
„Trzech Gości w Łódce plus Wampir” – to sensacyjny thriller Krzysztofa Kotowskiego – książka, która pojawia się po kilkuletniej nieobecności bestsellerowego autora na rynku wydawniczym.
Napisana z rozmachem opowieść o przeżyciach młodego wampira urodzonego 11 listopada 1918 roku (!) i uwikłanego w misterną grę służb specjalnych zawiera w sobie to, co dla Kotowskiego najbardziej charakterystyczne. Brak szacunku dla granic gatunkowych, znakomity język, jak zawsze wciągająca akcja i niezwykli bohaterowie, do których czytelnik natychmiast się przywiązuje.
Wiktor Maurycy Sobolewski – polski arystokrata urodzony w dniu odzyskania przez kraj niepodległości – spędza sielankowe dzieciństwo w dworku ojca, do czasu gdy ten przegrywa w karty cały majątek i na zawsze opuszcza rodzinę. Bez zaplecza finansowego, pozycji i perspektyw na przyszłość żyje z matką w skromnym mieszkaniu w Grodzisku Mazowieckim. Buntownicza natura każe mu jednak walczyć o sukces i cel w życiu. Bierze udział w powstaniu warszawskim, podczas którego szybko zostaje ranny. Przeżywa jednak wojnę, by po jej zakończeniu wplątać się w półświatek warszawskiej Pragi, który staje się dla niego nowym domem.
Łatwo rozpoznawalny styl Kotowskiego łączy w sobie szacunek do tradycji mistrzów thrillera (John Grisham), powieści fantastycznej (Philip K. Dick), political fiction (Tom Clancy) i metafizycznej opowieści gotyckiej (Anne Rice) z nowoczesną, pełną dystansu, autoironii i poczucia humoru próbą przewrotnego pogodzenia wszystkich tych gatunków w nowy typ powieści rozrywkowej.
Otrzymujemy oryginalną, fascynującą historię o zemście i miłości, ale także o samotności i cierpieniu „naznaczonych innością”. W tle – refleksja na temat najnowszej historii Polski, a także i zawartej między linijkami… filozofii bytu.
Krzysztof Kotowski - bestsellerowy pisarz, dziennikarz i psycholog. W przeszłości pracował w radiu i TVP. Był autorem i prowadzącym wielu popularnych programów telewizyjnych, m.in. „Kawa czy Herbata” czy „Rhythmics”. Jest autorem thrillerów z pogranicza psychologii, fantastyki i horroru, czyli tzw. „thrillerów hipotetycznych”. Jego książki w ocenie krytyki i czytelników odznaczają się przede wszystkim świetnym językiem, poczuciem humoru i wartką akcją. Uznanie przyniosły mu m.in. takie książki jak: „Krew na Placu Lalek”, „Niepamięć”, „Marika”, „Zygzak”, „Święto Świateł” czy „Modlitwa do Boga Złego”.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: 5Why Promotion Sp. z o.o., ul. Bagno 2/176, 00-112 Warszawa (PL), adres e-mail: g.esz@5why.pl
| Autor | Krzysztof Kotowski |
| Wydawnictwo | 5Why Promotion |
| Rok wydania | 2022 |
| Oprawa | miękka |
| Liczba stron | 492 |
| Format | 13.0 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-961241-6-6 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788396124166 |
| Waga | 484 g |
| Wymiary | 130 x 205 x 36 mm |
| Data premiery | 2022.08.09 |
| Data pojawienia się | 2022.08.09 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 50 szt. (realizacja 2026.08.25) |
| Dostępność w naszym magazynie | 0 szt. |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.26 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz 2026.08.25 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.26 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.26 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.26 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.26 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.26 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.26 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.26 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.26 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.26 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Lubię być zaskakiwana. Taką powieścią niespodzianką okazało się dla mnie "Trzech gości w łódce plus wampir" Krzysztofa Kotowskiego. I to bardzo miłą niespodzianką, tym bardziej że było to moje pierwsze spotkanie z twórczością autora słynącego z łamania wszelkich granic gatunkowych, łatwego operowania językiem i inteligentnym humorem.
I tych wszystkich elementów budujących wartką akcję znajdziemy tu pod dostatkiem, ale nie zabraknie też powodów do przemyśleń zarówno egzystencjalnych, jak i związanych z przeszłą i bieżącą sytuacją polityczną.
Zabrzmiało poważnie? Jednak przede wszystkim jest to genialna rozrywka z postaciami, których nie da się nie lubić pełna humoru sytuacyjnego i ironii.
Główny bohater jest bez wątpienia jej atutem. Inteligentny zubożały arystokrata z przestępczą praktyką i darem (lub przekleństwem) wampiryzmu, zdolny do prawdziwej miłości. Brzmi interesująco? Jeśli to mało, to do tego staje się przedmiotem zainteresowania służb specjalnych i wplątuje w szaloną i niebezpieczną wywiadowczą intrygę.
Z drugiej strony towarzyszymy adaptacji mężczyzny do świata wampirów, poznając jego plusy, ale też minusy związane z przemijaniem wszystkiego, co dla niego ważne.
W tej powieści nie ma utartych ścieżek, a za każdym zakrętem trzeba spodziewać się niespodziewanego. Genialnie się bawiłam i wcześniejsze książki autora już wskoczyły na listę do przeczytania w nowym roku.
Kto zna pióro autora ten wie, że potrafi nim władać na wszelako różny sposób. Bohaterzy są tutaj niespotykaną mieszanką, którzy nawet wysławiają się inaczej. Spotkamy tu język prostacki, aczkolwiek wplecione w niego będą mało spotykane słowa, dość inteligentne zresztą. Poznamy nazwy indiańskie z zachowanym stylem ich wypowiedzi. Będą tu też osoby bardzo pewne siebie i tajemnicze, lubiące rządzić, gdzie będą podkreślać słownie kogo za kogo mają. Będzie również postać, która będzie przyjmowała trudne zlecenia. Kłamstwo to jego drugie imię, choć jak nikt będzie lubił dociekać prawdy. To całkiem zróżnicowane osoby, które wyraźnie będą się odznaczać w tekście. Druk jest niestety mały, lecz nie to ma wpływ na szybkość czytania. Niby wprowadzenie będzie proste, ale nie potrafiłam go ogarnąć ze względem na wielowątkowość zdarzeń. W każdym nowym rozdziale będzie pisało o czymś innym. Historię tą ktoś nam opowiada i czasami będzie powracał do pewnych wydarzeń, by nam coś wytłumaczyć, a niekiedy wydarzenia zostaną przedstawione z perspektywy bohatera, który tłumaczy co robi, bądź będzie robić, lub zwyczajnie opowiada to, co aktualne się dzieje. Książkę należy czytać z uwagą, gdyż ma swoje wzloty i upadki. Niekiedy bardzo szybko będzie się działa akcja, a czasami, zwłaszcza w innym wątku, może się to trochę ciągnąć i później ponownie przyspiesza. Historia będzie dotyczyła prywatnego detektywa, który dostanie niby proste zlecenie, ale my już czujemy, że takie nie będzie. Ma bowiem odszukać pewnego mężczyznę, lecz nie wie dlaczego. Ma przedstawione tylko ogólnikowo kim on jest, lecz wszelkie szczegóły ma poznać dopiero później. Ma przeczucie, że będą z tego kłopoty i wcale się w tym nie myli. Całe zagranie było na tyle niespotykane, że nikt nie wiedział kim był ten detektyw, więc spokojnie mógł działać pod przykrywką. Ale... reszta zdarzeń jest jakby czymś, czego nie potrafię opisać. Mamy tu bowiem tytuł książki, który jest tylko przenośnią, bo nijak mi nie pasował do treści. Po drugie, po przeczytaniu książki zajrzałam na jej opis, tak zawsze robię, bo ciekawi mnie, czy zbyt wiele nie zdradza i... Nijak miał się do wydarzeń... Był mega ogólnikowy i moim zdaniem podkreśla bardziej kwestie poboczne. Tak naprawdę każda książka autora tak wygląda, jest bardzo tajemnicza i jeszcze bardziej wielowątkowa. Ciężko ją ocenić, gdyż sam zamysł i fakty, które poznajemy z wielu lat wstecz wymagały od niego mega ogromnej wiedzy. Czasem historycznej, a niekiedy połączonej z fikcją. Pisarz lubi by jego postacie znały inne języki na szczęście na dole strony mamy ich tłumaczenie.
Podsumowując, autor pisze bardzo oryginalnie. Łączy ze sobą współczesność, historię i fantastykę.
W dniu, kiedy zaczęłam czytać, a potem słuchać książki „Trzech gości w łódce plus wampir” wiedziałam, na co mogę liczyć, lecz i tak byłam w szoku, ale tym takim pozytywnym. Nie ukrywam jednej sprawy, a mianowicie, gdybym nie miała debiutu z twórczością autora z poprzednimi, takimi jak seria „Kapłan” to tutaj podejrzewam, że nie wzięłabym i bije się w pierś, bo ominęłaby mnie frajda, że głowa mała. Przy okazji z całego serca polecam serie „Kapłan” no tyle akcji, ale i bólu brzucha ze śmiechu to ze świecą szukać. Gdybym musiała krótko opisać co w książce znajdziecie to według mnie taki Wampirzy polski James Bond, który uwikłany jest w misterną grę, walkę ze służbami specjalnymi, SB (esbekami) itp. Wiele książek, jakie miałam okazje przeczytać (a jest ich sporo tak skromnie napiszę) przeważnie przedstawiały jeden główny problem i dążenie do celu, a tutaj masz jeden temat główny i kilka tematów, przygód, akcji, które dotyczą tego jednego głównego, przez co w żadnym momencie nie idzie się znudzić albo nie byłam w stanie przewidzieć co i jak.
Poznajcie naszego bohatera, a jest nim Wiktor Maurycy Sobolewski urodzony 11 listopada 1918 r. Niby historia, jakich wiele, czyli (tutaj opisów książki jest pełno, więc zachęcam do zapoznania się) po tym, jak z matką mieszkają w małym mieszkanku w Grodzisku Mazowieckim (kolejny plus, bo moje strony rodzinne. Niedaleko Żyrardowa) bierze udział w powstaniu warszawskim, który przeżywa i zaczyna się cała ta akcja i masa intryg, ale też coś jeszcze, lecz tutaj nie będę spoilerować. Poza całą tą akcją związaną z wojną, gangami, przetrwaniem, rządem pojawia się też ona, która też sporo namiesza, i to właśnie spowodowało, że ta książka nie była taka typowo dla mężczyzn, ale to oczywiście wszystko z przymrużeniem oka.
Z czasem jak wnikałam w całą tę historię zaczynałam nabierać przekonania, że okładka idealnie odzwierciedla to, co znajdziecie w środku, a mianowicie przelaną krew. Szacunek dla autora, ponieważ mnóstwo tych intryg, nitek poplątanych akcji, które summa summarum łączą się w jedną klarowną całość. Nie oceniam stylu itp. bo na tym nie znam się, ale wiem, że książka spodoba się wszystkim, którzy lubią pościgi, tajemnice, fantastykę, historię, kryminały itp. Im dalej w głąb, tym bardziej chciałam, żeby była kontynuacja co sądząc po zakończeniu jestem dobrej myśli. Dodatkowym plusem dla autora to postać, jaką jest Agnieszka Brzostowska. Przedstawiona jest jako geniusz w swojej dziedzinie, która towarzyszy naszemu Wiktorowi, ale ma też swój plan na dalsze losy i akcje, jaka ich spotyka. No tacy polscy Bonnie i Clyde, którzy będąc razem potrafią rozwalić system. Bardzo cieszę się, że oprócz wersji papierowej możecie posłuchać audiobooka, który według mnie jest taką wisienką na torcie i oddaje ten magiczny klimat, a to za sprawą lektora Filipa Kosiora. Fani Filipa wiedzą, że swoim głosem i profesjonalizmem potrafi przywołać ciarki na plecach.
Polecam kochani całym sercem, bo takich emocji i akcji to bardzo mało na rynku czytelniczym.
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją książki Trzech gości w łódce plus wampir autorstwa Krzysztofa Kotowskiego. Było to moje trzecie spotkanie z twórczością autora i, podobnie jak dwa pozostałe, nadzwyczaj oryginalne. Powieść utwierdziła mnie w przekonaniu, że Krzysztof Kotowski jak nikt inny potrafi balansować na granicy różnych gatunków literackich. Ba! Tworzy z nich niesamowitą i bardzo nieoczywistą mieszankę. Całość jest jednak dość spójna. Autor zaserwował nam historię Wiktora Maurycego Sobolewskiego, który urodził się w bardzo ważnym dla Polski momencie, czyli w dniu odzyskania przez nasz kraj niepodległości. Pierwsze lata jego życia przypominają sielankę, wszak jako dziecko zamieszkuje z rodziną w dworku swego ojca. Fortuna przestaje sprzyjać młodemu arystokracie w momencie, w którym ojciec postanawia porzucić rodzinę przegrywając wcześniej w karty cały posiadany majątek. Bohater przenosi się wówczas z matką do mieszkanka w Grodzisku Mazowieckim. W okresie wojny stał się czynnym uczestnikiem Powstania Warszawskiego podczas, którego został ranny. Wojnę jednak przeżył, a po jej zakończeniu nawiązał kontakty z szemranym towarzystwem, a także przeżył wielką miłość. Nie był to jednak koniec kłopotów głównego bohatera. Jego prawdziwe perypetie zaczynają się kiedy trafia on na celownik Służb Bezpieczeństwa. Jest torturowany, a śmierci unika tylko dzięki pomocy kogoś, kto na zawsze odmieni jego życie. Więcej nie zdradzę, gdyż tyle wystarczy, aby pokazać, że historia stworzona przez Krzysztofa Kotowskiego nie jest jednowymiarowa. Autor wplótł do powieści wiele wątków i postaci. Książka momentami wydawała się przeładowana przez co trudno było mi się skupić i dostrzec nić powiązań między zdarzeniami. Niestety tym razem nie polubiłam się z większością bohaterów, chociaż przyznaję, że postaci były niebanalne i dobrze wykreowane. Doceniam kunszt autora, który stworzył logiczną całość przenikając między odległymi od siebie gatunkami literackimi wplatając w powieść dodatkowo wątki historyczne i filozoficzne. Lektura stanowi dla mnie potwierdzenie, że autor ma swój niepowtarzalny styl, który nie jest dla każdego. Ja wiedziałam czego się spodziewać i książkę czytało mi się dobrze. Na pewno sięgnę po kolejne tytuły, które wyjdą spod pióra Krzysztofa Kotowskiego.
Nowa powieść Kotowskiego "Trzech gości w łódce plus wampir" to ciekawa i niebanalna interpretacja fikcyjnych stworów jakimi są wampiry. Autor daje czytelnikom zupełnie inny obraz wampirów niż ten znany nam dotychczas np. ze Zmierzchu czy Pamiętników Wampirów.
Główna postać - detektyw Aleksander Kowalski miał już w swoim życiu wiele tożsamości. Wszystko zaczyna się od tego, gdy zostaje napadnięty na ulicy i pogryziony przez wampira w ciemnym zaułku. Od tej pory całe jego życie ulega zmianie. Musi przestawić swój tryb życia, zmienić dietę, nawyki, miejsce zamieszkania oraz swoje dane.
W fabułę wplecione zostały również motywy historyczne i wojenne co dodatkowo dodało autentyczności całej książce. Krzysztof Kotowski pisze powieści rozbudowane, wielowątkowe. Stopniowo wprowadza czytelnika w nastrój grozy i podnosi napięcie. Na samym początku wzbudza jedynie ciekawość, a potem zaczyna się prawdziwy rollercoaster emocji. Jest to moja czwarta książka tego autora i mogę stwierdzić, że Kotowski zdecydowanie ma swój styl, który potrafi przekonać czytelnika. Jego tytuły mogę kupować już w ciemno.
Myślę, że spokojnie każdy znajdzie w tej książce coś dla siebie, gdyż jest ona bogata w przeróżne motywy. Ale uwaga! Musicie lubić długie opisy - typowe dla Kotowskiego.
Kto już kiedyś czytał książkę Krzysztofa Kotowskiego, ten od razu pozna jego styl w "Trzech gościach w łódce plus wampir". Mogłabym nie patrzeć na okładkę i po kilku stronach już wykrzyknąć "to jest on!". Czytałam poprzednio "Kapłana", podobał mi się, zaskoczył, wywołam niemałe wrażenie, ale "Trzech..." jest chyba jeszcze lepsze. Wszystko dzięki głównemu bohaterowi, który jest (nie)typowym krwiopijcą.
Wielu pisarzy próbowało przerobić postać wampira na swoją modłę. Najczęściej, kiedy był to motyw raczej z przymrużeniem oka i osadzony w znanej nam współczesności, zupełnie to do mnie nie przemawiało. Główny bohater w tej powieści wypadł świetnie, został dobrze wykorzystany, potrafi i rozśmieszyć, i dać do myślenia, i porwać ku przygodzie. Stety lub nie, jak kto woli, nie na samym "nowoczesnym" wampiryzmie się tutaj skupiamy.
Autor nie potrafi usiedzieć w jednym gatunku, wierci się niemiłosiernie i potem nie wiadomo, czym zaskoczy nas kolejny rozdział. Komedia, romans, thriller, fantastyka, filozofia, historia - głowa mała, to wszystko miesza się tutaj ze sobą i razem tworzy jedną całość. Przygotujcie się na książkę dziwną, przy której akcja raz jedzie szybką kolejką górską, a raz wlecze się nóżka za nóżką. Powieść wypełnia również mnóstwo odniesień do innych dzieł literatury, żyjących lub historycznych postaci, wydarzeń itd. To sprawia, że każdy czytelnik, w zależności od jego doświadczenia, inaczej ten tytuł odbierze, co innego zapadnie mu w pamięć. Mnie utkwiła najbardziej urocza scena, w której kot Wolanda wchodzi do nowego domu głównego bohatera, obwąchuje najważniejsze miejsca, po czym siada i się obraża.
"Trzech..." to książka złożona i składająca się z paradoksów, jednocześnie pełna akcji i przegadana, surowa i romantyczna, poszatkowana i spójna. Wypowiedzi i teorie niektórych postaci mogą nas oburzyć, w innych odnajdziemy bratnie dusze. Spodziewałam się dziwności i dziwność dostałam. Polecam czytelnikom, którzy mają ochotę na coś innego niż zwykle. A nuż wam się spodoba i będziecie chcieli jeszcze więcej.