






Kiedy obok mieszka tak przystojny aktor, to można przecież rzucić okiem, prawda?
Nowa, niepublikowana dotąd w Polsce powieść niekwestionowanej królowej #slowburn romansów
Wyobraź sobie, że w domu obok ciebie mieszka aktor-celebryta.
Czy nie skusiłaby cię możliwość podglądania seksownego sąsiada? Ja poczułam się skuszona. I to bardzo. Ale nawet tak uroczy przystojniak w mgnieniu oka może się okazać totalnym dupkiem i twoim wrogiem numer jeden… Na przykład wtedy, kiedy wpakuje cię do aresztu za stalking. Po czymś takim nie można się zakochać, nawet jeśli serce i ciało właśnie tego się domagają.
Po prostu nie mogłam mu wybaczyć.
Gdybym jednak puściła w niepamięć to, jak mnie potraktował, kto wie, co mogłoby się między nami wydarzyć…
#enemiestolovers
#celebrityromance
#moviestar
#closeproximity
#nanny
#slowburnromance
#singledad
#celebritycrush
#hatetolove
„Pisanie stało się moim światem i nie wyobrażam sobie, że mogłabym robić coś innego, niż dawać życie nowym bohaterom i tworzyć nowe historie. Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o mnie i moich książkach, znajdziecie na mojej stronie internetowej: www.ellamaise.com. Bardzo bym chciała Was tam zobaczyć! A jeśli chcecie być na bieżąco z tym, co u mnie słychać, możecie zapisać się na mój newsletter (wysyłam go tylko kilka razy w roku)!”
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o., ul. Kościuszki 37, 30-105 Kraków (PL), numer telefonu: 126199500, adres e-mail: sekretariat@znak.com.pl
| Autor | Ella Maise |
| Wydawnictwo | JednymSłowem |
| Rok wydania | 2024 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 448 |
| Format | 14.0 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-240-9819-4 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788324098194 |
| Wymiary | 140 x 205 mm |
| Data premiery | 2024.01.10 |
| Data pojawienia się | 2023.11.17 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 51 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 2 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
,,Wierzę w miłość. Z całego serca”
Genialnie bawiłam się w towarzystwie Lucy i Adama, których nie sposób nie polubić. Ich znajomość nie rozpoczęła się najkorzystniej zważając na okoliczności a obustronna niechęć z pewnością niczego nie ułatwiła ale to jedynie sprawiło, że chciałam czytać dalej i być świadkiem ich wzajemnych słownych przepychanek. Moje wielokrotne wybuchy śmiechu podczas czytania chyba najlepiej świadczą o tym, że podzielam poczucie humoru autorki chociaż domyślam się, że nie trafi ono do każdego.
Lucy z pozoru jest nieprzyzwoicie niepokorna i odważna a w głębi serca okazuje się krucha i niesamowicie spragniona miłości. Gdy okazuje się, że jej bliska przyjaciółka jest sąsiadką obłędnie przystojnego aktora Adama Connora młoda kobieta postanawia wykorzystać ten fakt i z ukrycia pocieszyć oko jego widokiem. Pewne okoliczności sprawiają, że musi ujawnić swoją nieproszoną obecność co budzi gniew Adama, który bardzo szanuje swoją prywatność. Ich słowne przepychanki są dopiero początkiem ich znajomości, która z dnia na dzień zmienia się wraz z ich uczuciami. Z Lucy jednak nic nie jest ani proste ani oczywiste a jej temperament niczego nie ułatwia. Jest bardzo zagubiona w swoich przekonaniach przez co jedynie komplikuje swoje już i tak zakręcone życie. Adam zdobył moje serce całkowicie swoim oddaniem i miłością do jedynego synka, który jest jego najcenniejszym skarbem. Prawda jaka wyjdzie na jaw była dla mnie nie takim małym zaskoczeniem ale tym bardziej z jeszcze większym podziwem odebrałam osobę Adama. Nie mniej uroku ma w sobie wyżej wspomniany młody człowiek imieniem Aiden, który jest niezastąpioną postacią w tej historii. Bardzo polubiłam tego małego smyka, który ma w sobie mnóstwo miłości. To cudowna historia, pełna świetnego poczucia humoru i nieprzewidywalnych zawirowań.
To moje trzecie spotkanie z twórczością autorki. Poprzednio czytałam książkę "Marriage for one", która bardzo mi się podobała oraz powieść "Pokochać Jasona", która całkowicie skradła moje serce, jej bohaterów mamy okazję spotkać właśnie w "To hate Adam Connor", za sprawą przyjaźni pomiędzy Olivią i Lucy. Książki tak naprawdę można czytać niezależnie niemniej jednak zachęcam najpierw do sięgnięcia po "Pokochać Jasona". W książce znajdziemy takie motywy jak: hate - love, slow burn, celebrity romance czy single dad. Stylistyka i język jakim posługuje się autorka jest bardzo lekki, prosty i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się w ekspresowym tempie, ja pochłonęłam ją w jedno popołudnie i nie odłożyłam póki nie przeczytałam ostatniego zdania! Fabuła została w interesujący sposób nakreślona, przemyślana i dobrze poprowadzona, natomiast bohaterowie zostali w niesamowicie prawdziwy sposób wykreowani, to postaci, które nie są idealne, tak jak my popełniają błędy, postępują pod wpływem chwili dlatego tak łatwo się z nimi utożsamić w wielu przypadkach, podzielając podobne troski i dylematy moralne. Historia została przedstawiona z perspektywy obojga bohaterów co pozwoliło mi lepiej ich poznać, dowiedzieć się co czują, myślą, z czym się mierzą, a tym samym mogłam lepiej zrozumieć ich postępowanie oraz decyzję. Adam tak naprawdę od pierwszych chwil zaskarbił sobie moją sympatię, szczególnie urzekła mnie jego relacja z synem. Natomiast Lucy początkowo trochę działała mi na nerwy swoim zachowaniem, jednak z każdą kolejną czytaną stroną zacierało się to pierwsze kiepskie wrażenie i zaczynałam lubić Lucy za to jaką osobą jest. Relacja bohaterów została w rewelacyjny sposób zaprezentowana, jest to typowe hate - love, enemies to lovers. Potyczki słowne bohaterów wielokrotnie sprawiały, że na mojej twarzy pojawiał się uśmiech. Chemia między nimi była po prostu wyczuwalna od pierwszej chwili. Niemniej jednak wątek romantyczny toczy się tutaj swoim niespiesznym rytmem, pozwalając Czytelnikowi skupić się na gestach, słowach i odczuciach towarzyszących głównym bohaterom, co ogromnie mi się podobało! Autorka w swojej powieści w świetny sposób pokazuje relację międzyludzkie - te przyjacielskie, partnerskie, rodzinne czy na stopie rodzic - dziecko. Muszę przyznać, że zaczynając czytać tą książkę nie spodziewałam się jakiś większych plot twistów, jednak muszę przyznać, że w jednym przypadku autorka naprawdę mocno mnie zaskoczyła i tym samym sprawiła, że Adam jeszcze bardziej zyskał w moich oczach! Autorka porusza wiele ważnych, życiowych i ponadczasowych tematów, które tak naprawdę mogą spotkać każdego z nas czy naszych bliskich. W książce znalazłam wiele uniwersalnych prawd i wartości, którymi powinniśmy kierować się w życiu! Cudownie, że mogłam dowiedzieć się także co słychać u Jasona i Olivii, bo tak jak wspominałam wyżej bardzo polubiłam tą parę i byłam bardzo ciekawa jak potoczyło się ich życie. Cudownie spędziłam czas z tą książką i nie mogę się już doczekać kolejnych powieści spod pióra autorki! Polecam!
Ta pozycja była niezwykle przyjemna. Cudowny slow burn, w którym bohaterowie naprawdę się nienawidzą, bo przecież już na samym początku Adam wsadza Lucy do aresztu, oskarżając ją o stalking.
Od tej książki nie można się oderwać, ponieważ fabuła jest naprawdę niebanalna, a sami bohaterowie sprawiają, że chcemy poznać ich z każdej strony, bo mają naprawdę wiele do zaoferowania. Ich wzajemne docinki, cięte riposty i cały humor sprawił, że spędziłam naprawdę przyjemny czas przy tej lekturze. Nie brakuje również pikantniejszych momentów, ale były one zdecydowanie lepsze niż w Marriage For One.
Jeśli myślicie, że fabuła was nie zaskoczy, to jesteście w błędzie. Ma tutaj miejsce kilka zwrotów akcji, których w ogóle się nie spodziewałam. Dzieje się tu naprawdę sporo, ale autorka tak zgrabnie operuje tekstem, że wszystko czyta się płynnie i nic nie stanowi problemu.
Ta zabawna i urocza książka pokazuje również dojrzałe podejście do rodzicielstwa i spraw miłosnych. Nieważne, na jakim etapie byli bohaterowie, żadne z nich nie zapomniało o dziecku głównego bohatera, które przechodziło trudne momenty. Głowna bohaterka, która wierzyła, że wraz z całą rodziną jest przeklęta, bo każdy mężczyzna od nich odchodził i główny bohater, który za wszelką cenę chciał uleczyć jej złamane serce.
Polecam ją absolutnie każdemu, bo ta książka gwarantuje dobrze spędzony czas. Stała się zdecydowanie moim ulubieńcem, bijąc na głowę Marriage For One. Żałuję jednak, że nie wiedziałam wczesnej, że nasi bohaterowie drugoplanowi również mają swoją książkę i lepiej się z nią zapoznać przed „To hate Adam Connor”. Jednak i tak zamierzam nadrobić pozycję, właśnie o Olive i Jasonie!
Rzadko sięgam po powieści romantyczne, ale są motywy, które lubię, a Ella Maise swoją poprzednią powieścią "Marriage for one" pokazała, że humor nie jest jej obcy i o uczuciu między dwojgiem ludzi pisać umie
Jak sam tytuł wskazuje, historia Adama i Lucy należeć będzie do tych burzliwych. Lucy, po rozstaniu z chłopakiem przeprowadza się do przyjaciół, których sąsiadem jest niezwykle przystojny aktor... Cóż więc stoi na przeszkodzie, aby sobie trochę na niego zza płotu popatrzyła? Szybko jednak ten przystojniak okrzykuje ją stalkerką, a płomień nienawiści wybucha między nimi. A jak już wiemy to jeden krok od innego uczucia, które za chwilę wybuchnie równie mocno....
Wybuch gorących uczuć między tą dwójką to z pewnością sceny dla czytelnika 18+ . Zdolności Adama w tym zakresie są wielkie jak jego...hmmm...o którym bez przerwy myśli Lucy, a sceny, które opisuje autorka skłaniają mnie do wniosku, że gdyby przenieść ten film na ekrany to wyszedłby €rotyk, delikatnie mówiąc... Jak wiecie, ja pościelówki w książkach nie lubię więc ta ilość mnie przeraziła i jestem w tym wypadku na nie.
Na plus jest jednak dla mnie styl pisania autorki.
I naprawdę nie wiem jak ona to robi, ale tę jak i poprzednią jej książkę dosłownie pochłonęłam. I choć jakoś zabawnie tu nie jest, to perypetie przed jakimi stają bohaterowie pozwalają na mały uśmieszek.
Na minus też kreacja głównej bohaterki, Lucy. Zadziorna, trochę przemądrzała i jejku ile razy można odwracać kota ogonem. Nie polubiłam się z nią zbytnio, ale Adam to już inna bajka... I bajka to tu dobre określenie, bo: przystojny, miły, wyrozumiały, kochający, dobrze zaopatrzony - i przede wszystkim starający się... Widocznie jednak taki kontrast miał być ukazany
Pozostaje mi więc czekać na kolejną powieść autorki i mieć nadzieję na mniejszą ilość uniesień - hehe
TO HATE ADAM CONNOR to książka, która zwiodła mnie swoim opisem. Nastawiałam się na lekką komedię, o kobiecie, która podgląda sławnego aktora i sąsiada swoich przyjaciół, a wyszła z tego historia poruszająca całą masę trudnych tematów. I pewnie nie przeszkadzałoby mi to, gdyby nie fakt, że jakoś ciężko się zrobiło, a im dalej w fabułę, tym trudniej i więcej problemów bohaterów i żadnych powodów do uśmiechu. Autorka rzuciła im tyle kłód pod nogi, że aż trudno było w to wszystko uwierzyć. Nie byłam też w stanie polubić postaci, ani uwierzyć w chemię między Adamem i Lucy. Coś tam ewidentnie nie grało i wydawało mi się sztuczne, przez co odczuwałam zgrzyty w czasie lektury. Problemem okazał się też fakt, że książka odnosi się do innej, w której opowiedziano losy przyjaciółki Lucy - Olive i jej męża Jasona. Niby można przeczytać tę powieść bez znajomości poprzedniej, bo historia skupia się głównie na innej parze bohaterów, jednak gdy przeczytałam "Pokochać Jasona", zrozumiałam wiele nawiązań. Miło byłoby, gdyby gdzieś zostało wspomniane, że ta historia to spin-off innej.
W powieści mamy motyw samotnego ojca, problemy rodzinne, które odcisnęły piętno na naszych bohaterach, blaski i cienie świata Hollywood. Gdyby tylko Autorka skupiła się na mniejszej ilości "dramatów" i te wybrane lepiej rozbudowała, to pewnie byłabym nieco bardziej zadowolona z lektury. A tak wyszło dużo i trochę po łebkach, z masą niepotrzebnych zapychaczy.
"Marriage For One", które przeczytałam w tamtym roku wspominam dosyć miło, ale niestety "To Hate Adam Connor" mnie rozczarowało. A szkoda, bo sam zamysł miał ogromny potencjał.
„Pokochać Jansona” jest pierwszym tomem serii Love&Hate, książka ta została wydana 2019 roku, ale drugi tom u tego wydawcy nie doczekał się przekładu. Dlatego tak bardzo się cieszę, że wydawnictwo znak, postanowiło dać dam „To Hate Adam Connor”. Osobiście uważam, że jeśli macie możliwość sięgnięcia po "pokochać Jansona", zróbcie to, zanim poznacie historię Lucy i Adama, ponieważ bohaterowie pierwszego tomu dość często się w drugim tomie pojawiają.
Lucy jest szalona, bezkompromisowa, często dziwna i irytująca, ale ja darzę ją sympatią, choć czasem doprowadzała mnie do szału. To lojalna i oddana przyjaciółka. Kobieta silna i pełna szaleństwa. Jej przyjaźń z Olive jest niesamowita, podoba mi się ich porozumienie, to jak blisko że sobą są i jak bardzo się wspierają.
Adam Connor jest zdobywcą Oskara, jest szanowanym i rozchwytywanym aktorem. Jest też rozwodnikiem, ale przede wszystkim jest ojcem. On i jego syn podbili moje serce. Powiedzcie mi, czy jest coś seksowniejszego od mężczyzny, który jest tatą dla, ktorego zawsze na pierwszym miejscu jest dziecko? Nie ma!
Ta historia opowiada o przyjaźni, rodzicielstwie, o traumach z przeszłości. Dostajemy bohaterów, których życie, gdy byli dziećmi nie było takie, jak być powinno. Którzy, nie chcą popełnić błędów swoich rodziców. Nie chcą stać się nimi.
Relacja Lucy i Adama zaczęła się, od nieporozumienia. Chociaż ciężko podglądanie drugiego człowieka nazwać nieporozumieniem ?. W każdym razie ich początki były trudne i nie byli do siebie przyjaźnie nastawieni. Ich relacja rozwija się dość wolno, myślę jednak, że jest to idealne tempo, w którym możemy poczuć ich chemię, zobaczyć jak rozwija się ich uczucie.
Autorka bardzo fajnie zbudowała i poprowadziła fabułę. Ta historia wywołuje wzruszenie, ale jeszcze częściej bawi i to tak naprawdę bawi, sprawia, że na twarzy pojawia się wielki uśmiech. Plot twist na samym końcu też jest zacny, bo nie tego się spodziewałam i byłam zaskoczona.
„To hate Adam Connor” jest historią niesamowicie wciągającą i angażującą wielokrotnie miałam ochotę wejść do książki potrząsnąć Lucy, aby przestała gadać głupoty.
Jednym z największych plusów tej historii jest relacja ojca z synem. Pięcioretek skradł moje serce, jest jednym z najbardziej uroczych dzieciaków, jakie miałam przyjemność poznać w książkach.
Ta książka jest bardzo prosto napisana, przez to bardzo dobrze się ją czyta. Narracja pierwszoosobowa, poprowadzona przez naszych bohaterów, sprawia, że odbiór historii jest niezwykle prosty. Ja spędziłam z nią naprawdę dobry czas, więc z całego serca Wam ją polecam.
Cześć kochani ??
Tę recenzję poprzedzę pytaniem. Który aktor lub inna znana osoba byłaby Waszym wymarzonym sąsiadem?
Uleczę Twoje serce. Kawałek po kawałku.
Wyobraźcie sobie, że mieszkacie u swojej najlepszej przyjaciółki , a dom obok zajmuje najbardziej pożądany hollywoodzki aktor wraz z pięcioletnim synem.
Czy pokusiłybyście się i choć raz zajrzały za oddzielający Wasze posesje mur?
Przyznam szczerze mnie by kusiło i to bardzo.
Lucy Mayer i jej przyszywana siostra Olive Thorn po wypiciu morza tequili uznały, że małe przeszpiegi są świetnym pomysłem.
Problem w tym.. że Lucy została przyłapana przez swój obiekt westchnień na gorącym uczynku. Tyle tylko, że Adam nie zna wszystkich okoliczności wtargnięcia sąsiadki..
Myśląc, że ma do czynienia ze stalkerką wysyła ją do aresztu , co skutkuje długofalowym konfliktem.
Czy tej dwójce uda się dojść do porozumienia? Czy mały Aiden będzie pomostem pomiędzy ojcem, a Lucy?
O tym musicie się przekonać.
Pióro Elli Maise pokochałam po lekturze książki Marriage for one , ponieważ był to piękny romans z wątkiem rozkwitającej miłości bohaterów.
Tyle tylko.. że.. To Hate Adam Connor okazało się być jeszcze lepsze i po prostu roztopiło moje serce.
Czy można nie obdarzać miłością mężczyzny, który na pierwszym miejscu stawia swego synka, a uczucia do kobiet mimo oszałamiającej kariery i wielu okazji do przypadkowego seksu traktuje poważnie?
Czy można się nie rozpłynąć, gdy czyta się o małym chłopcu ,który pragnie zdobyć przyjaciół i być taki jak tata?
No właśnie nie da się po prostu nie przepaść z kretesem.
A dodając do tego wygadaną pyskatą kobietę z dużą wrażliwością otrzymamy coś pięknego.
W tej niesamowicie ciepłej i otulającej historii jest dosłownie wszystko, co sprawia ,że kochamy czytanie.
Ciekawe wątki, dwoje zranionych ludzi, którzy próbują się odnaleźć, tajemnice, intrygi mnóstwo śmiechu , akcji, wzruszeń oraz opisane ze smakiem (ale nie będące integtalną częścią fabuły) sceny zbliżeń stanowią mieszankę idealną.
Polecam , uwielbiam kocham i zachęcam, jeśli tylko będziecie mieli okazję czytajcie i cieszcie się znakomicie spędzonym czasem. ??
Męskie postacie samotnie wychowujące dziecko już na starcie mają u mnie +50 w rankingu na książkowego męża.
W przypadku "To Hate Adam Connor" należy jeszcze doliczyć dodatkowe punkty za stawianie dobra potomka na pierwszym miejscu, walkę o niego, i oczywiście za nienaganny wygląd (a jakże inaczej, męski bohater biorący udział w zawodach musi być 10/10).
Tytułowy Adam jest postacią, która w prawdziwym świecie nie ma racji bytu, jest zbyt wyidealizowany. Czy przeszkadzało mi to w lekturze? Totalnie nie. Miłość do syna nie jest jedyną, która występuje w jego życiu, bo dość szybko dołączy do niej uczucie w stronę sąsiadki - stalkerki: Lucy.
Motyw z nienawiści do miłości wyszedł autorce MISTRZOWSKO! Początkowa fascynacja ekspresowo przerodziła się w nienawiść, a później krok po kroku zmieniała się w cieplejsze uczucia.
Relacja między bohaterami rozwijała się powoli, a ja zdecydowanie taki rozwój wydarzeń kocham. Bohaterowie mieli czas na poznawanie siebie, wymienianie zabawnych dialogów, czy też spędzanie czasu we trójkę (co z resztą każdemu się podobało).
Muszę zwrócić uwagę na postacie poboczne: z jednej strony mamy przyjaciół Lucy: wspaniałych ludzi, będących dla niej oparciem, niemal rodziną, dla kontrastu jej babcię, którą odebrałam jako okropną osobę.
Przeszłość Adama również nie należała do kolorowych, i tym że mimo przeciwności wyrósł na świetnego mężczyznę również zaskarbił sobie część mojego serca.
Więcej wam nie zdradzę, przekonajcie się sami. Ze swojej strony polecam wam ten tytuł, "wszedł" idealnie po kilku dniach przerwy świątecznej od czytania ?