
Pasjonująca wizja science fiction, w której rasy ludzkie i obce w obliczu nieuchronnego konfliktu odkrywają oszałamiającą prawdę o swoim wszechświecie.
W galaktyce szaleje wojna. Miliardy zginęły, dalsze miliardy skazano na zagładę. Księżyce, planety, nawet same gwiazdy czeka brutalne unicestwienie, co gorsza – przypadkowe. Idirianie walczyli za swą Wiarę, Kultura – za swoje moralne prawo do istnienia. Zasady zostały zagrożone. Kapitulacja nie wchodziła w grę.
Wewnątrz kosmicznego konfliktu trwa indywidualna krucjata. Głęboko w legendarnym labiryncie na jałowym świecie – Planecie Martwych – niedostępnym dla śmiertelników spoczywa zbiegły Umysł. Poszukują go zarówno Kultura, jak i Idirianie. Los sprawił, że metamorf Horza z barwnym zespołem nieprzewidywalnych najemników, ludzi i maszyn, znalazł Umysł, a z nim własną zagładę…
„Banks to fenomen... Szalenie popularny, nieustraszenie twórczy”.
– William Gibson
„Porywająca, ekscytująca i niepozbawiona humoru... Prawdopodobnie najlepsza powieść, jaką dotychczas napisał!”.
– „New Scientist”
„Banks napisał na nowo libretto dla całego gatunku space opera”.
– „The Times”
Podmiot odpowiedzialny za bezpieczeństwo produktu: Zysk i S-ka Wydawnictwo S.J., Wielka 10, 61-774 Poznań (PL), numer telefonu: 616706619, adres e-mail: sekretariat@zysk.com.pl
| Autor | Iain Banks |
| Wydawnictwo | Zysk i S-ka |
| Rok wydania | 2019 |
| Oprawa | twarda |
| Liczba stron | 568 |
| Format | 14.5 x 20.5 cm |
| Numer ISBN | 978-83-8116-633-1 |
| Kod paskowy (EAN) | 9788381166331 |
| Wymiary | 145 x 205 mm |
| Data premiery | 2019.06.25 |
| Data pojawienia się | 2019.06.11 |
| Dostępna liczba sztuk | |
|---|---|
| Dostępność całkowita | 5 szt. |
| Dostępność w naszym magazynie | 5 szt. (realizacja jeszcze dzisiaj) |
Dostępność w punktach Bonito![]() |
|---|
| ul. Staromiejska 6 (50 m od Rynku) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Pokoju 67 (wyspa w centrum handlowym M1) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Batorego 15B (przecznica od ul. Karmelickiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Dobrego Pasterza 122 (Prądnik Czerwony) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Josepha Conrada 79 (obok stacji BP) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kluczborska 17 (przy pętli "Krowodrza Górka") | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Kobierzyńska 93 (osiedle Ruczaj-Zaborze) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Marii Dąbrowskiej 17A (50 m od CH Czyżyny) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pawia 34 (blisko Galerii Krakowskiej) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Pilotów 2E (300 m od ronda Młyńskiego) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wielicka 259 (wyspa w Galerii Mozaika) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Wysłouchów 3 (Kurdwanów) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| ul. Zakopiańska 62 (Park Handlowy Zakopianka) | Zamów i odbierz jeszcze dzisiaj |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 51 (skrzyżowanie z ul. Płaskowickiej) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Komisji Edukacji Narodowej 88 (Ursynów - metro Stokłosy) | Zamów i odbierz już jutro |
| al. Niepodległości 54 (przy stacji metro Wierzbno) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Chmielna 4 (50 metrów od ul. Nowy Świat) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Czapelska 48 (200 m od ronda Wiatraczna) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Kondratowicza 37 (blisko Szpitala Bródnowskiego) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Żeromskiego 1 (przy stacji metra Słodowiec) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Plac Grunwaldzki 25 (w budynku Grunwaldzki Center) | Zamów i odbierz już jutro |
| ul. Ruska 2 (przy Placu Solnym) | Zamów i odbierz już jutro |
Darmowa dostawa już od 199,00 zł
Wspomnij Phlebasa jest to pierwszy tom dziesięciotomowego cyklu Kultura, opowiadającego o humanoidalnej anarcho-komunistycznej cywilizacji zamieszkującej znaczną część galaktyki. Książkę czyta się lekko i przyjemnie, choć czasami autor za bardzo stara się o czymś opowiedzieć i w efekcie otrzymujemy przydługie akapity ciągłego tekstu, często pomiędzy emocjonującymi scenami potyczek, pościgów i ucieczek. W związku z tym informacje, jakie autor chciał przekazać czasami giną w natłoku kolejnych wydarzeń. Dlatego z początku można poczuć się lekko przytłoczonym nadmiarem opisów wydarzeń, historii różnych cywilizacji - ich rozwoju, ustroju, czy podbojów. Jednak z czasem wszystko zaczyna układać się w spójną całość i można cieszyć się z niezwykle różnorodnego wszechświata, jaki powołał do życia Banks. Autor zawarł w powieści również wiele pytań, na które muszą odpowiedzieć bohaterowie - o cel istnienia, jaki jest sens prowadzenia wojny i wiele innych. Jednak znów ich znaczenie gdzieś po drodze umyka i na pierwszy plan wysuwają się przygody Horzy i jego towarzyszy.
Główny bohater, Horza jest postacią bardzo złożoną, która potrafi nas wielokrotnie zaskoczyć i trudno ją jednoznacznie ocenić. Nie waha się zabić, aby zrealizować swój cel, ani podszyć się pod kogoś, żeby coś zdobyć, a jednocześnie nie obca jest mu miłość i współczucie. W książce został ciekawie wykreowany, choć niełatwo go poznać. Dzięki temu przez całą książkę uważnie śledziłem jego losy i byłem bardzo ciekawy, czy uda mu się odnaleźć Umysł i wyjść cało ze wszystkich opresji. Oprócz Horzy, w książce spotkamy jeszcze kilkoro innych postaci, z którymi główny bohater podróżuje i przeżywa kolejne przygody. Są oni całkiem dobrze i ciekawie wykreowani, choć autor nie poświęca im tak dużo czasu jak Horzy, co ma też swoje uzasadnienie w fabule.
Na samym końcu książki Banks zawarł kilka dodatków, w których opisuje dokładnie przebieg wojny Idirian z Kulturą, jak to wyglądało z perspektywy obu stron i jaki był wynik tego starcia. Dodatkowo autor zamieścił również informacje, co stało się z bohaterami po zakończeniu książki. Dlatego odradzam zaglądanie na koniec, inaczej można natknąć się na duże spojlery. Przyznam, że byłem tym dodatkiem dość mocno zaskoczony, ponieważ spodziewałem się, że autor w dalszych tomach będzie kontynuował historię z pierwszego tomu, ale jednak nie. A z tego co zdążyłem się zorientować, poszczególne tomy są dość luźno ze sobą powiązane i ich fabuła w mniejszym lub większy stopniu dotyczy Kultury.
Wspomnij Phlebasa jest przyjemną, rozrywkową powieścią science-fiction stylizowaną na space operę, choć niepozbawioną wad. Nie żałuję czasu spędzonego z tą książkę, ale wnosi ona nic nowego do gatunku i jest po prostu dobrą i niewymagającą książką.
hrosskar.blogspot.com
Wydawnictwo Zyk i S-ka co jakiś czas raczy nas wznowieniami mniej lub bardziej klasycznych dzieł literatury fantastycznej. Czasem są to książki rewelacyjne, czasem na kolana nie powalają, zawsze jednak warte są poznania i wyrobienia sobie zdania na ich temat. Najnowsza publikacja tego typu, pierwotnie wydana w 1987 roku space opera „Wspomnij Phlebasa”, leży gdzieś pomiędzy. To w końcu niezła, przyzwoicie napisana przygodowa lektura, pozbawiona większej głębi, ale dobrze sprawdzająca się jako czysta rozrywka w kosmicznych klimatach.
Był sobie raz okręt fabryczny, który, wiedząc, że już wkrótce zostanie zniszczony, postanowił zostawić coś po sobie i zbudować statek. Statek nie był cudem techniki, złożony z fragmentów przeróżnych jednostek bojowych, nie miał nawet nazwy, a jedynym w pełni sprawnym jego elementem był niewykształcony Umysł. To właśnie w Umyśle okręt pokładał oczekiwania i miał nadzieję, że statek zdoła go dostarczyć w jakieś bezpieczne miejsce.
Główna część historii dzieje się w trakcie wyniszczającej kosmos wojny między Idirianami a Kulturą – pomiędzy wiarą a prawem do istnienia. Obie strony konfliktu pożądaj Umysłu, który starają się odnaleźć i zdobyć. Problem w tym, że ten znajduje się na świecie Schar, gdzie żadna z nich nie ma wstępu. W całą sprawę zmieszany zostaje zmiennokształtny Horza, który może mieć szansę dostania się na planetę. Nie wie jeszcze w jakie szalone i niebezpieczne przygody właśnie się wplątał i czym to wszystko może się zakończyć…
„Wspomnij Phlebasa”, pierwsza część dziewięciotomowego cyklu „Kultura”, to dziecko swoich czasów. Co prawda autor pierwszą jej wersję napisał dużo wcześniej i dopiero pod koniec lat 80. XX wieku przerobił na wersję, jaką możecie czytać teraz, jednak nie zmienia to faktu, że mamy tu do czynienia z takim książkowym odpowiednikiem Kina Nowej Przygody. Złożonym z klisz, zaludnionym prosto skrojonymi bohaterami – swoistymi twardzielami, wrzuconymi w wir niezwykłych, spektakularnych wydarzeń. Większej głębi tutaj nie ma, jest za to konkretna porcja dobrej rozrywki. Wcale przy tym nie głupiej, o czym warto pamiętać.
Jest jednak pewna rzecz, której brak odczułem w trakcie lektury dość wyraźnie. Ponieważ Kino Nowej Przygody (a właściwie szeroko pojęte kino końca lat 80. i 90., bo akurat to określenie jest tworem wymyślonym w Polsce) charakteryzowało się także nonszalancją i humorem, wyraźnym nawet w poważnych tematycznie produkcjach, spodziewałem się, że to samo dostanę i tutaj. Niestety, dowcip wypada akurat dość blado i poważnie. Na szczęście cała reszta, łącznie z naprawdę przyjemnym w odbiorze stylem, który dostarczył mi sporej pożywki dla wyobraźni, zrekompensowała ten brak.
W ostatecznym rozrachunku „Wspomnij Phlebasa” to naprawdę dobra książka. Rzecz warta polecenia miłośnikom gatunku, nawet jeśli tematyka kosmicznych wojen i space opary – podobnie jak mnie – bardziej odrzuca, niż zachęca i mam nadzieję, że Zysk wznowi kolejne tomy.