
Brawurowo opowiedziana historia, wciągająca bardziej niż najlepszy film
Knight Underwood ma wszystko: elegancki loft na Upper East Side, wymarzoną pracę i zainteresowanie kobiet. Jest przystojnym redaktorem z rekordową liczbą bestsellerów na koncie, a awans na dyrektora wydawnictwa Pageturner to jego zdaniem tylko kwestia czasu. Niestety, rzeczywistość pisze dla Knighta zupełnie inny scenariusz.
Pewnego dnia w windzie spotyka swoją nową asystentkę... Tak przynajmniej mu się wydaje. Tyle że Victoria Wender, redaktorka, o którą zabiegają wydawcy z całego kraju, nie zostanie jego asystentką, a... szefową. I to taką, która zdecydowanie nie pozwoli sobie wejść na głowę.
Szybko okaże się, że Knight i Victoria mimo dzielących ich różnic będą musieli połączyć siły, by ukryć pewien sekret i uratować wydawnictwo przed upadkiem...
#romansbiurowy #bossgirl #rivalstolovers
Tłumacz: Marta Magdalena Borkowska
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o., ul. Kościuszki 37, 30-105 Kraków (PL), numer telefonu: 126199500, adres e-mail: sekretariat@znak.com.pl
| Autor | Felicia Kingsley |
| Wydawnictwo | Flow Books |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 480 |
| Format | 14.0 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-240-9472-1 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788324094721 |
| Wymiary | 140 x 205 mm |
| Data premiery | 2024.06.17 |
| Data pojawienia się | 2024.04.30 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 1382 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | 1 szt. na miejscu |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Knight to wzięty redaktor w wydawnictwie, który szczyci się tym,że wielu autorów, których wziął pod swoje skrzydła znalazło się na pierwszych miejscach list bestsellerów.
Dysponuje nie tylko atrakcyjną powierzchownością ,lecz również loftem na Upper East Side i nie narzeka na brak zainteresowania ze strony przedstawicielek płci przeciwnej.
Ma również chrapkę na stanowisko dyrektora wydawnictwa, ale szybko okazuje się,że.. dziewczyna, którą wziął za nową asystentkę będzie jego przełożoną.. a to wyraźnie się mężczyźnie nie podoba, delikatnie mówiąc.
Victoria jest bowiem uparta, pewna siebie i bezkompromisowa.
Na domiar złego firma ma poważne kłopoty, a ich rozwiązanie wymaga od bohaterów podjęcia współpracy..
Czy w imię ocalenia miejsca pracy dwoje ludzi,którzy się nie znoszą i nieustannie ze sobą sprzeczają zdołała zakopać topór wojenny?
O tym musicie się przekonać.
Uwielbiam romanse i nie jest to tajemnicą, przeczytałam ich naprawdę dużo. Jedne były dobre, inne średnie. Zdarzały się też takie jak ten czyli po prostu WYŚMIENITE - Pierwszy raz raz spotkałam się z motywem kobiety na stanowisku kierowniczym ,autorka porusza również temat dyskryminacji ze względu na płeć oraz wątki rozkwitającego uczucia a także od rywali do kochanków.
Pióro Felicii jest lekkie i szybko angażuje czytającego , a fabuła choć rozwija się w swoim własnym rytmie nie pozwala na nudę.
Podoba mi się sposób wykreowania bohaterów i motyw trudnej przeszłości.
Książka bez wątpienia zalicza się do cegiełek, lecz lekturą jest niesamowita a towarzyszące jej emocje po prostu rozkładają na łopatki i są na wskroś realne.
Coś cudownego, po prostu kocham tę historię.
Ależ potrzebny mi był taki zastrzyk pozytywnej energii w postaci lekkiej i przyjemnej historii z wątkiem romantycznym…
„Spotkajmy się w Central Parku” to zabawna, ciepła, a momentami także wzruszająca historia, podana ze smakiem, ale nie pozbawiona pazura i nutki pikanterii. Powieść o parze bratnich dusz, które początkowo pałają do siebie ogromną niechęcią. To także lekka i przyjemna opowieść, którą cechują dopracowane dialogi okraszone trafnymi i ciętymi ripostami. Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, iż niniejsza historia opowiedziana została z perspektywy dwójki głównych bohaterów, co z kolei pozwala głębiej wniknąć w dusze wykreowanych postaci, lepiej poznać motywy ich działania i rozterki z jakimi się zmagają. Ależ przyjemnie obserwowało się relację damsko-męską, która między tą dwójką stopniowo zaczęła się tworzyć.
Lubię historie romantyczne, które niosą ze sobą jakieś przesłanie, ukazują głębsze relacje oraz doświadczonych przez życie bohaterów. Najzwyczajniej w świecie mają w sobie to coś, co sprawia, że pozostają z czytelnikiem na dłużej. Tutaj to wszystko znalazłam. Spodziewałam się po tej książce lekkiego romansu, którego lektura będzie mnie relaksować przez kilka wieczorów, a otrzymałam coś nadto, co bardzo w tego typu historiach sobie cenię. A mianowicie opowieść, w której nie brak bolesnej przeszłości i trudnych doświadczeń. Ta historia to z jednej strony kawał wspaniałej rozrywki, a z drugiej pouczająca historia o zabliźnianiu się doznanych ran i budowaniu życia na nowo. To opowieść, która bawi, relaksuje, uświadamia i koi. Niby romans, ale taki z charakterem.
Jeśli macie chęć przeczytać powieść, która pozwoli Wam złapać oddech, pozytywnie nastroić się do życia, odciąć się od codziennych trosk i najzwyczajniej w świecie dobrze się bawić, to miejcie na uwadze ten tytuł. Idealny comfort read.
19 czerwca nastąpił kolejny wysyp cudownych książek, a ja chcę Wam opowiedzieć o jednej z nich. “Spotkajmy się w Central Parku” Felicii Kingsley cechuje się dość niepozorną okładką i dość pokaźną zawartością, co początkowo zbiło mnie trochę z tropu. Dość sceptycznie podeszłam do tej historii. Czy mnie rozczarowała?
Knigt Underwood jest przekonany, że dostanie awans w wydawnictwie, w którym pracuje. Tylko ten jeden element jest mu potrzebny do pełni szczęścia. Ciężko pracował na to, lecz gdy okazuje się, że osoba, którą wziął za swoją nową asystentkę obejmuje tą posadę wpada w złość i nie zamierza nowej szefowej ułatwiać życia. Jednak pewien nieszczęśliwy splot wydarzeń sprawia, że muszą ze sobą współpracować. Czy dadzą radę?
Od początku autorka wrzuca nas w sytuację, która jest niesamowicie zabawna. I bardzo łatwo można zgadnąć, że oprócz romansu biurowego, będziemy tu mieli do czynienia z motywem hate to love. No uwielbiam takie połączenie. Oczywiście bałam się pióra autorki, bo bardzo łatwo przerysować czy to postacie czy ich zachowanie. I choć czasami autorka ocierała się o tą granicę, to wyszła z tego obronną ręką. Czytało mi się to genialnie! W ogóle nie czułam objętości książki. Fabuła jest niesamowicie zabawna, ale także w kilku miejscach wzruszająca. Doceniam, że scena zbliżenia odbyła się dopiero w 52 rozdziale. A list Knighta przy końcu książki rozwalił mnie emocjonalnie na łopatki i tutaj już były potrzebne mi chusteczki. To naprawdę świetna książka, a ciężko mnie zadowolić w tym gatunku, więc polecam ją podwójnie. Na długo pozostanie w mej pamięci i serduszku.
Knight Underwood to przystojny redaktor, który ma wszystko. I dobrą pracę i powodzenie u kobiet. Aspiruje na dyrektora wydawnictwa Pageturner. Plany planami, a rzeczywistość trochę mu się inaczej układa.
Victoria Wender jest również redaktorką, o którą zabiegają inne wydawnictwa. Knight początkowo myśli, że będzie jego nowa asystentka, a okazuje się, że Victoria zostaje jego szefową.
Ta para bohaterów dostarczyła mi wielu emocji. To nie tylko romans biurowy, to coś więcej. Bohaterowie tutaj są genialnie wykreowani i to dzięki nim książka nie jest kolejnym, zwykłym romansem, o którym zapomina się wraz z odłożeniem lektury na półkę. Gdy Knight dowiaduje się, że nowa osoba zostanie jego szefową i to jeszcze taką, która pokaże mu gdzie jego miejsce dostaje furii. Ja z kolei uśmiałam się z tej sytuacji nie jeden raz.
Bardzo podoba mi się, że akcja tej książki została osadzona w redakcji jednego z wydawnictw. Poczułam ten klimat chyba aż za dobrze, a przez książkę wręcz płynęło mi się. I chociaż nie jest ona cienka i napisana jest dość drobnym tekstem to w ogóle tego nie odczułam. Kolejne strony same odwracały się.
Autorka posiada lekki styl i zadbała o to by ten romans nie był nachalny, a wręcz przeciwnie. Nie znajdziemy tutaj zbędnych dramatów i zbyt rozciągniętych żali do siebie. Wszystko jest w idealnych proporcjach i takie romanse mogłabym czytać częściej.
SPOTKAJMY SIĘ W CENTRAL PARKUWyobraź sobie, że pracujesz latami w znanym wydawnictwie, dajesz z siebie wszystko i myślisz, że zasługujesz na awans. Szef zaprasza cię na spotkanie w związku ze zmianami kadrowymi i okazuje się, że… dyrektorem wydawniczym zostaje kobieta, którą w windzie pomyliłeś ze swoją nową asystentką. Brzmi ciekawie, prawda? Poznajcie Knighta Underwooda – to jego historia. A wspomnianą kobietą jest Victoria Wender, nasza druga główna bohaterka. Tych dwoje będzie toczyć ze sobą zaciętą rywalizację, aż połączy ich wspólny sekret i próba ratowania wydawnictwa.W romansach biurowych, zwłaszcza opartych na początkowej rywalizacji i drobnym motywie wrogów, jest coś takiego, co zawsze mnie przyciąga. Felicia Kingsley miała świetny pomysł na historię i zgrabnie go poprowadziła, dzięki czemu nie mogłam oderwać się od lektury. Czytało mi się przyjemnie oraz szybko, a to zasługa krótkich rozdziałów, które sprawiały, że całość wydała się bardziej dynamiczna i lekkiego stylu pisania autorki. Wykorzystanie wątku romansu biurowego, w którym to ona jest szefem było naprawdę udanym zagraniem i genialnie pasowało do dalszych motywów rywalizacji i konkurowania ze sobą. A późniejsze wprowadzenie wspólnego pisania książki i walki ze wzajemnym przyciąganiem i ogromną chemią tylko potęgowało moje zainteresowanie lekturą. Dodatkowo, podobała mi się kreacja bohaterów – autorka stworzyła wielowarstwowe i złożone postacie, które z biegiem historii lubiłam coraz bardziej. Opowiedzenie ich przeszłości również fajnie dopełniło charakterystykę i pomogło zrozumieć niektóre decyzje Victorii i Knighta. Tu zrobiło się nieco poważniej, był też wątek, który wycisnął ze mnie łzy, ale autorka zadbała, aby dla przeciwwagi pojawiły się też momenty, które wywoływały na twarzy uśmiech. Co ważne, w tej historii cały czas się coś działo, dzięki czemu wkręciłam się w historię, kibicując bohaterom i zastanawiając się, jak ostatecznie wybrną z sytuacji, w jakiej się znaleźli.Podsumowując – podobało mi się, i to bardzo! Polecam serdecznie!
Przedpremierowa recenzja.
Premiera już tuż tuż a ja dzisiaj przychodzę do Was z moją opinią o tej książce.
Należy do "grubasków" i co mnie początkowo przerazilo to drobna czcionka - ale historia jest tak wciągająca i przyjemnym stylem pisana, że kompletnie mi to nie przeszkadzało a książkę przeczytałam błyskawicznie.
Bonusem dla mnie jest także to, że akcja dzieje się w... wydawnictwie!
Czy może być coś lepszego dla książkowego freaka?
Kiedy Victoria przybywa do jednego z najlepszych wydawnictw, Knight jest pewien swojego awansu i bierze ją za asystentkę.
Jednakże nie spodziewa się, że to on zostanie JEJ pomocnikiem.
Lubię bohaterów, którzy mają cięty język i nie dają sobie w kaszę dmuchać.
Pyskata bohaterka, silna i pewna siebie i ON, przystojniak z niewyparzonym jęzorem.
Przekomarzania Knighta i Victorii wprowadzą Was w świetny nastrój, można się ubawić po pachy.
Trzeba to oddać autorce, nasza parka ma charakterek ognisty.
Więc jeśli jesteście zwolennikami motywu enemies to lovers to jest to idealna propozycja dla Was.
Underwood i Wender drą koty odkąd tylko się poznali a między nimi iskrzy aż ja czułam te napięcie.
Bohaterowie drugoplanowi, jak na przykład ekscentryczna autorka, są również wykreowani kapitalnie, nie są tylko tłem bez emocji, charakteru czy nudziarzami. Odgrywają także sporą rolę w tej historii.
No i to, co najlepsze, że wszystko kręci się wokół książek i w sumie kawy.
Oczywiście kto się czubi ten się lubi ma zastosowanie także tutaj, ostatecznie bohaterowie zaczynają pałać do siebie uczuciem.
Tylko czy oni to zobaczą?
Dostrzegą więź, jaka zdaje się ich łączyć?
Miło było patrzyć, jak skamieniały Knight otwiera się na drugiego człowieka po bolesnej przeszłości, może być kolejnym moim książkowym mężem.
Jego czyny mówiły więcej niż słowa.
Pełna humoru fabuła sprawiła, że czytałam niemal bez tchu nie mogąc się oderwać od książki a mój prawdziwy mąż patrzył na mnie spod byka, gdy śmiałam się w głos przy jej czytaniu.
Romans biurowy na wysokim poziomie, który zostanie w pamięci na dłużej to idealna książka na początek lata.
Gdy wydawnictwo zapowiedziało "Spotkajmy się w Central Parku" sprawdziłam ilość gwiazdek na Goodreads i to co zobaczyłam zaskoczyło mnie. 4.5? Nieźle.
Teraz, będąc po lekturze książki Felicii Kingsley muszę przyznać, że doskonale rozumiem właśnie taką ilość. Słuchajcie, ta historia naprawdę mi się spodobała. Nie musiałam traktowac jej ulgowo, przymykać oczu na dziwne zachowania bohaterów, czy tej w pokrętny sposób tłumaczyć sobie jakieś fakty, byleby bardziej mi się podobała. NIE! tutaj wszystko zgrało się ze sobą idealnie.
Charyzmatyczni bohaterowie, którzy po pierwszym spotkaniu darli ze sobą koty? Zaprzeczali uczuciu, które widać gołym okiem? Są! Uwielbiałam ich przekomarzania, rywalizację, stopniowe budowanie zaufania. Rozczulalo mnie to, jak Knight otwierał się na Victorię, a ona krok po kroku zapraszała go do własnego świata.
Postacie drugoplanowe nadające głębi fabule? Obecne!
Rodzina głównego bohatera, przyjaciele, a nawet epizodyczna rola pewnej osobliwej pisarki, oni wszyscy utworzyli świetne tło dla pierwszoplanowych wydarzeń.
Tempo akcji jest idealne, sama zamysł na historię również przypadł mi do gustu. Niewątpliwym plusem jest opis nie zdradzający najlepszych smaczków, więc czytanie "Spotkajmy się w Central Parku" to istny rarytas.
Brakło mi jednej rzeczy- epilogu po jakimś czasie. Nie ujmuje to jednak doskonałej całości, a książka sama w sobie jest kompletna.