
– Ja nie czuję się wolna – powiedziała.
– Może dlatego, że nie przeżyłaś tego co ja.
– Przeżyłam. Przeżyłam dokładnie to samo co ty.
Sierpień, Trogir
W zabytkowym chorwackim miasteczku panuje upał. To właśnie tu przyjeżdża Olga. Nie jest to jej pierwszy pobyt w tym mieście. Rok wcześniej spędziła tu z córką wakacje, teraz wraca już sama, do tego samego pensjonatu, tego samego pokoju. Ten rok zmienił wszystko, Olga została sama, z mnóstwem pytań bez odpowiedzi. W Trogirze postanawia zakończyć swoje życie. Sprawy komplikują się, kiedy na jej drodze staje Martin, młody Chorwat, z którym jej córka zeszłego lata spędziła kilka wieczorów. Z pomocą chłopaka i Stanisława – rodaka mieszkającego w Niemczech, Olga powoli odkrywa, co wydarzyło się rok wcześniej.
Hanna Dikta – pisarka i poetka, autorka docenionych przez czytelników powieści We troje (2016), To nie może być prawda (2018) i Dwie kobiety (2019).
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Zysk i S-ka Wydawnictwo S.J., Wielka 10, 61-774 Poznań (PL), numer telefonu: 616706619, adres e-mail: sekretariat@zysk.com.pl
| Autor | Hanna Dikta |
| Wydawnictwo | Zysk i S-ka |
| Rok wydania | 2021 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 296 |
| Format | 14.0 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8202-205-6 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788382022056 |
| Data premiery | 2021.04.13 |
| Data pojawienia się | 2021.03.17 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 4 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 4 szt. (realizacja już jutro) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Treść mało emocjonująca jak dla mnie, nie czytałam z zapartym tchem. Trochę monotonna, w pewnych miejscach przewidywalna i choć skończyła się niewiadomą nie koniecznie przeczytam następną część.
Miałam możliwość zrecenzowania książki mojej sąsiadki - @hanna.dikta_autorka , która mieszka w Piekarach Śląskich. Nie wiedziałam, że tak blisko mnie mieszka taka uzdolniona autorka!
Po raz pierwszy czytałam twórczość Pani Hanny i jestem nią naprawdę zachwycona. Ma lekkie pióro i bardzo przyjemny styl pisania.
.
Powieść, którą miałam okazję czytać to "Trogirskie wakacje". Szczerze przyznam, że zastanawiałam się trzy razy zanim tę książkę zamówiłam i gdybym tego nie zrobiła to z całą pewnością bym żałowała!
W książce przenosimy się do słonecznego Trogiru mieszczącego się w Chorwacji. Poznajemy Olgę, która chciała spędzić w tym miasteczku ostatnie godziny swojego życia...
Pewnie teraz zastanawiacie się dlaczego?
Może była chora?
Może depresja?
A może była u kresu swojego życia?
Otóż...
Kobieta straciła swoje jedyne dziecko. Jej córka Natalia....odeszła.
Jak?
Tego Olga niestety nie wie. Aczkolwiek wie jedno - nie chce już żyć. Jedynym sensem jej życia było dziecko...
Sprawy nabierają innego obrotu, kiedy na jej drodze pojawia się Stanisław Wokulski (nie, nie ten z "Lalki" Bolesława Prusa😁). Ten sześćdziesięcioletni mężczyzna chyba nie przypadkiem znalazł się na drodze Olgi...
Wierzę, że osoby, które pojawiają się w naszym życiu to nie przypadek i uważam, że w przypadku Stanisława i Olgi było tak samo.
Historia nabrała takiego tempa, że chciałam jak najprędzej poznać zakończenie a tu klops... ciąg dalszy nastąpi...
Tak się Kochana Autorko nie robi🙈
Teraz muszę wypatrywać drugiej części na horyzoncie!
Nie pozostaje mi nic innego jak zachęcić Was do sięgnięcia po tę pozycję, bo czyta się bardzo dobrze :) !
Ja z całą pewnością sięgnę po inne powieści Hanny Dikty. Tego jestem pewna!
"(...)...kiedy życie traci cel, trzeba za wszelką cenę znaleźć inny. Tylko to może nas uratować..."
„Trogirskie wakacje” to przepiękna książka. Pomimo, że tematyka jest trudna, poruszająca to jednak na swój sposób także piękna. Autorka połączyła ze sobą romans z czymś niezwykle trudnym. Jest to odważne połączenie, jednak w tym przypadku bardzo udane. Wraz z Olgą wyruszamy na poszukiwanie prawdy zaginięcia Nataszy. Poznajemy nowe okoliczności wydarzeń, ale i także masę emocji. Książka idealnie oddaje uczucie matki do córki. Postacie w książce zostały wykreowane w świetny sposób. Jednak to Olgę udaje nam się poznać najlepiej. Autorka dokładnie przedstawiła wszystkie emocje targające bohaterką. Dosłownie odczuwamy jej ból i cierpienie. Ukojeniem i opoką Olgi staje się Stanisław. Hanna Dikta prócz ciekawej historii podarowała nam na łamach książki także wycieczkę do urokliwego Chorwackiego miasteczka i pomaga poczuć jego klimat. Zakończenie książki jest bardzo zaskakujące i nie mogę doczekać się kolejnego tomu.
„Trogirskie wakacje” to książka, którą warto przeczytać. Pokazuje jak ważny jest sens życia, wsparcie i otwarcie się na ludzi. Zdecydowanie polecam.
Ostatnio natrafiam dość często na tematykę śmierci, żałoby i radzenia sobie z odejściem bliskiej osoby w czytanych przeze mnie książkach. Nie jest to łatwy temat i nie ukrywam, że taka literatura jest przytłaczająca.
"Trogirskie wakacje" to smutna książka, pełna szarości i czerni, pełna łez i cierpienia. Choć miejsce akcji temu przeczy, piękny Trogir, pełny słońca i zwiedzających chorwackie miasteczko, sierpień, pełnia lata. Olga przyjeżdża tu po raz drugi. Rok wcześniej była tu razem z córką Natalią. Jednak teraz wraca sama, do tego samego pensjonatu, do tego samego pokoju. Właśnie w miejscu gdzie rok temu beztrosko spędzała wakacje razem z córką, postanawia popełnić samobójstwo. Jednak przypadkowe spotkanie Stanisława Wokulskiego (ta zbieżność nazwisk :D) z którym Olga nawiązuje znajomość krzyżuje jej plany. Dodatkowo rozmowa z młodym Chorwatem, Martinem, z którym Natalia zeszłych wakacji spędziła kilka wieczorów sprawia, że Olga chce poznać prawdę na temat tego, co wydarzyło się w Trogirze tamtego sierpnia.
"Trogirskie wakacje" tak jak pisałam we wstępie to bardzo smutna i ponura książka, mimo pięknej scenerii chorwackich krajobrazów i zalanych słońcem uliczek miasteczka. Dodatkowo główna bohaterka nie ukrywam tego irytowała mnie od początku. Rozumiem żałobę, żal po stracie bliskiej osoby, ale to co wyczynia główna bohaterka zakrawa o szaleństwo. Przejmowanie wyglądu, ubioru, fryzury córki, zerwanie kontaktów ze znajomymi, z partnerem życiowym, i najmniej rozsądna decyzja - czyli odbieranie sobie życia... Może takie są, albo mogą być objawy depresji, ale bohaterka zamiast sobie dać pomóc, to wszystkich odtrąca i rani. Jest rozchwiana emocjonalnie, tu wdaje się w romans z mężczyzną poznanym zaledwie tego samego dnia, a zaraz wyrzuca go z pokoju. I tak w kółko, całe szczęście, że zainteresowanie Wokulskiego i wpływ chorwackiego miasta wybijają Oldze z głowy pomysły z zabijaniem się.
Dobrze, że Stanisław Wokulski, jak na nazwisko jakie nosi przystało, jest prawdziwym dżentelmenem i pełnym ciepła człowiekiem, mężczyzną, który pomimo tragedii, która go spotkała, potrafi uśmiechać się, rozmawiać z ludźmi, mało tego, pomagać im i cieszyć się życiem. Choć nie jest pozbawiony wad, ale który człowiek ich nie ma. Mimo wszystko dzięki niemu książka ta nie pochłonęła mnie całkowicie w mroku smutku Olgi.
Zakończenie jest otwarte i szokujące. Jestem bardzo ciekawa dalszej części, bo to, czego dowiadujemy się o córce głównej bohaterki też nieźle burzy krew ! Powieść czyta się szybko, ale ładunek emocjonalny o zabarwieniu negatywnym jest przytłaczający. Chyba nie lubię książek poruszających temat żałoby, depresji czy smutku i jego odcieni. Życie samo w sobie jest przygnębiające, po co dobijać się jeszcze taką literaturą. A może po prostu to nie był właściwy czas na jej przeczytanie w moim życiu.
Jeśli lubicie powieści poruszające trudne tematy, i nie boicie się negatywnych emocji, to sięgajcie po "Trogirskie wakacje". A ja potrzebuję teraz dobrej komedii, by otrząsnąć się z tej atmosfery smutku.
Przepiękna książka o miłości, stracie bliskich i przemijaniu, które chcielibyśmy zatrzymać za wszelką cenę. Olga wciąż nie może się pogodzić ze śmiercią córki. By odkupić swoje winy wciela się w jej postać. W Trogirze spotyka przypadkowego mężczyznę od którego bije niezrozumiałe dla niej ciepło. Spędza z nim noc, a później unika jak ognia. Nie chce przyznać się przed sobą, że tylko on daje jej uczucie bezpieczeństwa. Oboje stracili w swoim życiu kogoś ważnego. Cierpią, choć na zupełnie odwrotny sposób.
Pewnego dnia Olga spotyka młodego mężczyznę, który bacznie jej się przygląda. Od tej pory nic już nie będzie takie same...
Cudowna książka, która pomogła mi zrozumieć śmierć bliskich mi osób. Każdy z nas coś stracił, jednak nie zawsze możemy się z tą stratą pogodzić. Tak naprawdę, póki nie pozwolimy im odejść, ta pustka wewnątrz nas pozostanie i będzie wprawiała nas w nostalgię, czy nawet depresję. Może i nie każdy z nas potrzebuje przyjaciela, ale każdy z nas pragnie być wysłuchany. Ból wypowiedziany głośno traci na wartości. Łzy potrafią nas leczyć, ale nie sprawią, że przemówimy.
Chciałam powiedzieć, że historia jest idealna dla osób, które kogoś straciły. Razem z bohaterami przechodzimy przez ich problemy, które odczuwamy. Powiedziałabym nawet, że Stanisław jest tu takim terapeutą, który mając własne problemy, stara się uwolnić Olgę od jej własnych. Bardzo go polubiłam. Wszystko tłumaczy jej spokojnie i na nic nie nalega. Dostrzega piękno ukryte i sprawia, że czujemy do niego ogromną sympatię. Pokazuje nam, że pomimo tragedii można iść naprzód. Nasze życie nie kończy się wraz z życiem innej osoby. Trzeba jedynie dać sobie szansę, by nauczyć się żyć bez niej. Dopiero wtedy dostrzeżemy cały sens naszego jestectwa.
Koniec naprawdę was zaskoczy, tym bardziej, że nie takiego się spodziewacie. Zdradzę wam, że to część pierwsza i nie wyobrażam sobie, bym miała nie przeczytać drugiej:-)
Tajemnice was zahipnotyzują. Ukryte wątki sprawią, że zaczniecie sami myśleć nad losami bohaterów. Historia zdecydowanie warta polecenia:-)