



X-Men nie zdążyli jeszcze pogodzić się ze śmiercią jednego ze swoich, a już grozi im kolejne niebezpieczeństwo. Złowieszczy Mister Sinister uparł się, by dać im więcej powodów do żałoby, i nie zawaha się zaatakować uczniów Xaviera nawet w ich własnym domu.
Tymczasem Rogue zostaje porwana, na scenę powraca Gambit, a na odległej wyspie magnat medialny Mojo transmituje brutalny program, którego główną atrakcją jest polowanie na mutantów. Czy to właśnie X-Men staną się jego następnymi gwiazdami?
Scenariusz napisał Brian K. Vaughan („Ex Machina”, „Runaways”, „Y – ostatni z mężczyzn”), a rysunki stworzyli Brandon Peterson („Era Ultrona”), Andy Kubert („Flashpoint”) oraz Stuart Immonen („All-New X-Men”, „Ultimate Spider-Man”). Album zawiera zeszyty „Ultimate X-Men” #46–57.
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Story House Egmont Sp. z o.o., ul. Inflancka 4c, 00-189 Warszawa (PL), adres e-mail: ksk@egmont.pl
| Autor | Brian K. Vaughan, Brandon Peterson, Andy Kubert, Stuart Immonen |
| Wydawnictwo | Egmont - komiksy |
| Rok wydania | 2022 |
| Oprawa | twarda |
| Liczba stron | 300 |
| Format | 17.0 x 26.0 cm |
| Numer ISBN | 9788328154506 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788328154506 |
| Data premiery | 2022.09.28 |
| Data pojawienia się | 2022.07.20 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 2 szt. (realizacja już jutro) |
| Dostępność w naszym magazynie | 0 szt. |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz 2026.08.22 |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz 2026.08.24 |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Nowy tom „Ultimate X-Men” to jednocześnie początek nowego runu w serii. Tym razem runu pisanego przez znakomitego Briana K. Vaughana, który, jak jego poprzednicy, na warsztat bierze wątki i postacie i przywraca je, ale na swój własny sposób, przez filtra własnej wrażliwości i podejścia. No i wychodzi mu świetna rzecz, którą docenia i fani „X-Men”, i nowi odbiorcy, którzy od „Ulitmate” chcieliby zacząć swoją przygodę z tymi bohaterami.
W życiu X-Men znów się dzieje. Niedawno stracili członka załogi, ważnego członka, a już muszą zmierzyć się z kolejnymi tragediami. Ktoś bowiem, pchany do działania przez Pana Apokalipsy, zabija kolejnych mutantów. Do tego porwana zostaje Rogue, wraca Gambit, a niejaki Mojo urządza polowanie na mutantów, które staje się prawdziwym show…
„Ultimate X-Men” to seria, która ma szczęście do świetnych scenarzystów. I ma też szczęście, że ci świetni artyści biorąc się za nią, nie zamierzają ciągnąć na siłę swoich historii. Zaczął ją Mark Millar, który już ma taki zwyczaj, że zrobi kilkanaście czy kilkadziesiąt zeszytów danego cyklu, ot póki ma na niego pomysł, i siada do innego projektu. Tu machnął niemal czterdzieści zeszytów, wliczając event „Ultimate War”. Po nim serią zajął się Bendis, który pracował jednocześnie nad „Ultimate Spider-Manem” i wycisnął z siebie 12 kolejnych zeszytów, a po Bendisie mamy Vaughana, który zostanie z nami na dwadzieścia kolejnych. Ten tom to pierwsza połowa z nich. Połowa zamknięta, złożona z trzech niezależnych właściwie opowieści, choć oczywiście stanowiących większą całość.
No i jest tu przede wszystkim akcja. I wprowadzanie nowych postaci, których w „Ultimate” jeszcze nie było, jak chociażby Mr. Sinister. To też powrót do bohaterów, którzy dotąd nie mieli okazji zabłysnąć, jak Gambit. No i błyszczą całkiem nieźle. Może akcja tych zeszytów jest dość typowa, trochę też wtórna względem np. „Ultimate Spider-Mana”, ale Vaughan prowadzi ją sprawnie, lekko i przyjemnie. W swoim stylu, w którym nie brak jakiejś świeżości wyciskanej z odgrzewanego kotleta, ale i po prostu talentu. Bo niby to było, niby to znamy, a jednak spod jego ręki wychodzi coś, co potrafi nas kupić i ująć, zabawić, a nawet zaintrygować, bawiąc się superhero, opowieścią akcji czy thrillerem. Nuta satyry też zresztą tu zagościła.
A graficznie jest równie dobrze. Bo Kubert, bo Immonen, bo nawet Paterson jest tu przyjemny. Wszystko w nowoczesnym na ówczesną chwilę stylu, z dobrym kolorem, dopracowaną kreską, klimatem, dynamiką widowiskowością. Miłe dla oka to wszystko, lepsze niż choćby tom trzeci, gdzie Andrews popisał się brakiem wyczucia materii, mniej spójnej od tomu poprzedniego, który w całości zrobił jeden rysownik, ale i tak jest bardzo dobrze. Edytorsko też.
No to polecam, bo warto. Jako ciąg dalszy, jako samodzielna historię, jako coś dla fanów X-Men – tych nowych i tych, którzy od dawna tkwią w świecie mutantów. Oby Egmont zdecydował się na jeszcze parę tytułów z tej linii, choćby „Ultimates”, bo są tego absolutnie warte.