
Czym są „biedni rycerze”? Jak przyrządzić ryżowe kąski albo pieczone młode kurczęta w sosie agrestowym? Skąd w kuchni gdańskiej wzięły się lody z ananasa? To tylko kilka przykładów dań z XIX-wiecznej książki kucharskiej, które teraz można samemu odtworzyć w domowym zaciszu i przekonać się, że dawna gdańska kuchnia jest ciekawa, wyjątkowa i smaczna.
Wszystko dzięki autorkom niniejszej publikacji: fotografce Katarzynie Fiszer oraz muzealniczce, rekonstruktorce kulinarnej Aleksandrze Kucharskiej. W wyniku spotkania tych dwóch gdańszczanek, ich zamiłowania do jedzenia, historii i piękna powstała książka, która łączy w sobie smaki i aromaty dawnego mieszczańskiego życia.
W publikacji znajduje się ponad sto przepisów z przeliczonymi miarami, przystosowanych do wykonania we współczesnej kuchni. Autorki tchnęły nowe życie w receptury zaczerpnięte z wydanej w 1858 roku Gdańskiej książki kucharskiej. Każde danie uwiecznione jest w kompozycji inspirowanej martwymi naturami, które nie raz można pomylić z obrazami holenderskich mistrzów. W książce Czytelnik znajdzie ciekawostki przybliżające realia, które rządziły kuchnią sprzed wieków, niektóre znane jeszcze naszym babciom, a niektóre zupełnie już zapomniane.
Zapraszamy do czytania, oglądania i gotowania każdego, kto ceni historię, sztukę i dobrą kuchnię.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Bernardinum Sp. z o.o., ul. Bpa Dominika 11, 83-130 Pelplin (PL), adres e-mail: bernardinum@bernardinum.com.pl
| Autor | Aleksandra Kucharska, Katarzyna Fiszer |
| Wydawnictwo | Bernardinum |
| Rok wydania | 2022 |
| Oprawa | twarda |
| Liczba stron | 260 |
| Format | 21.8 x 28.7 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8127-868-3 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788381278683 |
| Waga | 1255 g |
| Wymiary | 218 x 287 x 22 mm |
| Data premiery | 2022.07.25 |
| Data pojawienia się | 2022.07.25 |
Produkt niedostępny!
Ten produkt jest niedostępny. Sprawdź koszty dostawy innych produktów.
Nie raz już pisałem, że kolekcjonuję książki kucharskie, bo sam uwielbiam gotować i z tą branżą związany jestem również nieprzyzwoicie długo. Jestem także krytykiem kulinarnym. Kiedy zatem w moje ręce wpada książka z tego działu, jeszcze tak cudownie wydana jak „Smaki Gdańska” wprowadzona na rynek przez Wydawnictwo Bernardinum, to serce raduje się niesamowicie. Z wydawnictwa dostałem propozycję zrecenzowania książki, która miała już jakiś czas temu swoją premierę. Zgodziłem się, a w momencie gdy otworzyłem przesyłkę, oniemiałem… Nie spodziewałem się takiego cudownego wydania.
Nie wiem, od czego zacząć, bo dawno, a nawet bardzo dawno do moich rąk nie trafiła tak starannie przygotowana książka, począwszy od treści, po zdjęcia, kompozycję talerzy, wiedzę zarówno kulinarną, jak i z historii sztuki po staranność edytorską.
Kto nie miał tej książki w ręce ten i tak nie będzie wiedział, o czym piszę, kto zaś ją widział, to z zazdrością patrzy na egzemplarz, który posiadam od pewnego czasu w mojej bibliotece. Książkę można jeszcze kupić w księgarniach internetowych i to w bardzo dobrych cenach.
Zacznę od wielkich pochwał dla drukarni. Tak piękne dzieło powstało w Drukarni Wydawnictwa Bernardinum w Pelplinie. Czyli od A do Z w jednym miejscu. Książka jest szyta, z zakładką, kapitałką, pięknymi fotografiami w znakomitej jakości.
Powstała na bazie „Gdańskiej książki kucharskiej. Wskazanie jak gotować, piec i marynować na smaczny sposób zgodnie ze sprawdzonymi przepisami dzięki pięćdziesięcioletniemu doświadczeniu opracowała Marie Rosnack; z suplementem zawierającym potrawy i napoje dla chorych i zdrowych” wydanej w Gdańsku w 1858 po niemiecku.
Autorkami albumu są dwie gdańszczanki, Aleksandra Kucharska i Katarzyna Fiszer. Wykonały iście benedyktyńską pracę, której końcowy efekt pobudza do oddania nieukrywanego szacunku i to przysłowiowe „czapki z głów” to za mało, by docenić kunszt fotograficzny, autorski i kulinarny obu Pań. Wybrały około 100 przepisów. Na nowo je przetłumaczyły, opracowały, przeliczyły dawne miary na współczesne i sfotografowały dania tak, aby przypominały obrazy. Kompozycja wszystkich potraw, a potem fotografie do złudzenia przypominają niderlandzkie martwe natury. Dość powiedzieć, że przy wielu zdjęciach są dopiski o konkretnych obrazach lub trendach: "osobliwa zatyczka karafki z winem (przekrojoną cytryną – dop. JP) pojawia się w kilku obrazach włoskiego malarza Carla Maginiego (1720-1806)
Co najważniejsze, każda potrawa została ugotowana, często trzeba było ten proces powtarzać, dobierać składniki, temperaturę itp. Przygotowanie części dań okazało się niezwykle proste, innych — bardzo skomplikowane i pracochłonne, jak wspominają autorki. Książka dzięki temu została dostosowana do dzisiejszej kuchni. Prace nad książką trwały pond dwa lata. Okraszoną ją podtytułem "Odtworzone na podstawie XIX-wiecznej Gdańskiej Książki Kucharskiej w nowej odsłonie opisały i zilustrowały Aleksandra Kucharska i Katarzyna Fiszer ku uciesze kolejnych pokoleń smakoszy".
Książka powstała dzięki miłości do jedzenia, historii sztuki i kulinariów, piękna, emocji dwóch gdańszczanek: fotografki oraz muzealniczki i kucharki-amatorki, zajmującej się rekonstrukcją historyczną.
Smaki Gdańska przeczytałem od deski do deski, bo oprócz przepisów, jest wiele historycznych tekstów o produktach. Obejrzałem, jak przepiękny album z galerii malarstwa. I już skorzystałem z przepisu na sos, korzystając z bazy sosów z książki.
Nie wyobrażam sobie, by jej nie mieli w swoich zbiorach historycy jedzenia, smakosze, krytycy kulinarni i szefowie kuchni, którzy do swojej pracy podchodzą, jak autorki książki, z pasją!
Z całego serca polecam tę publikację!
Ps. Dawno nie miałem w ręku tak dobrze przygotowanej książki kulinarnej! Niestety, dzisiaj wiele książek pojawia się na rynku, bo do zapełnienia jest luka w tym dziale wydawniczym. Moda na kuchnię wciąż trwa.