
Jak przystało na wybitnego matematyka, Profesor ma swoje dziwactwa. Pewnego dnia w progu jego domu pojawia się nowa gosposia z synem, nazywanym pieszczotliwie Pierwiastkiem. Wspólne życie pokaże, że znacznie łatwiej jest napisać skomplikowane równanie niż ułożyć relacje z drugim człowiekiem.
Językiem, który pozwoli im zbudować namiastkę rodziny, stają się matematyka i baseball. Ale swoją znajomość z Profesorem gosposia i Pierwiastek będą musieli odbudowywać równo co osiemdziesiąt minut?
Ukochane równanie profesora Yoko Ogawy zostało wyróżnione pierwszą w historii nagrodą Hon'ya Taisho, przyznawaną przez japoński kolektyw księgarzy. Ta kameralna opowieść do dziś pozostaje bestsellerem i jest jedną z najukochańszych powieści współczesnej Japonii.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: "W krainie tajfunów" Karolina Bednarz, Chmielna 12, 00-020 Warszawa (PL), adres e-mail: hello@tajfuny.pl
| Autor | Ogawa Yoko |
| Wydawnictwo | Tajfuny |
| Rok wydania | 2019 |
| Oprawa | miękka ze skrzydełkami |
| Liczba stron | 192 |
| Format | 13.0 x 20.0 cm |
| Numer ISBN | 978-83-9524-332-5 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788395243325 |
| Wymiary | 130 x 200 mm |
| Data premiery | 2019.07.07 |
| Data pojawienia się | 2019.06.28 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 406 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 52 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | 2 szt. na miejscu |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | 3 szt. na miejscu |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | 1 szt. na miejscu |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | 2 szt. na miejscu |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | 2 szt. na miejscu |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Nie jest łatwo rozmawiać o relacjach, o przeszłości, czy o zmaganiach dnia codziennego. A przecież każde z nich niesie ze sobą historię i kształtuje nasze życia — kształtuje nas. I to właśnie bohaterów tej konkretnej powieści łączą ze sobą troski, ulotność… ale i matematyka, która bądź co bądź na pierwszy rzut oka nie wydaje się być ich szczególnym spoiwem. Niezależnie jednak od tego, czy rozumiemy ją w mniejszym lub większym stopniu, tu okazuje się być czymś więcej niż tylko jedną z nauk ścisłych. Okazuje się być kluczem do zrozumienia ludzkich relacji.
Pewnego dnia w progu domu Profesora pojawia się nowa gosposia z synem, którego wybitny matematyk zaczął nazywać Pierwiastkiem. Z pozoru nowe życie w towarzystwie Profesora, jak i jego dziwactwa wydają się być ciężką przeprawą dla kobiety w trudnym momencie swojego życia, lecz z każdym dniem spędzonym u boku starca zdają się oni nawiązywać nić porozumienia. Relacja ta krążyć będzie wśród matematycznych równań, baseballu oraz każdych kolejnych osiemdziesięciu minut z życia Profesora.
A więc tak wyglądały poranki Profesora… Ubierał się, siadał na łóżku i czytał napisany przez siebie wyrok. Wyrok, który mówił, że nigdy się nie dowie, co śniło mu się wczoraj.
Nie zliczę ile dobrego słyszałam na temat „Ukochanego równania profesora”. Kiedy nakładem wydawnictwa Tajfuny w 2019 roku ukazała się ta powieść na polskim rynku wydawniczym, niemal cały internet oszalał na jej punkcie. Ta książka była wszędzie, a co było wszędzie — odpychało mnie od siebie. Długo zwlekałam nad jej przeczytaniem. Mimo wszystko w maju tego roku, gdy poszukiwałam ciekawych lektur w najbliższej księgarni obok domu, postanowiłam ją w końcu kupić. Niedługo później zauważyłam ją w aplikacji z audiobookami, więc zaczęłam czytać i słuchać synchronicznie. Zdziwiło mnie to, jak szybko wciągnęłam się w tę historię, a samo posiedzenie z lekturą u boku skończyłam jeszcze tego samego dnia. To była piękna, ale i smutna powieść.
Jeszcze jedną niezwykłą cechą jego wykładów było to, że nie unikał słów „nie wiemy”. „Nie wiemy” było kierunkowskazem do odkrycia nowej prawdy, a nie wstydliwym przyznaniem się do niewiedzy.
Wszystko zaczyna się bardzo prosto. Mamy trzy kluczowe dla fabuły postacie: Profesora, gosposię oraz jej syna. Każde z nich jest w istocie przedstawicielem innej grupy wiekowej, ma inne priorytety i skupia się na innych wyzwaniach życia codziennego. To, co jest tu kluczowe, to prostota przekazu skomplikowanej bądź co bądź relacji trójki bohaterów. Ich łączy matematyka, a ta o dziwo jest w tej książce naprawdę interesująca. Za jej pomocą autorka stara się opowiedzieć o tym, co ludzkie, ale i trudne do rozmowy. Opowiada ona o relacjach międzyludzkich. Wykorzystuje ona ją, by przekazać proste sygnały i złączyć losy postaci, by nakreślić koło wydarzeń, a to wspaniale tutaj współgra. Gdy myślę o tej książce po czasie, to coraz bardziej uświadamiam sobie, jak bardzo bohaterowie są prawdziwi, i przede wszystkim jak bardzo ta historia zapadła mi w pamięć. Myślę o niej jak o skończonym dziele literackim, w którym każdy element ma sens, a działania bohaterów są dobrze umotywowane. Autorka pokazuje jak bardzo ulotne są chwile, a pamięć krótkotrwała i robi to z dużą swobodą. Ta historia niemal emanuje prostotą i to w niej cenię chyba najbardziej — to, że w prosty sposób mówi o trudnościach losu, o zmaganiach codzienności i na pozór tak różnych od siebie ludziach z innych sfer. Jest to powieść wzruszająca, delikatna i ciepła, która nie potrzebuje pięknego poetyckiego stylu, by odebrać ją w ten sposób. Uważam również, że dużo można się z niej nauczyć — zrozumienia, pokory, czy też tego, że do szczęścia nie potrzeba wiele. Na pozór nawet to, czego nie rozumiemy, to czego nigdy nie staraliśmy się zrozumieć, może nieść ze sobą coś dobrego. „Ukochane równanie profesora” Y?ko Ogawy to powieść zostawiająca czytelnika z refleksją nad zawiłością relacji międzyludzkich, a także nad tym, by nie oceniać zbyt pochopnie drugiego człowieka, a spróbować go wysłuchać.
Ostatni zapamiętany sen przyśnił mu się wiele lat temu. Uświadamiał sobie, że sam nie wie, kim był i o czym myślał wczoraj, jakby „wczorajszy on” zapadł się pod powierzchnię czasu. I nigdy już się stamtąd nie wydostanie.
Spędziłam nad tą książką jeden wieczór i uważam, że wszechobecne zachwyty z jej powodu były uzasadnione. Bardzo mi się ta historia podobała i jestem przekonana, że na długo zostanie w mojej pamięci. Nie tylko na osiemdziesiąt minut. Z całego serca polecam każdemu niezależnie od pory dnia, humoru, pory roku. To lektura dobra na każdy dzień.
Bardzo spokojna książka. Wzruszająca, ciepła i smutna jednocześnie. Pod koniec łezka się w oku zakręciła. Historia, którą można odczytywać na różnych poziomach, dająca do myślenia. Czytelnicy łaknący wrażeń mogą szybko poczuć się znużeni. Chyba najlepszy możliwy prezent dla nauczyciela matematyki.
"Ukochane równanie profesora" przeczytałam dwa razy, za każdym razem zachwycając się historią profesora i sposobem jej opowiedzenia.
Książka jest niezwykle pogodna, mimo iż dotyka ważkich tematów. Odsłania także nieco inny świat matematyki.
Książka naprawdę świetna. Miło i przyjemnie się czyta. Aż mi się ciepło na sercu zrobiło, gdy sobie przypomniałam całą historię i bohaterów. Naprawdę polecam
Piekna ciepła książka, o relacjach trojga zupelnie roznych ludzi i ich przyjazni, bezinteresownym zainteresowaniu i zyczeniu dobra. 30 letnia gosposia, jej 10 letni syn i profesor matematyki, ktorego w wyniku wypadku pamiec ogranicza sie do 80 minut. Przyjazn zawierana i pielegnowana kazdego dnia od nowa, spojrzenie na piekno zwyczajnych momentow, prasowania obrusu na przyjecie urodzinowe, wyrabiania pierogów dla drugiej osoby, dzielenia sie i zarazania wlasna pasją. Piękna, czysta i dobra powiesc.