
Roshani Chokshi powraca do mrocznego, choć rozjaśnionego blaskiem luksusu świata powieści Pozłacane wilki, która błyskawicznie podbiła listę bestsellerów „New York Timesa”. Autorka porywa czytelników w kolejną fascynującą podróż, w której tajemnice i niebezpieczeństwa czyhają na każdym kroku.
Są dla siebie nawzajem największą miłością i największym zagrożeniem – a także jedyną nadzieją.
Séverinowi i jego drużynie udało się pokrzyżować plany Upadłemu Domowi, ale za zwycięstwo zapłacili straszliwą cenę, z którą nie są w stanie się pogodzić. Rozpaczliwie pragnąc odkupienia, Séverin postanawia skorzystać z ryzykownej wskazówki, aby odnaleźć zagubiony przed wiekami przedmiot, który ma jakoby obdarzać swojego właściciela mocą równą mocy Boga.
Nasi bohaterowie wyruszają w podróż, która zabierze ich daleko od Paryża – do mroźnej Rosji, gdzie zwierzęta z krystalicznego lodu nawiedzają opuszczone dwory, a odrzucone boginie mają śmiertelnie groźne sekrety. W związku z zagadkowymi morderstwami Séverin i jego towarzysze zaczynają się zastanawiać, czy starożytny mit jest na pewno tylko mitem…
Gdy na jaw wychodzą skrywane tajemnice i przypominają o sobie duchy przeszłości, nasi bohaterowie będą musieli dowiedzieć się o sobie wielu nowych rzeczy… A to, co odkryją, może poprowadzić ich zupełnie nieoczekiwaną drogą.
Historia ich śmiertelnie niebezpiecznej ostatniej misji to zarazem porywająca opowieść o miłości i zdradzie.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Wydawnictwo Galeria Książki s.c. Joanna Kwiecień i Paweł Kwiecień, ul. Rejtana 4/10, 30-510 Kraków (PL), adres e-mail: biuro@galeriaksiazki.pl
| Autor | Roshani Chokshi |
| Wydawnictwo | Galeria Książki |
| Rok wydania | 2020 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 436 |
| Format | 12.5 x 19.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-66173-29-3 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788366173293 |
| Waga | 402 g |
| Wymiary | 125 x 195 x 32 mm |
| Data premiery | 2020.09.22 |
| Data pojawienia się | 2020.09.21 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 36 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Srebrzyste węże to książka, w której poznajemy Séverina i jego towarzyszy. Wspólnie wyruszają w podróż, by odnaleźć tajemniczy przedmiot. Dzięki niemu rzekomo posiądą moc równą Bogu. Jednak czy ich podróż się powiedzie? Czy może sekrety wprowadzą rozłam wśród przyjaciół i wszystko się zawali?
Jest to jedna z tych książek, w których po przeczytaniu pierwszych kilku stron, byłam przekonana, że trafiłam na ciekawą i wciągającą lekturę. I nie myliłam się. Malownicze opisy, które pomagają wejść w wymyślony przez autorkę świat, zagadki i tajemnice ukrywane przez wieki, a do tego niesamowita fabuła, która nie pozwala się oderwać od lektury.
Sami bohaterowie też są niezwykli. Chwilami wydawało mi się, jakby byli realnymi osobami. Dobrze wykreowani, popełniający błędy, dojrzali odpowiednio do swojego wieku. A każdy z nich ma szczególny dar, który na pewno przyda się podczas podróży.
Jest to jedna z lepszych lektur, po jakie sięgnęłam w ostatnim czasie. Wyważona, bez przesytu, z dobrze zbudowaną fabułą, świetnymi bohaterami i historią, którą naprawdę chce się poznawać.
Długo oczekiwany kolejny tom przygód grupy "magicznych złodziei". Tak jak pierwszy tom do bólu przypominał mi "Szóstkę wron", tak ten stał się mieszanką filmów Bibliotekarze i Iluzja. Chociaż moja pamięć odnośnie Pozłacanych wilków była dziurawa jak ser szwajcarski to nie przeszkadzało mi to zbytnio we wgryzieniu się w fabułę kolejnego tomu. Autorka często wraca we wspomnieniach bohaterów do wydarzeń z poprzedniego tomu, co latało moje nieszczęsne dziury 😅 Severin wciąż szuka "Boże słowa", które mają dać mu moc Boga. Trafia na pewien trop i wraz ze swoimi przyjaciółmi rusza na Syberię. Wspólnie rozwiązują zagadki, odnajdują artefakty, używają wiedzy, magicznych zdolności i razem stawiają czoła złu i ludziom Upadłego Domu. Każdy ma swoje tajemnice i mroczne sekrety, każdy skrywa jakiś lęk i kieruje się w tej wyprawie własnymi pobudkami. Czy przez to ich połączone siły nie wyjdą im na złe? O tym to już trzeba przekonać się samemu. W tej historii na plus zasługują bohaterowie. Jest ich wielu i każdy jest inny. To bardzo urozmaica historię, szczególnie, że jest ona pisana z ich perspektywy. Każdy odbiera dane wydarzenia na swój sposób przez co czytelnik ma zarysowany całkowity obraz historii. Oczywiście bohaterowie nie są idealni i popełniają błędy za które nie raz miałam ochotę kopnąć ich w goleń. Najbardziej lubię Zofię, chyba mamy że sobą wiele wspólnego. Historia jest ciekawa. Od razu uprzedzam, że nie ma co się tu doszukiwać nie wiadomo jakich sztuczek magicznych, jest to raczej subtelne. Podoba mi się to, iż w książce znajdują się rozrysowane zagadki, dzięki czemu czytelnik sam może spróbować je rozwiązać nim uzyska odpowiedź od bohaterów. Historia jest wartka i dużo się dzieje, szczególnie gdy zbliżamy się ku końcowi. Zakończenie zaskakuje i urywa historie w takim momencie, że nic tylko łapać za kolejny tom. Czytelnik od razu zastanawia się jak to się potoczy. Czy Severin to zrobi? Czy go uratują? A co się stanie z Lailą? Autorka potrafi zostawić niedosyt. Jedyne co mnie odrzucało to zbytnią malowniczość miejsc akcji. Ja rozumiem, że to XIX wiek ale kogo interesuje aż tak szczegółowy opis pałaców? Poza tym nie mam się do czego przyczepić. Jest akcja, jest magia, są uczucia i wątpliwości, walka dobra że złem, czego chcieć więcej. Polecam tą serię wszystkim miłośnikom przygód i odrobiny fantazji.
Srebrzyste węże - to zdecydowanie lepszy wybór niż pierwsze część. Aż dziwię się, że aż tak przypadła mi do gustu. Książka pełna jest zawiłych łamigłówek i zagadek. Dlatego tym przyjemniej obserwowałam w jaki sposób bohaterowie krok po kroku dochodzą do rozwiązania. Oczywiście nie obyło się tutaj bez żartobliwych przepychanek Zofii i Enrique, za którymi bardzo się stęskniłam! A skoro jesteśmy przy postaciach. Rzadko mi się zdarza, żeby polubiła wszystkich bohaterów, a tutaj miałam problem kogo wolę bardziej. Jednak wydaje mi się, że cudowne trio w postaci Hypnosa, Enrique i Zofii (która swoją drogą ma polskie korzenie!) skradło moje serce. Podsumowując: zdecydowanie jest to godna kontynuacja! Po którą nie tyle wypada, co trzeba sięgnąć. Nawet osoby, które mogły nie do końca polubić się z pierwszym tomem, w tym przypadku powinny być usatysfakcjonowane. A zakończenie? Ech… dajcie mi już trzeci tom!
I w końcu jest! Premiera, której wyczekiwałam!
Pierwszy tom “Pozłacanych wilków” pozostawił moje malutkie serduszko roztrzaskane na tysiąc kawałeczków. Moja czytelnicza dusza była niezaspokojona i pragnęła więcej i więcej. Niezwykle porywający i emocjonujący finał aż fizycznie zmusza, aby natychmiast sięgnąć po kontynuację. Tym bardziej ogromnie się cieszę, że “Srebrzyste węże” ukazały się tak szybko i miałyśmy przyjemność objąć go grupowym patronatem!
Na powrót możemy wyruszyć w niesamowitą podróż wraz z Severinem i jego niepowtarzalną drużyną. Jednak tym razem zostawimy za sobą piękny, magiczny Paryż, aby udać się na odległą i mroźną Rosję. Czy uda się bohaterom zdobyć legendarny artefakt, który może uratować życie jednego z nich?
Choć pierwszy tom mnie oczarował, nie pozostawałam ślepa na pewne niedociągnięcia czy błędy, wynikające najpewniej z debiutu literackiego. Druga część natomiast to już bardziej dopracowany warsztat literacki i powiedzieć, że czytałam powieść z przyjemnością, to zdecydowanie za mało. Wręcz płynęłam w niej. Wszystko to co delikatnie przeszkadzało mi wcześniej, teraz zupełnie zniknęło i nawet gdybym chciała się czegoś doczepić… a lubię się czepiać… to nie mam po prostu czego.
Jednak wiele się zmienia. Zmieniają się nasi bohaterowie, są bardziej dojrzali, poważni, przytłoczeni ciężarem straty i podjętych decyzji. Nie są już rozbawioną grupą młodzieży, ale doświadczonymi przez życie ludźmi, którzy zrozumieli jak kruchy był ich domek z kart. Zmienia się również atmosfera. Z lekkiej, żartobliwej, pełnej psot w bardziej mroczną, nostalgiczną, przesyconą zapachem śmierci i tajemniczości. Bardzo, ale to bardzo odpowiadał mi taki klimat. Momentami czułam aż ciarki, gdy bohaterowie przemieszczali się po mroźnych, skute lodem korytarzach, gdzie każdy, nawet najdrobniejszy błąd, mógł skończyć się ich śmiercią.
“Srebrzyste węże” pełne są zawiłych łamigłówek i zagadek, których mój biedny móżdżek nawet po latach wysiłku nie rozpracowałby. Dlatego tym przyjemniej obserwowałam w jaki sposób bohaterowie krok po kroku dochodzą do rozwiązania. Oczywiście nie obyło się tutaj bez żartobliwych przepychanek Zofii i Enrique za którymi bardzo się stęskniłam!
A skoro jesteśmy przy postaciach. Rzadko mi się zdarza żeby polubiła wszystkich bohaterów, a tutaj miałam problem kogo wolę bardziej. Jednak wydaje mi się, że cudowne trio w postaci Hypnosa, Enrique i Zofii (która swoją drogą ma polskie korzenie!) skradło moje serducho.
Podsumowując: zdecydowanie jest to godna kontynuacja! Po którą nie tyle wypada, co trzeba sięgnąć. Nawet osoby, które mogły nie do końca polubić się z pierwszym tomem, w tym przypadku powinny być usatysfakcjonowane. A zakończenie? Ech… dajcie mi już trzeci tom!!
Formowany świat, formowani ludzie, tylko uczuć nie da się formować.
Srebrzyste węże zdecydowanie odstają od chaotycznej, może przemyślanej, ale w pewnych aspektach niedopracowanej poprzedniczki. Ostają w tę dobrą stronę.
Bohaterowie dojrzewają, zmieniają się pod wpływem wydarzeń z końcówki Pozłacanych Wilków, wydawać by się mogło, że już na zawsze i nieodwracalnie. Tragedia zmienia człowieka, zmienia też dynamikę w zespole Severina.
Zmienia się też klimat w książce. Mrok wkrada się w słowa i przygody, mrok wkrada się też w bohaterów. Pytania się mnożą, odpowiedzi nie dają satysfakcji, chce się czytać dalej, wiedzieć więcej, aż tu niepostrzeżenie wkrada się epilog.
Mało mi. Mało, a wiem, że na kolejny tom przyjdzie poczekać.
Luki w charakterze bohaterów, niedopowiedzenia i niedopracowania zostały wypełnione. Cechy charakterystyczne uwypuklone, lecz nie w przesadzony sposób. Tak idealnie, w sam środek tarczy. Postaci są tak różnorodne, jak tylko mogą być. Nie sposób się z nimi nudzić, ci, których myślicie, że znacie, mogą mocno zaskoczyć, a nowi… Nowi też są ciekawi. Chokshi odrobiła pracę domową z kreacji bohaterów.
Choć nie przywiązywałabym się do uczuć, jakimi darzyliśmy postaci w pierwszej części ;) mnie się co nieco zmieniło, ktoś, kogo lubiłam, zaczął wzbudzać niechęć, a inny ktoś, komu nie wierzyłam, stał się jednym z ulubieńców ;)
Gdy pierwsza część to historyczne urban fantasy pełne blichtru, przepychu i skarbów, druga to ciąg przygód i prób, kończących się różnie. Dla mnie Srebrzyste węże dryfują mocno w stronę dark steampunka. Może nie z naciskiem na dark, ale mroku, śmierci i brudu tu nie braknie.
I zachwyca mnie to, bo autorka oddaje niesamowicie klimat książki. Opisuje plastycznie i bardzo przemawiająco do wyobraźni.
Jest też końcówka. A właściwie ostatnie 100 stron. Wcześniej jeszcze odłożenie książki było realne. od pewnego momentu - nie jest. Zaskoczenie goni zaskoczenie i co ważniejsze - dzieje się. Nie sposób się ani przez chwilę nudzić, a co równie ważne, wreszcie nie ma uczucia chaosu lub popędzania akcji. Jej tempo jest równe, napięcie dobrze stopniowane, by w odpowiedniej chwili wybuchnąć czytelnikowi w twarz.
Nie przesadzę, gdy powiem, że to jedna z lepszych książek, jakie dane mi było czytać przez ostatnie miesiące. Bawiłam się przy niej świetnie i nie żałuję ani sekundy z nią spędzonej.