślałam, że to Lonely Heart było ciężką i wywołującą łzy książką... Fragile Heart w moim odczuciu bije ją na głowę swoim ładunkiem emocjonalnym.
Mona Kasten to autorka, której powieści bardzo cenię i po które chętnie sięgam. Serią Scarlet Luck udowodniła, że słusznie mam takie odczucia względem jej twórczości - te książki są po prostu rewelacyjne. Mogą być odrobinę za mocne dla osób, które tematy związane z depresją i pokrewnymi stanami czy też wątki poruszające temat uzależnień przeżywają bardzo, bardzo silnie, jednak dla wszystkich pozostałych - zdecydowanie polecam te książki. Historia Rosie i Adama zdecydowanie zasługuje na poznanie każdego miłośnika powieści new adult.
PS tak, ta książka zdecydowanie trafia do mojej topki 2023 roku, bez dwóch zdań.
Kiedy kończyłam czytać "Lonely heart " nie byłam zadowolona, że muszę czekać by poznać dalsze losy Rosie i Adama.
A teraz, kiedy znam już finał tej historii jestem usatysfakcjonowana.
Obie z córką jesteśmy tą dylogią zauroczone. Choć może się wydawać odrobinę przewidywalna, to ja po prostu przepadłam. To wyśmienita opowieść o miłości, ale nie tylko.
Rosie i Adam, choć różni, to bardzo są do siebie podobni, zranieni i pogubieni. Tak pięknie rozwijała się ich relacja, w sposób delikatny, choć z przeszkodami. A te przeszkody to uzależnienie, depresja, ataki paniki, hejt. Ta historia dostarczyła nam wielu wzruszeń. Autorka przedstawiając problemy głównych bohaterów, uświadamia i normalizuje problemy natury psychicznej. Pokazuje, że szukanie pomocy nie jest powodem do wstydu a przejawem dojrzałości oraz miłości do siebie i bliskich. "Fragile heart " ma bardzo ważne przesłanie, ba, nawet kilka. Z kart książki aż krzyczy: "nie poddawaj się ", "niech lęk nie kieruje Twoim życiem", "bądź dobry, empatyczny", "stop hejt". Porażające jest to, jak anonimowość w sieci sprawia, że ludziom puszczają hamulce. Wylewa się fala kłamstw, pomówień, obelg. A do tego swoją cegiełkę dokładają media, które często zakłamują rzeczywistość. Tego problemu również dotyka Mona Kasten. Ta powieść pokazuje, że strach ma wielkie oczy. I choć towarzyszy nam, na co dzień, są wzloty, upadki, to nie może nas definiować. Nie można dać mu się przytłoczyć. Przez strach rezygnujemy często z wielu rzeczy. Myślę, że ten przekaz trafi nie tylko do młodzieży, ale też do starszych czytelników.
"Lęk przed porażką jest w porządku dopóty, dopóki nie dyktuje Ci, jak masz żyć".
Są takie książki, które nie dają nam o sobie zapomnieć, bo na dobre zadomowiły się w naszych sercach. Dla mnie jedną z nich jest „Lonely Heart” Mony Kasten, a właściwie teraz już obydwa tomy dylogii „Scarlet Luck”.
Sięgnęłam po „Fragile Heart” z myślą, że będzie to kolejna powieść, która trafi do mojej „biblioteki życia”, czyli zbioru książek, z którymi nigdy się nie rozstanę. Bo gdy w sierpniu tamtego roku pokochałam „Lonely Heart”, z niecierpliwością wyczekiwałam informacji o kontynuacji.
Historia Rosie i Adama jest bolesna, wyciska łzy z oczu, ale jednocześnie opowiada o pięknej miłości i jeszcze piękniejszym „odradzaniu się z popiołów”. Nie potrafię myśleć o dylogii „Scarlet Luck” inaczej niż jako całości. Bo gdy już przeczyta się „Lonely Heart” nie da się przejść obojętnie obok „Fragile Heart”. Bez drugiego tomu ta historia byłaby niekompletna, a dwójka głównych bohaterów nie dostałaby swojego zakończenia.
We „Fragile Heart” dostajemy mniej akcji niż w „Lonely Heart”, ale za to możemy jeszcze bliżej przyjrzeć się uczuciom głównych bohaterów. Adam już przeszedł część swojej drogi, pokonał na niej wiele przeszkód, a teraz przyszedł czas, by zrobiła to Rosie.
Uwielbiam Monę Kasten za to, jak opisała mierzenie się z trudnościami. Nieraz spotkałam się z tym, że w książkach ten temat był potraktowany po macoszemu jako taki dodatek, który miał urozmaicić lekturę. Tutaj tak nie jest, a walka z depresją, czy traumą jest tak samo ważna jak wszystko inne. W książce zostaje poruszony także wątek hejtu. Uważam, że to niezwykle ważne, by pokazywać, że słowa wrzucone w otchłań internetu mają swoje konsekwencje, nawet jeśli na pierwszy rzut oka ich nie widać.
W „Fragile Heart” Mona Kasten w głównej mierze skupiała się na Rosie i Adamie, ale równocześnie zostawiła sobie furtkę, by kiedyś napisać książki z perspektywy innych członków zespołu. Nie miałabym nic przeciwko temu.
Jak ja nie lubię kończyć książek, tak dobrych, że chciałoby się jeszcze na parę tomów poczekać, byle nie żegnać się z bohaterami. Jak sobie radzicie w takiej sytuacji? Ja najczęściej wracam do tych książek jak najszybciej, bo czuje duży niedosyt i chce znów spędzić czas z ulubionymi autorami.
Tak mam po lekturze drugiego tomu z cyklu Scarlet Luck "Fragile Heart" Mony Kasten. Całym sercem uwielbiam historie Rosie i Adama, moje serce złamało się kilka razy podczas lektury tego tomu i mimo satysfakcjonującego mnie zakończenia, czuję, że ta historia mogłaby być pociągnięta jeszcze trochę. Po małym researchu doszłam do wniosku (pragnę tego), że autorka może nam dać jeszcze coś o Scarlet Luck. Nie mamy rozwiniętej historii Hunta, chciałabym być świadkiem, jak Logan podbija serce... No kogoś, nie będę spoilerować, oraz historia Thorna też by się mi spodobała. Patrząc jednak z drugiej strony, to pięknie wydanych książek na półce, nigdy za wiele, a książki z tego cyklu są wydane cudownie, barwione brzegi, pięknie odbijający światło tytuł i tłoczenia robią kawał świetnej roboty.
Mijają trzy miesiące od pożegnalnego listu Adama, a Rosie nie może się podnieść po takim zerwaniu ich znajomości. Nie tylko jest jej ciężko po decyzji Adama, lecz również ciągle napotyka problemy po zdradzie przyjaciółki i byłej współpracownicy, oraz po niefortunnym wywiadzie ze Scarlet Luck, który zakończył się katastrofą i hejtem w jej stronę. Obecnie małymi kroczkami, Rosie wraz z nowym pracownikiem, próbują podnieść program na nogi. Sporą okazją na rozgłos staje się wywiad z raperem, jednak Rosie ma wiele wątpliwości co do niego, ponieważ owy raper, znany jest z kontrowersyjnego zachowania. Wszystko jednak wydaje się nie mieć znaczenia, ponieważ Bestia wraca z odwyku, a co za tym idzie, wracają wspomnienia i uczucie, jakie między nimi kiełkowało.
Czekacie na jakieś premiery w najbliższym czasie? Ja dosłownie przebierałam nóżkami, ponieważ nie mogłam się doczekać drugiego tomu Scarlet Luck. “Fragile heart” Mony Kasten zachwyca nie tylko okładką, lecz również treścią. Znacie Monę Kasten? Ja ją poznałam kilka lat temu i byłam chora na okładki trylogii Save me. Jej poprzednie książki, były skierowane bardziej do młodzieży, jednak cykl Scarlet Luck zbierze wiele fanów wśród dorosłych czytelników. Sceny erotyczne, które są nieliczne, są napisane ze smakiem, co ostatnio trzeba ze świecą szukać. Styl autorki trafia w moje serce, potrafi zaciekawić swoją historią, udało się jej mnie rozczulić, tak bardzo, że płakałam jeszcze pół godziny po skończeniu książki.
Na plus, możemy wpisać tematy, jakie porusza, są nimi: alkoholizm, molestowanie, depresja i ataki paniki. Wszystko jest opisane genialnie, czułam się, jakbym towarzyszyła bohaterom w ich przeżyciach. Mimo tych ciężkich chwil, które towarzyszyły bohaterom, czułam nadzieję na lepsze jutro dla nich. Książka jest pełna cudownych cytatów o miłości i nadziei.
“Nie czekaj na właściwy moment. Czasami trzeba po prostu pozwolić, by rzeczy biegły swoim torem.”
“Człowiek musi się dowiedzieć, co czyni go szczęśliwym, co mu pomaga i jak chciałby spędzić resztę swojego życia, a to wszystko nie są łatwe decyzje.”
“Czasami miłość nie wystarcza. Miłość nie spowoduje, że wszystkie problemy znikną jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, nieważne, jak bardzo byśmy sobie tego życzyli.”
Nie można zapomnieć o przesłaniu tej historii, ponieważ i takie się znajdzie, trzeba pamiętać o miłości, przyjaźni, niepozostawianiu drugiej osoby samej sobie ale również o tym, by przełamać się i poprosić o pomocną dłoń, jeśli sobie nie radzimy. Ta książka na długo zostanie w mojej pamięci i z przyjemnością sięgnę po nią niejednokrotnie, cały czas, mając nadzieję, na kontynuację, bądź spin off, ponieważ zostało kilka bohaterów, z którymi nie mam ochoty się żegnać. Całym sercem wam polecam “Fragile Heart”.
"Fragile heart" to druga i ostatnia zarazem część cyklu Scarlet Luck, autorstwa Mony Kasten. "Lonely heart" wspominam jako niezwykle emocjonalną, słodko-gorzką historię, od której ciężko było się oderwać i która czarowała każdą stroną.
W drugim tomie autorka również przedstawia fabułę z dwóch perspektyw. Pierwsza należy do Rosie Heart, która po niespodziewanym "zniknięciu" Adama, mierzy się z samotnością oraz porzuceniem. I musi pozbierać się naprawdę szybko, ponieważ ciągle traci na oglądalności swojego programu muzycznego, w czym nie pomaga fala hejtu opanowująca Internet. Rosie przedstawiana jest jako najgorsza, najbrzydsza i najohydniejsza postać showbiznesu...
Z kolei Bestia, czyli Adam Singer, perkusista zespołu Scarlet Luck, wraca z kilkumiesięcznego odwyku. Chłopak jest zagubiony, przerażony nadchodzącymi zmianami, a także zmotywowany, by już nigdy więcej nie sięgnąć dna. By nie sięgnąć po kieliszek. Sęk w tym, że w jego myślach nagminnie przewija się pewna Rosie...
Czy Adam i Rosie znajdą wymarzony spokój? Czy zostaną wyleczeni z własnych lęków? Co się stanie, jeśli wreszcie się spotkają?
"Fragile heart" Mony Kasten to elektryzująca, emocjonująca przeprawa w głąb serc dwóch zagubionych osób. Podczas śledzenia losów bohaterów czytelnik nagminnie mierzy się ze smutkiem, rozgoryczeniem, ale również nadzieją na lepsze zakończenie. Historia dosłownie porywa i nie puszcza aż do ostatniej strony.
Dzięki dwóm perspektywom czytelnik dostaje lepszy obraz sytuacji, a także dokładniejszy wgląd w głowę Adama i Rosie. Jest w stanie kompletnie zrozumieć ich zachowanie, które z innej strony mogłoby wydać się zupełnie nielogiczne. Całokształt sprawił, że niezwykle się z nimi zżyłam i kibicowałam im przez całą wyboistą drogę.
We "Fragile heart" cudowne jest to, że autorka nie boi poruszać się trudnych tematów. Bohaterowie mierzą się z depresją, lękami przed dotykiem, czy z uzależnieniem od alkoholu. Sprawia to, że książka staje się bardziej wartościowa. I piękna, ponieważ udowadnia, że problemy spotykają każdego człowieka, nawet, a może zwłaszcza, tego najbogatszego, sławnego i wystawionego na opinię innych ludzi. Autorka dodatkowo pokazuje, jak negatywnie na twórców wpływa hejt w Internecie.
"Fragile heart" opowiada przepiękną historię o miłości dwóch zagubionych serc. Mona Kasten wplata w opowieść muzykę, co z kolei budzi ogromną nadzieję. "Fragile heart" to niezwykle emocjonalna przeprawa, z charakternymi bohaterami nie bez wad, mających problemy psychiczne i mierzących się z trudami życia. Polecam, polecam i jeszcze raz polecam! :)
22 marca miał premierę drugi tom serii Scarlet Luck Mony Kasten "Fragile Heart". Wydawnictwo Jaguar znów przeszło samych siebie. Mam wrażenie, że ta część jest jeszcze piękniejsza niż poprzednia. Zdecydowanie ten cykl będzie ozdobą moich półek.
Po zerwaniu kontaktu z Rosie, Adam próbuje na nowo odnaleźć siebie kończąc odwyk. Gdy wraca do domu, wciąż walczy ze swoimi demonami. Rosie natomiast znów próbuje wybić się na powierzchnię ze swoim programem. Nie jest to łatwe ze względu na jej złe samopoczucie. Wciąż tęskni za Adamem i leczy złamane serce. Gdy wydaje się już, że wychodzi na prostą, on znów nawiązuje z nią kontakt. Czy ta relacja ma jakąkolwiek szansę?
"Czasami miłość nie wystarcza. Miłość nie spowoduje, że wszystkie problemy znikną jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, nieważne, jak bardzo byśmy sobie tego życzyli."
To była emocjonalnie naprawdę ciężka książka. Już nie raz przekonałam się, że Mona umie idealnie oddać w słowach wszelkie uczucia. To co działo się między głównymi bohaterami to istny rollercoaster. Fabuła pochłania bez reszty, a ty tak bardzo trzymasz kciuki by się udało. By odnaleźli siebie, by pokonali wszelkie problemy, bo oni muszą być razem! Spotykamy w tej powieści mnóstwo trudnych tematów. Depresja, ataki paniki czy hejt. Autorka idealnie to wszystko wplotła w treść. Nie stało się to zbyt obciążające dla fabuły. Bardzo często odbieramy książki przez pryzmat własnych doświadczeń. Nikt tak bardzo jak ja ostatnimi czasy nie przekonał się ile jest prawdy w słowach cytatu, który umieściłam w tej recenzji. Zawsze wierzyłam, że miłością można pokonać wszystko. Niestety rzeczywistość sprowadziła mnie brutalnie do parteru. Wciąż po tym wszystkim dochodzę do siebie i myślę, że już na zawsze pozostawi to ślad w moim sercu. Ale wierzę, że jeszcze może być dobrze. Już tak. Dlatego tak ważne jest by prosić o pomoc. I przyjąć ją. Nikt nie powinien radzić sobie z takimi rzeczami sam. I mimo, że moje serce rozpadło się na kawałki mam nadzieję, że kiedyś znów będzie całością. Może z bliznami, może pozszywane, ale wciąż zdolne do miłości..
„Fragile Heart” to drugi tom cyklu Scarlet Luck. Jest to książka nie tylko pięknie wydana, ale opowiada piękną historię dwóch zranionych dusz, które odnalazły siebie wzajemnie w świecie pełnym okrucieństwa, zazdrości i zawiści. Bardzo podobał się Lonely Heart, ale drugi tom sprawił, że zapomniałam o całym świecie. Pomimo, że książka nie jest cienka przeczytałam ją bardzo szybko i żałowałam, że dotarłam do ostanie strony. Ciężko mi jest rozstawać z ulubionymi bohaterami.
W tej części Rosie stara się poskładać swoje życie do kupy. Powoli wychodzi na prosta w odbudowywaniu wizerunku swojego programu. Stara się żyć dalej bez Adama, chociaż nie jest to dla niej łatwe. I kiedy myśli, że już przebolała rozstanie, on na nowo pojawia się w jej życiu. Czy będzie umiała mu wybaczyć i na nowo zaufać?
„I w tym momencie go zobaczyłam. Czas się zatrzymał, w mgnieniu oka śmiech zamarł mi na ustach. Zrobiło mi się jednocześnie gorąco i zimno, a moje ciało zapomniało, jak się oddycha.”
Adam za to udaje się na terapię i odcina się od wszystkiego. Nawet od swojej Rosie. Tęskni i cierpi, ale wie, że tylko tak może mu się udać zwalczyć pokusę sięgnięcia po alkohol. Po wyjściu z odwyku nie potrafi od razu wrócić do normalnego życia.
Autorka świetnie wykreowała tutaj bohaterów. Ich uczucia i emocje, które udzielają się czytelnikowi. Będziemy wraz z Rosie i Adamem przeżywać złamane serce i uczcie odrzucenia, tęsknotę, smutek oraz radość i nadzieję.
Czytając tę książkę miałam wzdychałam „Ach jakie to piękne”. I nagle autorka przerwała moje achy i echy. Nagle nasępił zwrot akcji, który złamał serce nie tylko głównym bohaterom, ale również mnie.
„Czasami miłość nie wystarcza. Miłość nie spowoduje, ze wszystkie problemy znikną jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, nieważne, jak bardzo byśmy sobie tego życzyli.”
Natomiast zakończenie sprawiło, że się rozpłynęłam. Musicie koniecznie poznać tę historię i polecam czytać ją od tomu pierwszego. Dzięki temu lepiej poznacie bohaterów i zrozumiecie ich postepowanie i obawy.
Jeśli szukacie książki, która dostarcza wielu, skrajnych emocji i lubicie sobie popłakać w trakcie czytania, to bardzo polecam zarówno pierwszy jak i drugi tom cyklu „Scarlet Luck”.
Minęły trzy miesiące, odkąd Adam zerwał wszelki kontakt z Rosie. Słowa z jego pożegnalnego listu wciąż przelatują jej przez głowę, serce boli tak samo jak pierwszego dnia. Tęskni za głębokimi rozmowami, które z nim prowadziła i za bliskością, którą z nim czuła, nawet gdy był tysiące kilometrów stąd. Jej internetowy program radiowy przynajmniej trochę rozprasza Rosie, a ona niestrudzenie pracuje, aby przywrócić go na właściwe tory po klęsce wywiadu ze Scarlet Luck. Ale kiedy zaczyna wierzyć, że w końcu może zapomnieć o Adamie, ten ponownie kontaktuje się z Rosie – i nagle wszystkie uczucia, nadzieje i marzenia, które tak bardzo starała się stłumić, powracają.
***
Nie ukrywam, że byłam ogromnie ciekawa kontynuacji i jednocześnie miałam wobec niej sporo obaw. Jak się okazało – zupełnie niepotrzebnie, bowiem Mona Kasten po raz kolejny porwała mnie swoją historią i dostarczyła mi takiej dawki emocji, jakiej oczekiwałam.
Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że „Lonely heart” i „Fragile heart” to jedne z najpiękniejszych książek, jakie posiadam w swojej biblioteczce. Przy czym ta delikatna i subtelna okładka kompletnie nie oddaje tej ogromnej dawki emocji, jaką skrywa ta historia. Warto w tym momencie zaznaczyć, że w powieści tej zostały poruszone trudne tematy, m.in. depresja, ataki paniki, przemoc seksualna czy uzależnienia.
Jedyne (i zarazem największe) zastrzeżenie mam do poprowadzenia wątku wyjścia z uzależnienia przez Adama. W mojej opinii zmiana jaka nastąpiła w tej postaci była stanowczo za szybka i zbyt prosta. Jak dla mnie wypadło to po prostu mało wiarygodnie.
Końcówka była bardzo emocjonalna i cieszy mnie fakt, że Rosie i jej problemy zostały wypchane na pierwszy plan, bowiem dotąd Adam i jego traumy z przeszłości były stawiane na pierwszym miejscu.
Mimo małych niedociągnięć, dylogia ta zajmie specjalne miejsce w moim sercu i pewnie kiedyś wrócę do historii Adama i Rosie. A teraz nie pozostaje nic innego, jak zapoznać się z innymi powieściami Mony Kasten, której pióro bardzo mi się spodobało.
Moja ocena: 8/10
Przepadłam w poprzednim tomie i z niecierpliwością czekałam na ciąg dalszy historii. „Fragile Heart” jest niezwykłą powieścią, w której nie brakuje emocji, wzruszeń i nadziei. Smutek, ulga, współczucie - wszystko kotłowało się we mnie wraz z każdą przewróconą stroną. Bohaterowie są niezwykle realistyczni. Zżyłam się z Rosie oraz Adamem tak bardzo, że nie mogę uwierzyć, że to ostatni tom. Autorka wykreowała wspaniały świat, w którym bohaterowie walczą ze swoimi lękami i starają się sięgnąć po szczęście.
W książce znajdziecie mnóstwo cudownych cytatów, więc przygotujcie sobie paczkę znaczników. Chusteczki również się przydadzą. Dylogia porusza struny serca czytelnika i pozwala zanurzyć się w trudnej relacji. Powieść jest warta przeczytania, choć towarzyszą jej trudne emocje. Jeśli szukacie lektury, która poruszy was do głębi, to dylogia Scarlet Luck została napisana właśnie dla was.
Polecam „Fragile Heart” dla osób, które poszukują czegoś więcej niż zwykłego romansu. Lektura jest zapisem szczerych emocji, które pozostają z czytelnikiem na długo po przeczytaniu powieści.
CZTERY PLUSY, JEDEN MINUS
Jestem wzrokowcem, więc PIĘKNE WYDANIE, tj. okładka, barwione brzegi, podziały narracji piękną czcionką, przyciągnęły mnie od razu. Lubię estetyczne wydania i ta książka jest istną perełką na mojej półce.
Wartościowa FABUŁA, poruszająca masę trudnych tematów, takich jak uzależnienia, terapia, traumy, ataki paniki, hejt, sprawiła, że to nie była tylko luźna opowiastka, a raczej historia o ludziach, którzy muszą zmierzyć się z trudnościami, jakie raz za razem pojawiają się w ich życiu. Autorka pokazała również cienie sławy i życia z kimś, kto ciągle jest w świetle reflektorów. Zarówno Adam, jak i Rosie mieli swoje problemy, ale czy udało im się je razem zwalczyć? A może czasami miłość to za mało?
EMOCJE, emocje, emocje - ta książka jest nimi wypełniona! Wszystko, co działo się w życiu bohaterów sprawiało, że kibicowałam im, współczułam, chciałam żeby sobie poradzili z problemami.
SLOW BURN, który w tym tomie był lepiej poprowadzony niż w pierwszym tomie. Tym razem faktycznie było czuć między bohaterami chemię.
I minus - pójście na ŁATWIZNĘ z wątkiem uzależnienia. Trochę za szybko, za łatwo, bez momentów zwątpienia. A szkoda, bo trochę za mało się skupiono na Adamie, a za dużo na Rosie. Oboje mieli problemy, więc można było poświęcić im równą ilość uwagi.
STRUKTURA
Książka podzielona jest na numerowane rozdziały, w których pierwszoosobową narrację powierzono Rosie i Adamowi. Dzięki temu poznajemy historię z obu stron, chociaż przyznam, że to perspektywy Rosie jest więcej. Styl pisania autorki jak zwykle jest prosty i przyjemny w odbiorze i nie miałam żadnych zgrzytów w czasie lektury. A samo wydanie - jak już wcześniej wspomniałam - stanowi jedną z najładniej wydanych książek na mojej półce.
PODSUMOWUJĄC
Jestem zadowolona z lektury dylogii Starlet Luck i zawsze mam sentyment do książek Mony Kasten, więc przy jej książkach mogę przymknąć oko na więcej niż u innych autorów. Czy polecam? Tak, spędziłam z tą dylogią dobrze czas i tym razem więcej było poważnych tematów, a co za tym idzie i emocji, ale w rywalizacji z poprzednimi seriami jednak będę stawiała na Again i Maxton Hall.
Amanda Says