
Silvestre Ojeda ? mężczyzna, który ma wszystko i nie zna słowa ?nie?. Do czasu, aż słyszy je od stanowczej, pięknej Poliny Klimowej. Od tej chwili istnieje dla niego tylko ona. Mężczyzna zrobi wszystko, by ją zdobyć. Nawet jeśli jego metody będą niekonwencjonalnie i niekoniecznie zgodne z prawem.
Czy Silvestre ma szansę zdobyć serce Poliny? Czy mogą żyć ?długo i szczęśliwie??Kto w tej historii okaże się łowcą, a kto ofiarą?
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: MOTYLEWNOSIE Sp. z o.o., ul. Naramowicka 244, 61-611 Poznań (PL), adres e-mail: motylewnosie@gmail.com
| Autor | Kukawska Magda, Kene Edyta |
| Wydawnictwo | motyleWnosie |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 324 |
| Numer ISBN | 9788366821484 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788366821484 |
| Data premiery | 2024.12.05 |
| Data pojawienia się | 2024.11.19 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 19 szt. (realizacja już jutro) |
| Dostępność w naszym magazynie | 0 szt. |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Silvestre Ojeda to 36 – letni właściciel firmy eksportującej produkty medyczne. Jest arogancki i pewny siebie, choć kulturalny i dobrze wychowany. Mężczyzna zawsze dostaje, to czego chce i nie zna słowa „nie”. Przynajmniej do czasu, kiedy na jego drodze staje 22 – letnia Polina Klimowa. Dziewczyna jest asystentką jednego z kontrahentów Silvestre, i to właśnie na spotkaniu biznesowym poznaje kobietę. Jeżeli chodzi o fabułę to tyle, co mogę powiedzieć, aby nie robić spojlerów. Dlaczego? Otóż autorki tak ją poprowadziły, iż nic nie jest tym, co sobie założycie na początku. A zakończenie spowoduje mniejszy lub większy szok.Narratorem jest tu tylko i wyłącznie Silvestre. To z jego perspektywy poznajemy ciekawą i wciągającą historię, jak się z czasem okazuje pełną intryg i tajemnic. Od początku do końca trzyma w napięciu i niepewności.Autorki w fajny sposób wykreowały bohaterów. W tej części szczególną uwagę skrada Silvestre. Jednak Polina też ma coś do „powiedzenia”. Z jednej strony mamy władczego i aroganckiego mężczyznę, z drugiej skromną, nieśmiałą młodą kobietę. Czy i co może wyniknąć z takiej znajomości?Dzięki lekkiemu pióru autorek i poprowadzeniu fabuły, przez całą książkę się płynie. Czyta się ją szybko i przyjemnie. Zaś ciekawość, co się wydarzy dalej, nie pozwala na robienie przerwy i odłożeniu jej.Co mnie zaskoczyło tu, to brak jakichkolwiek przekleństw. Pewnie to za sprawą wychowania i etykiety, którą kieruje się główny bohater. Ponadto kilka scen dla dorosłych. Za to dość obrazowe i gorące. Drugą rzeczą jest tu, że nie jest tak mroczna, jak zakładałam. Czy to źle? Skąd, przynajmniej nie jest szablonowa. Jak wspominałam zakończenie tej części jest zaskakujące, co spowoduje, że będziecie chcieli mieć pod ręką drugą. Ja niestety muszę czekać na kontynuację. Jestem ogromnie ciekawa, co autorki wymyśliły. Zakładam, że tam będzie jazda bez trzymanki.Podsumowując, jeśli lubicie nieszablonowe historie, które zaskoczą Was w najmniej oczekiwanym momencie, to „Silvestre” jest tym czego szukacie.
Trzy godziny i piętnaście minut. Dokładnie tyle czasu zajęło mi przeczytanie książki autorstwa Edyty Kene i Magdy Kukawskiej. To chyba o czymś świadczy, prawda?
Wiem, doskonale wiem, że czytam szybko. Jestem damską wersją Maxa Verstappena, tyle że w literaturze. Przy okazji doszukuję się błędów i jestem wybredna. Brzmi jak opis zblazowanego krytyka literackiego? Daleko mi do takiego. Wręcz przeciwnie – staram się wspierać autorów, popychać do działania, a do tego dzielę się dobrym słowem, a nawet – w budujący sposób – potrafię opierniczyć. Z dumą więc obserwuję kolejne osiągnięcia Magdy Kukawskiej i Edyty Kene. Bo czemu by nie? Sukcesy innych napędzają mnie do działania.
Jednak nie po to powstał ten post. Nie będę smarować wam peanów na swój temat (po nie zapraszam na priv). ? W końcu przeczytałam Silvestre. Dziewczyny w duecie, dostarczyły mi tyle zróznicowanych emocji, że mogą konkurować z paskami w tv republika. Od śmiechu do wściekłości w w kilka sekund. Szacun.
Do rzeczy!
Silvestre, o Ty draniu jeden z kijem od szczotki w d%pie! Wiem, że gość miał mieć spektrum, ale ten skubaniec zamienił ciało migdałowate (odpowiedzialne za emocje) na przepiórcze jajo – i to jeszcze zbuka! Oooo myyyyy gooood, jak on mnie denerwował. Z miłą chęcią zamieniłabym się z główną bohaterką, żeby przyłożyć mu patelnią. Manipulant jakich mało! Ale poniósł wilk razy kilka, ponieśli i wilka. Niech nie będzie chytry jak baba z Radomia, bo Trzy Cytryny brzydko się mu odbiją. Nie przypadł mi do gustu. W przeciwieństwie do Vincenta. ?
Autorkom udało się stworzyć barwne i ciekawe postaci. Może jedynie Polina wydawała się w tym wszystkim zbyt płaska. Nie walczy, nie ucieka, jakby od razu zrezygnowała ze swojego życia, a przecież porwał ją poważny biznesmen. Litości! Ją też chciałam trzasnąć rondelkiem. Nie ma opcji, żeby porwał mnie jakiś bogaty buc, a następnie stwierdził, że będę jego żoną. Od razu zadzwoniłabym do zakładu w Tworkach. Ona wolała przystostować się do złotej klatki. Na szczęście tak jest tylko na początku książki. Im dalej w las, tym Polina staje się coraz bardziej wyrazista.
Wiecie, początkowo byłam odrobinę zniechęcona. Ot, kolejny bogaty goguś z przerostem ego porywa idealną, przyszłą kandydatkę na żonę. Tyle tylko, że to zaledwie ułamek tej historii. Słodkie momenty przeplatają się z chwilami zwątpienia. Mistyfikacje, gierki psychologiczne, a po kilku stronach – ulga. Czułam się jak po zabawie na trampolinie. I dobrze. Bynajmniej się nie nudziłam.
Malo jest rzeczy, do których mogę się przyczepić. Może jedynie do motywów pojawiających się w postach reklamujących książkę. Brakuje mu trochę do mojej definicji "dark". Owszem, jest to romans, w którym czytamy o manipulacjach psychologiczych, różnicy wieku, trudnym bohaterze obojętnym na emocje innych i porwaniu. Tyle tylko, że to za mało. Nie czułam niepokoju, jak w przypadku Kolekcjonera od MacKenzie.
Co nam teraz pozostaje? Czekać na kolejny tom, bo autorki zostawiły nas w niedosycie. Dobrze mi się czytało „Silvestre" i mam nadzieję, że Wam też będzie. Polecam;)
Co to była za książka? Totalny sztos! Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, co autorkom udało się stworzyć na kartach tej historii.
Niesamowicie wciągająca, tajemnica, intrygująca, pełna zaskakujących zwrotów akcji fabuła od której nie mogłam, a przede wszystkim nie chciałam się oderwać, ani na chwile. Historia Silvestre i Poliny pochłoneła mnie totalnie. Z każdą stroną chciałam więcej i dostawałam więcej.
Uzależniłam się od emocji jakie raz za razem serwowały mi autorki. Z jednej strony pragnełam jak najszybciej znaleźć się na końcu tej historii a z drugiej strony, bardzo się tego bałam i słusznie patrzą na to co tam się wydarzyło.
Napięcie, które mi towarzyszło niemal przez cały czas czytania było niesamowite. Tu emocje zmieniały się jak w kalejdoskopie, zresztą tak jak wydarzenia w ksiażce oraz zachowania bohaterów. Nic nie było oczywiste, bo sama historia jest nietuzinkowa, pełna zagadek i skrywanych tajemnic.
Autorki mają talent do wprowadzania zamentu w myślach czytelnika. W mojej głowie szalało tornado różnych myśli, które trudno mi było okiełzbać.
Lektura tej książki zdecydowanie przypomina jazdę kolejką górską bez zapiętych pasów. Jednak ma też drugą stronę która bawi, momentami rozczula, chwyta za serce i wzrusza.
Silvestre Ojeda to mężczyzna stanowczy, zdecydowany, bezkompromisowy a nade wszystko skomplikowany i złożony. Kreacja jego postaci to majstersztyk. Dziewczyny "chapeau bas" dla was. Kocham takich nieoczywistych, intrygujących i momentami mega wkurzających bohaterów. Oj zdecydowanie Silvestre wspioł się na szczyt listy moich książkowych mężów?
Z kolei Polina z jednej strony delikatna z drugiej stanowcza, charakterna, tajemnicza i pełna sprzeczności.
Relacja tej dwojki to prawdziwy emocjonalny roller-coaster, czyli to co lubię najbardziej.
Mam do was jednak jedno ale drogie autorki! Dlaczego kończycie książke w takim momencie. Trzeba sumienia nie mieć, żeby zostawić czytelnika z takimi emocjami i tysiacem pytań o to co dalej. Wstydzcie się?
Mam nadzieję, że na kontynuację nie bedziemy musieli długo czekać, bo ja już z niecierpliwości przebieram.