
Miasteczko, otoczone jeziorem i lasem, w którym na pierwszy rzut oka wszystko jest na swoim miejscu, a lokalna społeczność nie ma przed sobą sekretów. Dwoje młodych ludzi Melissa i Scott przyjeżdża w odwiedziny do babci dziewczyny na wakacje, zupełnie jak co roku. Wszystko zapowiada się niewinnie i nic nie zwiastuje wielkiego wyzwania, jakie przed nimi stanie, aż do czasu, kiedy na ich drodze pojawia się pewien chłopak. Jego przybycie pociąga za sobą całą serię wydarzeń, która prowadzi do wielu przygód skutkujących wpadnięciem w tarapaty. Czy ten czas okaże się dla nich przełomowy? Czy będą w stanie zmierzyć się z własnymi demonami, ale także z tymi z przeszłości, od lat będącymi nieodłączną częścią tego miejsca? Czy rozwikłają zagadkę, przed którą dorośli starali się ich chronić i czy podołają skrywanej tajemnicy?
| Autor | Ciembroniewicz Maciej |
| Wydawnictwo | Wydawnictwo AlterNatywne |
| Rok wydania | 2026 |
| Liczba stron | 233 |
| Format | 12.5 x 19.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-68151-54-1 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788368151541 |
| Wymiary | 12 x 19 mm |
| Data premiery | 2026.07.06 |
| Data pojawienia się | 2026.07.06 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 42 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 1 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
To jedna z tych pozycji, które połyka się na raz, które wciągają czytelnika swoją mroczną atmosferą i nie chcą wypuścić ze swoich macek. Jesteś gotowy, drogi czytelniku, żeby wejść w ten świat, który stworzył dla nas autor?
Już na samym początku mamy nocny wstęp. Melissa i Scott to para przyjaciół. Poznajemy ich w momencie, kiedy wracają z koncertu. Wiedzą, że popełnili błąd, mieli wrócić wcześniej, jednak dobra zabawa wygrała. Czy babcia Melissy będzie na nich zła? To w sumie nie jest ważne, bawili się wyśmienicie, a dobra zabawa jest warta tego, żeby teraz ponieść karę. W drodze powrotnej zdarzył się wypadek. Z lasu, prosto pod koła samochodu wybiega chłopak. Scott jest pewny, że zabił człowieka. W końcu pod kołami ich auta leży młody mężczyzna, który potrzebuje pomocy. Przyjaciele postanawiają zabrać go do domu, w którym może pomóc im babcia, która jest byłą pielęgniarką. Szybko okazuje się, że nie oni potrącili chłopaka, a został on napadnięty przez zwierzaka. Otaczają go opieką. Niestety, szybko okazuje się, że nic nie jest tym, czym się wydaje. W lesie zostają odnalezione zwłoki mężczyzny, a nasz tajemniczy chłopak znika.
No powiedzcie sami, jest niepokojąco, ba! Mamy też małą tajemnicę i zastanawiamy się, o co w tym wszystkim chodzi. Maciej Ciembroniewicz potrafi od samego początku zaintrygować swojego odbiorcę. Buduje stopniowo napięcie, dzięki czemu aż chce się poznawać dalej tę historię. Melissa i Scott to niezwykle odważni bohaterowie, którzy prowadzą swoje własne śledztwo. Nie spodziewają się wcale, że dostaną sekrety, które przez lata pozostają w ukryciu. Nie mogłam się oderwać od lektury, byłam ogromnie ciekawa, do czego to wszystko ich zaprowadzi, a musicie wiedzieć, że na światło dzienne wychodziły coraz to nowe fakty. Oj dzieje się, dzieje!
Maciej Ciembroniewicz stworzył intrygującą opowieść, która przede wszystkim pokazuje siłę przyjaźni, ale także ogromną odwagę. Potrafi on też podsycać ciekawość. Kim jest tajemniczy John Brown, a może raczej Kellen? O czym jest legenda o Szkarłatnym Szponie? Tego dowiecie się, sięgając po ten tytuł.
Czytajcie 🫤
Niepozorne miasteczko otoczone lasami i jeziorem skrywa znacznie więcej, niż mogłoby się wydawać. Melissa i Scott, jak co roku, przyjeżdżają na wakacje do babci, licząc na spokojny letni wypoczynek. Wszystko zmienia się jednak wraz z pojawieniem się tajemniczego chłopaka. Od tego momentu wydarzenia nabierają tempa, a młodzi bohaterowie zostają wciągnięci w wir zagadek, niebezpiecznych przygód i sekretów, które od lat spowijały to miejsce.
„Szkarłatny szpon” to książka, która od pierwszych stron buduje atmosferę niepokoju i tajemnicy. Miałam wrażenie, że z każdą kolejną stroną coraz głębiej zanurzam się w historię, z której nie sposób się wydostać. Autor świetnie stopniuje napięcie, umiejętnie łączy elementy przygodowe z mrocznym klimatem i sprawia, że czytelnik nieustannie zastanawia się, co wydarzy się za chwilę.
Muszę przyznać, że momentami czułam się tak, jakbym czytała nową powieść Stephena Kinga. To oczywiście ogromny komplement, bo klimat, sposób budowania napięcia i aura tajemnicy naprawdę zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Panie Macieju - czapki z głów! Jestem pod ogromnym wrażeniem tej historii i bardzo się cieszę, że mogłam objąć ją patronatem medialnym. To jedna z tych książek, które zostają z czytelnikiem na długo po przeczytaniu ostatniej strony.
RECENZJA
Autor: Maciej Ciembroniewicz
Wydawnictwo: AlterNatywne
Nie wszystkie legendy powstały po to, by straszyć dzieci. Niektóre są ostrzeżeniem. Problem zaczyna się wtedy, gdy ludzie przestają w nie wierzyć... aż do chwili, gdy zło ponownie wychodzi z lasu.
Burrow wydaje się miejscem idealnym. Spokojne uliczki, jezioro odbijające letnie słońce, pachnący żywicą las i mieszkańcy żyjący swoim rytmem. To jedno z tych miasteczek, w których legendy traktuje się jak dawne opowieści przekazywane przy ognisku. Nikt nie przypuszcza, że jedna letnia noc sprawi, iż granica między legendą a rzeczywistością całkowicie się zatrze.
Wszystko zaczyna się od poranionego chłopaka wybiegającego z lasu prosto pod koła samochodu Melissy i Scotta. Twierdzi, że zaatakowało go coś, czego nie potrafi nazwać. Nikt mu nie wierzy. Jednak od chwili, gdy przekracza próg domu Bennetów, wydarzenia zaczynają wymykać się spod kontroli. Jedna tragedia pociąga za sobą kolejną. Pojawiają się nowe ofiary, zniknięcia, niewyjaśnione ślady i tajemnicze rany, a każdy odkryty trop zamiast przybliżać do rozwiązania zagadki, jeszcze bardziej ją komplikuje. W pewnym momencie nawet najbardziej racjonalne wyjaśnienia przestają mieć sens, a czytelnik zaczyna zadawać sobie pytanie, czy wszystko naprawdę da się wytłumaczyć rozumem.
Największą siłą tej powieści jest mistrzowsko budowane napięcie, które z każdą stroną coraz mocniej zaciska wokół czytelnika swoją pętlę. Początkowo wszystko wydaje się mieć racjonalne wyjaśnienie, wydarzenia można jeszcze wytłumaczyć przypadkiem, ludzkimi błędami czy splotem niefortunnych okoliczności. Jednak im dalej zagłębiamy się w historię, tym wyraźniej widać, że pod powierzchnią kryje się coś znacznie bardziej niepokojącego.
Każdy kolejny rozdział przynosi nowe tropy, kolejne tajemnice i pytania, na które odpowiedzi wcale nie są oczywiste. Jedna tragedia pociąga za sobą następną, granica między przypadkiem a przeznaczeniem zaczyna się zacierać, a śledztwo zamiast prowadzić bohaterów ku prawdzie, wciąga ich coraz głębiej w mrok. To, co na początku wyglądało jak seria niewytłumaczalnych zdarzeń, z czasem przeradza się w zagadkę, której nie da się rozwikłać wyłącznie za pomocą logiki.
Autor z ogromnym wyczuciem dawkuje emocje, stopniowo podsycając atmosferę niepokoju i sprawiając, że czytelnik zaczyna kwestionować wszystko, co do tej pory wydawało się pewne. Każdy rozdział jest kolejnym elementem układanki, ale zamiast przynosić ukojenie, otwiera drzwi do kolejnych niewiadomych.
Kim tak naprawdę jest tajemniczy Kellen, ukrywający swoją prawdziwą tożsamość pod nazwiskiem John Brown? Skąd wzięły się blizny pokrywające jego ciało i jakie sekrety skrywa jego przeszłość? Co wydarzyło się tamtej nocy w lesie? Czy legenda o Szkarłatnym Szponie jest jedynie wytworem ludzkiego strachu i wyobraźni, czy może od początku kryła w sobie ziarno prawdy?
Im bliżej jesteśmy odpowiedzi, tym bardziej zdajemy sobie sprawę, że nie wszystkie tajemnice powinny zostać odkryteâŚ
Ogromnym atutem powieści są bohaterowie. Melissa zachwyca empatią, odwagą i niezwykłą intuicją. To ona jako pierwsza dostrzega, że prawda nie zawsze jest taka, jaką widzą inni. Scott z kolei jest uosobieniem rozsądku. Analizuje fakty, szuka dowodów i próbuje logicznie wyjaśnić to, co z każdą stroną staje się coraz bardziej niewytłumaczalne. Ich przyjaźń jest naturalna, szczera i stanowi emocjonalny fundament całej historii.
Najbardziej poruszył mnie jednak Kellen. To bohater, który od pierwszego spotkania budzi współczucie i ciekawość. Poraniony, samotny, nieufny, noszący na ciele ślady przemocy i na duszy ciężar doświadczeń, których nikt w jego wieku nie powinien dźwigać. Im więcej poznajemy faktów z jego przeszłości, tym bardziej zmienia się nasze spojrzenie na całą historię. To jedna z tych postaci, które zostają w pamięci na długo po zamknięciu książki.
Na ogromne uznanie zasługuje również klimat lat osiemdziesiątych. Brak telefonów komórkowych, małe miasteczko i wszechobecny las sprawiają, że czytelnik całkowicie zanurza się w tej historii. Niemal czuć zapach sosnowego lasu, chłód nocnego powietrza i napięcie unoszące się nad Burrow.
Mimo wszechobecnej grozy autor znalazł również miejsce na odrobinę humoru. Głodomór – niepoprawny złodziejaszek kanapek, skutecznie rozładowuje napięcie i przypomina, że nawet w najmroczniejszych opowieściach jest miejsce na uśmiech.
„Szkarłatny szpon” to znacznie więcej niż thriller czy horror. To opowieść o przyjaźni, lojalności, odwadze, zaufaniu i sekretach skrywanych przez całe pokolenia. O tym, że przeszłość nigdy nie znika bez śladu, a każde przemilczane kłamstwo prędzej czy później upomni się o prawdę.
To książka, która wciąga od pierwszej strony, oplata czytelnika mroczym klimatem i nie pozwala odłożyć się aż do samego końca. A kiedy wydaje się, że wszystkie elementy układanki zaczynają do siebie pasować, autor po raz kolejny udowadnia, że nie wszystko da się wyjaśnić rozumem.
RECENZJA
Autor: Maciej Ciembroniewicz
Wydawnictwo: AlterNatywne
Nie wszystkie legendy powstały po to, by straszyć dzieci. Niektóre są ostrzeżeniem. Problem zaczyna się wtedy, gdy ludzie przestają w nie wierzyć... aż do chwili, gdy zło ponownie wychodzi z lasu.
Burrow wydaje się miejscem idealnym. Spokojne uliczki, jezioro odbijające letnie słońce, pachnący żywicą las i mieszkańcy żyjący swoim rytmem. To jedno z tych miasteczek, w których legendy traktuje się jak dawne opowieści przekazywane przy ognisku. Nikt nie przypuszcza, że jedna letnia noc sprawi, iż granica między legendą a rzeczywistością całkowicie się zatrze.
Wszystko zaczyna się od poranionego chłopaka wybiegającego z lasu prosto pod koła samochodu Melissy i Scotta. Twierdzi, że zaatakowało go coś, czego nie potrafi nazwać. Nikt mu nie wierzy. Jednak od chwili, gdy przekracza próg domu Bennetów, wydarzenia zaczynają wymykać się spod kontroli. Jedna tragedia pociąga za sobą kolejną. Pojawiają się nowe ofiary, zniknięcia, niewyjaśnione ślady i tajemnicze rany, a każdy odkryty trop zamiast przybliżać do rozwiązania zagadki, jeszcze bardziej ją komplikuje. W pewnym momencie nawet najbardziej racjonalne wyjaśnienia przestają mieć sens, a czytelnik zaczyna zadawać sobie pytanie, czy wszystko naprawdę da się wytłumaczyć rozumem.
Największą siłą tej powieści jest mistrzowsko budowane napięcie, które z każdą stroną coraz mocniej zaciska wokół czytelnika swoją pętlę. Początkowo wszystko wydaje się mieć racjonalne wyjaśnienie, wydarzenia można jeszcze wytłumaczyć przypadkiem, ludzkimi błędami czy splotem niefortunnych okoliczności. Jednak im dalej zagłębiamy się w historię, tym wyraźniej widać, że pod powierzchnią kryje się coś znacznie bardziej niepokojącego.
Każdy kolejny rozdział przynosi nowe tropy, kolejne tajemnice i pytania, na które odpowiedzi wcale nie są oczywiste. Jedna tragedia pociąga za sobą następną, granica między przypadkiem a przeznaczeniem zaczyna się zacierać, a śledztwo zamiast prowadzić bohaterów ku prawdzie, wciąga ich coraz głębiej w mrok. To, co na początku wyglądało jak seria niewytłumaczalnych zdarzeń, z czasem przeradza się w zagadkę, której nie da się rozwikłać wyłącznie za pomocą logiki.
Autor z ogromnym wyczuciem dawkuje emocje, stopniowo podsycając atmosferę niepokoju i sprawiając, że czytelnik zaczyna kwestionować wszystko, co do tej pory wydawało się pewne. Każdy rozdział jest kolejnym elementem układanki, ale zamiast przynosić ukojenie, otwiera drzwi do kolejnych niewiadomych.
Kim tak naprawdę jest tajemniczy Kellen, ukrywający swoją prawdziwą tożsamość pod nazwiskiem John Brown? Skąd wzięły się blizny pokrywające jego ciało i jakie sekrety skrywa jego przeszłość? Co wydarzyło się tamtej nocy w lesie? Czy legenda o Szkarłatnym Szponie jest jedynie wytworem ludzkiego strachu i wyobraźni, czy może od początku kryła w sobie ziarno prawdy?
Im bliżej jesteśmy odpowiedzi, tym bardziej zdajemy sobie sprawę, że nie wszystkie tajemnice powinny zostać odkryte...
Ogromnym atutem powieści są bohaterowie. Melissa zachwyca empatią, odwagą i niezwykłą intuicją. To ona jako pierwsza dostrzega, że prawda nie zawsze jest taka, jaką widzą inni. Scott z kolei jest uosobieniem rozsądku. Analizuje fakty, szuka dowodów i próbuje logicznie wyjaśnić to, co z każdą stroną staje się coraz bardziej niewytłumaczalne. Ich przyjaźń jest naturalna, szczera i stanowi emocjonalny fundament całej historii.
Najbardziej poruszył mnie jednak Kellen. To bohater, który od pierwszego spotkania budzi współczucie i ciekawość. Poraniony, samotny, nieufny, noszący na ciele ślady przemocy i na duszy ciężar doświadczeń, których nikt w jego wieku nie powinien dźwigać. Im więcej poznajemy faktów z jego przeszłości, tym bardziej zmienia się nasze spojrzenie na całą historię. To jedna z tych postaci, które zostają w pamięci na długo po zamknięciu książki.
Na ogromne uznanie zasługuje również klimat lat osiemdziesiątych. Brak telefonów komórkowych, małe miasteczko i wszechobecny las sprawiają, że czytelnik całkowicie zanurza się w tej historii. Niemal czuć zapach sosnowego lasu, chłód nocnego powietrza i napięcie unoszące się nad Burrow.
Mimo wszechobecnej grozy autor znalazł również miejsce na odrobinę humoru. Głodomór – niepoprawny złodziejaszek kanapek – skutecznie rozładowuje napięcie i przypomina, że nawet w najmroczniejszych opowieściach jest miejsce na uśmiech.
„Szkarłatny szpon” to znacznie więcej niż thriller czy horror. To opowieść o przyjaźni, lojalności, odwadze, zaufaniu i sekretach skrywanych przez całe pokolenia. O tym, że przeszłość nigdy nie znika bez śladu, a każde przemilczane kłamstwo prędzej czy później upomni się o prawdę.
To książka, która wciąga od pierwszej strony, oplata czytelnika mrocznym klimatem i nie pozwala odłożyć się aż do samego końca. A kiedy wydaje się, że wszystkie elementy układanki zaczynają do siebie pasować, autor po raz kolejny udowadnia, że nie wszystko da się wyjaśnić rozumem.